Dodaj do ulubionych

Jak to robicie?

04.09.04, 17:43
Jak wygląda Wasz dzien codzienny?Pracujecie uczycie sie czas spedzacie w domu
czy poza nim?Jakie macie obowiązki młode mezatki(ma na mysli rowniez te
zwiazane z prowadzeniem domu) i czy sie z nich wywiązujecie ?I jak to robicie
ze pracując macie czas na zajmowanie sie domem ba dziecmi i czas na
przyjemnosci ijeszcze tak swietnie wyglądacie??????
Obserwuj wątek
    • beniamina Re: Jak to robicie? 04.09.04, 20:29
      staramsię wywiązywać ale bez [przesady. Najczęsciejnp w przypadku obiadów
      staram się robić go z mężem. Jeżeli po pracy widzę, zę mój mąż się kładzie
      mówię, ze widocznie nie jest głodny i również się kładę (ale nie zawsze). Na
      pewno nie daję się zapędzić do kuchni
      • kokosia1 Re: Jak to robicie? 04.09.04, 21:35
        Ja czyli Kokosia :) pracuję jako nauczycielka i wbrew powszechnym opiniom czasu
        wolnego mam niewiele, dorabiam sobie również w biurze tak ze i na to parę
        ładnych godzin trzeba poświęcić. Staram sie sprzątać w miarę na bieżąco, a raz
        w tygodniu robimy z mężem solidne porządki, jeśli chodzi o obiadki zawsze coś
        ciepłego na stole jest , jeśli nie zaraz po pracy to wieczorkiem i czasami są
        to gotowe produkty tylko odgrzewane. Na rozrywki zostają nam od czasu do czasu
        weekendy, albo jeszcze rzadziej wieczorki. Staram się dbać o siebie,zeby w
        pracy jako tako wygladć, ale czasami w tej sprwie też ogarnia mnie lenistwo, na
        basen wybieram sie już z 3 miesiące i jeszcze nie udało mi sie zmobilizować.
        Chyba sumienie odpowiedziałam na wszystkie pytanka:)
        • dr_tusia Re: Jak to robicie? 05.09.04, 13:10
          Na razie mam to szczescie, ze sa studenckie wakacje, chociaz mam praktyki w
          szpitalu w sasiednim miescie, wiec i tak musze wstawac rano i dojezdzac /nie
          mamy samochodu/ i wracam popoludniami. Do piatku jeszcze musialam sie uczyc o
          kobylastego egzaminu. Duze i ciezkie zakupy i solidne, wielkie porzadki robimy
          raz w tygodniu z mezem, gotuje tak, by co dzien cos bylo na obiadek /czasem
          poswiecam 1 dzien i gotuje np. obiady na 3 kolejne dni/. Drobne sprzatanie, by
          zawsze bylo milo, biezace zakupy- to codziennie. Raz w tygodniu robimy sobie
          wieczorki filmowe, weekendy towarzysko labo czesciej w gorach... I jest
          pieknie! Mam wiecej czsasu niz przed slubem:)))
          • nineczkas Re: Jak to robicie? 06.09.04, 05:21
            Gdy mam duzo czasu wolnego, czyli tak jak teraz- choc od wtorku zaczynam znowu szkole- to na
            nic nie mam czasu :))).. bo zawsze jest niby czas zeby cos zrobic i tak bimba sie przez caly dzien a
            potem czlowiek sklada sobie obietnice, ze od jutra to sie wezme :). Na szczescie juz to sie konczy
            i znowu zacznie sie szkola, odrabianie prac domowych itd. Ja tez jak dr_tusia gotuje na pare dni.
            W soboty i niedziele spimy dlugo a potem albo gdzies jedziemy albo zostajemy w domu i
            ogladamy TV, lezymy, gadamy, choc zawsze potem zalujemy, ze jednak zywciezylo lenistwo i
            gdzues nie pojechalismy. A jesli chodzi o dbanie o siebie, to zawsze jest to znane powiedzenie "od
            jutra to sie biore za siebie" :)..co mam zamiar wprowadzic w zycie, bo od czasu mojego przyjazdu
            do Stanow sporo utylam.. Tutaj nie ma czegos takiego jak wypad na pieszo do sklepu albo do
            szkoly, wszedzie wozi sie pupe.. no i te wszystkie slodkosci sa takie tanie, ze szkoda gadac. Nie
            dziwie sie, ze dzieci tutaj sa takie grube jak batony kosztuja po kilkanscie, kilkadziesiac cenow,
            ciastka-wielkie paki po 2 dolary..to sprawia, ze czlowiek za grosze moze stac sie duzo wiekszym
            :)). W Polsce to szkoda mi bylo wydac pare zloty na ciastka czy cukierki a tutaj tanizna- jesli
            chodzi oczywiscie o takie rzeczy, bo jesli chodzi o normalna i zdrowa zywnosc to jest drogo. Ale
            musze w koncu sie za siebie wziac..zeby tylko mi sie udalo :)))
    • beetty1 Re: Jak to robicie? 06.09.04, 10:51
      Ja pracuję i mój mąz też. Mamy 2-kę dzieci. Jedno właśnie poszło do I-ej klasy
      a drugie ma 8 miesięcy. W pracy siedzę labo od 12-20 albo od 9-17.praca taka,
      że nie ma na sic czasu-czasem jeszcze nadgodziny. Nidzie nie chodzimy, bo nie
      ma z kim dzieci zostawić. Sprzątam tylko czasami-gruntowne porządki trafiają
      się raz na pół roku. Jeszcze do tego zakupy i to i owo.Zrobić pranie. Dodatkowo
      od października zaczynam studia zaoczne i w tym roku chcemy rozpocząć budowę
      domu. Najlepiej jakby mnie sklonował. W domu przeważnie nie ma co jeść. Mąż na
      szczęcie posila się w pracy. Opłacamy nianię.Starszego trzeba odebrać od
      dziadzia (bo tylko jego mamy). Rano karmię małą, sadzam na nocnik i potem
      usypiam.Mam chwilę czasu, żeby się wykąpać i coś zjeść. Wieczorem kąpię
      ją,karmię i usypamy się razem.I tak w kółko.
    • merlott Re: Jak to robicie? 06.09.04, 14:16
      a u mnie zawsze bylo tak, ze im wiecej obowiazkow, tym sprawniej szybko robie i
      mam wiecej czasu wolnego... i jakas szczesliwsza jestem.. takie to troche
      dziwne.. :)))
      • dr_tusia Re: Jak to robicie? 08.09.04, 06:32
        Dokladnie tak! Ja tez mam wrazenie, ze im wiecej obowiazkow, tym bujniejsze i
        lepiej zorganizowane zycie. Zawsze mialam duzo zajec, od
        dziecinstwa /zarownotakich koniecznych, jak i tych, ktore tak ladnie nazywaja
        sie "zobowiazania towarzyskie":)/, w domu przed slubem prawde mowiac niewiele
        robilam- czesto nie bylo mnie od rana do wieczora /czesciej z powodu
        obowiazkow, niz towarzystwa, ale - co tu ukrywac- zycie towarzyskie uwielbiam i
        staram sie nie przegapic niczego, co sie w mojej paczce dzieje/, a moja Mama ma
        prace, ktora daje Jej sporo wolnego i wlasciwie sama zajmowala sie domem. Bala
        sie zawsze, jak sobie poradze, kiedy zostane sama z ta proza zycia;) A teraz...
        dziwi sie , jak dobrze sobie w domu radzimy:)) Nie wiem, kiedy sie tego
        nauczylam, ani kiedy znajduje czas. Po prostu jest, bo musi byc, a maz we
        wszystkim mi pomaga i towarzyszy.
        Pozdrowionka
    • zona-dyzia a więc tak..... 06.09.04, 16:58
      już nie pracuję, ale gospodaruję tak czas, że mam zawsze posprzątane, wyglądam
      rewelacyjnie, mój mąż cały dzień w pracy, na dodatek mi gotuje, ja szaleję na
      zakupach, uprawiam sport......
      • reneetka Re: a więc tak..... 09.09.04, 02:43
        Rano o 7ej, 7:30 pobudka, bo karmie 5-miesieczna corke, potem czasami uda mi
        sie ja spowrotem polozyc spac, czasami nie, i albo razem znia ide spac albo
        wstaje, i po kolei: myje zeby i robie poranna toalete, biore piguly i
        witaminki, gotuje wode na kawe i wcinam cos szybko na sniadanie. Potem jazda do
        komputera, sprawdzam email i inne duperele. Potem jak mala sie budzi to daje ja
        do zabawek i sie troche sama pobawi bo am dobry humor. Pozniej kolo 10-11ej ja
        karmie gerberkiem,po czym zbieramy sie i wyruszam na 2-3 godzinny spacer po
        parku, podczas ktorego mala wiekszosc czasu spi, w parku dostaje mleczko. W
        drodze powrotnej robie zakupy, po przyjsciu do domu dostaje gerberka znowu i
        idzie sie bawic. Pozniej drzemka, znowun zarcie, kapiel, klade ja spac okolo
        20ej i wtedy albo siedze przed telewizja, gotuje obiad na nastepny dzien, albo
        zajmuje sie glupotami na komputerze. Dzis sie zaczela szkola, wiec teraz bede
        wieczorem wkuwala. I tak codziennie, maz pracuje popoludniu/noca i glownie
        siedze ciagle sama w domu non stop. Ble.
        • mama-magda buuu 09.09.04, 15:21
          Buuu, a ja nie umiem gotowac i codziennie mam problem co zrobic do jedzenia.
          Czasem cos przywoze od mamy, a czasem kupuje mrozonki :D Staram sie zeby moj 5
          miesieczny synek jadl jak najdluzej mleczko z cycusia i zaczynam go karmic
          jedzonkiem ze sloiczka. w zwiazku z tym ze sa wakacje obijam sie z dzidziusiem
          po domu albo chodzimy na spacery.od pazdziernika zacznie sie szkola i niewiem
          jak zmusze sie do nauki i jak zrobic zeby nie zasnac na zajeciach po
          nieprzespanej nocy.
          pozdrawiam, magda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka