Porno i koleżanka ...

03.08.14, 19:11
Proszę o postronne opinie na temat zaistniałej sytuacji.

Związek 10 letni, od 2 mieszkamy razem a od dwóch miesięcy jesteśmy po ślubie.
Partner przez ten okres z różną częstotliwością oglądał XXX, na początku w ogóle nie było to dla mnie zauważalne.
Później był okres kiedy to zauważyłam i jak zobaczyłam ilości filmów na jego komputerze to skasowałam całą kolekcję i zabraniałam.
Wreszcie przyszedł okres akceptacji przeze mnie, starałam się zrozumieć, że każdy facet tego potrzebuje ale wszystko pod warunkiem że nie będzie to miało negatywnego wpływu na nasze życie seksualne.
Ale przez ostatnie miesiące coś się zmieniło- ona stał się w moim mniemaniu pornoholikiem. Ja rozumiem raz na jakiś czas sobie pooglądać, ale on potrafi godzinami siedzieć i ściągać zdjęcia/ filmy. W domu na każdej karcie SD czy pamięci USB znalezionej przez mnie odkrywam kolejne zbiory.
Ale nie o tym chciałam :) dziś miałam trochę czasu więc postanowiłam zrobić porządek na swoim laptopie do którego ma dostęp. I oprócz ponad 50 GB XXX znalezionych w ukrytych folderach w jednym w śród nich był folder z powybieranymi zdjęciami mojej dobrej koleżanki z jej wieczoru panieńskiego. Zdjęcia te są z przed dwóch lat miałam u siebie na dysku, nigdy ich jemu nie pokazywałam, a wręcz przeciwnie nie chciałam żeby je oglądał. Wiadomo jak na panieńskim był alkohol itd. W każdym bądź razie z tego folderu powybierał sobie zdjęcia z nią w roli głównej, była ubrana w krótką sukienkę i na zdjęciach wybranych przez niego albo się wypina, albo jest z otwartą buzią i bananem w ręce czy na jednym nawet że tak powiem w prost leży rozkraczona na plaży (robiła orła- było to jedne z zadań panieńskich).
Zszokowałam się jak to zobaczyłam bo uważam że to już przegięcie. Nie rozumiem jego postępowania i myślę że będąc kobietą nie jestem w stanie zrozumieć.
Dla niego nie ma problemu wielkiego, przeprosił, powiedział żebym o skasowała, a później w pół żartach żebym wyznaczyła jemu pokutę i on problemu nie widzi.
Nie wiem czy ja przesadzam, ale bardzo mnie to dotknęło.
A wy co sądzicie ? dla faceta laska to laska i nie ważne cy koleżanka ? Czy jednak to już chore?
Nie wiem co mam robić :(
    • horpyna4 Re: Porno i koleżanka ... 04.08.14, 16:03
      Nie rozumiem. Myślisz, że zabranianie czegokolwiek jest skuteczne? Przecież skoro nie odpowiadało Ci takie zachowanie faceta, to trzeba było od niego odejść - tego kwiatu jest pół światu. I nie jest prawdą, że "każdy facet tego potrzebuje".

