Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sensu

16.09.04, 04:42
Mam taki ogolny apel do Waszej plci.
Zajmijcie sie czasem soba.Znajdzcie sobie hobby, pasje, pielcie ogrodek,
jezdzijcie na rowerze, biegajcie.Znajdzie sobie przyjaciol. Zajmijcie sie
czyms , czymkolwiek byle same, SAAAMMMMEEEEE SOLO !!! S O L O !!!
I dajcie swoim ukochanym facetom zyc. tylko troszke.Taki urlop od
wszechogarniajacej milosci na 24 godziny.
To nie bedzie pozniej tych placzow rozwodow zawodzen szlochan i 90% tego
kobiecego forum, wywolanego wlasnie przez brak zajecia.

Wyslijcie dzis swojego chlopa na wodke z kumplami na mecz do stada ex
sympatii tylko same zostancie w domku i dajcie nam zyc.troszke
    • dr_tusia Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 06:26
      Zastanawialam sie, czy sie znizac do tego poziomu i w ogole komentowac Twoj
      post.
      Jesli Ci sie nasze forum nie podoba, to po coś tu wlazł???
      Jesli nie chcesz spedzac czasu ze swoja zona/dziewczyna, bo koledzy są lepsi,
      to przestan mącić jej w glowie i odejdź.
      Jeśli chcesz z nami rozmawiać, to innym tonem, prosze i bez uogólnien. Myśle,
      ze mam więcej pasji i wspaniałych przyjaciół niż Ty, a forum bynajmniej nie
      służy do zagospodarowania sobie czasu, bo nie mam go za wiele. Chyba po prostu
      na Twoim poziomie wrażliwości na ludzi nie ma czegos takiego jak "wymiana
      doświadczeń".
      Dośc łopatologicznie jak dla Ciebie? Wystarczy?
      Przepraszam, dziewczyny, ze w ogole odpowiadam na takie bzdury, ale gość mnie
      zirytował.
      • woman-in-love Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 07:03
        Kolesiowi sie zebrało - zamiast wygarnąć swojej kobiecie - wylewa żale na forum,
        bo tak jest łatwiej. Żałosne. Do całej Płci!!! ha ha ha nawet trochę zabawne.
      • ktopyta Będąc Młodą Lekarką... 16.09.04, 11:28
        Witam na moim poziomie Pani Doktor. Nie tak trudno się było schylić do mnie,
        maluczkiego szowinisty ?
        Nie napisałem że forum mi się nie podoba, lecz że problemy tu poruszane nie są
        aż tak istotnie problematyczne i rozwiązanie większości leży w zasięgu ręki,
        wystarczy jedynie uruchomić szare.
        Mącenie w głowie mojej Babeczce to jedna z moich pasji.Właśnie kupujemy nowego
        laptopa pomimo że stary całkiem nieźle hula. Potrzebowałem na to 2 tygodni
        mącenia.I sie udało. Teraz chyba czas na HD.Wiatr we włosach...Kochanie czy ty
        lubiłabyś utrzymywać w czystości naszego Harego ? Ja sobie chyba z tym nie dam
        rady...Uwierz mi HD V-Rod tam jest co polerować.
        Koledzy moi bynajmniej nie są lepsi od mojej babeczki, są inni.
        Piją do oporu, puszczają bąki przy grillu, palą, klną sędziego na meczach,
        spuszczają komuś łomot, biorą kredyty i ich nie spłacają, niektórzy są
        bandziorami a inni aktorami, są inni niż kobiety.A co najważniejsze są MOI.
        Dlatego mówi się o męskiej przyjaźni. To nic że Moja Droga nie akceptuje kolegi
        z mafii, jak ukradli samochód teściowej, to kolega zadzwonił gdzie trzeba i
        oddali umyty i wypolerowany. Kolega aktor załatwi coś innego, kolega hydraulik
        też.Bo po to się ma kolegów, aby sobie pomagać, i czasem aby sie urwać ze
        smyczy i pobyć w męski gronie gdzie można opowiedzieć kawał mięsny i nie trzeba
        się martwić że był za cięzki.
        'Myśle, ze mam więcej pasji i wspaniałych przyjaciół niż Ty' - Myślenie ma
        przyszłość, nie licytowałbym się, bo się Pani Doktor może przejechać.Po co tak
        osobiście?
        "wymiana doświadczeń" - na moim poziomie wrażliwości.Niezły gryps.Ja nie mam
        poziomu wrażliwości.A wymiana doświadczeń o teściowej która chce być mesjaszem,
        no tak to potrzebne jest istotnie, w końcu po co nam dwóch mesjaszy.
        Ciszę się że Pani Doktor adrenalinka skoczyła, może cera się poprawi.
        • ktopyta Walnąłem tu barana. Post o Lekarce jest do dr tusi 16.09.04, 11:43
          oczywiscie. Czyżby brak koncentracji spowodowany nadmiarem fonii mojej
          małżonki ?
        • mijka Re: Będąc Młodą Lekarką... 16.09.04, 13:29
          Ktopyta odpowiem Ci tak:

          1.bardzo lubię czytać to forum, bo jest bardzo ludzkie i normalne..
          2.zgadzam się z Tobą (i mój men) w 100%

          To jest ten paradoks i cieszę się, że w każda z dziewczyn (w tym i ja choć
          jeszcze nie pisałam nic tu) ma miejsce gdzie może wszystko z siebie wywalić,
          podzielić się jakąś radością czy o coś zapytać.. To normalne..

          Z drugiej zaś strony normalne jest to co napisałeś. Mój men ma tak jak i Ty
          bogaty przekroj znajomych i dałby się za nich posiekać.. bo.. to są JEGO
          koledzy!!! Ich znał przede mną, z nimi przeżył niejedną przygodę, z nimi pił,
          bił się, wyjeżdżał na zloty itp., itd.. wiesz o czym pisze..

          > Bo po to się ma kolegów, aby sobie pomagać, i czasem aby sie urwać ze
          > smyczy i pobyć w męski gronie gdzie można opowiedzieć kawał mięsny i nie
          > trzeba się martwić że był za cięzki.

          Ja to rozumiem, bo jeśli JEST ZE MNĄ (codziennie się widzimy, choć nie
          mieszkamy ze sobą i dopiero w przyszłym roku się chajtamy) tzn., że MNIE,
          właśnie mnie WYBRAŁ i że dla MNIE zrezygnował z częstych spotkań z nimi,
          wyjazdów..

          Czasami spotykamy się z nimi w sklepie, mówią że wybierają się do.. Widzę
          mojego lubego i zaczynam się śmiać i mówię dobra, ale odwieź mnie do domu... On
          jest szczęśliwy, ja też bo widzę, że potrzeba mu było tego rubasznego
          odpoczynku, zabawy przy żartach kolegów, piwie... Potem grzecznie dostaję
          telefon, że jest już w domku i.. choć tego nie mówi wiem, że ... kocha..

          Są sprawy do których mam dystans i które czasami wyowłują u mnie dziwny stan
          jeśli chodzi o tych kolesi.. Budzi się we mnie lęk (ja jestem trochę z innej
          bajki - tej przyzwoitej), ale wiem, że muszę to zaakceptować, że nie znaczy że
          mój men postępuje tak samo.. Nigdy zresztą w ciągu 3 lat mnie nie zawiódł..

          Musiałam jednak nauczyć się żYĆ Z NIM, ale i też OBOK NIEGO. Na nowo
          poodgrzewać wszystkie przyjaźnie (nie wiem czemu, ale my tak kobietki mamy, że
          liczy się w tym 1 zakochaniu on i tylko on), znaleźć sobie nowe
          zainteresowania, by gdy on siedzi z kolegami nie nudzić się i nie wysyłac mu
          sms-ów co u niego itp...

          Wiem, że odkąd mam "SWOJE" życie, gdy jestem wolna i nie marudzę on jest
          szczęśliwy.. gdy słyszy, że się z kimś umówiłam mówi OK, super nawet jeśli to
          on akurat tego dnia siedzi w domu.. Jest po prostu szczęśliwy, że COŚ w ogóle
          robię.. że nie zatruwamy sobie życia..

          To jest dla mnie zwł. duży sprawdzian i na początku nie było łatwo.. Wielu
          rzeczy musiałam się nauczyć i z wieloma rzeczami zmagać się ze sobą.. Nie
          jestem bluszczem, ale lubię być z ... Teraz i umiem być z i być obok, umiem
          oddychać..
          • ktopyta trafiasz w sedno 16.09.04, 14:35
            o to mi chodziło, cieszę się że są też fajne normalne babki, chociaż zajete ;)
        • capa_negra ktopyta 20.09.04, 10:03
          Zgadzam się z toba w całej rozciagłości.
          Każdy z nas jest odrebnym człowiek, każdy wychowywał sie w jakims srodowisku
          czy grupie.
          Potem spotykamy tego drugiego człowieka i często zaczynamy zyc " tylko dla
          siebie" tak jakby przedtem nic nie było.... i potem nic byc nie miało....
          Ludzie bluszcze - zadusza sie , a jedno drugiemu nie da odrobiny wolności
          Oczywyście nie każda grupe i nie każde srodowisko da sie scalić toteż mąz ma
          swoich kolegów ja swoich - tak kolegów równiez nie tylko koleżanki i wspólnych
          znajomych.
          Fajnie jest mieć wspólne srodowisko, ale fajnie jest tez miec do siebie troche
          zaufania i dawać sobie troche luzu.
          Jak ja sie wybieram na baską wódeczkę to jedy problem jaki ma mój mąż to o
          której po mnie przyjechac, a jak on się wybiera to moim jedynym problemem jest,
          że psy pobudzi jak będzie wracał :-))
          • ktopyta znowu miło mi , mi miło znowu 20.09.04, 12:41
            zaczynając ten wątek miałem nadzieję na 3-7 postów. Zrobiła się lawinka i fajno.
            Głosy poparcia się liczą, dzięki. Nie pisałbym wątku gdybym nie był przekonany
            o swej racji.
            Dodatkowo, bardziej doceniam głosy nienawiści.
            Lepiej póżniej śpię jak mnie brzucho boli ze śmiechu.

            balans i równowaga to się powinno pisać na czołach
            • capa_negra Re: znowu miło mi , mi miło znowu 21.09.04, 09:39
              A to nic dziwnego, że bardziej doceniasz głosy nienawiści - szare komórki
              szybciej pracuja i poziom adrealinki skacze :-)
              Ale poruszyłes bardzo ważny problem wolności i zaufania w związku.
              Gdyby nie niektóre posty tutaj to przez głowe by mi nie przeszło, że mozna
              szukac wlosów w innym kolorze na ubraniu męza, sprawdzac komórkę etc.
              Dodatkowo znam w realu takie egzemlarze co to jak puściły chłopa na meskie
              spotkanie to albo same stały, albo wysyłały kolezanki żeby polookały przez okno
              knajpy czy aby na pewno szanowny małzonek tylko męskim towarzystwie sie bawi.
              Pomijam akcje typu : przjdę się samochodem po mieście i zobacze gdzie jego jest
              zaparkowany....
              Ba.... kiedyś nawet ktoś mojemu męzowi zwrócił uwage że "powinien sie mna
              bardziej interesować" - impreza u znajomych on sączy piwko przy barze i
              dysktuje na ulubione męskie tematy, a ja tańcze w mieszanym gronie 5 m dalej.
              No i był problem bo według tego kogos powinam byc "bardziej przy męzu" bądż mąz
              "bardziej się mna zajmować"
              Normalny człowiek to głupieje i nie wie co powiedzieć.
    • sonnja1 A ja sie zgadzam 16.09.04, 07:51
      Tez bym nie potrafila byc z nikim 24 godziny na dobe. To jest wyczerpujace, jak
      wiezienie- ani chwili dla siebie. Na szczescie moj ukochany maz ma takie
      podejscie jak ja wiec jest ok.
      Ps. Twoja uwaga stosuje sie jednakowoz do obu plci. Sa i faceci, ktorzy
      chcieliby wypelniac kazda minute zycia kobiety.
      • ktopyta pełne zaskoczenie........;) 16.09.04, 11:00
        Dzieki za poparcie. Moja uwaga istotnie stosuje sięo obu płci, fakt. Dlatego
        moją babeczkę przymusowo oddelegowywuję co jakiś czas na wieczorek tańcujący z
        koleżankami, nawet jak nie chce.Po to aby się nie zapędzić w miłości i nie
        zagłaskać na śmierć.Chwila dla siebie for everybody.
        Pozdrowienia dla Twojego chłopa dobrze trafił.
    • jezdodomu Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 09:03
      Nie wiem po co wogóle to piszesz!!!
      Może chcesz zwrócić uwagę. Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH,
      których Ty widocznie nie rozumiesz. A zamiast pic wódkę z kumplami mógłbyś
      pomysleć o czyms bardziej pożytecznym ...
      • ktopyta Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH...:) 16.09.04, 10:55
        Serdecznie dziękuję za Twoją odpowiedź.Podszedłem do tematu nieco głębiej i oto
        powstała lista POWAŻNYCH PROBLEMÓW, takich pierwszych z brzegu. Dużymi literami
        dopisałem moje odpowiedzi.
        Co się tyczy picia wódki z kolegami,no cóż.Oczywiscie można w wolnym od żonki
        czasie skopać szpadelkiem 10 hektarów i zasadzicć tam bławatki ale ja pisałem
        raczej o spędzeniu 'extra' czasu wolnego i ucieczce od 24/7h milości
        małżeńskiej.Picie wódki nie jest takie złe, choć niektórzy wolą pływanie
        synchroniczne.

        Podszedłem do tematu nieco głębiej i oto powstała lista POWAŻNYCH PROBLEMÓW,
        takich pierwszych z brzegu z tego forum. Dużymi literami dopisałem moje
        odpowiedzi do niektórych 'kwiatków'
        młodziutkie mężatki i POWAŻNE PROBLEMY :
        • czy zazdroscicie komus czegos???? NIE/TAK - JAKIE TO MA ZNACZENIE ? ŻADNE
        • Czy zdarzyło sie Wam kiedys "podłozyć"? SEKS JAKO OBOWIAZEK, GRATULUJE
        • Jestem nerwusem - pomocy! ZIMNY PRYSZNIC, EWENTUALNIE Z ROZPĘDU GŁOWĄ W
        MUR, PRZECHODZI
        • jesteśmy różnego wyznania JAK WIEKSZOSC LUDZI NA PLANECIE ZIEMIA
        • przerwanie błony-on nadal twierdzi,że nie był 1 - SEKS Z DEBILEM ,GRATULACJE
        • sex a znak zodiaku NP JAK TO ROBIA RYBY Z BYKIEM I CZY TO TROJKAT ?
        • wlos na koszuli = zdradzil??? BEDNARSKI NA TROPIE

        • Teściowa chce być Mesjaszem!!!!!!!!!!

        • Mam wyrzuty sumienia KTO NIE MA
        • dobra synowa-zła synowa LUDZIE SA RÓZNI
        • ile czasu sie zalatwia slub cywilny? AZ SIE ZALATWI
        • Dzis I rocznica, a ja sama jak palec SAMOLOT, POCIAG,MPK, SANKI
        • mam problem z teściem SIEKIERKA ZWLOKI ZAKOPAC
        • Młodszy mąż…Co Wy na to? Która ma takiego? WYMIANA ?
        • Jak to robicie? JAK SIE DA
        • Pierwsza rocznica papierowa a jaka jest 3-cia ? PRZY TAKICH PROBLEMACH TO
        MOZE JEJ NIE BYC
        • Jak reagowac na pogarde?? NAJLEPIEJ SZCZEKAC
        • jak porozmawiac z facetem o odpowiedzialności?? SUAHILI LUB TAJSKI,TYLKO
        POWOLI I NIE SEPLENIĆ
        • ogolony czy nie...intymnie KTOS MA PROBLEMY Z DOTYKIEM I WZROKIEM I NIE WIE
        • Najczęstszą przyczyną rozwodów... POWAZNE PROBLEMY Z TEGO FORUM
        • śląsk...mam ochote na cosz szalonego PROPONUJE SKOK DO SZYBU KOPALNI
        • Prezent? UJĄ KULISY SREBRNEGO EKRANU
        • obrażalski mąż WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY

        • Czy muszę ugotować obiad?

        • czy małżeństwo zmienia ludzi????? CO NIE ZMIENIA
        • pomozcie!gdzie kupic kwadratowe talerze? NA ALFA CENTAURII, BOZE TY WIDZISZ
        I NIE GRZMISZ ???
        • Zostałam porzucona
        • wyrzuty sumienia ZNOWU
        • inaczej widzimy to samo... MOZE MAMY INNA PARE OCZKÓW
        • Miewacie sny erotyczne? PO TYM FORUM ZA BARDZO MNIE BRZUCH BOLI
        • Czy ubliżacie mężowi? WYLACZNIE PO TO SIE PRZECIE BIERZE ŚLUB
        • Co na imieniny dla faceta? Bardzo proszę o pomoc! ZDRADZIĆ GADA
        • Czy Wasi Faceci Wam ubliżają? WYŁĄCZNIE
        • Nie ma to jak młode napalone mezatki TYLKO TRZEBA SZYBKO BIEGAĆ
        • coś dla dziewczyn policjantow NOWY MODEL KAJDANEK I PAŁKA Z TOSTEREM
        • 2 dzieci a jemu jeszcze się chce MIESZKAMY W CHINACH I NIE WOLNO
        • po co dzieci ??? RZEBY ROBIŁY HAŁAS A RZĄD DAWAŁ RODZINNE
        • życzenia na ślub STARY JA TO MUSIAŁEM ALE TY...
        • Jak byż dobra żoną?? KŁANIA SIĘ MÓJ PIERWSZY POST..
        • Dziewczyny,jak się bieże ślub cywilny... W MONGOLSKIEJ JURCIE PO CIEMKU W
        PRZEBRANIU KOSMONAUTY
        • jak oduczyc faceta PODPIĄĆ OWĄ RZECZ DO PRĄDU I KRZYCZEJ FUJ JAK DOTKNIE
        • wredna, złośliwa szwagierka! TO SAMO CO Z TESCIEM LUB CYJANEK
        • Nie wiem, jak wesprzeć męża LEWAREK OD POLONEZA ALBO TYCZKA OD GROCHU
        • gdzie w poznaniu oddać do czyszczenia suknię ślubną DO ZAKLADU OCZYSZCZANIA
        MIASTA
        • Jestem w ciąży i co teraz,brać ślub POLECAM PARTYJKE BRYDŻA LUB
        EWENTUALNIE MECZ POLO Z KSIĘCIEM HARRYM

        Błagam o więcej, facecie nie wiedzą co ich czeka w małżeństwie.Z tych tematów
        bedzie książka i zarobie na tym kupe kasy.
        a oto POWAZNY problem tygodnia Droga jezdodomu:

        • Teściowa chce być Mesjaszem!!!!!!!!!!

        a teraz biore szpadelek i zaiwaniam w hektary

        • anula36 Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 16.09.04, 10:57
          po cos ty sie chlopie zenil w ogole skoro to taka meka????
          • ktopyta Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 16.09.04, 11:02
            Bo chłop żywemu nie przepuści.
            Chłop potęgą jest i basta.
            Czy ja gdzieś napisałem słowo skargi na moją idealną żonę ???
            Już lecę kupić natkę i padam do jej stóp, ale nie wydaje mi się...
            • annakto Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 16.09.04, 11:14
              Chłopie po prosy\u wole sie śmiać z tych Twojch pomysłów.
              Pogadaj z kobietą i z głowy.
              ... ja chciała bym z moj mezem spedzac duzo czsu, ale to nie realne bo
              duuuuuzzo pracuje za tą najnizszą krajową
              pozdrawiam faceta
              • ktopyta to nie mój problem - to idea 16.09.04, 11:32
                ja nie mam opisywanego problemu bo ja mam normalną żonę. Dlatego wysłałem ten
                apel : dajcie chłopom żyć !
                Bo widzę co się dzieje wokoło mnie, zgroza jakaś. Zabawa w gestapo i pantofla,
                niektórzy biedacy prawie defekują na rozkaz.Gdzie to całe partnerstwo i
                równouprawnienie?
                dajcie na luz
                • oxygen100 Re: to nie mój problem - to idea 16.09.04, 11:38
                  jak to gdzie rownouprawnienie hehe?? przeciez kazdy facet MA PRAWO MILCZEC. Ma
                  takze PRAWO: zrobic zakupy, poslac lozko, wyrzucic smieci, itp... no co nie ma
                  rownych praw?? Z ta defekcja na rozkaz to juz lekka przesada. przeciez dla
                  wielu facetow defekacja to niemal sens ich zycia (przynajmniej na naszej
                  fabryce byl taki, ale nic mu nie wychodzilo i sie rozstal i znami babami i z
                  praca i dobrze mu tak)
                  • ktopyta Re: to nie mój problem - to idea 16.09.04, 11:46
                    Jak pewnie zauważyłaś faceci często korzystają z prawa do zachowania milczenia.
                    Inaczej współczynnik zabójstw w afekcie diametralnie by skoczył.
                    O równouprawnieniu wspomniałem apropos związków toksycznych.
                    Nie za bardzo kumam o czym napisałaś. Może odrobinę jaśniej o tym panu z
                    fabryki.
        • hika Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 16.09.04, 13:04
          uśmiałam się po pachy !!!
          co by nie gadać zabawny z Ciebie gość :)))))))))
          może dlatego mnie to śmieszy bo nie przyczepiłeś sie do mojego wątku :P


          • slowiczek2 Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 16.09.04, 14:46
            do mojego wątku niestety albo stety się przyczepił.
            Ma facet rację-zimny prysznic dobrze robi!!!
            Miałam chwilę słabości (każdy chce się komuś wygadać i potem na duszy lżej)
            Może od czasu doczas jest ktoś taki potrzebny żeby pootwierał nam oczy...
            • ktopyta zaraz dostne depresji z wypryski na sumieniu 16.09.04, 14:56
              każdy walnie kiedys barana.Sam robię to pasjami na forum komputery.
              Wyszedłem z obiegu i inni wiedzą wiecej. Nie ma sie co przejmowac trzeba sie
              usmiechnac i tyle. sam jestem nerwus
        • ruda_szczurka Re: Przeciez to forum jest o problemach POWAŻNYCH 19.09.04, 20:40
          :DDDDDD
          pojszczałam się ze smiechu!
          Dzięki! ;)))))))))
          • ktopyta niedobrze.... 19.09.04, 20:48
            więcej skupienia i powagi, i ciszej nad tą trumną.Naprawdę nie ma się z czego
            śmiać, za tymi może 'nierozważnymi tytułami' kryja się ludzkie tragedie.
            Łza mi się w oku kręci jak pomyślę jak okrutna byłaś w tym swoim śmiechu
            TY ŻMIJO !

