5 tyg. po ślubie

19.07.14, 12:41
Dziś mija dokładnie 5 tyg mojego małżeństwa, a ja jestem nieszczęśliwa...jednym z powodów mojego załamania jest brak pracy (nie pracuje od ślubu), kolejnym fakt, że mieszkamy u teściów, potrzeba wakacji, jeszcze coś bym mogła dopisać...mąż przychodzi z pracy coś zje, zajmuje się swoimi sprawami a ja cały czas siedzę sama w domu i albo pójdę na spacer, albo poczytam coś albo pojadę do mamy (staram się wychodzić jak teście są w domu)...namawiam go na jakiś wypad weekendowy to mówi, że nie mamy pieniędzy na to, bo czeka nas remont, ja to rozumiem, ale czy naprawdę te przykładowo 300 zł zaważy na naszym remoncie tak, że nie odbędzie się?
U teściów mieszkamy, bo w naszym mieszkaniu musimy zrobić remont...przy dobrych wiatrach przeprowadzimy się na swoje dopiero w połowie września...
Proponuje mężowi jakiś wypad, czy inne rozrywki to jedyne co on uważa to wyjście do kina, a ja chcę pojechać nad wodę, chcę pobyć na świeżym powietrzu, jak coś zaproponuję to usłyszę, że za dużo wymagam i wymyślam...
Seks mogę zapytać co to jest, kochamy się 1-2 razy w tygodniu a przed ślubem kochaliśmy się często, jak pytam dlaczego tak się dzieje to słyszę, że jest zmęczony, że jest za gorąco etc, ale nie jest zmęczony aby pójść na siłownie, czy pograć w te swoje gry? Chciałabym być już matką mój mąż póki co nie chce słyszeć o dziecku...
Powiecie, że mam poszukać sobie jakiegoś zajęcia, zgoda, ale jakiego, jak nie mam kasy...
Wiem, że to co napisałam nie jest ze sobą spójne, ale jestem zła, załamana...Nie wiem czego oczekuje, dobrego słowa może, rady...
    • jlory Re: 5 tyg. po ślubie 19.07.14, 18:06
      Skoro czeka was remont to szukaj pracy , a nie mysl o rozrywkach .
    • b12song Re: 5 tyg. po ślubie 20.07.14, 16:42
      Witaj!
      Z opisu wydajesz się młodą, ambitną i pełną zapału osobą. Może nie jesteś jeszcze gotowa na małżeństwo? Nie osądzam cię, po prostu takie wywarłaś na mnie wrażenie.
      Uśmiechałam się czytając ten fragment : " jak pytam dlaczego tak się dzieje to słyszę, że jest zmęczony, że jest za gorąco etc, ale nie jest zmęczony aby pójść na siłownie ". Zachowujecie się jakbyście się zamienili miejscami, ten twój facet potrzebuje kopniaka zachęty.
      Jesteś jego żoną, zmobilizuj go! Zawsze według mnie rozmowa z ukochanym to najlepsze wyjście to, albo seks.
      Jeżeli peszy cię rozmowa lub normalnie nie chcesz jej staraj się złapać z nim wspólny język.
      Co on lubi, czego potrzebuję? Oczywiście nie staraj się być jego służącą czy coś w tym stylu. Pokaż mu że po ślubie też ma się starać.
      Współczuję teściów w domu, to wielkie zło. Na Twoim miejscu też bym starała się ich unikać.
      Piszesz że nie masz dość pieniędzy na przyjemności, wcale nie musisz ich mieć dużo. Wystarczy parędziesiąt złotych. Wyjdź z koleżankami, złap za dobrą lekturę, znajdź hobby.
      Zapytałaś jakiego hobby,jakie zajęcia. Niestety nie znam Cię ani trochu i nie jestem w stanie stwierdzić co było by dla ciebie dobre.
      Poszukaj też pracy, nie będziesz musiała prosić się męża o wszystko. daj mu przykład że pomimo obowiązków w pracy masz chęci na zabawę!
      Co do dziecka, proszę nie decyduj się na nie teraz. Nie po tak krótkim czasie po ślubie. Twój facet nie ma czasu na ciebie, co dopiero na malucha w domu.
      Przemyśl to wszystko. Mam nadzieję że to przeczytasz i dasz znać jak się mają sprawy.
      Pozdrawiam,
      B12song
      • elle212 Re: 5 tyg. po ślubie 20.07.14, 20:59
        B12song dziękuje za mądry wpis...przemyślę parę spraw i pewnie dojdę do wniosku, że masz rację...
        Już taka młoda nie jestem, ale do starych też nie należę :D Jestem ambitna, mam wrażenie, że aż za bardzo i pewnie i to mnie gubi...z mężem znamy się od 4 lat, zaczęliśmy od przyjaźni, miłość pojawiła się z czasem, pewnie część osób mnie zje, bo powie mi, że przyjaźń z mężczyzną jest niemożliwa oraz, że to nie miłość tylko przyzwyczajenie...
        Masz rację on potrzebuje kopniaka, mobilizacji, bo tak to my będziemy żyć do 50stki.
        Od teściów stara się "uciec" jak się tylko da...

