oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 10:31 No coz nikt tu jeszcze chyba nie rozpaczal watku o psich kupach ani pijakach ani wulgarnej mlodziezy, kto wie moze temat wzbudzilby rownie wiele emocji:)). Natomiast moge powiedziec Wam tak. Jako dziecko jakies 11-12 letnie bylam z rodzicami u znajomych ktorym wlasnie urodzil sie syn. I wlasnie pani bez zadnego skrepowania wyjela piers, czym tam ja przemyla i zaczela karmic. Pamietam ten widok do dzis. Mysle ze wlasnie wtedy w mojej glowie zafiksowala sie mysl ze to jest niewlasciwe. Bo jest intymne i tak tez powinno sie odbywac. Np. w drugim pokoju. Co gorsza osoba ta zawsze byla bardzo pruderyjna i wstydliwa, niestety narodziny dzecka spowodowaly ze ten wstyd zastapil hm....... moze ekshibicjonizm to za mocne slowo. Widziala to takze moja mlodzsza siostra i podobnie jak ja doznala traumy na tym punkcie. Dlatego wolalabym zeby kiedys moje dzieci nie musialy doswiadczac podobnych widokow i do karmienia miec taki wlasnie stosunek jak ja wywolany przez hm..... bezmyslnosc. W calej tej sytuacji sam widok karmiacej matki nie pwowduje ze padam w omdleniu z obrzydzenia i natychmiast potrzebuje soli trzezwiazcych, tylko raczej dziwi mnie to ze intymna badz co badz czynnosc mozna wykonywac na oczach innych. jakis czas temu widzialm w GM w glownej alejce wcale nei na uboczu pania ktora karmila dziecko po odstawieniu od piersi widac bylo wyraznie sutek wyciagniety na jakies 3-4 cm a pani ta z wygladu drobna i subtelna blonynka wcale sie nie kwapila aby szybko go schowac i nie wygladala na osobe skrepowana. Jeszcze chcialabym wyjasnic sprawe lansowania itp. bo moze nie wyrazilam sie dostatecznie jasno. Nie zaprzeczycie chyba ze to co sie dzieje w szpitalach polozniczych jest normalne. Tu moga byc niescislosci bo tylko slyszane od kolezanek. Ale kobiety sa zmuszane do karmienia, jak nie to personel traktuje je jako trendowate. Zreszta mam kolezanke ktora pracuje w sw Zofii i robi specjalizacje z ginekologii ale na ten temat nie chciala sie wypowiadac. Ciekawe dlaczego?? Poniewaz ten terror laktacyjny zatacza coraz szersze kregi zaczyna to byc podejrzane. Owszem mleko matki jest dla noworodka najlepsze, nie twierdze ze nie. Ale np. nie wierze w to ze cierpiac na rozne schorzenia mozna przyjmowac leki i karmic. Dlatego gdybym sama miala karmic dziecko w takim wypadku po prostu bym tego nie zrobila i tu sie postawila. Co zreszta zapewne uczynie gdyz biore leki przewlekle i nie wierze w zapewnienia o ich bezpieczenstwie. To ze dzisiaj sie uwaza ze nic sie nei dzieje jutro moze sie zmienic bo moze dzisiaj nie ma na tyle czulych metod ktore moglyby wykryc ich przechodzenie do mleka i dzialanie na organizm noworodka. I to wlasnie mialam na mysli mowiac o krytycznym podejsciu. Karmic ale nei za wszelka cene jak to sie teraz lansuje. I nie wydaje mi sie zeby na piedestaly stawiac doradcow laktacyjnych ktorzy majac klapki na oczach nie chca czy tez nie moga mowic zeby ktos nakarmil dziecko z butelki. Chyba tym razem napisalam w maire jasno, chociaz odbieglam od tematu. Co do hipokampa (musze tu zdementowac te 10% masy bo jest on znacznie mniejszy) to nie ja przeprowadzalam te badania wiec nie czuje sie na tyle kompetentna aby je kwestionowac czy dyskutowac. Poinformowalam tylko ze takie wyniki ktos uzyskal:)) Moge podyskutowac jedynie o niedotlenieniu mozgu noworodka i ew. terapiach czy testowanych lakeach chociaz w tej kwestii nie jestem alfa ani omega, wiec gdyby ktos chcial to ja chetnie:))To chyba wszytsko.pzdr Wredne plany nie uknuja sie same!!! foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30239&grupa=0&kat=1&a=oxygen100 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676 Odpowiedz Link
kia5 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 11:05 No to teraz widać przyczynę Twej niechęci do karmienia nie uraz, ale fakt, że sama nie bedziesz mogła karmić i może tego zazdrościsz innym, karmiącym. Nota bene, mimo, że mnie matki karmiące nie drażnią, nigdy (!!!) nie przyglądałam się im tak by dojrzeć wygiągnięty sutek!!!! To naprawdę trzeba się wpatrywać. No chyba, że się to lubi (wpatrywanie w ludzi) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 12:30 czytam, czytam i oczom nie wierzę. Jaka zażarta dyskujsa się wytworzyła. I to zahaczajaca o iinne tematy. I dobrze. Dzięki temu widać, jakie jest naprawdę nastawienie. tylko nasuwa mi sie jedno - skoro tak wiele osób to razi, nawet już samo karmienie, to czemu nie podejdzie do takiej matki karmiącj i nie zaproponuje, zeby przeszła e miejsce ku temu przeznaczone? Oj, Polacy się boją wychylac, prawda? Jak pisałam cześniej, mnie razi tylko karmienie w miejscu, gdzie spozywa się posiłki. Na szczęsie miałam ten luksus, że taka sytuacja przytrafiła sie w marketach - wie cpo prostu wstałam i odeszłam jak najdalej. Gdyby to było przy stole, w domu czy w gronie kameralnym, na pewno zareagowałabym. Zaraz ktoś mnie zaatakuje - "a bo nie masz dziecka, wiec nie wiesz jak to jest". gwarantuje, że ja tak robić nie będę. Pewnie, tam gdzie będzie można, wyjmę cycka i nakarmie. Ale przy jedzieniu, w restauracji przy stole - nigdy!!! Są miejsca do tego wyznaczone i należy się tego trzymac Pozdrawiam Odpowiedz Link
