izowita
29.10.04, 14:50
witam
Nie jestem juz taką młodą mężatką.
Ale mam pewien problem.
Wiem ze nikt mi nie pomoze ale moze znajde kogos kto ma podobnie jak ja i
poczuje sia troche lepiej.
Sprawa wyglada tak:
Jakiś czas temu dotarło do mnie ze pora postarac sie o potomka - juz sobie
wszystko zaplanowałam a jak przyszło co do czego to po prostu przestraszyłam
sie.
Nie odpowiedzialnosci tylko bólu, porodu - do tego stopnia ze minęły już 6
miesięcy od tej pory i nie potrafie sie zmusić choćby do próby zrobienia
dzidziusia.
Wszyscy mi tłumacza ze poród to jest to normalne i naturalne ale co jesli ja
boję sie tego panicznie !
Boję sie ze nie dam rady (mam bardzo niska odpornosć na ból zarówno fizyczną
jak i psychiczną) a nie ma porodów na próbę - jak stwierdzę ze nie zniose
dłuzej to nie da sie wstać i powiedzieć pielęgniarce " ok- dosyc tego - ide
do domu odpocząć".
Boje sie również tego ze jesli z tego powodu nie bede miała nigdy dziecka to
kiedyś mogę tego bardzo załować ale to również nie potrafi mnie przekonać...
Latka leca mam coraz mniej czasu na decyzję a mój rozum i organizm postepuje
przeciwko mnie.
zastanawiam sie czy jestem normalna bo do tej pory nie spotkałam drugiej
kobiety która wyrzekłaby sie macieżyństwa z powodu strachu przed porodem.
Byłam u mojego ginekologa i pytałam czy powinnam sie udać do psychologa ale
on powiedział ze to minie - ale nie mija.
To przybrało u mnie juz rozmiary fobii.
Mam dni ze wmawiam sobie "dasz rade!" poczym gdy juz mam cos zrobić w tym
kierunku pękam i płacze bo dociera do mnie ze jednak nie dam i boję sie ..
Proszę napszcie pare słów na ten temat .
Bardzo pomogłaby mi rozmowa z kimś o tym
Izka