        • b12song Re: 5 tyg. po ślubie 20.07.14, 21:47
          Cieszę się że odpisałaś. Wiem że na forach jest bardzo trudno dostać mądre odpowiedzi ponieważ ludzi nie poruszają problemy innych. Jeżeli dojdziesz do wszystkiego i ułożysz sobie sprawy lub będziesz potrzebowała rady pisz a chętnie odpiszę.
          Pamiętaj ambicja cię nie może stracić, to dzięki niej mamy jakieś plany i marzenia. Bez ambicji nie mogłabyś być sobą. Mąż jest od tego żeby wspierał Twoje plany, a nie je tłumił. Walcz o swoje Kochana, Twoje potrzeby są równie ważne jak jego.
          Z pozdrowieniami,
          B12song
          • elle212 Re: 5 tyg. po ślubie 22.07.14, 17:13
            Idź po pracy! Łatwo się mówi, bo praca leży na ulicy, każdy z otwartymi rękami na mnie czeka!
            Marzę, aby iść do pracy, nie znoszę siedzieć na pupie i nic nie robić! Szukam pracy, tak, aby ją znaleźć...jestem po studiach, skończyłam dwa kierunki teoretycznie dwa chodliwe, że tak to określę, więc liczę, że coś znajdę...
            Nie należę do kobiet, które po ślubie uważają, że mają być utrzymanką męża, boli mnie to i wkurza, że jestem teraz na jego utrzymaniu, nie mogę sobie pozwolić na jakieś moje widzi mi się przy zakupach czy coś...zaraz padnie pytanie czy nie mam oszczędności, mam, ale przecież nie rozwalę pieniędzy na nową sukienkę, bo bez nowej kiecki mogę się obejść jeśli nie pracuję...
            Pracę straciłam, bo nie wygrałam konkursu na to stanowisko, konkurs "wygrała" znajoma pani dyrektor...miałam obiecaną pracę w tej firmie na innym stanowisku, ale nie wyszło, nie będę rozpisywać się tu dlaczego...
            Przed ślubem z mężem spędzaliśmy dużo czasu wspólnie, jeździliśmy nad tą nieszczęsną wodę czy spędzaliśmy czas w inny sposób...zmieniło się to dopiero po...
            • marcinm31 Re: 5 tyg. po ślubie 16.08.14, 20:56
              Niestety, jest tak że często kobiety są ślepe przed, lub myślą że facet się zmieni po - ale tylko na lepsze. A prawda jest taka, że mężczyźni (należałoby użyć słowa ludzie, bo kobiety nie odbiegają od tej zasady) po ślubie sobie odpuszczają (już jest moja, wiec nie ma sensu się wysilać), albo trwają w swych „złych” nawykach. Kluczem jest dobranie się pod względem podobnego stylu życia, spędzania czasu, przekonań... Jeśli facet grał, dajmy na to w „Wiedźmina” w narzeczeństwie, i lubił towarzystwo kolegów z siłowni, to to się nie zmieni – czym skorupka za młodu (to i tak łagodna „skaza” – mnóstwo pań się dziwi, ze małżonek pije po ślubie, a nie pamiętają że przed od kieliszka nie stronił…). Jeśli jest sknerą to sknera będzie, a jak nie chciał mieć dzieci to będzie robił wszystko żeby one się pojawiły wtedy kiedy on zachce (determinizm biologiczny mężczyzny działa zupełnie inaczej niż kobiety - nie zmusza go do ścigania się z czasem, ojcem można zostać grubo po pięćdziesiątce – inna sprawa jeśli chodzi o sens takiego ojcostwa)… jeśli w ogóle (czasy mamy jakie mamy – demografia leży i nie widać szans na jakiś progres).
              Jedyną Twoją szansą jest zająć się sama sobą. Po pierwsze znaleźć prace (wszyscy Ci to radzą więc się powtarzam, ale to naprawdę jedyne wyjście), co poprawi Twoje samopoczucie (samo ocenę), ale sprawi że zyskasz w oczach męża i jego rodziny (bezrobotna bezdzietna synowa – czarno to widzę w dłuższej perspektywie). Po drugie realizować własne pasie, zagospodarować czas wolny własnymi zainteresowaniami – jeśli nie macie wspólnych, to wyegzekwuj swoją autonomię. Co stoi na przeszkodzie żebyś chodziła sama do kina, muzeum, pojechała z koleżanką do na wycieczkę… Jedynie finanse – a więc poszukaj pracy, przecież żadna praca nie hańbi. Jeśli chcesz być partnerką w związku to musisz zarabiać, w przeciwnym razie będziesz na drugim planie.
              Trzymam za Ciebie kciuki – głowa do góry. Zobaczysz - uda się!
    • horpyna4 Re: 5 tyg. po ślubie 22.07.14, 09:15
      Pytasz o rady, ale na najważniejszą radę jest już trochę za późno. Bo powinna być udzielona przed ślubem.

