Czy ja naprawde robie zle?

30.09.04, 14:51
Czesc dziewczyny. Nigdy wczesniej sie nie odzywalam, ale teraz chcialabym was
zapytac o zdanie.
Mam chlopaka, nie znamy sie dlugo, ale dobrze mi z nim. Jest dla mnie mily,
slucha sie mnie. Pomaga w domu.
Chce miec z nim dziecko. On tez tego pragnie. Pomyslalam wiec, ze moglibysmy
wziac slub. Ale tylko koscielny. Zeby dziecko nie bylo zrodzone w grzechu.
Jednak dla prawa chcialabym pozostac samotna matka, bo wtedy przyslugiwalyby
mi swiadczenia z tego tytulu.
A na dodatek wkrotce moge miec okazje wykupienia mieszkania i chcialabym,
zeby to byla tylko moja wlasnasc, a nie wspolnota malzenska. Chce byc jedyna
wlascicielka i sie zabezpieczyc w ten sposob.
Rozmawialam o tym z kolezanka i ona mi powiedziala, ze to nieuczciwe co
zamierzam zrobic. A ja mysle, ze ona po prostu nie zna zycia.
A jakie jest wasze zdanie na ten temat, bo ja nie uwazam, ze robie zle. Ale
po tej rozmowie z kolezanka zrobilo mi sie przykro. Pozdrawiam was dziewczyny.
    • maggie11 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 15:44
      A ile masz lat? Nie mozesz jeszcze poczekac, nacieszyc sie chlopakiem? Dziecko
      to nie jest zabawka, to obowiazki. Nie znasz jeszcze tego faceta dobrze, skad
      wiesz jakim bedzie ojcem?

      Mam dzisiaj jakas manie przesladowcza. Znowu post ktory mi na prowokacje
      wyglada ale odpowiadam szczerze.
      • maggie11 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 15:51
        A tak w kwestii formalnej - nie da sie w Polsce wziac slubu koscielnego bez
        konsekwencji prawnych.
    • carri Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 15:51
      Myślę, że rozwieję Twoje wątpliwości. Wg prawa kościelnego nie możesz wziąść
      ślubu kościelnego, nie biorąc cywilnego, więc nie ma się nad czym zastanawiać:
      albo ślub i intercyza, żeby mieszkanie było tylko Twoje, albo czekasz dalej.
      • gazapaho Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 18:06
        jeśli chodzi o mozliwość tylki ślubu koscielnego , to istnieje jak najbardziej
        ale w tzw wyjątkowych wypadkach i trzeba załatwiać przez kurie biskupią, tak to
        sie chyba nazywa, znajoma mojej mamy brała właśnie taki ślub. była wdowa z
        emeryturą po meżu i bała się utraty owej z powodu ozenku z całkiem majętnym
        wdowcem, a przy okazji oboje mocno dzialali w sferach przykościelnych wiec
        oczywiście wszysko udałosie załatwić.
      • thorgalla Re: Czy ja naprawde robie zle? 02.10.04, 10:20
        Nieprawda!! Para moich przyjaciol ma tylko slub koscielny.Ona oczywiscie nosi
        swoje nazwisko,dziecko nazwisko ojca ale ona np.gdy nie pracowala to dostawala
        zasilek dla samotnej matki i rozlicza sie z Urzedem Skarbowym jako samotnie
        wychowujaca matka.
    • anuteczek Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 15:53
      Nie jestem pewna, ale chyba nie możesz wziąć samego ślubu kościelnego, bez
      konsekwencji prawnych. Teoretycznie możecie wziąć ślub konkordatowy i za
      miesiąc wystąpić o separację (od momentu złożenia pozwu- masz prawa samotnej
      matki). Sytuacja z mieszkaniem jest prosta - jeśli wykupisz je przed ślubem
      jest tylko Twoje i nie wchodzi do wspólnoty małżeńskiej, możecie też przed
      ślubem u notariusza wprowadzić rozdzielność majątkową (czyli spisać intrcyzę).
