Problem z teściami

02.11.04, 12:25
Jestem ZŁA, wkurzona, wściekła...
Chodzi mi o moich teściów...
Zawsze ich bardzo lubiłam bo byli NORMALNI, po urodzeniu synka teściowie
przegieli pałe - chodzi mi o nieustanne wizyty w szpitalu i po powrocie do
domu, o kupowanie mi jakis niepotrzebnych rzeczy do domu. Przez nich wpadlam w
straszna depresje, mąż mi nie pomagał bo nie widział problemu np w tym, ze
jego mama siedziala u nas od 10 do 19 a ja kilka dni po porodzie...
Ograniczylam kontakty i spotykalismy sie tylko raz na dwa tygodnie - tak jak
przed ciaza, jak przed porodem -takie spotkania mi odpowiadaly.
Minelo kilka miesiecy i powoli uprzedzenia do nich zaczeły mi przechodzic -
zaczełam się cieszyć, ze wracam do formy :-)
Ale...
NIENAWIDZE jak ktokolwiek pyta sie mnie o moje zdanie a potem i tak robi to co
chce ! WKURWIA mnie to chyba najbardziej na swiecie !!!
Po co sie mnie pytaja o cos jezeli i tak wiedza jak postapia ??? PO co ???
Dlaczego nie moga normalnie zrobic czegos bez pytania mnie o rade ??? chociaz
i tak zrobia to co uwazaja za stosowne ???
Ostatnia sytuacja, ktora wyprowadzila mnie z rownowagi - w sobote bylismy na
urodzinach tesciowej. Tesciu zaczal opowiadac, ze mozeby kupili łóżeczko dla
Grzesia, zeby u nich stało. Powiedziałam im, ze to nie ma sensu bo mamy
łóżeczko turystyczne i jak potrzeba to je wozimy ze soba. "Tak, tak, masz
racje". Kurwa mac ! mam taka racje, ze pojechal w niedziele i kupil lozeczko !!!
Opadaja mi normalnie rece bo nie wiem co mam zrobic.
Nie interesuje mnie na co oni wydaja kase i czym sobie zasmiecaja chate ale do
jasnej cholery ! po co pytaja sie mnie o zdanie skoro i tak wiedza co zrobia ???
Czuje sie przez to strasznie, zreszta kazdy by sie czul ...

Moj maz nie widzi w tym problemu, nawet jak dalam mu przyklad, "kupie ci
bojowki, chcesz ? tak ! , a pojde do sklepu i kupie mu obcisle jeansy, ktorych
nienawidzi" - wiem, ze by sie wsciekl.