      Mało kto zdaje sobie sprawę, że podstawowym kryterium w wyborze męża/żony powinny być podobne preferencje odnośnie spędzania wolnego czasu. Nie jest dobrze, kiedy jedno lubi siedzieć w domu, drugie w pubie. Albo jak jedno kocha wakacje w hałaśliwym kurorcie, a drugie na odludziu. No i oczywiście naprawdę udany związek może być tylko wtedy, jeżeli macie podobne poczucie humoru i śmiejecie się z tych samych dowcipów.

      Pewnie wyda Ci się to wszystko nieważne i po prostu głupie, ale to sama prawda. I przypadkiem nie planuj od razu dziecka, bo to może być katastrofa - oddalicie się od siebie jeszcze bardziej. Najpierw musicie bardziej się zgrać.

      Tak przy okazji - dlaczego nie pracujesz od ślubu? Bo jeżeli zmieniłaś miejscowość na taką, że masz za daleko do poprzedniej pracy, a w tej miejscowości trudno o pracę, to jestem w stanie zrozumieć. Ale wiele kobiet wychodzi za mąż po to, żeby być na utrzymaniu męża nawet wtedy, kiedy nie zajmują się dziećmi i nie mają żadnych zajęć. Często zresztą to właśnie mężowie nie życzą sobie, żeby żona pracowała zawodowo, tylko została osobistą służącą i kucharką; w takie związki nie należy się pakować.



    • marz12ka Re: 5 tyg. po ślubie 22.07.14, 11:47
      idzź do pracy zamiast bezczynnie siedziec w domu czas zleci szybciej a i kasa bedzie na wekendowe wypady nad wode, moze masz przerost ambicji co do szukanej pracy ale teraz takie czasy ze trzeba brac co sie nadarzy moze sprzedawczyni gdzies w pobliskim sklepie a w miedzy czasie szulaj czegos lepszego a takie siedzenie w domu i czekanie na cud to nie jest dobry sposób , praca , praca jeszcze raz praca to doskonały sposób na Twoje kłopoty ;)
    • barbasia017 Re: 5 tyg. po ślubie 29.07.14, 17:03
      Sądzisz, że mąż też jest szczęśliwy? Ledwie obrączkę założył, a już chcesz go obarczyć rodziną.
      Skoro teraz nie możesz znaleźć pracy, wyobraź sobie co będzie po urodzeniu dziecka. Życie z jednej wypłaty usłane różami raczej nie bywa. Skoro już teraz mąż podważa sens niektórych wydatków, to przy maluchu dopiero będzie się działo.

      Znajdź pracę, z dzieckiem poczekajcie, dotrzyjcie się. W sferze seksu też się poprawi ( może przeraziła go perspektywa ojcostwa w tej chwili). Warto mieć swoje dochody, być niezależną.
      I od tej chwili nie ma, że ty jesteś na coś gotowa. WY MACIE BYĆ GOTOWI. Jak facet czegoś nie chce, to nie chce. Żebyś kiedyś nie pisała skarg w stylu: on nic nie robi w domu, nie pomaga, nie angażuje się, olewa. Ty też byś tak zareagowała, gdyby zrobił coś, czego nie chcesz, np kupił sportowy samochód, a mając rodzinę, bardziej przydatne byłoby kombi.

      Bardzo mądra rada horpyny4 - przed ślubem trzeba wszystko ustalać, później są już tylko pretensje.
    • jazdradzana Re: 5 tyg. po ślubie 30.07.14, 15:31
      Spróbuj robić coś co Cię interesowało przed ślubem i związkiem. No chyba, że tylko i wyłącznie imprezowałaś...
      zdradzana.blogspot.com
Pełna wersja