            A z drugiej strony serdecznie oczywiście się cieszę razem z Tobą. Miło wiedzieć
            że się potrafi napisać coś śmiesznego. A to że niektóre ciapciaki i babcie-
            drypcie nie czaja bazy to norma zawsze się znajdzie jakiś mruk.
            Aloha
            • ruda_szczurka Re: niedobrze.... 19.09.04, 21:38
              zawsze śmieszą mnie pogrzeby głupoty ;)))
              a tak ma marginesie: już jesteś sławny - wklejają Cie na innych forumowiskach ;P
              • ktopyta % 20.09.04, 12:32
                sława dobrą rzeczą jest lecz jaki % na moje konto wpływać będzie ot pytanie
                zdałem nieprawdaż.
                pro publico bono.
                chętnie zobacze gdzie daj namiar
    • ani1975 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 10:52
      Jestem również za i to bardzo ważny problem każdy powinien miec swoje sprawy,
      swoje pasje i zajmowac sie nimi sam w ten sposób mozna odpocząć od siebie.
      • ktopyta Oto chodzi... 16.09.04, 11:11
        Kiedy poświęcam się swojej pasji, to bez kija nie podchodź.Jestem zajęty i
        problem kąta ułożenia serwety na stole mnie nie interesuje.Jak też 'co było w
        pracy' 'co robisz' 'znowu nic nie robisz' 'tylko ja robie' 'zrobiłbys coś' itd,
        kładę na to lagę. Trudno o koncentrację i samozadowolenie z wykonywanego
        aktualnie zajęcia 'typu hobby' gdy radio Tirana nadaje.
        Mężczyźni nie mają podzielnej uwagi, i bardzo dobrze.
        Niech ktoś spróbuje konfigurować kompa, analizować trendy forexu, obrabiać
        fotki, czy nawet wbijać gwózdki w ścianę , na to potrzeba ciszy spokoju i
        odosobnienia.Niektóre babeczki nie czają bazy i chłopa nakręcą do
        białości.Zamiast puścić parę w gwizdek dać mu żyć bo to przecie ich własny
        chłop jak go krew zaleje na zawał to on sie już organizacją pogrzebu nie
        zajmie, a po co sobie odbierać czas poświęcony na poprawę urody.Choć niektórym
        w czerni do twarzy.

        Rocznik 75, dobry rocznik...
    • oxygen100 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 11:31
      Ot powiedzial co wiedzial MEZCZYZNA Z PASJA?? Sorry za glupie pytanie ale jaka
      jest ta twoja pasja??
      Kochane a co powiecie na meskie problemy??

      • felgi 18 cali do opla lub forda
      • Vectra (4)
      • Dlaczego tunning kojarzy mi się z jednym
      • To o was, tuningowani bandyci
      • PRAWDA O STRUMIENICACH
      • Jak stunningowac poloneza?
      • LISTWY BOCZNE (1)
      • sex w samochodzie (3)
      • Gdzie mógłbym kupić spojlery itp do starego AUDI80
      • tuning motoroweru
      • magnetyzer- zrób go sam!!!!
      • Wydech KM MALON
      • TUNING OPTYCZNY FORDA MONDEO II
      • Filtr stozkowy kontra instalacja gazowa
      • Firma AB TUNING Płock- najładniejsze fury!!!!
      • BMW M3 to straszne dziadostwo (21)
      • Wchodzcie na nową strone o BMW !!!
      • bajery do fiata uno 1.0
      Prawda ze nie do rozwiazania!! wiecej nie chcialo mi sie kopiowac, ale tego
      jest naprawde duzo!!! Czyli co?? My mamy pielic grzadki a wy samce lezec cale
      weekendy pod samochodem tak?? Ot i macie meska wizja swiata przez pryzmat
      ulomnego chromosomu Y hehe. Kochane apeluje do Was starajmy sie zrozumiec
      mezczyzn!! przeciez oni tez maja rozne wyzsze uczucia ( i pasje)!!! szkoda ze
      jest to glownie parcie na stolec sex i glod! pozdrawiam i zycze owocnego
      odkrywania nowych wzorow angielskich haftow i duzo pomyslow w kuchni :))

      • ktopyta to jest jakieś fatum... 16.09.04, 11:41
        Odezwało się przekleństwo mojego życia - motoryzacja. Istotnie przedstawione
        przez Ciebie tematy z męskiego forum nie są zbyt lotne.Lub może właśnie lotne
        są. Daje się jednak zaobserwować iż mężczyźni raczej koncentrują się na
        robieniu czegoś zamiast gadania o czymś.Fascynujące są te różnice płci.
        Co do mnie to jest mi najzupełniej obojętne jaki samochód jest obecnie
        najlepszy na rynku, bo go po prostu nie rozpoznam na ulicy.Autka to nie mój
        krąg zainteresowań. Znam takich których bawi leżenie pod wozem i babranie się w
        smarach, ze skąpstwa lub zamiłowania.Ja daje samochód do mechanika, jego to
        bawi. Po co chłopu chleb lub hobby odbierać.
        Uprę się tez że problemy POWAŻNE na forum mężatek są nieraz na poziomie 8klasy
        czasopism typu Cosmo czy Bravo Girl.No, ale za to śmieszne...przyroda lubi
        równowage
        • oxygen100 ! 16.09.04, 11:52
          rozumiem ze dla ROWNOWAGI ciebie interesuja nie samochcody a np. kobiece
          czasopisma klasy c a moze i e skoro tak dobrze znasz ich zawartosc i tytuly.
          Brawo dla tego pana!:PPP
          • ktopyta No moment chwila !!! 16.09.04, 12:03
            Widziałaś zapewne kiedyś książkę do anatomii - a czy jesteś patologiem ?
            albo książkę do fizyki - a nie jesteś pewnie też fizykiem jądrowym.
            Tytuły które podałem mają taką zawartość a nie inną i mnie się kojarzą z
            POWAŻNYMI problemami tego forum.
            Przeczytaj jeszcze raz mój wybór tematów.Gdybyś usłyszała je ze sceny to
            zachowałabyś kamienną twarz ?
    • ksenia23 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 11:35
      Witam. Kobitki Cie troche atakuja, a szkoda bo masz racje. Dlugo pracowalam,
      tlumaczylam, zloscilam sie itp., zeby moj facet nie chcial byc ze mna 24h/dobe.
      On ma swoich znajomych i najczesciej chodzi tam sam. Z nimi czasem pije wodke ;-
      ). Ja mam swoich znajomych. Znamy ich nawzajem( chociaz nie wszystkich). I nie
      wyobrazam sobie, ze bede latac z nim po kumplach i sie nudzic kiedy gadaja o
      samochodach. Chociaz po sklepach chodze tylko z nim. Jest cierpliwszy niz baby.
      Bilans tego zwiazku... kilka klotni, jeden kryzys- wyleczony ;-)
      pozdrawiam Xenia
      • ktopyta Patrz bociek bociuś...a więc my też bedziemy żyć 16.09.04, 11:56
        Nie wiem czy któraś z Was w to uwierzy, ale trudno napisze.
        W moim zwiazku jedynym powodem kłotni zamieszek i pacyfikacji jest szeroko
        pojęte oprawianie padliny.Kuchnia to moje Waterloo, moja Jena, Kircholm i
        Racławice.Ile to już razy powiedziałem sobie: ' stary daj spokój nie wchodź
        tam, ugotujesz sobie jak będziesz sam'. No ale gotowanie jest jak narkotyk i na
        nieszczęście Moja Osobista Kucharka też lubi gotować.A kuchnia jest za mała dla
        Kilerów dwóch.99% wspólnego gotowania bez względu na podział pracy kończy się
        awanturą.Bo tu cytat z Mojej 2 Połowy : ' tak się nie gotuje '. To nic że
        smakuje tak samo albo lepiej.Czasem gorzej.
        Poza tym sielanka.
        Kluczem do dobrobytu jest sztuka kompromisu i zostawianie okruszków dla
        krasnoludków.
        • oxygen100 Re: Patrz bociek bociuś...a więc my też bedziemy 16.09.04, 12:01
          jak tak lubisz kilowac to mozesz rozwinac skrzydal na naszem zakladzie. Wlasnei
          jest nabor na studia doktoranckie hehe i szczurow do zabicia wbrod :PP
          • ktopyta zabić szczura ? 16.09.04, 12:08
            rozumiem zabić komuniste, ale zwierzątko włochate typu szczur ?
            Nie macie tam kompów z jakimiś modelami do testów ? cos w typie united device ?
            Zabijam na wigilie bo to święto miłości, ale na codzień kupuje mięsko uprzednio
            ubite przez jakiegoś dobrego człowieka.
            • oxygen100 Re: zabić szczura ? 16.09.04, 12:13
              mamy, ale to nie to samo. A nauka wymaga ofiar, ale nie w tym rzecz bo to nie
              to forum. nie dowiesz sie jak jakis test zareagowal na nowy lek, bo to jest
              nieprzewidywalne w przypadku stosowania swiezo syntetyzowanych substancji
              wczesniej nie badanych. No wiesz w koncu miesko tez jadasz a nie przygladasz
              sie fotografiom z potrawami tak??:))
        • ksenia23 Re: Patrz bociek bociuś...a więc my też bedziemy 16.09.04, 12:05
          Kompromis jest najwazniejszy. U nas jest tak, ze ja nie lubie gotowac chociaz
          podobno niezle mi wychodzi. Moj chlop jest mistrzem w kuchni. Sniadanie robi
          tylko on, ja od wielkiego swieta. Coz on gotuje po swojemu, ja po swojemu. On
          nie znosi zmywac wiec to moja dzialka. Staramy sie nie komentowac, jesli cos
          nie wyszlo.
          Niestety wiekszosc bledow popelnialam z moim bylym. Chcialam byc z nim
          24h/dobe, ciagle go pouczalam, ze tak sie tego nie robi. Wieczna krytyka. Na
          sama mysl mnie trzesie ;-).
          • ktopyta człowiek sie uczy... 16.09.04, 12:20
            ciekawe do kiedy jeszcze sie uczy w następnym związku.
            Chyba jak przestanie się uczyć partnera to czas się pożegnać.
            Piękna samokrytyka towarzyszko, piękna i jakże motywująca kierownictwo naszej
            partii.Ze swojej strony, jako ja, dodam że zmywanie ochydną jest i zbędna
            czynnością w zyciu mem.
            • ksenia23 Re: człowiek sie uczy... 16.09.04, 12:27
              Ale jakie to przyjemne ciagle go poznawac, na kazdym kroku mnie zaskakuje. Do
              pozegnania nam jeszcze daleko. A zmywanie w porownaniu z gotowaniem jest
              niezwykla przyjemnoscia. Wylewam perlowy plyn na gabeczke, puszczam wode,
              slysze ten magiczny szum, delikatnie pocieram talerz... na koncu sprawdzam czy
              skrzypi...magia...
              pozdrwaiam Xenia
              • ktopyta człowiek sie uczy...właśnie właśnie !!!! 16.09.04, 12:35
                zmywanie w porownaniu z gotowaniem jest niezwykla przyjemnoscia - to jest
                bardzo przepraszam ale brednia.
                Gotowanie to jest magia. Np. jak bedzie smakowac ciemny sos do wołowiny gdy
                zamiast na winie zrobimy go na coca-coli ? to jest magia.I Moja Luba do dziś mi
                nie wierzy że da się.
                Na potwierdzenie tezy o bredni wzmiankuję zmywarki do naczyń, nikt jednak nie
                wymyślił automatycznego kucharza.Ten argument jest nie do pobicia
                • ksenia23 Re: człowiek sie uczy...właśnie właśnie !!!! 16.09.04, 12:45
                  To byl zart, pokazalam ze kazdy jest inny i kazdego cos innego bawi. Ja nie
                  lubie gotowac, ale wiem ze mojemu facetowi sprawia to duza przyjemnosc. Ale tu
                  jest blad, ktory popelniasz. Krytykujesz (?)
                  Ja umiem znalesc przyjemnosc w takich "obowiazkach", ktore wydaja sie nudne dla
                  mojego L., a jego to przeogromnie bawi. I chyba dlatego jestesmy razem,
                  widocznie pasujemy do siebie.
                  Fantastyczny watek, czytam go z przyjemnoscia. Kurcze, a mam egzamin na
                  glowie ;-)
    • warna Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 12:07
      Zgadzam się z KTOPYTA. Kobiety/dziewczyny bez pasji, przyjaciół, jakiś swoich
      zajęć są po prostu toksyczne !!! Poczytajcie wątki Mazi27, Uchatki1,
      Smutnejzony....- nieszczęśliwe kobiety. Nie można zaborczo wtargnąć w życie
      drugiego człowieka i odciąć jego i siebie od wszystkiego i wszystkich. Dotyczy
      to także mężczyzn, ale jest to chyba rzadszy przypadek. Życie i bycie na
      codzień z kochanym człowiekiem nie oznacza całkowitej rezygnacji ze swoich
      pasji, kontaktów, nawyków, przyzwyczajeń. Wiadomo, że często wiele spraw MUSI
      się zmienić, bo dotyczy dwojga (a nie jednostki), ale dajmy tym naszym
      facetom "czas na oddech". I same domagajmy się też czasu TYLKO dla siebie.
      Gdzieś przeczytałam, że facet to taka mało skomplikowana machina, którą się
      steruje za pomocą jednej dźwigni... :-)
      • ktopyta Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 12:16
        Warto chyba jeszcze poruszyć pokrewny wątek 'kobiet bp bp bs' a mianowicie co
        dalej ósma klaso jak faceta zbraknie/ czytaj odwali kite , tylko nie piszcie ze
        bedzie wpspaniale / i wdowa zostaje sama. A także co sie dzieje z kobietami
        iedy dzieci odchodzą z domku i już nie ma się kim zajmować i kimś kierować, a
        starszy pan małżonek położył lage na wszystko i czeka na św.Piotra.
        Słowem co taka bidna kobita ma ze soba zrobić.24h 7 dni w tygodniu patrzeć się
        w ścianę. Dlatego /tu apel do Panów/ znajdzcie swojej Pani zajęcie.Bo żal
        będzie z wysokości/ lub z dołości/ patrzeć jak się babka męczy. No chyba że
        zasłużyła ale to z zupełnie innej beczki.
        Z jedną dzwignią to się nie zgodzę, facet ma jeszcze uszy i lubi słyszeć,
        oczywiście to co chce usłyszeć. No ale nie ucz ojca dzieci robić, o tym wiecie
        doskonale
        • oxygen100 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 12:23
          ta jasne Mistrzu tylko jakos taks ie dziwnei sklada ze to glownie faceci
          choruja na depresje. A tacy przeciez sa samodzielni, myslacy i doskonali??
          ciekwe dlaczego?? a jednak wiele spraw ICH czy tez moze WAS powala tak?? w
          kwestii ksiazki z anatomii to nie tylko ja widzialam ale nawet czytalam. Z
          fizyki tez hehe
          • kasiulka751 KTOPYTA masz świetne poczucie humoru 16.09.04, 12:33
            Cześć -tu rocznik 75
            Masz świetne poczucie humoru, dawno się tak nie bawiłam :D
            I masz też niestety albo stety dużo racji, nie można przeżyć życia za kogoś.
            Każdy musi mieć jakieś swoje sprawy i trochę powietrza. Ja i mój mąż staramy
            sie zachować taką właśnie higienę psychiczną. Podoba mi się też Twój dystans do
            wielu spraw-myślę, że ludzie byliby radośniejsi, gdyby tak podchodzili do życia.
            Napisz jeszcze coś wesołego, bo fajie się czyta !!!!
            • ktopyta bez wazeliny kasiulka !!! 16.09.04, 12:50
              zawsze tak robi ta Wasza płeć najpierw wazelina a później na pal na pal.
              Boże strzeż mnie od przyjaciół z wrogami poradzę sobie sam.
              Do tematu wracamy głównego i przykłady, i wogóle jakąś reforme, albo ruch
              oddolny trza powołać, zmodyfikować , zrestruktutyzować, wiecie rozumiecie, i ja
              ostatecznie lecz oczywiści acz niechetnie mogę poświęcają swój jakże cenny
              wolny czas reprezentować ten nasz ruch na rzecz, w parlamencie europejskim na
              tym kończe Wysoka Izbo.
              i teraz ten wątek jest już o wszystkim, bo tak się kończy właśnie jak się wdasz
              w dyskusje z babami.Gorze mi
              • kasiulka751 nienauczony przyjmowac miłych słów ????ktopyta 16.09.04, 12:55
                Tak żle i tak niedobrze. Ok. Zachowam swoje zdanie dla siebie. To nie wazelina-
                poprostu lubię ironię, ale masz rację ..NIE ZNAM CIĘ
          • ktopyta Depresja... 16.09.04, 12:42
            czy głownie faceci chorują, może i tak. A co facetów powala, no wiadomo że
            kobiety, przecież nie ma innych problemów jak tylko z kobietami.I nie jestem tu
            złośliwy tylko logiczny.Wiem że trudno to wydedukować /tu jestem złośliwy/ ale
            logicznie rzecz ujmując kobiety powodują wszystkie kłopoty, oprócz tych z
            kompem te produkują się same , ewentualnie prze facetów od wirusów