      Nie będę oceniać Cię z moralnego punktu widzenia, bo po co? Ja mam rozdzielność
      majątkową, mieszkanie jest tylko moje, nie odpowiadam za długi męża - uważam,
      że tak jest bezpieczniej.
      pozdrawiam
      andzia
    • pensjonarka Nie, no ja nie mogę! 30.09.04, 15:55
      Co to znaczy "dla prawa" chciałabym pozostać? Jak w tym kraju ma być dobrze
      skoro wszyscy myślą jakby tu tylko coś oszukać i wyłudzić od państwa?!
      Nienawidze takiej postawy i to wśród młodych ludzi. Na Boga, nie można wiecznej
      skłonności do krętactwa tłumaczyć zaborami i PRLem.

      Koleżanka powyżej ma rację-dziecka nie jest zabawką.
      Skoro zakładasz że nie będziesz z ojcem dzoecka (chcesz zabezpieczenia w formie
      majątku obrębnego) to po co chcesz mieć dziecko? Żeby je samotnie wychowywać?
      Po co ślub kościelny, skoro zakładasz rozstanie?
      Naprawdę Twoja wypowiedź jest bardzo niekonsekwentna.
    • dolores2000 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 15:58
      Ja po prostu jestem w takiej sytuacji a nie innej. Pytalyscie ile mam lat. 27,
      lae zalezy mi, zeby miec dziecko przed trzydziestka. To moje marzenie. Bardzo
      pragne tego dziecka. I mysle, ze znalazlam odpowiedniego i uczcziwego ojca dla
      mojego dziecka. Czy cos w tym zlego? Po prostu staram sie jakos poradzic sobie
      w zyciu.
      • maggie11 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 16:04
        Wiesz, ja Cie akurat rozumiem. Tzn, nie rozumiem kwestii dziecka i slubu tylko
        koscielnego ale reszte tak. Nie raz przyszlo mi do glowy, ze zle zrobilam, ze
        wyszlam za maz. W zasadzie wsciekam sie tak co miesiac kiedy ogladam swoj pasek
        z wyplata i widze ile mi z tego zabieraja. Mam naprawde przyzwoita pensje
        brutto i gowno dostaje na reke. Jako samotna matka dzielilabym dochod na dwie
        osoby i placila mniejsze podatki. Sytuacja w naszym panstwie jest beznadziejna
        i dopoki banda idiotow bedzie nami rzadzic ludzie beda kombinowac i nie
        potepiam tego.
        • verdana Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 16:48
          Zasiłki dla samotnych matek są dla samotnych matek. A nie dla matek, którym
          wygodnie jest taki zasiłek dostać.
          Wszyscy chcą brać, a potem nie rozumieją, na co idą ich podatki. Miedzy innymi
          na te "samotne-niesamotne" matki. Dla mnie to oczywista nieuczciwość, dokładnie
          taka sama jak zabieranie z pracy papieru do kserowania, czy wyłudzanie renty
          przez zdrowego faceta.
          • maggie11 Verdana. 30.09.04, 16:52
            Ja nie mowie o wyciaganiu lapy po zasilek. Ja mowie o moich ciezko zarobionych
            pieniadzach. Poza tym ciekawa jestem ile z moich pieniedzy idzie na zasilki dla
            samotych matek a ile na pensje i luksusy dla poslow? Bo chyba nie po rowno.
        • pensjonarka Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 17:00
          Soryy ale tych rządzących nami idiotów to sami wybieramy:)))) To że wszyscy
          kradną nie znaczy że JA mam wyciągać rękę nie po swoje. Takie myslenie donikąd
          nas nie zaprowadzi.Uczciwośc,uczciwość i jeszcze raz uczciwośc:)
          • agamagda Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 17:18
            uważam, że pomoc społeczna jest przeznaczona dla tych naprawde potrzebujących,
            a nie dla ludzi którzy chcieliby mieć, po prostu, trochę wiecej. Jasne, że
            każda suma może się przydać, szczególnie, gdy ma się w perspektywie Bąbelka,
            ale nie za kazdą cenę.
            Dolores, nie krytykuję Cię bo nie mam do tego prawa, ale faktem jest że
            chciałabyś mieć bułkę i zjeść bułkę. Z jednej stronych chcesz być meżatką,
            czyli mieć aprobatę społeczną nie "bycia" panną z dzieckiem, i pewność ze twój
            partner Cię nie opósci bo jesteście po ślubie, a z drugiej strony chcesz być
            samotną MzD, posiadającą na własność mieszkanie zniżke podatkową i mieszkanie.
            Chyba trzeba coś wybrać -
            A tak od siebie, jeśli nie masz zaufania do partnera to sie nie żeń i rób
            dziecka przed czy po 30-stce. Polska podpisała konkordat w związku z tym ślub
            religijny ma taką samą wartość prawna co ślub cywilny.
            Pozdrawiam
      • anula36 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 22:45
        a co ten uczciwy i odpowiedni dawca nasienia na to,ze jego glowna zaleta sa
        jego plemniki?
        Naprawde uwazasz,ze pozbawienie dziecka pelnej rodziny jest szczytem radzenia
        sobie w zyciu? Bo jesli nawet tyle zaufania do faceta nei masz zeby miec z nim
        wspolne mieszkanie, to sie nei zdziw jak sie wypnie na ciebie ktoregos dnia,
        ale chyba wlasnei o to chodzi,powodzenia wiec.
        Po co ci w ogole ten slub koscielny? Tylko dla bezgrzesznego poczecia? Rozumiem
        ze po kazdym odebraniu uzyskanego dzieki oszustwu zasilku dla samotnych
        matek,bedziesz biegac do spowiedzi a dziecko kropic swiecona woda.
    • oxygen100 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 19:17
      A ja bralam slub koscielny a cywilny ponad rok pozniej hehe. czy to jakis
      precedens nie wiem, ale to bylo 7 lat temu i nie bylo slubow konkordatowych.
      jak sie chce to widac ze i jeza mozna wydupczyc:P
      • agamagda Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 20:36
        Wtedy nie było jeszcze slubów konkordatowych, więc nikogo nie wydupczyłaś,
        tylko w między czasie prawo sie zmieniło.
        • oxygen100 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 21:40
          a ty co agusiumadziusiu?? czytac nie umiesz czy nie rozumiesz slowa pisanego??
          Poprosze Pania Najmadrzejsza o wyjasnienie terminu MIEDZYCZAS. O ile znam jezyk
          ojczysty to pisze sie to razem hehe. Prawo sie zmienilo i owszem ale slub
          koscielny zwyczajowo bralo sie PO cywilnym hehe
          • agusia12344 Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 22:31
            Wiesz dawno, nie czytałam tak aroganckich wypowiedzi jak twoje. Frustracja czy
            hormony cie zrzerają?. Forum nie jest po to aby się tu wyżywa. Agamagda ma
            rację. Był moment, że śluby konkordatowe już dawano, ale konkordat nie wszedl
            jeszcze w życie. Znam parę, która straciła mna tym interesie, bo kupili
            mieszkanie jako wspolnota, której de facto nie bylo. Wiec, ponieważ głupi ma
            szczęsice to, Cie nie wydupczyli, ale przez ten rok nie byłaś zgodnie z prawem
            męzatką.
            Nie pozdrawiam
          • agamagda Re: Czy ja naprawde robie zle? 30.09.04, 23:06
            dzięki agusiu,
            Wiesz oxygen100, nie chce mi sie znizac do twojego poziomu wypowiedzi.
            Jeśli czegoś nie rozumiesz, możesz grzecznie zapytać, to Ci odpowiedzą. Poza
            tym twoja wypowiedz, w tym wątku jest nie na temat, więc weszłaś tu chyba tylko
            po to żeby wywołac zamęt.
            • oxygen100 Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 10:09
              Moj post dotyczy slubu koscielnego bez cywilnego tak?? Pokornie wiec prosze o
              wybaczenie jesli czegos nie wiem albo nie rozumiem to mi wytlumaczcie ale jak
              bralam slub kosicelny nie bylam ani pod wplywem narkotykow ani nie bylam
              ubezwlasnowolniona, wiec wydaje mi sie ze cos o tym wiem. Ze w swietle prawa
              nie bylam mezatka (tego dotyczy ten watek)zdaje sobie sprawe bo tak wlasnie
              mialo byc z tym ze nie chcialam czerpac zadnych korzysci majatkowych.
              • agamagda Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 14:18
                Oxygen
                Widzę że znowu nadal nic nie rozumiesz i nadal jesteś niegrzeczna. Ale ponieważ
                pokornie poprosiłaś to Ci wytłumaczę. Nasza koleżanka zawarła dwie sprawy w
                swoim poście
                a) z jednej strony prosi forumkowiczki o zdanie na temat konkretnej sytuacji
                życiowej I oceny wyboru jaki chce dokonać - Jeśli chodzi o ten punkt a to
                każda osoba może powiedzieć co myśli na temat zawarty w poście bo o to
                zostałyśmy poproszone,
                b) druga sprawa, to kwestia czy w ogóle jest możliwe wziąć ślub kościelny bez
                skutków cywilnych, - tu dziewczyny zareagowały, słusznie, że taka możliwość już
                nie istnieje. Faktycznie, luka pozostawiona przez ustawodawcę w regulacji
                prawnej w zakresie konwalidacji małżeństw zawartych wyłącznie w postaci
                wyznaniowej w okresie 1946-1997, nie istnieje już dzisiaj. Koleżanka nie
                prosiła Cię o wykład na temat historii prawa i ew. niedociągnięć w tej
                dziedzinie, ani o twoje prywatne wynurzenia w jakim to stanie brałaś swój ślub.
                To co Ty wiesz w tej dziedzinie to są nieaktualne dyrdymałki, i dzielenie się
                nimi nie przynosi nikomu korzyści.
    • mariola064 Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 15:28
      Nie powinno Ci być przykro po rozmowie z koleżanką, nie uważam że robisz źle
      chcąc jak najbardziej zabezpieczyć finanse,aby Twojemu dziecku nic nie
      zabrakło, ja mam troszke inny ale podobny problem, jestem już w ciąży, na
      zasiłku a potem nic tylko mała pensja mojego narzeczonego i sie zastanawiam czy
      nie lepiej by było nie brać ślubu, aby potem mieć jakieś dodatkowe wsparcie
      finansowe jako samotna matka,a wszystko po to żeby mojemu maleństwu nic nie
      zabrakło, bo niestety w tym kraju młode ubogie małżeństwa nie mają żadnego
      wsparcia.
      Pozdrawiam
      • dolores2000 Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 15:46
        Dzieki Mariola. My oboje z chlopakiem co prawda pracujemy i nawet niezle
        zarabiamy. No ale roznie moze byc. Wole sie zabezpieczyc. No bo jakbysmy sie
        rozstali to co? No i o to mieszkanie mi chodzi. To dla mnie tez wazne.
        Ale dzieki za wsparcie.
        • agul77 Re: Czy ja naprawde robie zle? 04.10.04, 19:24
          Oczom nie wierzę! ty już zakładasz ze się rozstaniecie? współczuje Twojemu
          narzeczonemu...do tej pory myslałam że ślub jest np. ukoronowaniem
          uczucia, ...hmm chyba sie myliłam. moze lepiej skorzystaj z banku nasienia..
    • monikamm Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 18:56
      Cześć
      Wiem na pewno, że nawet jeśli nie będziesz miała ślubu z ojcem swojego dziecka,
      a będziesz z nim mieszkała, nie dostaniesz świadczeń z tytułu samotnego
      macierzyństwa.
      Pomijam fakt, że jeśli ojciec dziecka nie będzie z Tobą mieszkał i będzie
      płacił alimenty, to świadczenie Ci się nie należy.
    • smutnaedyta Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 22:23
      Powiem Ci Dolores, że to co planujsz jest niemoralne i nieuczciwe. Przez osoby
      takie jak Ty, samotne matki są uważane za krętaczki. U mnie w biurze gdy
      likwidowano FA byłam jedyną osobą która broniła ta instytucję, czytając
      wypowiedzi takie jak twoja zaczynam uważać że koleżanki które mówiły że samotne
      to w 3/4 to krętaczki miały w pewnej mierze rację.
      A tak między nami, pracuję w banku i wiem że żeby jakas osoba miała z odsetek
      ok500 zł, tak jak mają samotne, to musiałaby miec około 150 tys. oszczędności
      na lokacie. Dlaczgo ja muszę płacić pośrednio na takie osob jak Ty , - sama
      mówisz ze niezle zarabiasz.
      Mogłabys mi to wyjaśnic
    • orvokki Re: Czy ja naprawde robie zle? 01.10.04, 23:19
      Nie powodzi Wam się źle, jak sama piszesz, i nie musisz w ten sposób zdobywać
      pieniędzy na suchy chlebek dla swojego dziecka. Sytuacja w kraju i
      gospodarowanie naszymi podatkami nie ma tu nic do rzeczy, bo to kwestia Twojego
      sumienia.
      Zawsze mnie zastanawia taka fasadowa religijność. Począć dziecko bez ślubu to
      grzech, ale wyłudzać nienależne świadczenie nie grzech.
      Zastanów się kim chcesz być, czy naprawdę jesteś osobą wierzącą i jakie
      wartości są dla Ciebie ważne. Bo moim prywatnym zdaniem człowiek wierzący
      powinien kierować się zasadą uczciwości, nawet jeśli czasem traci przez to
      jakieś krótkofalowe korzyści.
    • 123456_d Re: Czy ja naprawde robie zle? 02.10.04, 01:18
      Po Twoim liście stwierdzam, że jesteś niedojrzała i nieodpowiedzialna.
      Widać, że nie kochasz chłopaka prawdziwą miłością a tylko chcesz mieć dziecko!
      Koleżanka miała rację.
      • aro200 Re: Czy ja naprawde robie zle? 06.10.04, 00:24
        Wiesz, ślubu kościelnego nie powinno się brać zakładając z góry rozstanie.
        Piszesz, że nie chcesz by dziecko było poczęte w grzechu, więc jak myślę sprawy
        wiary są dla ciebie ważne. Ślub powinno się brać świadomie (takie słowa są
        wypowiadane podczas sakramentu). Jeśli z góry zakładasz, że możecie się
        rozstać, to na chlerę ta cała przysięga "póki nas śmierć nie rozłączy"? To
        nieuczciwe, a w przysiędze jest także mowa o uczciwości. Lepiej poczekać z
        ślubem, dojrzeć do właściwych motywów takiej decyzji, niż brać go tylko po to,
        by uciszyć sumienie.
    • edmundzia Re: Czy ja naprawde robie zle? 06.10.04, 09:43
      wydaje mi się, że w prawie kościelnym czy jak to inaczej nazwać (zalecenia dla
      katolików?) jest cos wspomniane o uczciwości i np sumiennym płaceniu podatków.
      biorać pod uwage takie stwierdzenie wyłudzanie pieniedzy od państwa chyba też
      jest grzechem. nie mnie osądzac czy większym czy mniejszym niż posiadanie
      dziecka bez ślubu. albo jest się wierzącym i przyjmuje wszystkie reguły albo
      nie. tak więc mamy tu mała sprzeczność...
      a kochasz tego chłopaka? bo dla mie to, że jest miły i posłuszny to chyba za
      mało aby zakładac rodzinę..
      mieszkanie możesz sobie wykupic bez udziału męża i chyba da się to jakoś
      prawnie uregulowac, aby nie weszło do wspólnego majątku.
    • e-karola Re: Czy ja naprawde robie zle? 07.10.04, 07:49
      Cześć!

      Piszesz, że chcesz wziąć ślub, żeby dziecko nie zrodziło się z grzechu... A z
      drugiej strony chcesz oszukiwać i brać zasiłek dla samotnej matki.
      BEZ KOMENTARZA
    • bet.kar Re: Czy ja naprawde robie zle? 08.10.04, 15:11
      Uwazam, ze robisz bardzo dobrze, nigdy nie wiadomo jak sie w zyciu ułoży i
      lepiej byc zabezpieczonym. Nie sugeruj sie tym co mówi kolezanka, zrób tak jak
      ty uwazasz. Powodzenia
    • qwertyu Re: Czy ja naprawde robie zle? 08.10.04, 17:04
      A to Polska właśnie!
      Nic dodać, nic ująć!

      Krętactwo i dulszczyzna w jednym.
      Piętno PRLu czy klimat?
    • xapur Na pewno niezbyt zgodnie z nakazami religii. 08.10.04, 18:24
      Zgadzam się z przedmówcami odnośnie twojego dziwnego podejścia do religii. A
      jeżeli zakładasz, że małżeństwo może się rozpaść to po co w ogóle zaczynać.
      Niby ślub kościelny dla ciebie ważny, ale chyba nie zastanowiłaś się co on
      naprawdę oznacza.
      Poza tym można spisać intercyzę itp. Do tego nie trzeba kombinować ze ślubem.
      Natomiast odnośnie wyłudzania czegoś od państwa - nie jestem przekonany, czy
      akurat oszukiwanie nieprzyjaznego państwa jest grzechem.
      • edmundzia Re: Na pewno niezbyt zgodnie z nakazami religii. 11.10.04, 09:04
        odnośnie wyłudzania - jest grzechem. obojetnie czy wyłudzasz od nieprzyjaznego
        państwa czy od przyjaznego sąsiada. wyłudzanie to wyłudzanie. no chyba, że jak
        kali ukraść ryba to dobrze a jak kalemu to źle;)
      • kangur4 Oszukiwanie państwa? Nie - oszukiwanie nas. 12.10.04, 12:40
        > Natomiast odnośnie wyłudzania czegoś od państwa - nie jestem przekonany, czy
        > akurat oszukiwanie nieprzyjaznego państwa jest grzechem.

        Tak się składa, że to nie jest jak piszesz "oszukiwanie państwa" - to jest
        oszukiwanie nas wszystkich. Przeciez pieniądze na zasiłki nie idą z jakiegoś
        tajemniczego worka spod biurka Belki ale z NASZYCH podatków. Czyli wyłudzając
        pieniądze na fikcyjne renty, zasiłki, oszuści oszukują nas, innych obywateli.
        Kropka.
    • tato8 Re: Czy ja naprawde robie zle? 11.10.04, 11:26
      Świetnie pasuje przywołanie Kalego i krowy...
      Porozmawiaj o tym ze swym wybranym, ciekawe ile czasu zechce jeszcze być z tobą.
      Piszesz, że chcesz mieć z nim dziecko, a boisz się o majatek, nawet ten
      przyszły,domniemany. Bardzo współczuję twemu facetowi. zanim zdecydujesz sie na
      to dziecko przemyśl wszystko 55 razy. Na miejscu tego gościa pakowałbym walizę
      jeszcze dziś i chocby na dworzec...
Pełna wersja