gabby77
07.08.15, 19:05
Hej dziewczyny :) Pisze bo od jakiegos czasu bije sie z myslami a mam nadzieje ze trafie na rozsadne odpowiedzi/podpowiedzi a moze nawet na kogos kto boryka sie z podobnym doswiadczeniem. Mam 6cio letnia corke (nie utrzymujemy kontaktu z jej biologocznym ojcem). Od 3 lat jestem w zwiazku (bynajmniej szczesliwym) i 3 tygodnie temu urodzil sie Nam syn. Moj partner jest elektrykiem z zawodu (pracuje od 7mej i po 18stej jest w domu) i pilkarzem ktory ma dwa razy w tygodniu treningi i co sobote mecze... Obydwoje jestesmy mlodzi -27 lat. Kazdy z Nas ma swoje zainteresowania, pasje, hobby ale zaczelo mnie irytowac to ze pomimo ze mamy noworodka w domu ... On jednym slowem i tak przebywa poza domem... O co go poprosze to mi pomoze ale gdy nie powiem nic to zawsze znajduje 1000 pretekstow do wyjscia. Jak nie koledzy, treningi to ... Zawsze byle wyjsc z domu. Jest dobrym przyrodnim ojcem dla mojej corki ... Ale teraz mam wrazenie ze odkad urodzil sie Nasz Syn on ... Albo jest tylko dziecmi zainteresowany albo "wyjsciem" ... A mnie juz zaczelo brakowac jego bliskosci i przede wszystkim zainteresowania... Jestem dobra matka i dzieci sa u mnie na pierwszym miejscu. Ale dbam o siebie i jestem atrakcyjna kobieta ... Choc ostatnio pomimo wiekszych staran... Mam wrazenie i czuje sie doslownie nie doceniania przez wlasnego faceta...