            Z moje grona znajomych 3 miało/ma depresje/czy cos koło.Co dziwne, aczkolwiek
            nie tendencyjne / żebym był dobrze zrozumiany / 2 z nich zawdziecza ją na 100%
            swoim lubym.ex lubym.No ale takie życie.
            Ale nie jest łatwo ratować kumpli jak dostana kopa od kobiety, oj nie jest.
            Watroba tego czasem może nie wytrzymać.O dziwo alkohol jak do tej pory okazuje
            się niezawodnym panaceum.
            • ktopyta ten wyzej post jest do oxygen 100, 16.09.04, 12:44
              bo mi się tu kliknęło jakoś.Zła mysz! Zła !!! pudzieszty!
              • oxygen100 Re: ten wyzej post jest do oxygen 100, 16.09.04, 12:57
                Ta nieodpowiadamy tylko za trzesienie ziemi i koklusz (tak to szlo??) aha i
                chyba jeszcze za raka prostaty :PP
            • ksenia23 Re: Depresja... 16.09.04, 13:03
              Pozwole sobie wtracic trzy grosze o depresji u facetow i winnych. Przypomina mi
              sie historia brata mojej mamuski. Facet 35 lat, zonaty, dzieciaty. Wiecznie,
              cale zycie mial depresje. Kto byl winny? Jego zona bo kazala mu mala przwinac,
              czasem ja wykapac, pojsc do sklepu po zakupy i nigdy nie pochawalila za to.
              Zona byla zla bo wiecznie miala pretensje, ze On siedzi u mamusi, ze nie
              pracuje 8 miesiecy bo przeciez nie ma zamiaru zap.. w hurtowni, ze nie
              posprzata po sobie, nie ugotuje itp.
              To nie tak, jakim prawem kogos sie oskarza??? Bierzesz slub, zakladasz rodzine,
              masz obowiazki. Nie odpowiada Ci to, to nie rob tego. A wine za nieudane zycie
              ponosisz sam.
              • ktopyta Re: Depresja... 16.09.04, 13:13
                A stare przysłowie starożytnych rosjan mówi : widziały gały co brały.
                Ja nie wierze w te tragiczne transformacje poślubne.Przed ślubem to anioł po
                ślubie to kanalia, morderca, pijak i złodziej.
                Przymusowo powinni wprowadzić jakieś 2 lata mieszkania razem i dopiero potem
                pozwolenie na rozmnażanie i śluby.A do 10 przykazan dodac :przestan robic z
                siebie ofiare. Nie pasuje Ci chłop/baba to kopa i weź takiego co doceni.A nie
                stado głodnych bąków on ją leje, to ona pije,nr6 w drodze. Tylko brać kija i po
                bratersku nawalać lać i patrzeć aż puchnie.
                Z deka niepotrzebnie sie wypowiedzialem w watku o zagubionym czy tez
                nieznalezionym orgazmie i zostalem sponiewierany i nazwany zmiją.Wpadne sobie
                teaz w depreche.
                • oxygen100 Re: Depresja... 16.09.04, 13:20
                  tylko w tej depresji nie usiadz gola pupa w pokrzywy :PP
                  • ktopyta Re: Depresja... 16.09.04, 13:25
                    pokrzywy wykluczam ale piwko to sobie na depreche zaraz strzelę
                    włączę sobie TV
                    i będę siedział na fotelu z wywalonym brzuchem w prawej piwo trzymawszy a rękę
                    swą lewą na jajcach swych złożywszy amen
                    klasyka chłopa
                    • oxygen100 Re: Depresja... 16.09.04, 13:31
                      pamietaj ze nic tak facetowi nie dodaje sexu jak bialy podkoszulek w prazki.
                      Tak do tego piwa i reki na jajach, bedziesz bardziej trendy (a moze trendowaty?)
                      no i w TV musi byc mecz. Koniecznie :PP
                      • ktopyta Re: Depresja... 16.09.04, 13:41
                        ups baran z odp faktycznie sorka pogubiony jestem zrobil sie prawie czat, a ja
                        i moja depresja. Chodzi Ci o podkoszulek typu ruski czernomorec ? Osobiscie
                        preferuję wersję polski robotnik człowiek z zelaza, długie ramiączka.Ultra seks.
                        mecz albo to moim zdaniem bardziej trendowate obrady sejmu
                        • orvokki Re: Depresja... 16.09.04, 22:43
                          Podkoszulek wyłącznie taki z siateczki na ramiączkach i najlepiej jakby przez
                          dziurki włosy z klaty się wychylały, bo tak jest ślicznie.
                          A po jajach nie zapomnij się leniwie podrapać raz na kwadrans.
                • ksenia23 Re: Depresja... 16.09.04, 13:24
                  Mam wrazenie, ze w tym wypadku nie widzialy galy co braly. To ogromny
                  kombinator. Swietnie sie maskowal. Dopiero po kilku latach poznalam jego
                  prawdziwa twarz. Niestety moj brat go w swojej firmie zatrudznil i Boze wybacz
                  mi co teraz mowie pod nosem. Ale stac go na wszystko i chyba jeszcze wiecej. I
                  co? On ma depresje, bo teraz moj brat jest zly. Ale to jest opowiesc na
                  ksiazke. Oooo moze kiedys moje nazwisko pojawi sie w ksiegarniach ;-).
                  Zgadzam sie, ze ludzie najpierw powinni pomieszkac ze soba z 5 lat, a dopiero
                  pozniej dzieci i zabawa w dom. Ale jak slysze o depresji u facetow to bym
                  gryzla i kopala.
                  • ktopyta Re: Depresja... 16.09.04, 13:34
                    Ja bardziej pisalem o depresji typu :
                    mieszka z kobieta kilka lat, 120% szczescia, z dnia na dzien kop, facet
                    totalnie rozbity, z głowy przerzuty na fizjologie.nie żre. super dietka
                    polecam. po miesiacu wyglad zwłok. kupa różnych odchyłów dodatkowych. ledwośmy
                    chłopaka odratowali. Czyli jak kobieta rzuca urok.
                    • ksenia23 Re: Depresja... 16.09.04, 13:53
                      Idac twoim tropem widziala galy co braly. Nie wierze, ze czlowiek sie nagle
                      zmienia o 180 stopni. Skoro kobieta twojego znajomego sie nagle zmienila to
                      pewnie byly jakies powody. Nie sadze, ze tak jej sie zachcialo. Czasem ludzie
                      przestaja sie najzyczajniej kochac.
                      • ktopyta widzialy gały 16.09.04, 14:16
                        czasem przestaja sie kochac, fakt. Ale szacunek chyba powinien po milosci
                        pozostac i rozstac sie mozna bardziej lub mniej dramatycznie kulturalnie
                        chłodno itd. pozostał po tamtym związku niesmak u kumpla bo został zwyczajnie
                        puszczony w trąbe kantem na chama.Jakże elegancko byłoby tak : słuchaj stary
                        juz mi wystarczy,było fajno, zakochałam sie w innym, przebacz. i tyle a nie
                        najpierw zawiazywanie nowego zwiazku pozniej konczenie starego , taka bigamia
                        uczuc. nieuczciwe to i nieeleganckie. znak czasu ?
                        • woman-in-love Re: widzialy gały 16.09.04, 14:38
                          najpierw zawiazywanie nowego zwiazku pozniej konczenie starego , taka bigamia
                          > uczuc. nieuczciwe to i nieeleganckie. znak czasu ?


                          zwyczajna akcja "na zakładkę" ŚWIADCZĄCA INTELIGENCJI.
                          • ktopyta INTELIGENCJA ??? gdzie Ty tu widzisz inteligencje 16.09.04, 14:43
                            gdzie ? ja ni cholery nie widze inteligencji w byciu w starym i nowym zwiazku
                            naraz konczenia starego podczas nowego.
                            Sztandarowy przykład z lekcji pt: jak zrobić sobie wroga.
                        • ksenia23 Re: widzialy gały 16.09.04, 14:43
                          Roznie bywa. Ja po trzech latach bycia z kims doszlam do wniosku, ze ten
                          zwiazek mnie nudzi. I powiedzialam spokojnie, z kulura, ze to nie to. I
                          zostalam wredna baba bez serca, ktora nie ruszlylo rozstanie i bylam z kims z
                          wygody. Drugi ex rozstal sie ze mna z chamstwem, wyzwiskami, zdrada. Rozstanie
                          jest dramatem, wiekszym lub mniejszym. Twoj kumpel przezylby to tak samo.
                          Niewazne jak mu powiedziala o zerwaniu.
                          Poina watku niech bedzie, ze kazdy czlowiek jest inny i starajmy sie go
                          akceptowac z ta innoscia, nie krytykujmy sie i dajmy sobie troche luzu i
                          oddechu od siebie.
                          Pozdrawiam i ide zakuwac, trzymajta kciuki we wtornik od 9:00
                          Xenia
    • orvokki Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 14:35
      O, nowy trollek!
      Jasne ktopyta, nie ma sprawy. Właściwie to głównie to robię, że się zajmuję
      sama sobą. A to książeczkę poczytam, a to się z kimś na forum poużeram, z
      pieskiem trzy razy dziennie wyjdę na spacer...
      Ale tak czy siak, dzięki za rady.
      • orvokki Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 14:43
        Po wnikliwym przeczytaniu wątku odwołuję zdanie o trollu :o)I dzięki za
        poprawienie mi nastroju popołudniowego.
        • ktopyta I co ja mam teraz napisac ? 16.09.04, 14:46
          dzieki ? czy też : jak sie nie wie co to sie nie komentuje ?
          nieręcznie się jakoś czuje Pani Ewo - powiedzial JS w Historiach Miłosnych
          • orvokki Re: I co ja mam teraz napisac ? 16.09.04, 15:58
            Najpierw przeczytałam tylko pierwszy post i na niego odpowiedziałam, potem
            resztę.
            Facetowi wiedzie się nieźle, wesolutki jest, odkarmiony, wygłaskany, oraz
            często puszczany luzem.
      • ktopyta Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 14:44
        a jak się wiedzie Twojemu facetowi ?
        • coolargol Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 15:07
          kto pyta .... wiecej takich tekstów :) przy omawianych przez Ciebie tematach
          usmialam sie... jak dawno juz sie nie usmialam :)))) normalnie chyba trzeba to
          skopiowac i rozsylac do znajomych jako lek na wszelkie zlo i poprawe humoru
          hehehe
          • ktopyta Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 15:12
            odpowiedzi staja się tendencyjne. Myślałby kto że wszystkie forumowiczki to
            aniołki. A przecież wiadomo że aniołków jest tylko 50 % reszta to france.
            Nie wysyłaja i nie kopiujta jeszcze efekt bedzie odwrotny do zamierzonego.
            Tak jak z UPR
            • coolargol Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 15:30
              efekty moga byc calkiem ciekawe, nie dowiem sie jak nie sprobuje ;] a co do
              wyliczeń % to mysle ze troche przesadziles sadze ze % aniolkow sporo zawyzony
              • annika_vik Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 15:55
                Ktopyta - ja mam problem dokładnie odwrotny. Jestem kobietą z pasją, i to nie
                jedną, mam masę przyjaciół obu płci i na dodatek wyjeżdżam w delegacje.

                Ile się nasłuchałam od facetów przez to! Zacytuję parę rzeczy (od różnych gości
                zasłyszane, to jest zbiór):
                1. Idziesz na lotnisko?! W TAKĄ pogodę?? ZNOWU? (nota bene pogoda była w
                porządku, moje hobby wymaga spędzania godzin na lotnisku)
                2. Mój facet wyjechał z kumplami, a ja poszłam potańczyć z dziewczynami.
                Tydzień mnie za to znieważał.
                3. Pojechałam do koleżanki pogadać - miałam wrócić za 2 godziny. Spóźniłam się
                20 minut, a mój zadzwonił do mniew tym czasie... 42 razy(!!!!), a za 20
                minutowe spóźnienie urządził mi pranie mózgu i awanturę z rzucaniem rzeczami.
                4. "Po co ci kolejne studia?!" cytat z faceta, któremu dla odmiany nie podobał
                się mój drugi fakultet.
                5. "Nie ucz się już żadnego więcej języka, proszę cię!" - reakcja powtarzana
                wielokrotnie.
                6. Dwa tygodnie wcześniej przygotowywałam mojego, że będę się uczyć do
                egzaminów państwowych cały weekend. W tenże weekend narzeczony zrobił mi
                karczemną awanturę, że... siedzę nad książkami.
                7. Kiedy wyszłam z koleżanką do klubu, pogadać i pośmiać się, mój przyjechał po
                mnie o 23.00 i wywlókł mnie ze środka.

                To tylko parę przykładów, ale tak jest ciągle. Facet nie wytrzymuje, jeżeli
                jego dziewczyna coś robi, czymś się interesuje, ma swoich znajomych - w głowie
                im się to nie mieści.
                W każdym razie we wszystkich moich związkach było tak samo, aż spirala agresji
                wobec mnie tak się nakręcała, że musiałam odejść. I co wy na to, ktopyta?

                Annika
                • ktopyta Wywołany odpowiada; plenum odpowiada brawami... 16.09.04, 16:16
                  chyba musisz miec faceta z korba lotniczą tak jak Ty.A może trzeba było zarazić
                  szajbą i miałabyś nawigatora, stewarda czy co tam jest potrzebne w tym samolocie
                  Ja trafiłem dobrze :
                  Moja fruwała na glajtach - ja rzygam w samolocie
                  Moja jest kapitanem - ja nigdy w życiu na łódce
                  Moja nurkowała - ja raczej bliżej brzegu.
                  Ja i Muzyka to jedno - Moja głucha jak pień
                  Ja Kino - Kotku czy ja już widziałam ten film ? Tak ? Nie ? hrrr hrrr śpi
                  Na szczęście nie ma zasady doboru potworu(w).
                  I chyba sobie dajesz chodzić po głowie.Szczerze jakbym wywinął Mojej jeden z
                  przedstwionych motywów to ameno.
                  U mnie byłoby tak z tymi punktami, znaczy co robi Moja :
                  1 u mnie by przeszło nudzenie, potrafię pięknie nudzić jak jestem chory albo na
                  kacu.
                  2 wyprowadzka
                  3 wyłacza tel po 2 rozmowie
                  4 nie twoj interes, nalegam, wyprowadzka
                  5 nie twoj interes, nalegam, wyprowadzka
                  6,7 wyprowadzka

                  pecha masz i tyle, albo jestes też dobra.
                  fruwasz czy skaczesz ?
                  • annika_vik Bravissimo! 16.09.04, 16:46

                    Jestem pod warażeniem Waszej odpowiedzi, ktopyta. Wielce gratuluję stylu,
                    marnujesz się tu :)

                    Faceta z "korbą lotniczą" raczej sobie nie znajdę, bo facetom na lotnisku gul
                    tak zwany skacze, że babce też latanie wychodzi.
                    Wszystkie powyższe przykłady zostały rozwiązane w sposób przez ciebie podany.
                    (Nie twoj interes, ergo wyprowadzka), aczkolwiek nie tak od razu. Telefony
                    jednak odbieram, cierpliwa jestem w miarę i raczej najpierw tłumaczę, a dopiero
                    potem defenestruję delikwenta.

                    Zastanawiające natomiast, że wszystkie podane przykłady facetów na poczatku
                    zachwycone były posiadaniem przeze mnie pasji różnych, ciekawej pracy i
                    interesujących znajomych. Po jakimś czasie przestawało im to pasować - w sposób
                    okrutny.

                    Jeszcze dziwniejsze, że sama wybierałam sobie facetów z pasją, takich, którzy
                    do 3 w nocy coś będą kleić, dłubać w komputerze, coś tam robić i świat
                    przestaje dla nich istnieć. A mi to absolutnie nie przeszkadza, ja sobie wtedy
                    czytam książkę.

                    Ha! Może jednak postawić na ziemniaka kanapowego, pieroga leniwego? Może się
                    nie będzie czepiał?

                    Ponieważ właśnie wyoczyłam kogoś podobnego, acz bardzo fajnego, domatora,
                    niezlotowca, mam nadzieję, że będzie dobrze.
                    Inaczej pisana mi samotność...

                    Annika
                    • ktopyta W pewnym sensie 16.09.04, 16:55
                      pomimo moich mdłości lubie latac samolotem , takim duzym tylko niech on nie
                      zakręca.Po cholere to to zakręca przecie lata się po prostej.
                      Dodatkowo na 8 bitowym Atari lubiłem taka gierkę Kennedy Approach, klasyk
                      gatunku. Ile ja samolotów rozwaliłem to szło w tysiące.Ale zawsze mówiliśmy że
                      to sowiecki się rozbił, więc to się nie liczy.Jak widzisz moje hobby lotnicze
                      nie jest zbyt zaawansowane ale jednak jest.
                      Zastanów się nad poszukwaniami w branży.A z resztą to Twój lot, fruń gdzie
                      chcesz, tylko nie po moim niebie bo się kury nie niesą.
                • eve.hq łolaboga:/ uciekaj i to prędko!:((( 16.09.04, 16:31
                  No nie mogę ochłonąć z szoku:( że Ty na to przystajesz?! toż jego zachowanie
                  jest rodem z jakiegoś melodramatu lub filmu szpiegowskiego, nieeee... ja po
                  prostu nie rozumiem ,ze można tak dawać się ograniczać, a jak Ci nie pozwoli
                  jeść słodyczy , bo tuczą to przestaniesz??? przecież to maniak i zazdrośnik,
                  raczej leczyć go trzeba i to prędko:( nie wiem czy Cię podziwiać , czy litować
                  nad Tobą , czy moze wstrząsnąć Tobą, to nie tak ma wyglądać związek dwojga
                  kochających się i ufających sobie ludzi...rany boskie uciekaj czym prędzej
                  pókiś jeszcze nie żona, po co życie marnować u takiego frustrata, 5 minut cię
                  nie ma ,a on paznokcie pewnikiem z desperacji gryzie:(( Ucieeekajjj!!!

                  Ps. Ja to chyba powinnam na klęczkach do Częstochowy iść w podzięce za na
                  szczeście normalnego męża.
                  • annika_vik Re: łolaboga:/ uciekaj i to prędko!:((( 16.09.04, 16:58
                    Eve.hq:
                    nawiewałam - za każdym razem.
                    Podane przypadki były miksem cytatów z wypowiedzi i zachowań trzech różnych
                    facetów, każdego z nich zostawiłam.

                    Jeżeli masz normalnego męża, to nie do Częstochowy, ale do Rzymu (co najmniej)
                    się wybierz na klęczkach! Jest tam więcej normalnych skąd twój mąż pochodzi?
                    Też tam na klęczkach pójdę (ale poza tym ładnie ubrana i umalowana).

                    Tak żeby było śmieszniej, jeden z wyżej cytowanych naprawdę zakazał mi jedzenia
                    słodyczy. I to był gwóźdź do trumny tego związku. Najpierw myślałam, że źle
                    słyszę, a kiedy to do mnie dotarło, wiałam w przeciwnym kierunku z prędkością
                    dźwięku.

                    Ech, życie...
                    Annika


                    • eve.hq Ja kiedyś przed takimi zwiewałam :) 16.09.04, 17:16
                      Zanim poznałam męża , dodam bardzo normalnego pogodnego i bezkonfliktowego
                      człowieka znałam kilku takich nieciekawych typków ,ale to już przeszłość:))
                      koniecznie musisz się udać do Krakowa, tutaj jest jeszcze trochę tych
                      normalnych:D:D wśród kolegów męża ich nie brak:D czasem sobie myślę ,że jakaś
                      ironia rządzi tym ziemskim padołem ,kobiety szukaja normalnych i trafiają na
                      frustratów , a normalni mężczyźni nie mając szczęścia spotykają nienormalne
                      kobiety, eh...ale nie trać nadziei, jeszcze parę "niedobitków" zostało:))))
                      życzę rychłego szczęścia u boku wspaniałego mężczyzny:))posyłam telepatycznie
                      pozytywną energię , a nuż pomoże odnaleźć TEGO JEDYNEGO ???:D:D:D

                      Ewa.
              • ktopyta Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 16:21
                % musza być w porządku bo by się forum wykopyrtnęło na lewa stronę.równowaga
                musi być
            • vinca Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 19:48
              Ech, ktopyta -to stwierdzenie "A przecież wiadomo że aniołków jest tylko 50 %
              reszta to france" chyba sobie wrzucę do opisu;-))))))))
    • eve.hq Trzeba było się nie żenić, widziały gały co brały 16.09.04, 15:54
      Twoja małżonka zawsze taka była ,a te niby ograniczenia i brak pasji to
      rzeczy , które były problemowe już przed ślubem tylko ty nic sobie nie robiłeś
      z sygnałów jakie na pewno się pojawiały...najwyraźniej też nie masz gestu,
      dałbyś jej na kieckę lub nowy kosmetyk to zaraz by miała "pasję" i miałbyś
      święty spokój, chodziłbyś z kolweżkami na imprezy , a ona dostając od swego
      wspaniałomyślnego mężusia szłaby do knajpy, kina, sklepów ze swymi
      równie "pasjonującymi" koleżankami, a tak węża masz w kieszeni i du...pardon
      tyłek zbity:(aha tłumaczenie ona taka nie była przed ślubem jest równie głupie
      jak w wykonaniu odwrotnym przez kobietę:( a moze lepiej Ci było zostać
      kawalerem? po co Ci żona skoro Cię ogranicza i kocha za bardzo? może lepszym
      wyjściem byłby pies, ale z kolei one nie lubią zapachu strawionego po imprezie
      alkoholu , więc chyba jednak zły to pomysł by był , no cóz najlepiej gdybyś
      szanownej żonce kupił dom z ogródkiem( kupa roboty) zrobił gromadę dzieci
      (jeszcze wiecej roboty)i najlepiej jeszcze wyposażył w domowy zwierzyniec,
      pasje żony murowane i jaka radośc dla obojga:))

      Szcześliwa nie ograniczana i nie ograniczająca żona:))
      • ktopyta Re: Trzeba było się nie żenić, widziały gały co b 16.09.04, 16:30
        pasja pt. zakupy za darowana kasę. proszę Cię ochłoń. bo mam drgawki ze
        smiechu. Gdyby to było takie proste to faceci buliby sutanami w Polsce.Daje
        kase i mam spokój, chyba nie przemyślana teza.
        Robienie gromady dzieci nie jest takie męczące, wręcz przeciwne, polecem
        rozładujesz stres, znajdziesz czas na przeczytanie całego wątku i nie będziesz
        walić ni z gruchy ni z pietruchy.
        • eve.hq coś z Tobą jest nie tak... 16.09.04, 16:41
          Nie potrzebuję wszystkiego czytać , z racji zawodu niewiele mi potrzeba , by
          stwierdzić ,ze żaden normalny facet nawet z wielkim problemem nie będzie pisał
          na kobiecym forum , nie będzie płótł jak baba, chwalił się i żalił...jakby
          wszystko było takie cacy proste i jasne w Twym życiu nie szukałbyś poklasku ani
          zrozumienia i recepty na necie, a na pewno nie rozpisywałbyś się, nie
          mędrkował, nie licytował kto ma jaką lepszą ripostę, kto bystrzejszy , a kto
          nie...wyrazy współczucia dla małżonki, bo to z nią powinieneś porozmawiać , w
          końcu to Wasz związek, to tyle ode mnie.
          • ktopyta Wydało się 16.09.04, 17:32
            wydało się. Tak to ja. Osama. Dlatego mnie nie mogli znaleźć bo siedziałem na
            tym forum ukryty pod nagłowkiem.
            Uwielbiam takie osoby jak Ty.
            ' Nie potrzebuję wszystkiego czytać ' - jasne po cholere, wiesz już to co
            napisałem. Jak Ci poszło z Biblią ? doszłaś do 3 dnia ? czy od razu była
            Apokalipsa ?
            'żaden normalny facet nawet z wielkim problemem nie będzie pisał
            na kobiecym forum ' - tu trafiłaś , z normalnymi facetami to sie właśnie na
            tym forum borykacie. A ja jestem taki facet co napisał.Możesz mnie zaskarzyć
            seksistko.
            'nie będzie płótł jak baba, chwalił się i żalił...jakby wszystko było takie
            cacy proste i jasne w Twym życiu nie szukałbyś poklasku ani zrozumienia i
            recepty na necie' - zaprawdę nie podejrzewałem że cudze dobre samopoczucie może
            kogoś tak boleć. Ja nie szuka żadnej recepty, recepty szuka ta babeczka co chce
            miec orgazm w barku.Pisze sobie posty bo się nudze jak mops i mam taki kaprys.
            lubie mieć dobra ripostę,bawi mnie to, a już na 100% nie mam problemów z żoną.
            No ale żeby się tego dowiedzieć trzeba przeczytać wątek od początku a to za
            duzo. szkoda. znowu walnęłaś barana.
            • eve.hq Pudło! 16.09.04, 17:45
              Jaka szkoda ,żeś nie Osama może o jednego pajaca byłoby mniej, ludzkość by mi
              jeszcze podziękowała, idę się wypłakać do kąta, a tak się cieszyłam ,ze
              zwalczyłam jako tako terroryzm , a tu masz klapa...na szczęscie mój optymiz
              pozwoli mi o tym incydencie pomyłkowym zapomnieć, już ocieram łezki...:P
    • forkaa Nie ma nic przyjemnieszego niż... 16.09.04, 16:22
      pobudzanie ludzi do śmiechu:))) Forest to był jednak ciekawy gość...żal mi co
      poniektórych, ale świat były szary gdybyśmy się wszyscy ustawiali do
      maksymalnego pionu. Tyle barw i o to chodzi. Jest kolorowo i niektóre babki z
      tego formu powinny zdjąć swoje różowe okularki by spoglądnąć choć raz inną
      barwą na świat ( nie wspomne już o zmianie bielizy) He he he i zmienić te
      kabaretki na mniej rażące skarpetki. Wyidealizowane suczki-niunki wyluzujcie i
      choć raz pomyślcie jak prawdziwy facet z jajami.
      • ktopyta Re: Nie ma nic przyjemnieszego niż... 16.09.04, 16:35
        doprowadzanie do szału i szewskiej pasji. I do śmiechu. A także odkręcanie kota
        ogonem. Najlepiej sposobem Litwina o kaczuszcce.
        • forkaa Re: Nie ma nic przyjemnieszego niż... 16.09.04, 16:42
          Wybujała wyobraźnia??? Realne życie??? Kabaret moralnego niepokoju???.... cóż
          każdy lubi to co lubi. Ale gratuluję zdolnosci do dłuuuugich opisów. Stawianie
          kobiety w takim świetle...no cóż...nie każdy pies z ręki je. Mnie nie przypadło
          to gustu, ale są ludzie którym się takie rzeczy podobają. Pozdrawiam mimo
          wszystko pisz dalej dla wiernych czytelników.



          ~Evangeline, 2004-08-01 15:11






          Twoja "Niewolnica" podoba mi sie juz od dawna, choc sama ...
          ... preferuje troszke inny model relacji mesko-damskich. Niemniej jednak to ,co
          piszesz to kawal dobrej literatury. Pozdrawiam.

          • ktopyta w jakim świetle ? 16.09.04, 17:01
            Stawianie kobiety w takim świetle. Jakim ? Apel istotnie do kobiet.Bo moi
            przyjaciele to faceci i widzę jak kobiety im kolki ciosaja na głowie.
            Ale chyba jasne że nie można uogólniać i faceci są podobni /tyle że maja
            fujarki/. Taka dziwna seria spostrzeżeń wyszła, ciekawe co na to wszystko
            statystyka
    • pensjonarka Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 17:25
      Bardzo dobry watek, w sam raz dla mnie. Po kolejnej kłótni z męzem doszam do
      wniosku że teraz zajmę się wyłacznie sobą i dam mu upragnioną wolność. Niech
      robi co chce,a ja wreszcie zaczynam nornmalnie żyć.
      Dzięki KtoPYta:)))))
      • ktopyta po co te nerwy... 16.09.04, 17:34
        po co się kłócić? szkoda czasu.
        • oxygen100 Re: po co te nerwy... 16.09.04, 17:51
          no pewnie ze szkoda. lepiej poruchac sie jak ludzie a nie po proznicy klapac
          dziobem!!:))Samce i tak nas nie rozumia i nie zrozumia hehe
    • vinca Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 19:40
      Ktopyta - MASZ CAŁKOWITĄ RACJĘ.
      • dr_tusia Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 19:51
        Nie zdazylam jeszcze dokladnie przeczytac wszystkich postow, ale wiesz co?
        Rozmowa z kobietami i o nich w tym tonie to szczyt chamstwa. Nikt nie
        powiedzail,ze trzeba byc ze soba 24h, ale 24h przed kompem nie swiadczy o
        nadmiarze rozwijajacych zajec. Niby poczucie humoru starasz sie miec, ale nie
        skomentuje tego, co widac po innych fragmentach wypowiedzi. Szkoda czasu.
        • mijka Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 23:42
          dr_tusia napisała:

          > Nie zdazylam jeszcze dokladnie przeczytac wszystkich postow, ale wiesz co?
          > Rozmowa z kobietami i o nich w tym tonie to szczyt chamstwa..

          Wiesz Tusiu ja może jestem inna, ale ja tego tak nie odbieram. Więcej, zgadzam
          się z Ktopyta i rozumiem co chce (często żartobliwie) nam przekazać..
        • ktopyta czasu mi nie szkoda, są równoległe światy :) 17.09.04, 10:19
          to już chyba jesteś druga co nie czyta a jednak wie co tam napisane. Gratuluje
          przenikliwości, jeteś lepsza niż Norton Antyvirus, on czyta.
          Oczywiście o kobietach należy mówić tak jak Styka malował i to do wyłącznie
          dobrze i w tonie pokajania totalnego.
          'Nikt nie powiedzail,ze trzeba byc ze soba 24h' - to teza od której wyszedłem
          prawdopodobnie ale nie wiem czy czytałem wszystkie wątki, właściwie odpisuje na
          którykolwiek i cokolwiek, i jakoś wychodzi, ot dobra passa.

          'ale 24h przed kompem nie swiadczy o nadmiarze rozwijajacych zajec' - to jest
          dobre polecam wysłanie tego tekstu do maklerów, programistów, informatyków,
          grafików, dziennikarzy a także do innych którzy mają kompa i zakładając wątek
          starają się odpisać na każdy post.
          'Niby poczucie humoru starasz sie miec, ale nie skomentuje tego, co widac po
          innych fragmentach wypowiedzi. Szkoda czasu.' - to można tylko porównać do
          logiki liczb urojonych, zawsze miałem z tym problemy.
          Dziękuję za drugi post choć szkoda czasu.
          Pozdrawiam Szanownego Małżonka ,to musi być święty człowiek o ponadprzeciętnej
          cierpliwości i wyrozumiałości. Gdzieś go znalazła ?


      • ktopyta Witam w klubie. 17.09.04, 10:08
        ciekawe zaiste to rozstrzelenie opinii.
        Te co mnie popierają - to pewnie ci faceci co tu mają męskie nicki, napiszą
        przeciwniczki.
        Choć może nie :)
      • ktopyta Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 17.09.04, 10:09
        wpisuję do dzienniczka +
    • aquarius44 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 16.09.04, 21:49
      Wiele depresji kobiecych na swoje korzenie w tym, że kobiety nie mają własnego
      swiata. Tzn. "swoj swiat" zamykają w ramy rodziny. To cudowne realizować się w
      partnerstie macierzyństwie itp, ale często takie skrajne zatracenie nie
      prowadzi do niczego dobrego i kiedy w małżeństwie pojawia sie kryzys (a zawsze
      sie pojawia) to jest wieeeelllkii dół ...
      • ktopyta :) 17.09.04, 10:22
        słowem jednym - nie przeginać - balans - równowaga
        Mam nadzieje że ten post wyjątkowo edzie tam gdzie ma być.
        Mój komp ma dziś marny dzień
        • eve.hq Twoj post przeczytał na mą prośbę mój mąż... 17.09.04, 11:13
          Jestem i zawsze staram się być bezstronna, zatem dla lepszego pojmowania sedna
          sprawy poprosiłam mojego małżonka, człek bardzo zacny i szczery , aby
          powiedział co myśli i...zacytuję "gość tylko po części ma rację, bo ten sam
          post czy apel jak tam zwał mogłaby napisać również zdesperowana przytłaczającym
          ją mężem kobieta" cóż każdy kij ma dwa końce i naprawdę nie ma sensu licytować
          się czy więcej jest "nękanych" kobiet czy więcej stłamszonych
          mężczyzn...reasumując jest jako taka równowaga w przyrodzie, a przytaczając
          różne mądrości ludowe zalecić i kobietom i mężczyznom zdrowy rozsądek ,
          wyczucie i zrozumienie dla drugiej strony,bo nobody is perfect, ale niektórym
          się udaje tak dobrać i tak dzielić często odmienne pasje ,że przebywanie razem
          sprawia im radość, a co do kolegów to nie współczuj im tychże tłamszących żon,
          ciesz się swoją i z tego co masz...aha posty przeczytałam prawie wszystkie i
          zdanie mam takie samo jak wczoraj , a że nie jestem pamiętliwa zniewagi pod
          swm adresem daruję , bo oceniać mogą mnie obiektywnie tylko Ci , którzy mnie
          znają, konstruktywna bowiem krytyka jest każdemu potrzebna, by się zmieniać na
          lepsze oczywiście :)
    • karo_lina79 Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 17.09.04, 11:55
      Nie ma ochoty czytać całego wątku, więc być może już odpowiedziałaś na moje
      poniższe pytanie:
      dlaczego zakładasz, że aż 90% forum wynika z osaczania swojego faceta przez
      obecne tu kobiety?
      Ja poczułam się urażona, bo mój facet - co prawda nie mąż więc, nie mieszkamy
      razem - ma masę czasu dla siebie i zwykle to on na nalega, abym się z nim
      spotkała.
      Na piwie z kolegami był w ostatni poniedziałek, a ja w tym czasie wyjechałam na
      wycieczkę.
      Każde z nas ma swoje hobby i nikt nie trzyma nikogo na smyczy. My po prostu
      lubimy ze sobą być.

      Ale powiem Ci, że mnie tez wkurzają takie sierotowate panny, które same niczego
      nie zrobią, pozostawione same sobie nie umieją znaleźć sobie miejsca... Ale to
      nie one tworzą 90% forum.
      • dr_tusia Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 17.09.04, 17:15
        Ten watek wprowadzil na nasze forum jaks chora atmosfere, tak ja to odbieram.
        Przedziwne uczucie... Zmykam stad, nie umiem dyskutowac z niektorymi ludzmi,
        nie mam nawet ochoty ripostowac, chociaz gotuje sie we mnie. Wiem, to prywatna
        opinia, ale jestem przyzwyczajona do zyczliwych ludzi i normalnej atmosfery
        przy wymianie nawet najbardziej odmiennych zdan.
        • ktopyta Zupełnie inna bajka. 17.09.04, 18:21
          Ten watek wprowadzil na nasze forum jaks chora atmosfere - faceci nazywają to
          logiką.A ten wątek istotnie nie nadaje się do : nie martw się/będzie
          dobrze/jestem z Tobą/poznasz innego/ i tym podobnych rozczuleń pocieszń
          wzruszeń i łezki w kąciku oka.Bo ile można ? watek jest inny , moze dlatego ze
          męski.
          Mało mni to interesuje że wchodzą,czytają,i odpisują na mój post babcie-drypcie
          bez poczucia humoru i pensjonarskim różowym podejściem kochajmy się zycie jest
          piękne czemu podnosisz głos nie tym tonem jak możesz ależ ależ
          mam to w dupie
          nie pasuje są inne watki np o goleniu jajek i tam się można rozczulać
          • karo_lina79 Re: Zupełnie inna bajka. 17.09.04, 18:45
            Ja też mam to w dupie.
            I cholernie mi dobrze z typowo babskim podejściem: pensjonarsko-różowo-
            optymistyczno-pocieszycielsko-empatycznie-histeryczo-współczującym.
            Nie podoba się to są inne wątki. A ten jest właśnie - między innymi - do
            rozczulania się.
            I kto tu bredzi o logice.......
            • ktopyta kto tu bredzi o logice 17.09.04, 19:12
              pani doktor.
              dobrze Ci z takim podejciem, to dobrze. Mnie takie podejscie obezwładnia i ręce
              mi opadają
              Tak streszczę to podejscie : ' miało być tak pięknie, wyszło jak zwykle, ale
              zero zmian u siebie, to on winien, spróbujmy jeszcze raz, będzie pięknie' i
              wkoło macieju.
              Oczywiście wogóle nie rozumiem o co Co konkretnie chodzi apropos ze ten watek
              jest do rozczulania i dalje 'kto tu bredzi o logice', no ale problematyka
              logiki jest odwieczną płaszczyzną nieporozumienia płci.
              To jest problem logiki a+a=b ale czasem c lub d, no wyjatkowo e nie wykluczając
              e2.
      • ktopyta osaczania swojego faceta 17.09.04, 18:06
        może wrażenie istotnie jest mylne.
        Natomiast sierotowate panny jednak dominują vide tematy wątków
        • karo_lina79 NA SPOKOJNIE 17.09.04, 19:25
          Dzielnie przebrnęłam przez 90% tego wątku i jednak się uśmiałam.
          Ale chcę Ci coś powiedzieć na spokojnie ktopyta (a wcześniej sądziłam, że
          jesteś kobietą hehe).
          To forum jest jakie jest. Jak widać, wielu jego czytelniczkom odpowiada ten
          klimat. No i nie ma się czego czepiać. Dlaczego Ci to przeszkadza? Przecież
          nikt nie każe Ci tego czytać....
          Tytuły wątków są różne, w tym także idiotyczne. No i co? Często pod takimi
          kryteńskimi tytułami są prawdziwe dramaty. Moim zdaniem nie jest to powód do
          żartów.
          Równie dobrze można by się naśmiewać z męskich wątków "Krzywy członek - co
          robić", "Wstydzę się przedwczesnego wytrysku" itd.
          Trochę się dziwię, że apelujesz o zrozumienie potrzeby męskiej wolności,
          podczas gdy sam nie wykazujesz zrozumienia dla kobiecej mentalności. To nie
          jest żadna nowina, że kobiety lubią się wygadać. Stwierdzenie na takim forum,
          że inne mają podobne problemy to ulga dla babskiej duszy, a to z kolei oznacza,
          że facet nie musi wysłuchiwać marudzenia. Obydwie strony są zadowolone.
          Tak więc w interesie facetów powinno leżeć zachęcanie nas do korzystania z
          takiego darmowego psychoterapeuty.