Poradzcie mi co zrobic

Ewa
    • maryanne69 Re: Problem z teściami 02.11.04, 13:06
      Oj, nie latwe masz zycie. I chyba dobre rady niewiele tu pomoga. Chyba musisz
      przekonac meza, ze jednak jest problem, ale sie po prostu wyluzuj i miej to w
      dupie.
      Wiem ze taka sytuacja moze byc meczaca, bo kiedy zmarl moj tesc, tesciowa
      wiecznie do nas wydzwaniala i zapowiadala sie na noc. Fakt, ze mozna z nia
      normalnie pogadac i zawsze bierze moja strone, hehe, ale to niezdrowa sytuacja.
      Ale wreszcie znalazla sobie gacha i kamien z serca.
      A meza mozesz przekonac np. tym ze z powodu tesciow jestes wiecznie
      zestresowana i to odbija sie na dziecku.
      Pozdrawiam i zycze pomyslnosci, chociaz w tej sytuacji...
    • marzena5510 Re: Problem z teściami 02.11.04, 13:12
      Kobieto co ty sie przejmujesz, bierz co dają, choćbyś miała schować to do
      piwnicy. Jak oni sie nie przejmują tym że kupują niepotrzebne rzeczy, to ty tym
      bardziej nie bierz do głowy. Przyjmuj prezenty i składaj na kupke.
      Jezeli chodzi o wizyty częste to ja mieszkam z teściami kochana, codziennie od
      rana do nocy z nimi przebywam. To jes horror dopiero. Nie to zeby byli złymi
      ludzmi. Lubie ich. Ale czasami mam dość. Łapie takiego doła, potrzebuje swojego
      domu, ciszy, potrzebuje poukladać sobie wszystko po swojemu, żeby nie kochać
      się po cichu, zeby spać w samych majtkach,żeby móc normalnie porozmawiać z
      mezem, żeby nie zaglądała co 5 minut do mego synka, nie wciskała mu co godzina
      butelki, żeby, zeby, żeby, żeby....... I najdziwniejsze jest to ze to jest
      nasze mieszkanie, a oni już od roku sie wyprowadzają do swego domu i jakos nie
      mogą, bo teść wszystko przepija.
      Ciesz sie kobieto ze masz swój dom, swoją ciszę, nikt ci nie siedzi na głowie,
      masz swoją kuchnie, swoją łazienke (Nie stawiasz kosmetyków na pralce i nie
      nosisz za sobą podpasek za kazdym razem do kibla bo w łazience nie masz gdzie
      polozyć). Jesteś sama sobie panią. A teście.... olej. Co cie to obchodzi??? Żyj
      swoim życiem a to co robią to ich sprawa. Jak prubują ci włazić z butami w
      życie mów kategorycznie NIE I KONIEC. Niech sie cieszą tym łóżeczkiem w swoim
      domu, ze ci tyle prezentów nanosili, niech będa z siebie dumni, a ty sie ładnie
      uśmiechaj i rób swoje. Pozdrawiam.
      • miska77 Re: Problem z teściami 02.11.04, 13:24
        to nie chodzi o to, ze kupuja, niech sobie kupuja... chodzi mi tylko o to, ze
        najpierw pytaja mnie o zdanie a potem i tak robia swoje.
        To po co sie pytaja skoro i tak nie licza sie z moim zdaniem ???
        • sylwia_de Re: Problem z teściami 02.11.04, 17:09
          teściowa wiecznie pyta co kupić... choć wiem że i tak kupi coś zupełnie
          innego... ja wybrnęłam z tej sytuacji... zawsze jej przytakuje... jeśli pyta
          czy kupić to czy to , mówię jej kup... kupuje inne rzeczy i mi przynosi...
          mówię dziękuje i po jej wyjściu ląduje w piwnicy ;D... nie przejmuje się nią,
          bo to moje zycie, a ona... hmmm niech będzie pochwalona, że takiego syna
          urodziła ;D;D;D
        • marzena5510 Re: Problem z teściami 02.11.04, 21:10
          Może po prostu lubią pytać!? Może chcą tylko poznać twoje zdanie z góry
          zakładając ze to ich i tak jest lepsze.
          Mozna tak sobie siedziec przed komputerem i pisać, wymyślać rozne rzeczy
          dziwne, rady, ale i tak najlepiej by było gdybyś po prostu im powiedziała, ze
          uwazasz że twoje zdanie jest zbedne bo i tak zrobią jak chcą, wiec zachowasz je
          dla siebie. Przecież wszyscy sa ludźmi.
          Ja dla swojej teściowej mówie wszystko, nawet najgorsze rzeczy które mi sie w
          niej nie podobają, które mnie drażnią i potem razem smazymy kotlety.
          Grunt to sie nie obrażać na siebie, nie trzymac w sobie zadnych problemów, bo
          to sie kumuluje i narasta i potem wybucha w rozmiarze którego nigdy nie powinno
          osiagnąć.
          Jezeli powiesz im szczeze w jakimś zwyklym momencie, bez zbędnych nerwów z
          usmiechem na twarzy, zamienisz to w taką małą uwagę zamiast robić wielkiego
          problemu to napewno będzie ci lzej. Moze chociaż pytac cie przestaną.
          Lepiej dostać beznadziejna niespodziankę niż rozczarować sie niedostajac tego
          czego sie spodziewało.
          • amija do marzeny 19.11.04, 09:10
            masz super charakter. Zazdroszczę ci. Tego, o czym napisałaś ja muszę się uczyć
            jak najtrudniejszego przedmiotu w szkole. Ale próbuję, próbuję, próbuję.
            Natomiast u ciebie wychodzi to tak naturalnie, spontanicznie. Z takim
            podejściem łatwiej się żyje obu stronom. Gratulacje!!!!!!!!
    • oxygen100 Re: Problem z teściami 02.11.04, 13:53
      Nic madrego Ci nie powiem oprocz tego ze wspolczuje. Wydaje mi sie ze problem
      jest nie w prezentach itp. tylko w ingerencji w Twoje zycie i decyzje. Zapewne
      Twoj duch wolny i niezalezny nie znosi tyranii i ja to doskonale rozumiem:))) A
      swoja droga to kup mezowi te obcisle dzinsy. Najlepiej obcisle do granic
      niesmaku zeby wygladal w nich jak ciota :)) I wtedy moze zrozumie w czym
      problem. Facetom nie wystarczaja subtelnosci i aluzje. Facetowi trzeba
      wytlumaczyc jak krowie na miedzy inaczej nie ma co liczyc ze dotrze :))) A
      najlpeiej zeby sei przekonal o czyms na wlasnej skorze wtedy jest nikla szansa
      ze informacja ta zostanie zaladowana gdzies do hipokampa a nie utonie plywajac
      w plynie mozgowo-rdzeniowym hehe, czyli ze jednym uchem nie wleci a drugim nie
      wyleci tylko odcisnie gdzies swe pietno. :))) Tak czy owak trzymaj sie dziarsko
      i nie daj sie.pzdr
      • maryanne69 Re: Problem z teściami 02.11.04, 14:08
        Dolaczam sie. Pomysl z dzinsami przedni, na pewno poskutkuje, hehe.
        • miska77 Re: Problem z teściami 02.11.04, 14:16
          a moze tak postapic z tesciami ? zapytac co chca na gwiazdke a potem kupic cos
          czego by nie chcieli ?
          • oxygen100 Re: Problem z teściami 02.11.04, 14:18
            Niezla mysl!!!Tylko musisz sie wczesniej dowiedziec czego nienawidza albo co im
            sie na 10000% nie podoba:)))))
            • miska77 Re: Problem z teściami 02.11.04, 14:45
              PSY !!!! bo maja w domu dwa koty !!!
              ale szkoda by mi bylo psa :-(

              tesciowi moge kupic ogorki pod kazda postacia :-)
            • sylwia_de Re: Problem z teściami 02.11.04, 17:11
              hi hi hi tak zrobiłam z teściem.. nienawidzi bokserek i dostał odemnie aż 3
              pary pod choinkę ;D oj wredna synowa się trafiła .... ups no przecież nie
              wiedizałam że ich nie lubi;D mój mą zje uwielbia ;D
    • an_ni Re: Problem z teściami 02.11.04, 14:19
      zrob im to samo
    • vinca Re: Problem z teściami 02.11.04, 19:24
      Przecież to łóżko stoi u nich a nie u Ciebie. Chyba nie zamierzasz im mówić
      jakie meble mają sobie kupować?? To ze Cię spytali o zdanie jeszcze wcale nie
      znaczy że masz sie rządzić w ich domu.
      Co w tym złego że u siebie w domu robią co chcą?
      • miska77 Re: Problem z teściami 02.11.04, 20:29
        juz to wyjasnialam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=17251743&a=17253993
    • ewat19 Re: Problem z teściami 11.11.04, 14:56
      A ja ci życzę, żebyś w życiu większych kłopotów nie miała.
      • akseinga Re: Problem z teściami 11.11.04, 21:33
        Dziewczyno jesteś wulgarna i sama stwarzasz sobie problem tam gdzie go nie ma
        pewnie wolałabyś takich teściów którzy by się wogóle dzieckiem nie interesowali
        i nie kupili mu nawet maskotki i jeszcze ciągneli kasę od Ciebie no ale
        przynajmniej nie zadawali by pytań i byłabyś szczęśliwa. Obyś miała w życiu
        tylko takie problem.
    • imperatyw2 Re: Problem z teściami 13.11.04, 19:13
      A ja jestem 5 m-cy po ślubie i dobija mnie moja teściowa. Codziennie dzwoni do
      mojego męża, przychodzi do niego do pracy i przynosi śniadanie, ściąga do
      siebie pod byle pretekstem. On jeżdzi do niej ze 3-4 razy w tygodniu po pracy,
      często zjada u niej obiad zanim wróci do domu, potem nie chce mojego. Teściowa
      wymyśla wspólne wycieczki, kupuje mu cukierki jak dziecku, dzwoni do mnie, czy
      jej synek będzie miał obiad, że ona chętnie wyprasuje jego koszule..

      Poza tym wszystko chce wiedzieć.. Ostatnio mnie dobiła, bo chciała dać nam kasę
      na meble, ale ona musiała być przy ich wyborze,więc zrezygnowałam z tych mebli.
      Zabiera mojego męża do jej znajomych niby na chwilę a potem balują beze mnie.
      A mój mężulko nie umie jej powiedzieć " spadaj".

      W dodatku wyobraża sobie,że wszystkie święta będziemy spędzać razem. To
      koszmar!!

    • grudniowa_mamusia Re: Problem z teściami 15.11.04, 09:06
      Cześć, nie martw się, ja mam podobnie.Całą ciążę moja teściowa nawet mnie nie
      odwiedziła .Zawsze jak przychodził ktoś ode mnie z rodziny to coś tam mi
      podrzucali(ona nic a nwet potrafiła mi jeszcze podebrać) a teraz gdy już jestem
      przy końcówce ona siedziałaby codziennie i znosi mi teraz wszystko.Wkurza mnie
      takie coś, bo wiem że robi tak żeby później siedzieć non stop.Wiem, że nie może
      na mnie patrzeć i za każdym razem mnie krytykuje, naszczęście ja nie pozostaje
      dłużna.Mąż stawał w jej obronie, ale po ciągłych moich interwencjach
      zrozumiał,że ożenił się ze mną a nie ze swoją mamą. Dlatego wcale się teściową
      teraz nie przejmuje (poprostu nie otwieram jej drzwi, mam ustalony sygnał
      dzwonka ze swoją rodziną).Godze się tylko na jej odwiedziny tylko wtedy gdy
      jest mąż. Dlatego nie przejmuj się. Badź co bądź to obca kobieta.
      • miska77 Re: Problem z teściami 15.11.04, 15:07
        dziekuje :-)
        • amija Re: Problem z teściami 19.11.04, 09:27
          ja też mam problemowych teściów, a do tego sama mam narowisty charakterek. Ale
          jednak sobie i tobie radzę cały czas próbować te stosunki jakoś układać.
          Ostatnio pokłóciłam się z teściową, pierwszy raz od 5 lat. Powiedziałam
          szczerze, jak się czuję po jej wyjściu, jak odbieram różne jej gesty. Nie miała
          pojęcia, że ja płaczę, że jest mi z tym źle. Ona przecież miała dobre chęci,
          chciała pomóc...
          Potem było mi głupio, ale mój mąż, który wszystko słyszał z drugiego pokoju
          (tylko udawał że śpi, cwany miś), pochwalił mnie, że wreszcie to powiedziałam.
          Każda rozmowa lepsza od udawania że wszystko jest ok.
    • imperatyw2 Re: Problem z teściami 19.11.04, 18:32
      A możę na kolejne pytanie "czy kupić?" odpowiedz: " zrób jak uwazasz".
      • kinky5 Re: Problem z teściami 20.11.04, 05:28
        nie wiem czy moja wypowiedz Ci pomoze ale pomysl ze prawie kazda z nas ma swoja prywatna wojne z
        tesciowa, tesciem, tesciami.....
        I wbrew obiegowej opinii musze stwierdzic ze tesciowie od strony zony sa o wiele bardziej w porzadku
        niz mamuski synkow- ktorym wydaje sie ze zlaczone sa wiezem nierozelwalnej, wielkiej milosci z w.w
        synkiem i zadna " zona" nie stanie im na drodze......
        Zauwazylam rowniez ze w kontakach chlopak- dziewczyna+matka- zazwyczaj wszystko jest ok-
        dziewczyny nie wysuwaja pretensjii bo nie chca a) przestraszyc chlopaka, b) zniechecic mamuski- po
        slubie ( zareczynach to sie zmienia)- wiadomo kazdy chce zyc swoim wymarzonym zyciem- bez walki o
        "wolnosc"...........
        Wiem bo niestety moja tesciowa ma menopauze+ za duzo cech przywodczych+ mala tolerancje na
        sprzeciw. Ale staram sie zyc- staram sie wbic w role matki syna- ktora nagle "traci" dziecko na rzecz
        obcej kobiety.Pewnie jak mnie wkurzy to ...bede mniej wyrozumiala i znowu bede rzucac
        niecenzuralnymi.......
        Glowa do gory!!!
      • miska77 Re: Problem z teściami 22.11.04, 19:02
        tia...
        jak sie mnie pytaja "ale jak myslisz ...." a ja odpowiadam "a jakie to ma
        znaczenie ? przeciez i tak zrobisz jak uwazasz" , "ale powiedz co myslisz..." i
        w kolo macieju... a jak powiem to jes "acha" i robia i tak jak zaplanowali.
        Ostatni kupili krzeselko do karmienia i jak przyjechalismy do nich tesci mowi
        "chodz, zobaczysz to krzeselko, powiesz czy moze byc" a ja na to "ale po co ja
        mam isc skoro krzeselko juz jest?" tesciu: "ale chodz zobacz i powiedz czy moze
        byc" a ja " ale po co ???" i tak z 5 razy , wkoncu tesciowa sie wkurzyla i mowi
        do tesci "idz wreszcie przynies to krzeselko" a ja "no wlasnie ;-)"

        Ale mam plan !
        Nastepnym razem jak cos kupia i beda chcieli znac moje zdanie "czy moze byc" to
        pojde, zobacze i powiem "to jest fatalne, nie ma mowy, zeby moj syn z tego
        korzystal !" potem zrobie stanowcza mine, tesc sie bedzie tlumaczyl i cos
        sciemnial a ja zaczne sie wtedy smiac i powiem, ze jest OK.
        Juz to uzgodnilam z mezem :-)

        Pozdrawiam,
        Ewa
    • matkatina Re: Problem z teściami 22.11.04, 21:20
      A może warto pomysleć o swoich teściach, jak o ludziach. Ludziach, którzy maja
      swoje uczucia i, co najważniejsze, chcą dla was dobrze, bo kochają swego syna i
      wnuka. Ale są tylko ludźmi, więc mają swoje wady. Może po prostu spróbuj ich
      zaakceptować takimi, jakimi są i docenić to, że są, jacy są. Nie ma sensu
      denerwować się takimi drobiazgami, to naprawdę w życiu nie jest ważne. Niech
      kupują, jesli to im sprawia radość. Nie zrozum mnie źle, ja tez nie
      mam "łatwych" teściów, obiektywnie może jeszcze gorszych niż Twoi. Ale za
      każdym razem, kiedy mnie czyms zirytują, próbuję sobie uswiadamiać, że są po
      prostu ludźmi i że tak naprawdę chcą dla nas jak najlepiej. Tylko nie zawsze im
      wychodzi. Bo mi tez nie zawsze wychodzi. A w życiu bywa tyle dramatów, że nie
      warto ich robić z błahych spraw. Naprawdę.
      • miska77 Re: Problem z teściami 23.11.04, 10:55
        mi nie chodzi o to, ze kupuje ... niech sobie kupuja... mi chodzi o sam fakt
        pytania mnie o zdanie a potem robienie czegos zupelnie innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja