Gdy pojawia sie dziecko...

09.10.04, 11:36
jestem mezatka od prawie roku,kiedy bralismuy slub bylam juz w ciazy,bardzo
sie kochalismy i robilismy wszystko swiadomie choc dziecka nie chcielismy
miec tak szybko...kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy najpierw nie
wyobrazalm sobie jak bedzie teraz wygladac nasze zycie,przeciez jestesmy tacy
mlodzi i nie doswiadczeni(ale w sumie wiedzielismy ze kochajac sie bez
zabezpieczenia moga byc takie kosekwencje),cieszylam sie jednak ze teraz w
koncu bedziemy mogli byc ciage razem,gdyz mieszkalismy 500km od
siebie.Zamieszkalismy u jeo rodzicow,wszystko jest wspaniele do dej pory,ja
zdalam mature,moj maz wlasnie konczy studia,kochamy naszego bobaska i jest
dla nas wszystkim,jest owocem naszej milosci.Moj problem polega na tym ze
czasem mi zal tych lat ktore moglabym spedzic na studiach,moglibysmy
studiowac w tym samym miescie i wszystko byloby inaczej...ale to wcale nie
znaczy ze lepuej.Nie wiem co mam zrobic zeby w koncu przestac myslec co moglo
byc,tylko caly czas cieszyc sie tym co mam...przeciez niczego mi nie
brakuje...ale jednak czasem sie czuje taka samotna,zdala od rodzicow od
przyjaciol...ale sie rozpisalam:)no coz koncze juz i czekam na komentarze od
Was pozdrawiam
    • darek1231 Re: Gdy pojawia sie dziecko... 09.10.04, 12:00
      wcale nic nie stracilas bo gdy ja bawilem sie na studiach ty musialas siedziec
      z malenstwem,a teraz ja niedlugo bede sie zajmowal moim malenstwem i nie bardzo
      bede mogl wychodzic bo bedzie za malutkie a twoje juz podroslo i teraz ty
      mozesz sobie wychodzic do znajomych, a ja niebardzo.
      powiem szczerze, ze zaluje, ze wczesniej nie zdecydowalismy sie na dzidziusia-
      teraz bylo by juz "podchowane" a tak ten czas spedzalismy na jakis tam
      imprezkach,nie ma czego zalowac,uwiez mi
      nic cie nie ominelo,tylko przyjdzie troche w innej kolejnosci
      pozdrawiam:))))))))))))))
      • anula36 Re: Gdy pojawia sie dziecko... 09.10.04, 12:30
        Nic tylko sie podpisac:)
    • martaglowacka Re: Gdy pojawia sie dziecko... 09.10.04, 13:36
      Poczekaj trochę za 3 lata Twoje Maleństwo będzie w podskokach biegać do
      przedszkola a Ty możesz wrócić (pójść) sobie na studia. To dopiero będzie
      frajda :)
      Marta - Mamusia przedszkolaka, która właśnie wróciła na studia, choć w brzuchu
      czai się już drugie Maleństwo :)
    • aleksandrynka Re: Gdy pojawia sie dziecko... 10.10.04, 00:09
      nie ma czegoś takiego jak najlepszy czas na dziecko. Obiektywnie, oczywiście,.
      Czyli - jak wyżej. Teraz trudny czas przed Tobą - niby po maturze zaczyna się
      prawdziwe, dorosłe (często studenckie) życie, czas na balangi, a Ty... Swoją
      dorosłość zaczynasz w pełni tych słów znaczeniu - zaczynasz z dzidziusiem. Duża
      to próba dla tak młodej osoby, ale oczywiście do przejścia! Wiele Twoich
      koleżanek nie wybiega w przyszłość dalej, niż do następnej imprezy, a Ty
      zaczęłaś nowe życie! Zupki, kupki, choroby, pieluchy, o tak, można
      natychmiast "wytrzeźwieć" :). Doskonale rozumiem Twoje rozterki. Ja co prawda
      skończyłam 24 lata a syn ma 10 miesięcy, ale też czasem łapię się na tym, że
      poszłabym gdzieś, zabalowała porządnie nie myśląc o konsekwencjach (karmienie)
      czy o innych oczywistych obowiązkach. Puściłabym się w miasto nie wiedząc, jak
      i gdzie się noc skonczy... Ale to nie jest teraz możliwe. Póki co spełniam
      swoje największe życiowe marzenie - mam dziecko! Czasem też udaje mi się
      realizować jakieś nieśmiałe marzonka, jak wyjście samej na zakupy na miasto...
      CHeche, brzmi groteskowo, ale piszę poważnie - potrafię docenić kilka chwil
      swobody, bycie sama dla siebie, minuty "wolności"... To bardzo potrzebne,
      chociażby po to, żeby stęsknić się za synem, co następje już jak opuszczam
      mieszkanie... To jak dorastanie na nowo - najpierw można wyjść na chwilę, potem
      na dłużej, potem można napić się trochę piwka :) a potem będziesz hulać, a
      Twoje koleżanki poskarżą się, że kupka, że kolka... Cóż, pokiwasz głową i
      zaplanujesz następną imprezkę.
      Piszę, jakby zycie wokół balangowania się kręciło, ale czy nie tego czasem
      młodym mamom trzeba? ;)
      No i te kinderbale!
      :)))
      Zadbaj o grono znajomych, na spacerach na pewno znajdziesz jakieś równie
      stęsnione towarzystwa mamy. Jesli tylko możesz zostwa maleństow pod opieką taty
      czy innej osoby i idź odetchnąć, może na zakupy, może na ploty, gdzieś.
      Pozdrawiam
    • groniu85 Re: Gdy pojawia sie dziecko... 23.10.04, 11:34
      do gory:)
    • wilma_flinstone Re: Gdy pojawia sie dziecko... 23.10.04, 11:39
      stenia!
      mam dokladnie to samo !
      moze jestem odrobine starsza(2 lata) ale dokladnie to samo czuje ... kocham
      synka nad zycie i meza tez , ale czasem tez sie zastanawiam jakby to bylo gdyby
      przyszdl pozniej , zaplanowany :)
      skad jestes ? moze sie spotkamy ?

      moje gg to 6606707

      pozdroofka

    • brzysialinka Re: Gdy pojawia sie dziecko... 24.10.04, 15:08
      Hej! Jestem mężatką od prawie 2,5 roku, za mąż wyszłam zaraz po maturze, a synka
      poczeliśmy jakieś pół roku po ślubie. Choć wszystkie te decyzje były świadome
      też czasem łapię się na myśleniu jak by to było gdybym poszła na studia(tak jak
      moje koleżanki) itd.... Jednak kiedy tylko spoglądam na mojego synka moje myśli
      znikają i wiem, że nie zamieniła bym mojego dotychczasowego życia na beztroskie
      imprezowanie. Acha i jeszcze jedno, ja również mieszkam zdala od rodziców i
      przyjaciół, poprostu potrzebujesz czasu, aby poznać nowych znajomych i nie
      będziesz sięczuła tak samotna. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia.
      Jeśli chcesz pogadać to zapraszam na gg 6127118. Agnieszka
    • o1la Re: Gdy pojawia sie dziecko... 24.10.04, 21:07
      ale przeciez urodzenie dziecka nie musi oznaczac rezygnacji ze studiow- wiele
      dziewczyn studiuje i calkiem niezle im to wychodzi. Sama jestem na dziennym
      prawie, nigdy lepiej mi nie szlo..
      zgoda, imprezy na bok, ale niekoniecznie nauka..

      Ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja