Nadal jestem zakochana...?

16.04.16, 16:38
Zaczeło sie kilka lat temu jak byłam mała. Od 5 aż do 10 lat (teraz 20) często jechaliśmy do Zakopanego i tak przywykłam do górali. Za każdym razem jak odwiedzaliśmy, pamiętam że prosiłam ojca a by mi pozwolił z nimi zostać, i jak przychodził czas wyjechać, zawsze byłam tak smutna że płakałam przez całą podroż. Wtedy przysięgłam sobie że wyjde za Górala (i wreszcie wyjade w góry i zamieszkam z nimi) i nadal trzymam sie słowa.

Strasznie za nimi tęsknie, i za gościnnością, za atmosferą i po prostu jestem tak bardzo zakochana i związana do dziś. To jest takie mocne uczucie bo przywykłam do nich od dzieciństwa skąd mam najpiękniejsze wspomnienia, więc te lata są kawałkiem mojego życia i osobności. Moim najgłębszym marzeniem jest zamieszkać z góralami. Zawsze sprawiali mi przyjemność i czułam sie szczęśliwa obok nich, ale dorastając, bałam sie że mnie nie przyjmą... bo nie jestem góralką, i to boli. :(

Już dawno nie byłam w Zakopanym... Zastanawiałam sie nawet żeby sie przenieść i znaleźć tam prace i to nie problem, ale nadal nie wiem czy mnie zaakceptują i czy mnie zechcą...

Myślicie ze zostane przyjęta i ze dam rade zamieszkać z nimi?
Pełna wersja