          I wydaje mi się, że apel o antybluszczowość był tylko pretekstem do
          sprowokowania obecnych tu kobiet.
          Więcej tolerancji. Po prostu.
          • ktopyta W górę czy w dół ? 17.09.04, 21:10
            ciszę się że jednak się uśmiałaś, ja też miałem niezły ubaw.
            Forum jest jakie jest ale czy nie można równać w górę a nie w dół? moim zdaniem
            nawet trzeba, zmusza nas chyba do tego to co się dzieje naokoło w realu.Może
            choc wirtualny świat pozostanie wtedy wolny od debilizmu, endrju leppera,
            niedouczonych magistrów, i analfabetów wtórnych itd. Wielu czytelniczkom
            odpowiada ten klimat, i to nie jest bynajmniej dobre.Jak coś jest do dupy to
            trzeba to nazwać po imieniu i nie krygować się że nie wypada urazić. Krótka
            piłka i po bólu. sarkazm i ironia może zmuszą co lepsze zawodniczki do bardziej
            krytycznego podejścia do siebie. a jak inni się usmiechną to chyba nic złego.
            Komuś cisnienie skoczy to oszczędzi na kawie.
            Prawdziwe problemy rozwiązuje się w prawdziwym zyciu.Z prawdziwymi ludzmi.
            tak przynajmniej uważam. Wiem że kobieta musi sobie powymieniac informacje aby
            zyć. Ale traktowanie forum jak dodatkowego pokoju swojego mieszkania z
            odrębnymi zasadami ,etykietą dla tych co się z nimi zgadzamy i tych co nie to
            lekkie przegięcie. Nie zgadzasz się ze mną - powiedz mi o tym, przedstaw swoje
            myśli, doszukaj się się błędu w moim rozumowaniu. A tu się okazuje że albo
            - nie chce z Tobą gadać ty debilu - to po co to piszesz, zignoruj mnie
            - to forum miało bez Ciebie inną atmosferę - załóż forum zamknięte, proste
            - szkoda dla Ciebie czasu - i kolejny wpis. Nóż się w kieszeni otwiera.
            Gdybym tak chciał się wpisać na każdym z wątków to dopiero by się działo,
            zgłoszenie do admina pewne.
            Więcej tolerancji - tak właśnie , ale w obie strony.
            Wolność wypowiedzi
            oczywiście większość powyższego to ogólnie nie do Ciebie. :)
            • karo_lina79 Re: W górę czy w dół ? 17.09.04, 21:50
              Mnie też trzęsie, jak czytam posty w stylu "jak zerwać z chłopakiem?".
              Widocznie nie wszyscy potrafią zachowywać się normalnie i niektórzy faktycznie
              reprezentują dojrzałość z bravogirl i innych wspomnianych czasopism.
              Są jednak różne powody dla którzych ludzie się tak zachowują. Dlatego staram
              się nikogo nie osądzać.
              Jeden się oburza, a drugi śmieje. No i co z tego?
              Ważne aby samemu być ok.
              A poza tym nigdy nie wiadomo dla kogo my sami będziemy głupkiem...
              • ktopyta Re na Re: W górę czy w dół ? 18.09.04, 04:10
                cieszé sie ze Cie trzesie. Ale czy zamiast tolerowac takie 'kwiatki' jak
                przytoczone na poczatku watku tematy powaznych problemów, nie nalezaloby raczej
                takie zjawiska tepic, jako zaraze-glupoty-miernoty.Taka sterylizacja forum od
                analfabetyzmu. po to jest chyba moderator ? czy tez tylko po to aby wycinac
                wulgaryzmy ? to potrafi odpowiedni program nie trzeba czleka.
                • woman-in-love Re na Re: W górę czy w dół ? 18.09.04, 09:03
                  Kobiety w realu muszą być siedem razy lepsze od mężczyzn, zeby przetrwać,
                  utrzymać pracę itd. Miło jest czasem pobyć głupiutką. Tak samo, jak Tobie
                  Kopyto, pobyć buńczucznym. Założę się, że w realu jesteś potulny jak baranek:
                  "tak, kochanie, jak sobie zyczysz kochanie, co bys zjadła, słonko itd. A całe
                  niewyżycie - na płec piękną! hihi Najlepiej na forum kobiecym. Damski Kozak z
                  ciebie.
                  p.s. ale to z kurami, co sie nie niesą - wyborne :-)
                  • ktopyta czy ja wiem......nie muszą 18.09.04, 21:26
                    napisałaś że :Kobiety w realu muszą być siedem razy lepsze od mężczyzn, zeby
                    przetrwać, utrzymać pracę .
                    dramatyczne to zdanie. Straszny męski świat i biedne kobiety. Samotni ojcowie
                    walczący o prawa w sądach chyba mieliby odmienną opinię.
                    Nie wydaje mi się żeby było aż tak strasznie.
                    Mam szefa kobietę - straszna franca.Ale generalny to facet i to wyjątkowy
                    przygłup.Chyba płeć nie jest aż tak ważna w świecie, ważne co potrafisz.
                    A gdy masz problem z pracą, zmień prace.
                    Mam znajomego który każdą opinie pytanie wniosek zdanie słowem swojej lubej
                    cokolwiek kwituje : tak kochanie, ale...
                    piękna metoda, miłość kwitnie i wogóle.
                    I nie jestem niewyzyty na płeć piękną bo i za co
                    • woman-in-love Re: czy ja wiem......nie muszą 18.09.04, 22:33
                      I nie jestem niewyzyty na płeć piękną bo i za co

                      Bełkoczesz,kolego
                      • ktopyta ... 19.09.04, 03:29
                        to wiele wnosi.itotna uwaga. zmusia mnie do przemyle.nastepna odpowiedz w tym
                        guscie daruj sobie . dzieki i gratulejszyn
                    • woman-in-love Re: czy ja wiem......nie muszą 20.09.04, 09:52
                      A gdy masz problem z pracą, zmień prace.

                      Powiedz to sobie, kopyto. Ja mam dobrego szefa. Nie przyszłoby mi do głowy być
                      pod Francą i Przygłupem.
                      • ktopyta praca .... 20.09.04, 12:50
                        moje podejście do pracy jest następujące i wszystko Drogim Paniom wystłumaczy:
                        1.Pracuje bo muszę, pieniążki nie wpływaja na konto ze spadku choć powinny
                        2. Nie jestem zwolennikiem teorii samorealizacji i że człek musi robić jak wół
                        bo inaczej zeświruje. Praca to zło konieczne. Jak nie muszę MUSZĘ to nie robię.
                        3. Czas mój jest cenny.
                        4. Jeżeli juz muszę robić to robię za maksymalną dostępną stawkę i jest mi
                        całkowicie obojętne co robię, chyba że pracuję dla siebie.
                        5. W złych organizacjach, firmach z reguły lepiej płacą.
                        6. czy to jasne.
                        dla mnie banalnie proste. jako 7 punkt dodałbym :
                        7. nie chcę być kierownikiem całego świata. bo 3
                        8. pieprzyć robote. wolę sie bzykać z żonką czy też ganiać dziecka dookoła
                        chałupy. amen.

                        wiem że nowy idealny świat chciały ze mnie zrobić mrówkę. ale nie ze mną te
                        numery.
    • chicarica Annika! 17.09.04, 18:41
      Wiesz co, dziewczyno? Ja Ci powiem z własnych obserwacji: dla Ciebie to tylko
      chłop-lotnik by się nadał. Tylko ktoś, kto sam lata, zrozumie co Cię ciągnie na
      lotnisko - inny będzie zrzędził że spędzasz tam tyle czasu i w ogóle.
      Wiem to co prawda nie z własnego doświadczenia, ale z obserwacji. Mój tata jest
      pilotem i instruktorem, mama - była szybowniczką, brat się właśnie szkoli. Ja
      jestem nielot, ale też mnie ciągnie i myślę że kiedyś poszybuję ;).
      Rozmawiałam o tym z mamą i powiedziała, że jakby miała chłopa-nielota, to długo
      by w tym związku nie wytrzymała, dlatego znalazła sobie męża pilota ;). Zapewne
      spora część facetów byłaby zazdrosna o to hobby, o czas, uwagę i pasję - że już
      nie wspomnę o tym, że latając, obracasz się cały czas w towarzystwie w 90%
      męskim, a do tego - nie ukrywajmy - dość wyselekcjonowanym ;).
      Mówię Ci, rozejrzyj się wokół siebie - to może być najlepsze rozwiązanie. W
      przypadku moich rodziców podziałało, są razem 27 lat i nic nie zapowiada zmian
      w tej kwestii ;)
      Serdeczne pozdro dla latającej babki :)
      Kasia
    • msophie Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 18.09.04, 16:44
      Wiesz co, ktopyta, zgadzam sie z Toba , mezczyzni potrzebuja wolnosci..i kobiety
      tez.Moj byly chlopak zawsze mi powtarzal ze hamuje jego wolnosc, ze nie chce
      byc dla mnie taki wazny i ze powinnam sobie znalezc jakos pasje. Wzielam to
      sobie do serca i znalazlam sobie pasje niestety ciekawsza od niego.I tak sie
      zaczelo. Od trzech lat on probuje mnie odzyskac, teraz jestem jego sloncem i
      sensem zycia a ja na tyle polubilam niezaleznosc ze juz do niego nie wroce.
      Mysle ze zanim mezczyzna zacznie zadac wiecej wolnej przestrzeni
      od kobiety powinien sie zastanowic czy jest w stanie zniesc nadmiar tej
      przestrzeni gdy zostanie sam.

      Pozdrowienia dla forumowiczow
      Ps Przeczytalam tylko pierwszy post i nie wiem jak sie dyskusja rozwinela.
      • ktopyta jako ta pasja ? 19.09.04, 03:31
        co Cie tak wciagnelo ze Cie nie mozna wyciagnac ?
        a caly watek wartaloby przeczytac bo nie wiadomo czy nie zmienisz zdania.
        jak niektore Panie.
        • acek2004 Racja.. 21.09.04, 11:08

          powiem krotko... obiema rekoma i czym tam jeszcze chcecie podpisuje sie pod
          poczatkowym postem... i apelem, "dajcie nam odpoczac od 24 godzinnej milosci.."
          dajcie nam pojechac z kumplami samemu, dajcie nam mozliwosc obejrzenia w spokoju
          meczu mistrzostw swiata w czymkolwiek itp...dajcie nam prawo do nic nie robienia
          przez jakis czas...a my w zamian bedziemy Was jeszcze bardziej kochac :)
          • ktopyta Re: Racja.. 21.09.04, 12:36
            weź swojego posta i wyslij do przeciwniczek. Mnie oczywistych rzeczy pisać nie
            musisz. :)))
            • acek2004 Re: Racja.. 21.09.04, 15:38
              coz tu ich jest chyba najwiecej :)

              stad poparcie obiedwiema recamy i nogyma.. :)

    • wilma_flinstone Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 22.09.04, 16:09
      :))))))))))
      swietny temat .... jeden z tych "kij w mrowisko " ... nawet nie bede tego
      czytac ...

      gratki ktopyta !!!
      :)))
      • ktopyta Zaprawde powiadam Wam krew mnie zalewa 22.09.04, 19:34
        jeśli świetny - to dlaczego - nawet nie bede tego czytać
        nie namawiam oczywiście lae kijek można że tak powiem dopchnąć..:)
    • mamakurczaczka Re: Kobiety bez pasji - bez przyjaciol - bez sens 24.09.04, 07:20
      nie doceniany jakiś................
      • ktopyta powtorka z rozrywki 25.09.04, 21:20
        calego watku nie przeczytalam ale swoja opinie wypowiadam
        dramat
        powinnas startowac do sejmu tam jest wiecej takich jeden drugiego nie slucha
        ale kazdy wie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja