kim5
15.11.04, 15:19
Zbliżają się kolejne święta i problem - gdzie jechać? Obie rodziny ciągną w
swoją stronę... Czy u Was też tak jest? Jak sobie z tym radzicie?
Dodam, że z rodziną ukochanego mam stosunki poprawne, ale przez niemal rok
były bardzo napięte (teściowa mnie nie lubiła, co dawała mi znać dość
dotkliwie). Moi rodzice natomiast nie do końca chyba pogodzili się z faktem,
że mój narzeczony nie jest moim mężem (oczywiście kościelnym, bo tylko to się
liczy, a ja jestm po rozwodzie)... Niby go lubią i na codzień jest ok, ale
czasem jak moją mamę najdzie, to usłyszę, że ona ma cały czas nadzieję, że
zejdę się z moim byłym mężem....
Niewesoło to wygląda.