JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!!

16.10.04, 09:06
NO WITAM TO PORAZ KOLEJNY JA ZAŁAMANA WŁASNIE WCZORAJ ROZMAWIALAM Z MOIM MĘŻEM
BYLA TO CIEZKA ROZMOWA KTORA NIC NIE WNIOSLA.GDYZ MOJ MAZ STWIERDZIL ZE ON JUZ
WYSLAL DO SADU ODPOWIEDNIE DOKUMENTY I ON NIE WIE CZY MOZE JE WYCOFAC A DRUGA
SPRAWA ON JEST POD WIELKIM WPLYWEM JEGO RODZICOW I JEST ZAPĘDZONY W KOZI ROG I
SAM NIE WIE CO ROBIC MOJE TLUMACZENIA ZE JESTESMY MALZENSTWEM I MUSIMY DAC
SOBIE SZANSE SPEŁZY NA NICZYM.CHCIALAM MZWROCIC WASZA UWAGĘ NA FAKT ZE
MIESZKALISMY W SAMI W DOMU OD MOICH RODZICOW BYLISMY TOTALNIE SAMODZIELNI A ON
MI POWIEDZIAL ZE ON CHCE MIESZKAC U SWOICH RODZICOW BO TAM CZUJE SIE
BEZPIECZNIE I ZE ON KOCHA SWOICH RODZICOW. NAPRAWDE NIE CHCE TAM MIESZKAC BO
JA TESCIOW NIENAWIDZE!!!!A DRUGA SPRAWA DORADZCIE CO MAM ZROBIC BO W TRAKCIE
PRZERWY W MOIM MALZENSWIE SPOTYKALAM SIE Z CUDOWNYM FACETEM Z KTORYM SIE
ROZSTALAM ZE WZG. NA MOJ POWROT DO MEZA A JA SAMA NIE WIEM CZY PRZESTALAM GO
KOCHAC!ON BARDZO ROZPACZA NIE WIEM CO MAM ZROBIĆ!!!!POMÓŻCIE!!!!
    • orvokki Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 09:34
      1. Pozew z sądu można wycofać w dowolnym momencie, inna sprawa czy Twój mąż
      tego chce.
      2. Jeśli Twój mąż jest uzależniony od swoich rodziców i "nieodpępniony" a na to
      wygląda, to sytuacja nie wygląda dobrze. Chyba, że zgodziłby się na terapię w
      poradni małżeńskiej, względnie u psychologa.
      3. No, a z kim chcesz być to sama powinnaś wiedzieć i nikt Ci na to pytanie nie
      odpowie. Zastanów się, jakie są szanse na ratowanie małżeństwa - czy Twój mąż w
      ogóle jest na to gotowy, bo z tego co piszesz wygląda, że nie. Jeśli
      jakiekolwiek szanse są, to moim zdaniem powinnaś skupić się na małżeństwie, bo
      w końcu tego faceta wybrałaś i jemu ślubowałaś.
      4. I nie pisz proszę takimi wielkimi literami, bo jest to na forach źle
      widziane, odbiera sie to jako agresywne i przy okazji niewygodnie czyta...
      • anula36 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 10:05
        Dziewczyno wylacz te wielkie litery - to jedno klikniecie w klawiature.
        Czy ty sie choc przez moment zastanowilam egoistko, jak sie poczul twoj maz
        kiedy kobieta ktora mu slubowala wiernosci milosc na cale zycie ,jego
        zona,czyli ty zostawila go i pognala za jakims wspanialym mezczyzna??
        Porzucony,oszuklany i zdradzony?
        A teraz wracasz sobie jakby sie nic nie stalo i jeszcze ze skargami na jego
        rodzicow, ze go namawiaja na rozwod- mysle ze oni w przeciwienstwie do ciebie
        naprawde go kochaja i chca mu zaoszczdzic dalszych rozczarowan, moze chca
        zebysz nimi mieszkala zeby miec cie na oku? Zebys juz nei maila okazji do
        zdrady.
        Uwazam,ze jesli twoj maz zgodzi sie ratowac to malzenstwo to jest bardzo
        szlachetnym czlowiekiem,ja bym kogos kto mnei porzucil a teraz mu nei wyszlo i
        che wrocic nie przyjela z powrotem nawet z litosci.




        Anula36@gazeta.pl GG 1992072
    • darek1231 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 10:09
      ale dziwny facet,mieszkalisciem w samodzielnym mieszkaniu, a on chce do mamusi
      boze, wspolczoje ci zycia z takim facetem, on nie ma jaj!
      • anula36 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 10:18
        ciekawe jakby sie mialy twoje jaja gdyby twoja zonka cie zostawila i pognala za
        innym wspanialym ( w odroznieniu od ciebie) facetem a potem jak tamten ja rzuci
        przypomniala sobei ze ma meza i moze by tak znow sie do niego sprowadzaic.
        Chcialbym zobaczyc twoj entuzjazm w takiej sytuacji
        • asiarol Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 14:17
          anula36 popieram w całej rozciągłości- Ty to jednak jesteś sensowna babka:-)))
          o pewnych rzeczach naprawdę trudno zapomnieć i zachowywać sie jak gdyby nic się
          nie stało, na co ta dziewczyna liczy , gorszy mnie,że tak niedojrzałe,
          infantylne osoby zakładają rodzinę i bawią się w dom, a później są takie
          konsekwencje, trzeba nauczyć sie ponosić konsekwencje swojego postępowania.
          pozdrawiam anula
          • anula36 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 14:23
            tylko nie chce zeby wyszlo,ze twierdze,ze zdrady nei mozna przebaczyc- mozna. I
            mozna zyc razem dalej i nawet sie kochac,znam takie przypadki. Ale nie w
            przypadku jesli jedna strona widzi tylko bledy meza i tesciow a swoje
            zachowanie uznaje za oczywiste.
            Ciekawa jestem czy wpadlo naszej zainteresowanej do glowy isc do meza i
            powiedziec "przepraszam za to co zrobilam".
        • darek1231 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 19.10.04, 11:35
          o co ci chodzi anula co si mnie czepiasz!
          • anula36 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 20.10.04, 00:49
            po prostu zadaje jasne pytanie.
    • sabina74 Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 16.10.04, 16:41
      Kobieto Ty chyba nie dojrzłaś do tego by zakładać rodzinę. Współczuję facetom,
      którzy pojawią sie na Twojej drodze, a najbardziej Twojemu mężowi i nie dziwię
      mu się, że ucieka do swoich rodziców. Ty sama nie wiesz, czego chcesz. Obudź
      się. Myślę, ze najbardziej boisz się samotności. Oderwij się od tych facetów i
      przemyśl jeszcze raz z kim chcesz tak naprawdę być.
    • tiffi Re: JESTEM PO ROZMOWIE Z MOIM MEZEM!!! 19.10.04, 11:54
      A ta przerwa w malzenstwie to co to bylo? Z twojej winy? Ty ucieklas do innego?
      czy po prostu byliscie w separacji i ty w tym czasie zaczelas sie z kims
      spotykac? Bo to bardzo wazne, jesli ty odeszlas od meza, to teraz nie mozesz od
      niego nic wymagac, mozesz tylko go prosic, przepraszac i przekonywac, ze to byl
      blad, i ze go kochasz. A jesli ta przerwa byla z innego powodu, to inna sprawa.
      Jesli maz jest tez winny tej sytuacji, to probuj walczyc o malzenstwo, ale
      jesli sie nie uda, to nie miej wielkich wyrzutow sumienia, jesli on cie nie
      kocha, to juz nic nie mozna zrobic.
Pełna wersja