      Poza tym nie należy grzebać w cudzych laptopach, komórkach itp. Oboje jesteście siebie warci.
      • piczka87 Re: Porno i koleżanka ... 04.08.14, 18:48
        Większość facetow lepiej ?
        Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć i nie ma związków i ludzi idealnych.
        A grzebanie w cudzych laptopach to jedno a korzystanie wspólnie ze sprzętu to co innego.
      • speedboat8 Re: Porno i koleżanka ... 20.10.14, 20:13
        Niezupelnie masz racje.Oczywiscie ze nie kazdy facet tego potrzebuje ale jest grupa facetow "super-wzrokowcow" maja nawet okreslenie w seksuologii klinicznej "Voyerisci( ogladacze) .Im to jest potrzebne dla zwyklego laskotania centrow seksu w mozgu,ale tylko laskotania,niekoniecznie polaczonego z wytryskie,Kobieta lubi patrzec na ladne kobiety a oni lubia tez patrzec tylko przyjemnosci maja inne.
        Autorka powinna zaakceptowac fakt ze mam meza voyera :) i od czasu do czu zrobic mu wlasny strip-tease z fajna bielizna i roznymi dziwnymi figurami -wygieciami.Ja bym porozmawial z nim o czyms takim we wlasnym gronie. skoro jej przeszkadza. Te sparwy dla faceta zupelnie nie maj znaczenia,to nie narkotyk choc przypomina bo w czasie ogladania wyzwalaja sie od tego laskotania seritonina i dopanina zwane hormonami szczescia ale mozna sie bez nich obejsc pod warunkiem ze bzykanko z wyrozumiala zona dostarczy wiekrzych emocji.A wiec autorka powinna sie postarac :) i piekna oprawe sceniczna np w naturze ,nad jesiorem.przy ognisku itd co podpowie wyobraznia :)
        • falowod Re: Porno i koleżanka ... 03.11.14, 09:13
          Warto by sie tez zastanowic nad kontrolowanymi okresami absencji seksualnej za obopulna zgoda oczywiscie.Trzeba eksperymentowac we dwoje ze swoimi wspolzyciem.Trzeba znalezc jajkis poziom rownowagi miedzy partnerami. Np umawiamy sie ze zmiast bzykac sie codziennie bedziemy to robic np co 2gi lub 3ci dzien :).Jak za czesto seksimy sie to tez nie zdrowo bo napiecie seksualne musi osiagnac zawsze pewien poziom aby byl "wysoki poziom odlotu"potem Wtedy sie go lepiej pamieta i dostarcza wiekrzej satysfakcji..Jak zas codziennie to staje sie monotonny a wiec i nudny.. W kazdym razie warto pozrozmawiac na luzie i n ie pozwalac pod zadnuym pozorem aby stalo sie to momentem "wyrzutow" czy wartosciowania partnera.To dosc delikatny moment bo kazdy partner wtedy staje sie nadwrazliwy :) i tzreba naparwde umiec dobierac slowa aby nie zranic drugiej strony.
    • marcinm31 Re: Porno i koleżanka ... 16.08.14, 21:36
      Lepiej uważaj na tą koleżankę od „orła” - przyjaciółki najskuteczniej odbijają mężów, a jeśli taki zainteresowany…
    • kocham.koty Re: Porno i koleżanka ... 05.09.14, 04:44
      Szczeże? Chyba cos w związku jest nie tak. Brak zaufania i rozczarowanie rzeczywistością i ucieczka do wyimaginowanego świata rozkoszy. Jeżeli go nie powstrzymasz to pójdzie do agencji. Może powinniście sobie odpocząć i nie zamiatac tego pod dywan. Pomóż mu, bo sama widzisz że ma problem z uzależnieniem, a każde jedno może rozbić nawet idealny związek.
    • kraina_lodu Re: Porno i koleżanka ... 21.09.14, 08:40
      Ile Ty masz lat?16?

      myslenie rodem z kościoła katolickiego....


      dramat.....uprawiałaś kiedyś seks z facetem czy tylko swoim palcem?
    • klaudka_mala Re: Porno i koleżanka ... 30.09.14, 13:23
      Nie wiem, ja osobiście tego nie rozumiem. Jestem 3 lata po ślubie i nie ukrywamy przed sobą zupełnie nic (a przynajmniej jeszcze się nie wydało żeby mąż coś ukrywał:D). Jeżeli mąż ma ochotę obejrzeć sobie pornosa, to zwyczajnie to robi. Ba! Czasem chce go obejrzeć ze mną - co też uważam że w granicach rozsądku nie jest złym pomysłem.

      Może powinniście zwyczajnie, usiąść przy stole i pogadać. Bez ukrywania, szpiegowania, przeszukiwania i odpuścić sobie podchody czy inną dziecinadę.

      Poza tym - może zamiast skupiać się tylko na sobie i na tym jak TOBIE się bardzo nie podoba, że ogląda, a że ma zdjęcia a że to a że tamto, to zastanów się DLACZEGO tak jest. Czy wszystkie jego potrzeby są zaspokajane w związku? Czy jest szczęśliwy? Czy może z Tobą o wszystkim porozmawiać? Czy może Ci powiedzieć o wszystkich swoich potrzebach bez obaw, że zostanie wyśmiany albo że mu "zabronisz"?

      Większość zdrad nie wynika z tego, że facet/kobieta jest zły/zła z charakteru. Do zdrady ludzie posuwają się, ponieważ ich podstawowe (właściwe im) potrzeby nie są zaspokajane.
      • speedboat8 Re: Porno i koleżanka ... 20.10.14, 20:19
        Sluszna uwaga i rady :) Popieram cie!
        Moze i tak byc ze cos mu malenkiego brakuje do tego aby autorka byla dla niego gwiazda porno :)
        Cos mi sie wydaje ze autorka jak pies ogrodnika :) Moe ta molezanka ja zaniepokoila ale jesli jest ona wyrozniona i te pareset GB pornoli to nie ma stachu:) byla " jedna z wielu" w tej masie :)
Pełna wersja