moofka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 18:27 cytrusowa napisała: > > skoro tak wiele osób to razi, nawet już samo karmienie, to czemu nie podejdzie > do takiej matki karmiącj i nie zaproponuje, zeby przeszła e miejsce ku temu > przeznaczone? slusznie, można ja też kopnąć, żeby szybciej poszła (a gdzie są takie miejsca? ja raz tylko w IKEI zauważyłam pokoik do oporządzenia niemowlęcia, chociaż nikt nie napisał ze tam cycek wolno wyjąć a nuż przyjdzie ochrona i wygoni czy to, co proponujesz to nie jest dyskryminacja matek karmiących piersią? jest a jakże, tym bardziej, że więcej jest miejsc wydzielonych dla palaczy niż dla matek karmiących > Jak pisałam cześniej, mnie razi tylko karmienie w miejscu, gdzie spozywa się > posiłki. Na szczęsie miałam ten luksus, że taka sytuacja przytrafiła sie w > marketach - wie cpo prostu wstałam i odeszłam jak najdalej. ależ karmienie (czymkolwiek) nie ma na celu nic innego niż własnie nakarmienie czyli po twojemu spożycie posiłku, dlaczego tobie wolno jak człowiek w miejscu, gdzie spozywa sie posiłki, a maleństwo ma ze swpoim posiłkiem iść do toalety jakoś lepsza jestes czy ładniejsza może? > Gdyby to było przy stole, w domu czy w gronie kameralnym, na pewno > zareagowałabym. mam nadzieję, że trafiłabyś na kogoś kto tez odpowiednio zareagowałby na twoje chamstwo, bo wyganianie matki z dzieckiem gdziekolwiek jakoś z niczym innym mi sie nie kojarzy i jeszcze nasuwa mi sie myśl taka czytając tych najbardziej protestujących, że wy tak naprawdę nie wiecie, o czym piszecie i wasze żale są czysto teoretyczne po pierwsze żadna plaga matek karmiących nie nastapiła (paradoksalnie, co tak naturalne jest najtrudniejsze i mało komu wychodzi) po drugie matka nadal jest kobietą i dba o to, żeby zachować intymność, swoją i dziecka albo sie odróci boczkiem albo osłoni kocykiem albo dziecko wtuli pod bluzke NIGDY, powtarzam NIGDY nie widziałam podczas karmienia czyjegokolwiek (a mam karmiące znajome, któe nie uważam żeby przy mnie też matce specjalnie sie krygowały, więc zachowywały sie jak najbardziej naturalnie) więc NIGDY nie wiedziałąm podczas karmienia wielkiego brażzowego sutka na obrzmiałej piersi i tryskającego do talerzy mleka (zaraz widać, że ktoś kto to napisał mocno fantazjował) widać tylko maleństwo przytulone do matki, wystające nózki, ewentualnie tył maleńkiej główki a to, że wam chora wyobraźnia podpowiada jakies straszne obrzydliwe rzeczy, to już wasz problem dla mnie jest oczywiste, że karmiąca matka, kiedy karmi dziecko, chce je po prostu szybko nakarmić nic więcej życze więcej życzliwości dla świata a dla młodych matek szczególnie jest im wystarczająco trudno, żeby nie musieć przepraszac całego świata, za to że mają dzieci Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 22:14 moofka, jak wnioskuję z postów, jesteś, lub bylas matką karmiącą. A więc kobietą rozsądną. Więc nie wiem czemu mnie obrażasz zarzucając mi chamstwo. O tekstach typu "myślisz ze jesteś lepsza i ładniejsza" nie wspomnę. No a rozbroił mnie już twoj zarzut, że ja karmiące matki dyskryminuję. Kobieto - ty masz dziecko? i wychowujesz je w duchu swoich przekonań, którymi nas tu raczysz? To współczuję. Gdybyś uważnie czytała, wiedziałabyś o co mi chodzi. Ale nie czytasz uważnie, wiec szkoda czasu, by ci tłumaczyć. I tak wyciągasz zbyt pochopne wnioski. Ci, ktorzy chcieli, to zrozumieli. Pozdrawiam wszystkich, matki karmiące też. Ale tylko te, które robią to "z głową":-) Odpowiedz Link
moofka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 26.11.04, 16:59 cytrusowa napisała: > moofka, > jak wnioskuję z postów, jesteś, lub bylas matką karmiącą. A więc kobietą > rozsądną. Więc nie wiem czemu mnie obrażasz zarzucając mi chamstwo. O tekstach > typu "myślisz ze jesteś lepsza i ładniejsza" nie wspomnę. skoro uważasz, że jednym wolno jeść w tak wykwintym miejscu jakim jest centrum handlowe, a innym odmawiasz tego prawa to ktoś (w twoim przekonaniu ty, musi miec większe prawa i być równiejszy) dlaczego nie osesek takie nasuwa mi sie pytanie w koncu ty wytrzymasz jak przez chcwile nie połkniesz swojego parującego hotdoga maleństwu przy piersi trudno to wytłumaczyc, że mama ma ale mu nie da, bo są tacy, jak cytrusowa, co w centrum handlowym zyczą sobie jesc parówki i jego widok im PRZESZKADZA > No a rozbroił mnie już twoj zarzut, że ja karmiące matki dyskryminuję. odbieranie im prawa do swobodnego decydowania o tym kiedy i jak mają karmić własne dzieci odbieram jako dyskryminacje fakt, że ośmieliłabys sie zwracac im dodatkowo uwage uważam faktycznie za chamstwo i tyle Kobieto > - > ty masz dziecko? i wychowujesz je w duchu swoich przekonań, którymi nas tu > raczysz? > To współczuję. niepotrzebnie to ja współczuje osobom z twojego otoczenia, skoro tobie PRZESZKADZAJĄ matki karmiące to zapewne jeszcze i robaczek w swej dziurce i kontrol w tramwajach mnie nie, mało kto mi przeszkadza chamstwo jedynie, również w takie w twoim wykonaniu - niekulturalnie jest karmić dziecko prosze paniusi a ja jestem kulturalna (przypomina mi sie wierszyk o kwoce dobrze wychowanej) wyznaje zasade żyj i daj życ innym, tego samego ucze moje dziecko dlatego niegy nie przyjdzie mu do głowy wyganiac matkę z dzieckiem albo staruszke bez zebów, bo na ten przykład brzydko je, mlaszcze i z pyska jej wypada i ogólnie jest nieestetyczna na widok matki z maleństwem moge sie co najwyżej uśmiechnąć życzliwie a nie pluć jadem > Gdybyś uważnie czytała, wiedziałabyś o co mi chodzi. > Ale nie czytasz uważnie, wiec szkoda czasu, by ci tłumaczyć. I tak wyciągasz > zbyt pochopne wnioski. > Ci, ktorzy chcieli, to zrozumieli. tobie podobni i dobrze zrozumiałam o co ci chodzi nie ja jedna zresztą > Pozdrawiam wszystkich, matki karmiące też. Ale tylko te, które robią to "z > głową":-) może nam opowiesz jak to jest z głową a piersią z tego co nam tu opisano z głową na spacerze to tylko butelką a zwłaszcza w "wyższej sferze medycznej" :P Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 26.11.04, 19:07 moofka, czy z tobą jest wszystko ok? Bo mam wrażenie i widzę, że mnie atakujesz, bo sprawia ci to chyba jakas niezrozumiałą satysfakcje. Odpusc sobie i daj się innym wypowiadać, w końcu po to jest forum i po to zakłada się wątki. Jak nie chcesz czytać naszych komentarzy, to załóż prywatny wątek i poblokuj dostępy innym, np. mnie, skoro mnie tak tępisz. I powiem ci, ze to ty mnie dyskryminujesz - dyskryminujesz wolnośc słowa i poglądów. I basta! Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 12:58 Uwierz mi ze to nie ZAZDROSC O KARMIENIE jest przyczyna takiego nastawienia tylko owo wspomnienie. Poza tym moze zanim urodze dziecko to umre i nie bedzie w ogole problemu i jedna persona non grata mniej na tym forum. Znowu bedzie milusio i fajniusio Odpowiedz Link
kia5 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 13:20 No tak, jak brak argumentow to od razu dzialo najcięższe - o śmierci. Przypomina mi to moją teściową, która jak tylko cokolwiek robi się nie po jej mysli to mówi: "i nie pytaj się mnie potem jak się czuję" albo "i nie odwiedzaj mnie potem w szpitalu" oraz "pewnie powinnam umrzeć - nie byloby problemu". Nie rób, oxygen tak! Zyczę Ci jak najlepiej - i zdrowia, i szczęścia, i dziecka - jesli chcesz go. Ale nie wytaczaj argumentów o śmierci! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 13:32 Nie to nie brak argumentow, tylko wszytsko moze sie zdarzyc. Powiem ci tak. jesli kiedys bede miala dziecko co wcale nie jest pewnikiem, to bede je karmic tylko wtedy jesli bede mogla robic to "na czysto" czyli odstawic leki. jak bedzie nie wiem i naprawde nie zamierzam swirowac na tym punkcie. W koncu wazniejsze jest czy sie dziecko kocha a nie jak je karmi (o matko jakie to banalne:) Odpowiedz Link
bejoy Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 25.11.04, 12:33 Nie zaprzeczycie chyba ze to co sie dzieje w > szpitalach polozniczych jest normalne. Tu moga byc niescislosci bo tylko > slyszane od kolezanek. Ale kobiety sa zmuszane do karmienia, jak nie to > personel traktuje je jako trendowate. Owszem, to się zgadza w 100% - byłam świadkiem sytuacji, gdy dziewczyna leżąca ze mną na sali nie chciała karmić piersią i miała olbrzymie problemy z tego powodu - oficjalnie poinformował ją o tym lekarz w mojej obecności. >Karmic ale nei za wszelka cene Zgadzam się całkowicie > jak to sie teraz lansuje. I nie wydaje mi sie zeby na piedestaly stawiac > doradcow laktacyjnych ktorzy majac klapki na oczach nie chca czy tez nie moga > mowic zeby ktos nakarmil dziecko z butelki. Ciekawe czy ktokolwiek z tych genialnych doradców wie JAK nakarmić piersią dziecko, które ewidentnie jej nie chce? Mi jakoś nikt nie umiał z tym pomóc. A butelka? Środek jak każdy inny. To że jest moda nie oznacza, że mam zagłodzić dziecko. Karmienie w miejscach publicznych - wiecie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie mając dzieci patrzy się generalnie inaczej na sprawę niż będąc na mieście z maluchem, który rozpaczliwie płacze, bo jest głodny. Myślę, że odrobina dyskrecji nikomu nie zaszkodzi, ale jak karmić, to karmić. I TYLE. Magda Odpowiedz Link
xapur I chyba o to właśnie chodzi. 25.11.04, 12:58 tym wszystkim "niedojrzałym obrońcom moralności, itd., itp. - nie chce mi się już szukać tych różnych ciekawych epitetów rzucanych przez rozemocjonowanych rozmówców". Czyli chodzi o to, że jak mus to mus, ale to co innego niż normalka. Tak poza tym niekoniecznie trzeba się przyglądać by coś zobaczyć. Któraś z przedmówczyń napisała coś o "przyglądaniu się" - moim zdaniem mimowolne spojrzenie w daną stronę może pozwolić coś ujrzeć bez specjalnego przyglądania się. Ale może to tylko kwestia definicji znaczenia słowa. Odpowiedz Link
axy23 wracam do hipo-cośtam 25.11.04, 19:43 ej, oxygen1 miałaś napisać więcej na temat tego, jak ciąża / alkohol wpływa na mózg kobiety! masz taką wiedzę i nie chcesz się nią podzielić - nieładnie ;) Odpowiedz Link
buba13 Re: wracam do hipo-cośtam 25.11.04, 21:58 a wiesz, ja tez o tym myslalam - ale troche od innej strony: ile to komorek mojego (jakze cennego przeciez) mozgu uratowalam nie spozywajac alkoholu od 19 (!!!) miesiecy (a wlasciwie spozywajac w ilosciach sladowych). no i ostatnio czesto grywam w scrabble (utrzymywanie w formie) i juz czuje, ze synapsy sie nie przegrzewaja;))) a karmienie przy jednoczesnym przyjmowaniu lekow mogacych chocby potencjalnie zaszkodzic dziecku, wykracza moim zdaniem poza kategorie bycie badz nie bycie trendy. kwalifikuje sie bowiem jako glupota. co nie zmienia faktu, ze jestem zagorzala zwolenniczka karmienia piersia. pzdr Odpowiedz Link
breneka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 27.11.04, 21:41 Mnie tez nie zachwyca widok matki karmiacej dziecko piersia. Nie zachwyca mnie rowniez wiele innych rzeczy. Ale jedno zadziwia. To jak strasznie sie te mamy bronia i atakuja. Nie wolno powiedziec, ze sie to komus nie podoba, bo od razu staje sie zwyrodnialcem, rasista, zboczencem i pewnie nie tylko. No i to porownanie do obrazu Madonny. Czy wam sie wydaje, ze karmienie piersia czyni z was Matke Boska? Litosci. Jeden lubi taki widok inny nie. No taki jest swiat i nic sie na to nie poradzi. Przeciez to tylko wypowiedzenie wlasnego zdania. Nikt was nie wyklina, kijem nie goni ani przez lewe ramie nie spluwa na wasz widok, prawda? Wiec skad ta agresja? Same dla siebie wymagacie zrozumienia, ze karmiecie, ze dziecko glodne itd. ale nie macie w sobie NIC A NIC zrozumienia dla kogos, komu to sie moze nie podoba z czysto estetycznych wzgledow. Nie to ladne co ladne tylko co sie komu podoba. Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 28.11.04, 10:25 Nie wspomne juz o wartosciowaniu "nie podoba ci sie karmienie piersia w MIEJSCACH PUBLICZNYCH"= NIE NADAJESZ SIE NA MATKE. Ciekawe ze o naszej potencjalnej przydatnosci jako matka decyduje taki a nie inny poglad na kwestie karmienia tam gdzie chodza ludzie. Widac naprawde niektore z Was odmozdzylo. I to porzadnie:)) Odpowiedz Link
buba13 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 28.11.04, 23:41 1. jesli chodzi o agresje matek karmiacych (brzmi to cudnie swoja droga) to raczej rzeczone nie zakladaja watkow dot. ideologii karmienia piersia w miejscach publicznych. karmia, bo dzieciaki sa glodne. matki karmiace (i ich dzieci) sa przedmiotem atakow, prowadzonych czesto w sposob bardzo malo wyszukany. a ze sie bronia - coz to chyba. ciekawa jestem co poczulyby wrazliwe Panie/Panowie gdyby ktos nagle do nich podszedl w resteuracji i zaproponowal spozycie reszty posilku w ubikacji (ze wzgledow estetycznych pozostalych gosci) 2. oczywistym jest dla mnie, ze podstawowe potrzeby malenkiego dziecka (a do takich nalezy przyjmowania pokarmow) powinnam stawiac przed wrazeniami estetycznymi osob, ktorym z jakichs powodow to nie odpowiada (nie mowie tu a paradowaniu topless po knajpie i dolewaniu mleka z piersi prosto do kawy). 3. jesli ktos ma problemy w kwestii zajscia w ciaze/ poniasiada dziecka/ karmienia piersia - szczerze wspolczuje. trudno jednak nie zirytowac sie, jesli ktos dokonuje bardzo pokretnej interpretacji wypowiedzi (nie nadajesz sie na matke) a nastepnie obraza wsporozmowcow. Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 09:40 Czyzby pokretnej?? Pozwol wiec ze zacytuje: TY OXYGEN CZY JAK CI TAM PRZESTAŃ JUŻ WYPISWAĆ TE SWOJE MĄDROŚCI AZ STRACH CZYTAĆ, A JAK POMYŚLE ŻE TY MASZ BYĆ MATKĄ NIEEEEEEEEEEEE OSZCZĘDZ TEGO TYM BIEDNYM ISTOTKĄ A WŁAŚCIWIE TO ROZUMIEM SĄ KOBIETY KTÓRE NIE POSADAJĄ INSTYNKTU MACIEŻYŃSKIEGO TY DO NICH NALEŻYSZ ZAIMIJ SIĘ WIĘC TĄ SWOJĄ KARIERĄ Nie wydaje Ci sie ze w tej wypowiedzi wszystko jest bardzo proste i oczywiste?? A ze komus sie nei podoba ze przedmiotem badan jest mozg kobiety po porodze to niech wystapi z protestem do komisji etycznej bo nie ma sie co oburzac. Skoro ktos przeprowadza takie a nie inne badania oznacza ze dostal na to zgode, a ze jakas matka karmiaca sie z tym nie zgadza to juz jej problem. Moze to ja w tym momecie czuje sie urazona taka ocena?? Bo niby bezpodstawnie tak?? Wiec coz kazdy ma prawo do obrony. A moze my bezdzietne nie bo jestesmy dla was karmiacych matek czyms w rodzaju podludzi??? Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 11:35 Po krotkiej przerwie pozwole sobie znowu zabrac w tej sprawie glos. Bo troche sie od tego czasu namnozylo. Oczywiscie ze kazdy ma prawo do robienia rzeczy, na ktore ma ochote. W koncu zyjemy w wolnym kraju. Problem z mlodymi matkami polega chyba na tym, ze bezkrytycznie przyjmuja wszelkie nowinki zwiazane z ich malymi dziecmi. Jest to np. karmienie piersia i to jak najdluzsze bo to zdrowo oraz dlugie spacery po swiezym powietrzu. No i wlasnie ostatnia konsekwencja takiego postepowania, bo nie wiem czy zarejestrowaliscie fakt o smierci malego dziecka przywalonego przez drzewo w parku. Bo przeciez mamusia musiala wyjsc z dzieckiem na spacer. To nic ze pizdzi na dworzu, nie wazne ze drzewa sie lamia. 10 min spaceru kazdego dnia to nieodzowny obowiazek. I tak sie zastanowmy przez chwile nad karmieniem piersia. Kiedys nie bylo takiej nagonki w tym temacie, a ostatnio rozmawialam z kobieta, ktora mowila zze przez zastoje i ropnie nie mogkla karmic i przestala. I niestety drogie panie, czula sie w szpitalu jak tredowata. Bo jak to-przestala karmic. Ja pamietam jak dzis pierwszy widok karmiacej matki, niestety w mojej rodzinie. I nie byl to widok mily, bo czulam sie skrepowana. Mialam wtedy ok. 7-8 lat. Od tej pory uwazam ze nie nalezy tego robic publicznie, bo mysle ze krepuje to nie tylko dzieci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jorga74 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 13:26 Szkoda mi was, kobiet ktorych razi widok matki karmiacej swoje malenstwo w miejscu publicznym.Nigdy nie powinnyscie zostac matkami.Jezeli juz zostaniecie to wspolczuje waszym dzieciom.Biedne maluchy... Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 13:38 Dziekuje w imieniu dziewczyn za to pouczenie. Na pewno wezmiemy sobie do serca twoje krytyczne uwagi i dla dobra nas samych i Tobie podobnych zrezygnujemy w ogole z posiadania potomstwa. Dla jego dobra rzecz jasne. Nasze dzieci na pewno nigdy nam nie wybacza ze nie bedziemy wywalac cyca w parku czy sklepie aby je nakarmic. Na pewno. Ja wspoczuje dzieciom takich kobiet jak Ty. Bo kiedys zapewne to sie na nich odbije jak sie bardzo poswiecalas i jak dlugo karmilas piersia o ono takie wyrodne. Szkoda, szkoda ze jestescie az tak pelne zlych dogmatow bo tak na pewno nasluchalyscie sie od doradcow laktacyjnych i w szkolach rodzenia ze butelka to rzecz karygodna i karmiac butelka mozna by rzec ze jestes dzieciobojca. Nie wazne czy sie dziecko kocha tylko wazne czy sie je karmi piersia i gdzie. Bede sie za was modlic. Odpowiedz Link
dobry-dzien Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 13:38 jorga74 napisała: > Szkoda mi was, kobiet ktorych razi widok matki karmiacej swoje malenstwo w > miejscu publicznym.Nigdy nie powinnyscie zostac matkami.Jezeli juz zostaniecie > to wspolczuje waszym dzieciom.Biedne maluchy... A moglabys podac konkretne, rzeczowe argumenty, przemawiajace za prawdziwoscia tezy, ze nasze maluchy beda mialy gorzej tylko dlatego, ze nie chcemy ogladac piersi innych pań? Tylko wiesz, konkretne - nie "jestescie zalosne", tylko dlaczego uwazasz, ze jakiekolwiek poczucie estetyki przeklada sie na dobre - lub zle - traktowanie dziecka? I w takim razie, ktore mamusie sa lepsze - te, ktore sa np. fankami Kayah czy Mandaryny Wisniewskiej? Te, ktore lubia Rembrandta czy Warhola? Chetnie bym sie dowiedziala, bo w moim toku logicznym pomiedzy "cudze nagie nabrzmiale mlekiem piersi przy stole" a "wlozy swoje dziecko do beczki po kapuscie" jest pewna nieciaglosc. Wiec?... Odpowiedz Link
breneka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 13:40 Jorgo, jesli dla ciebie to, ze ktos nie chce lub nie lubi karmic piersia w miejscach publicnych, jak rowniez to, ze nie dla kazdego jest to widok przed ktorym musi kleknac rowna sie z byciem TRAGICZNA I BEZNADZIEJNA MATKA in spe, to JA ci gratuluje tak ograniczonego podejscia do macierzynstwa. Nie dla kazdej kobiety fizjologia bycia matka musi byc spelnieniem. O wiele piekniejsze jest wychowanie dziecka na wspanialego madrego czlowieka, co jednak sie na karmienie cyckiem w miejscu publicznym nie przeklada. Nad czym pewnie ubolewasz, bo mialabys w prosty sposob sprawe zalatwiona. Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 13:40 Dlaczego Ci mnie szkoda. I dlaczego uwazasz ze nie zasluguje na dziecko tylko dlatego ze nie chce karmic publicznie lub tez chce karmic sztucznie. Czy jest to jednoznaczne z tym ze bede zla matka? To tak jakbym powiedziala, ze skoro wystawiasz swoje cialo na widok publiczny to jestes dziwka i tez nie powinnas miec dzieci. Uwazam ze Twoja ocena jest chora i niesprawiedliwa. Odpowiedz Link
oxygen100 idealni kandydaci na rodzicow 29.11.04, 14:49 Oto co znalazlam na forum e-mama. Jorga to chyba twoje klimaty prawda? jestes tam czestym gosciem. Tak, tacy ludzie NA PEWNO POWINNI MIEC DZIECI. Co najmniej trojke. Pisze poniewaz mam w sobie tyle zlosci i zalu do meza....ale od poczatku: Wczoraj bylismy na imprezie takiej adrzejkowej ( trzeba bylo sie przebrac) maz duzo wypil prosilam go rzeby juz przestal powiedzial ze ok i dalej pil.Wkurzylo mnie to na maxa z dwie godziny go nie bylo (swojego alkoholu nie mozna bylo oficjalnie pic na sali).Jak przyszedl to go strzelilam dwa razy w twarz i wzielam kase i poszlam.Bylam taka wkurzona ...normalnie na maksa...Kupilam sobie dwie setki wodki i szybko wypilam ale mialam takie nerwy ze wogole mnie nie sieknelo.Troche jeszcze potanczylam i zadzwonilam po taxi zeby wrocic do domu.Jaks sie wygramolil z taksowki ledwo stal na nogach.Powiedzialam mu sze nie bede z nim spala wiec poszedl do innego pokoju a ja szykowalam sie do kapieli byla 3 godzina nagle uslyszalam ze zaczal wymiotowac...wkurzylam sie jeszcze bardziej no ale posprzatal i poszedl spac.Ja sie umylam i tez poszlam spac do sypialni i teraz bedzie "najlepsze" okolo 6 obudzilo mnie jakies charkanie z pokoju w ktorym spal maz i straszliwy smrod....SZOK!!!SZOK!!!SZOK!!!nasral do lozka!!!! myslalam ze zejde z tego swiata. Mowilam zeby nie pil! nie pierwszy raz tak spieprzyl impreze!co sie z nim dzieje??Nie poznaje go!!! na dzien dzisiejszy nienawidze go!!! obrzydzil mnie!!! jest oblesnym zwierzakiem!!!fufufufu tak bardzo mi przykro bardzo przepraszam za ten obrzydliwy post Odpowiedz Link
kuba_rozpruwacz Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 16:00 Nic tak bardziej nie zmniejsza penisa jak widok obnazajacej sie kobiety i to wcale nie tanczacej przy rurze. To obrzydliwe. Nie wiem jak mozecie karmic dzieci na oczach innych i jeszcze myslec ze to piekne. Popieram dziewczyny ktore mysla jak kobiety a nie jak matki polki patriotki. To nie sa kobiety tylko dojne krowy. Odpowiedz Link
moofka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 17:42 kuba_rozpruwacz napisał: > Nic tak bardziej nie zmniejsza penisa jak widok obnazajacej sie kobiety i to > wcale nie tanczacej przy rurze. no własnie sa sytuacje, kiedy ciało kobiety nijak ma sie do penisa chociaż może ciężko ci to zrozumieć facet, u którego karmiąc matka może wywoływać jakiekolwiek skojarzenia seksualne jest albo bardzo niewyżyty albo kompletnie zaburzony skoro dla ciebie kręcąca cipą przy rurze suczka jest bardziej kobieca niż matka z maleństwem przy piersi to musisz być bardzo niedojrzały emocjonalnie albo faktycznie wszystko ci sie z tym penisem kojarzy pewnie penis jest bardziej wrażliwy na to drugie ale to wlasnie macierzyństwo jest esencją kobiecości a nie pasek do pończoch porównanie nawiasem mówiąc, nie najlepsze kubo >To obrzydliwe. Nie wiem jak mozecie karmic > dzieci na oczach innych i jeszcze myslec ze to piekne. nie sądzę, żeby matka karmiąca karmiła dziecko dlatego że mysli że jest piękna karmi bo dziecko jest głodne i 99 na 100 matek zachowa przy tym maksimum dyskrecji (okryje sie kocykiem, pieluszką, albo odwróci plecami, pomysłowść matek jest duża :) przesadzacie z ta ostentacją ja takich sytuacji nie zaobserwowałam nigdy Popieram dziewczyny > ktore mysla jak kobiety a nie jak matki polki patriotki. To nie sa kobiety > tylko dojne krowy. kim są wobez tego przytoczone juz tu przez ciebie tancerki go go czy inne z erotycznych szółów? esencja kobiecości po prostu, współczuje biedaku, że taki masz model (ciekawa jak szanowna mamusia na niego wpłynęła) Odpowiedz Link
e-karola Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 07:56 moofka napisała, że: >macierzyństwo jest esencją kobiecości Mów za siebie Odpowiedz Link
xapur Ot i sedno umiejętności dyskutowania bez obrażania 30.11.04, 15:08 "moofka napisała: ale to wlasnie macierzyństwo jest esencją kobiecości a nie pasek do pończoch" A może byś tak dodała: "Moim zdaniem"? Bo np. wg mnie macierzyństwo niekoniecznie jest "esencją kobiecości". I jak widzę nie jestem w tym odosobniony. Tymczasem ty swoje poglądy przyjmujesz za jedynie słuszne. Czyż nie? Odpowiedz Link
moofka Re: Ot i sedno umiejętności dyskutowania bez obra 30.11.04, 17:33 xapur napisał: > "moofka napisała: > ale to wlasnie macierzyństwo jest esencją kobiecości a nie pasek do pończoch" > > A może byś tak dodała: "Moim zdaniem"? > Bo np. wg mnie macierzyństwo niekoniecznie jest "esencją kobiecości". I jak > widzę nie jestem w tym odosobniony. Tymczasem ty swoje poglądy przyjmujesz za > jedynie słuszne. Czyż nie? chyba łatw sie domyślić, że moim zdaniem, a czyimże jak nie moim, skoro ja to piszę twoim zdaniem nie i gud pasek do pończoch może założyć każdy gej i transwestyta matką może zostać tylko prawdziwa kobieta (to tak a propos skojarzeń) ale kobieta nie zawsze jest obiektem seksualnym kobiecość to coś więcej niż wirująca cipa dla mnie macierzyństwo jest dopełnieniem kobiecości macierzyństwo przydaje kobiecie dodatkowy wymiar kobiecości własnie wirowanie bez majtek przy rurze poniża moim zdaniem oczywiście twoim nie Odpowiedz Link
maja45 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:14 A ty biedaku jesteś pewnie takim typem, który nawet mając 40 lat jest zazdrosny o dziecko i wiecznie z tym dzieckiem rywalizuje. Jeśli twoim ideałemm kobiecości są laski wywijające tyłkiem na oczach napalonych facetów, żeby zrobic im przyjemnośc, to wyrazy współczucia dla Twojej partnerki. A swoją drogą , dlaczego wszystkie gwiazdy filmowe, powszechnie uważane za ideały piekana i kobiecości, pragną i mają dzieci? Dlaczego fotografują się w ciazy nago? Dlaczego nie ukrywają się po urodzeniu dziecka? Bo to jest normalne , piękne i jest powodem do prawdziwej dumy. Nie tyłek na rurze. Pozdrawiam. Marta Odpowiedz Link
xapur W związku z tym co robią "gwiazdy". 30.11.04, 15:14 "maja45 napisała: A swoją drogą , dlaczego wszystkie gwiazdy filmowe, powszechnie uważane za ideały piekana i kobiecości, pragną i mają dzieci?" Powszechnie? Znaczy w mediach. "Dlaczego fotografują się w ciazy nago? Dlaczego nie ukrywają się po urodzeniu dziecka?" Moim zdaniem dlatego, że to jest "trendy", czyli można na tym zarobić. NIE WIERZĘ W TO, ŻE COKOLWIEK ROBIĄ TZW. GWIAZDY JEST NATURALNE. Ich praca polega na tym by być popularnym. Stąd robią to co się sprzeda. Ciekawe dlaczego 20 lat temu "gwiazdy" nie fotografowały się nago w ciąży? Hm, może po prostu wtedy nikt by im za to nie zapłacił? Odpowiedz Link
maja45 Re: W związku z tym co robią "gwiazdy". 30.11.04, 15:28 A ja myśle, ze wtedy normy obyczajowe były zancznie surowsze, gwiazdy były bardziej nakierowane na karierę i macierzynstwo 20 lat temu było raczej czyms wstydliwym.Teraz na szcęscie sytuacja się zmieniła i bardzo dobrze. A co do fotografowania się to pewnie ktos im za to płaci-nie ma w tym nic złego, ani niemoralnego. Dla mnie ważne jest , że przez tego typu fotografie, kobiety takie jak Demi Móore czy Monica Belucci przełamują pewne tabu społeczne i bardzo dobrze-macierzynsto jest sexy i warto mówi co tym swiatu głosno. Pozdrawiam. Marta Odpowiedz Link
axy23 buuu... 29.11.04, 21:11 a ja dalej się nie dowiedziałam co to jest to hipo-cośtam a bardzo mnie to interesuje Odpowiedz Link
oxygen100 hipokamp:)) 29.11.04, 22:21 Dobra obiecalam to masz. Mozg skalda sie z roznych struktur. Poszczegolne struktury anatomiczne moga tworzyc struktury funkcjonalne, regulujace pewne czynnosci. Hipokamp wchodzi w sklad tzw. ukladu limbicznego kktory stanowi anatomiczne podloze czynnosci popedowo-emocjonalnych. Sklada sie on z takich struktur jak np. podwzgórze, ciało migdałowate, przegrodę i hipokamp. W ukladzie limbicznym czy tez rabkowym znajduja sie osrodki glodu pragnienia popedu seksulanego, bolu strachu emocji i agresji. Sam hipokamp jest tez zaangazowany w procesy zapamietywania. Hipokamp jest struktura szczegolnie intensywnie badana poniewaz jest bardzo wrazliwy np. na niedotlenienie ale tez szczegolnie "napietnowany" jesli chodzi o rozwojowe uszkodzenia mozgu. Krotka interpretacja wynikow o ktorych wspomnialam jest taka ze porod jest silnym stresem. Wymaga on duzych nakaladow energii i co jak wiadomo zwiazane jest z iloscia substratow energetycznych glukozy i tlenu. Podczas wysilku zwiazanego z porodem moze wiec dojsc do tego ze dostarczana ilosc tlenu jest niewystarczajaca i pierwsze co ginie to wlasnie neurony hipokampa. Dlatego nie ma co sie obrazac o to "odmozdzenie" bo mozna to latwo wytlumaczyc w sposob racjonalny. To tak w skrocie i bardzo pobieznie bo na ten temat na pewno opublikowano wiel prac uwzgledniajacych rozne aspekty i parametry. Zadowolona??? :DDD Odpowiedz Link
axy23 Re: hipokamp:)) 30.11.04, 22:31 dziękuję:) i wyciągam wnioski: skoro hipokamp odpowiada za popędy i emocje oraz zapamiętywanie to utrata jego części nie powoduje "odmóżdzenia" w sensie potocznym (czyli zaniku inteligencji), ale raczej tłumaczy zmiany w zachowaniu, postawach, może nawet w wartościach utrata neuronów hipokampy dotyczy nie kobiet, które karmią piersią (choc nie pamiętam, czy tak właśnie napisałaś) ale kobiet, które urodziły "siłami natury" czyli mam się cieszyć, że miałam szybki poród? ;) problemy z tą częścią mózgu mają zatem również osoby przebywające w długotrwałym stresie np. związanym z sytuacją zawodową ?? tak sobie rozważam, ale chciałabym powrócić jeszcze do tematu alkoholu i dowiedzieć się którą część mózgu on zabija (bo przypuszczam, że to też możesz wiedzieć)? Odpowiedz Link
oxygen100 Re: hipokamp:)) 01.12.04, 09:46 ooooooooo nawet nie wiesz jak dobrze potrafia radzic sobie ssaki praktycznie bez polowy mozgu :))Trzeba je poddawac specjalnym testom ktore moga wylapac pewne deficyty. Odmozdzenia nie traktowalam tu jako utraty inteligencji tylko raczej jako ukierunkowania tylko i wylacznie na dziecko tracac przy tym zdrowy rozsadek.Np. czytajac niektore posty dziewczyn w ciazy odnosze wrazenie ze przestaly myslec logicznie np. czy mozna w ciazy stosowac kremy z wit. A bo witamina A w DUZYCH DAWKACH i lekach ktore kupuje sie na recepte moze dzialac teratogennie na plod. A przeciez krem to KOSMETYK. Zwiazki biologicznie czynne sa tam w malych ilosciach i do tego nie stosuje sie kremow doustnie czy dozylnie tylko na skore ktora stanowi bariere ochronna:)) Tak powinnas sie cieszyc ze mialas szybki porod. dziki temu dziecko bylo stosounkowo krotko eksponowane na to hipoksje ktora w pewnym sensie jest procesem fizjologicznym w przebiegu porodu, a noworodek wyksztalca cala baterie mechanizmow ochronnych przed skutkami niedotlenienia. Na szczescie mala czesc z tych urodzonych z komplkacjamimwykazuje pewne dysfunkcje. na temat alkoholu nie odpowiem Ci wprost i konkretnie ale powiem Ci tak. Alkohol swobodnie przechodzi do mozgu z krwiobiegu o jest substancja lipofilna czyli rozpuszczalna w blonach biologicznych. Poniewaz blony komorkowe sa zbudowane takze z lipidow to alkohol moze "rozpuszczac" blony przyczyniajac sie do tego ze sa one bardziej przepuszczalne dla innych zwiazkow dla ktorych normalnie nie sa. Ponadto alkohol moze reagowac z niektorymi neuroprzekaznikami np. dopamina tworzac cykliczne pochodne ktore same w sobie dzialaj neurotoksycznie a wiec tak zmieniaja metabolizm neuronow ze doprowadzaja je do smierci na ogol na drodze apoptozy. oczywisice ze osoby narazone na rozne stresy nie tylko na wysoki poziom adrenaliny moga miec problemy z glowa ogolnie. Wystarczy pracowac np. z roznymi chemikaliami po latach takiej pracy moga pojawic sie zaburz na ale raczej neurologiczne niz intelektualne:))Mozg ma to do siebie ze jest bardzo plastyczny i stosunkowo latwo sie adoptuje do roznych warunkow. W razie nastepnych pytan sluze pomoca w miare swoich mozliwosci :)) Odpowiedz Link
axy23 Re: buuu... 30.11.04, 22:01 w encyklopedii nikt nie dopisuje idiotycznych komentarzy, więc cóż - czytanie forum jest ciekawsze Skarbie Odpowiedz Link
e-karola Re: buuu... 01.12.04, 14:43 Skąd wiesz, że nikt nie dopisuje? I nie mów (a raczej nie pisz) do mnie Skarbie, Skarbie Odpowiedz Link
mama_domika Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 29.11.04, 23:47 Kurcze nigdy wcześniej gdy jeszcze nie miałam dziecka ani teraz gdy je mam od 9 mies zanim trafiłam na ten temat nie pomyślałam ze karmienie piersią w miejscach publ może budzić tak wiele sprzecznych emocij!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kashunda Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 04:36 Karmie piersia juz cale 4 miesiace.Jak do tej pory robilam to w parkach ,centrach handlowych,restauracjach i innych obiektach uzywalnosci publicznej.Do dnia dzisiejszego karmienia te przebiegaly naturalnie i bezstresowo.Niestety nie bylam do tej pory swiadoma jakim obrzydliwym widokiem jest matka karmiaca piersia.Bardzo przepraszam wszystkich ,ktorzy doznali wstrzasu na widok mojej piersi,w szczegolnosci tych najmlodszych 7 - 8 latkow ktorzy do konca zycia sie z tego nie otrzasna.Od jutra wprowadzam male zmiany ktore wszystkim nam powinny ulatwic i uprzyjemnic zycie.Tak wiec karmiac dziecko w restauracjach bede robila to pod stolem ,w parku nie jak dotad na lawce lecz chowajac sie w krzakach,bedac na zakupach znajde jakies ustronne miejsce-,powiedzmy w smierdzacym i brudnym kiblu. Odpowiedz Link
e-karola Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 07:59 I bardzo dobrze. Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 09:41 Moofka napisala: facet, u którego karmiąc matka może wywoływać jakiekolwiek skojarzenia seksualne jest albo bardzo niewyżyty albo kompletnie zaburzony Szczerze mowiac nie sadze aby widok kobiety karmiacej mogl na jakimkolwiek facecie wywrzec wrazenie erotyczne. A jaesli tak to musialby go krecic zapach mleka, bo przeciez chyba nie obrzmiala piers z wielkimi sutkami? I jeszcze: skoro dla ciebie kręcąca cipą przy rurze suczka jest bardziej kobieca niż matka z maleństwem przy piersi to musisz być bardzo niedojrzały emocjonalnie albo faktycznie wszystko ci sie z tym penisem kojarzy pewnie penis jest bardziej wrażliwy na to drugie ale to wlasnie macierzyństwo jest esencją kobiecości a nie pasek do pończoch porównanie nawiasem mówiąc, nie najlepsze kubo I tutaj niestety nie moge sie z Toba zgodzic. Ja np nie widze nic zlego w tancu przy rurze czy pasku od ponczoch, wrecz przeciwnie- uwazam ze sa to atrybuty kobiecosci. A matka karmiaca bynajmniej mi sie z tym nie kojarzy. Jak wiele kobiet w tym watku uwazam ze jest to objaw fizjologii ( samo karmienie, bo publicznie to juz patologia). I jakos trudno mi sobie wyobrazic podniecenie faceta pod wplywem widoku dziecka przy obiadku. nie sądzę, żeby matka karmiąca karmiła dziecko dlatego że mysli że jest piękna karmi bo dziecko jest głodne i 99 na 100 matek zachowa przy tym maksimum dyskrecji A czy czasem nie przeczysz tu sobie, droga Moofko? Przeciez pisalas ze to taki seksowny widok, hehe. kim są wobez tego przytoczone juz tu przez ciebie tancerki go go czy inne z erotycznych szółów? esencja kobiecości po prostu, No nie, moze to po prostu puste dziwki, ktore mysla ciagle o bzykaniu i nie odgrywaja swojej roli w spoleczenstwie jaka jest wlasnie matka polka patriotka. Odpowiedz Link
maja45 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:08 Wiesz Maryanne, sama z siebi robisz przedmiot, którym facet się chwilę pobawi , a pózniej cisnie w kat, znajdując sobie nową zabaweczke. Jesli uwazasz , że laska wywijająca tyłkiem na oczach śliniących się facetów jest sexy i nie widisz w tym nic kobiety upokarzającego, to serdecznie Ci wspóczuje. A może sama jesteś taką laską? Marta Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:14 Czyli co? Znowu ze jesli kogos nie kreci madonna z dzieciakiem u cyca to jest zalosny i NIEDOJRZALY bo tylko taki widok JEST kwintesencja kobiecosci tak?? I to jest JEDYNA SWIETA PRAWDA a wszystko inne zasluguje na potepienie a najlepiej na odstrzal?? No coz naprawde nie ma co az tak sie poswiecac zeby ganiac po haszczach z noworodkiem albo wchodzic w restauracji pod stol w innym celu niz zrobienie laski partnerowi, wystarczy nakarmic swe niemowle np. W DOMU, co nie wymaga az tak pokretnych akcji, prawda. Ale jesli chcecie aby ktos was uznal ze ekshibicjonistki ganiajace po krzakach z obnazonym biustem lub co gorsza za pedofilki bo z dzieckiem to juz Wasz wybor hehe. Zdaje sobie sprawde ze to czcze gadanie bo wy i tak bedziecie nadal karmic gdzie sie da i oburzac na protesty innych a my nadal bedziemy musieli to ogladac. Niestety.... Odpowiedz Link
maja45 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:17 No dobrze-ale podaj choć jeden racjonalny powód dla którego aktywna kobieta ma zaszywać się w domu, zamiast normalnie zyć?Macierzynstwo to nie choroba, a stan jak najbardziej normalny i nie ma powodu , by się z tego zycia wyłaczac tylko dlatego, że są ludzie, którym to przeszkadza. Pozdrawiam. Marta Odpowiedz Link
dobry-dzien Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:35 Maju, a podaj mi w zamian jeden racjonalny powod, dla ktorego koniecznie trzeba ciagnac kilkumiesieczne malenstwo do centrum handlowego albo do restauracji? Halas, brud, tysiace ludzi, z czego setki rozsiewajacych bakterie. Jesli NAPRAWDE nie ma z kim dziecka zostawic, a KONIECZNIE trzeba zrobic niezbedne zakupy, to moze w sklepiku przy domu? A "rozerwac sie" do centrum handlowego (dla niektorych - synonim, a wrecz SYMBOL "aktywnego zycia") - samemu, kiedy uda sie zapewnic opieke?... Poza tym, nie sadzisz, ze decyzja o dziecku to dosyc powazna sprawa, zwiazana jednak z pewnymi konsekwencjami, w tym - pewnym (przynajmniej na jakis czas) ograniczeniem swobody, zwiazanym z koniecznoscia intensywnej opieki? I niekoniecznie ta opieka sprowadza sie do wloczenia noworodka po knajpach? Dla mnie wlasnie symbolem niedojrzalosci jest spodziewanie sie, ze po pojawieniu sie dziecka NIC SIE W ZYCIU NIE ZMIENI i dalej bedzie sie latac ze swedzacym tylkiem gdzie i kiedy sie chce, nawet kosztem zdrowia i wygody niemowlecia. Naprawde POTRAFIE sobie wyobrazic nawet pol roku w domu bez imprez (doswiadczenie ze zlamana noga), a w tym wieku to chyba juz mozna nakarmic dziecko butelka lub lyzeczka. Odpowiedz Link
maja45 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 14:07 Wychowywanie dziecka w sterylnych warunkach jest niemożliwe i wręcz niewskazane. Oczwiście mówiąc o normalnym zyciu nie mam na myśłi chodzenia z niemowlęciem na imprezy czy do knajp, bo dla nikogo( mam na myśli siebie i dziecko) nie byłoby to przyjemne. Ale nie widzę nic niestosownego w karmieniu dziecka w parku( mam nie chodzić na spacery?), zabieraniu go na wizyty do rodziny i znajomych, wyjazdy na wakacje czy weekendy, czy też chodzeniu do kina lub na basen. Byłam przygotowana na zmiany w swoim zyciu związane z pojawieniem się dziecka, ale doprawdy nie rozumiem dlaczego mam siedzieć z nim w domu , skoro fakt że mam dziecko w niczym mi nie przeszkadza. Są matki , które czują się lepiej siedząc w domu , ale są też takie, które lubia bywać i nie ma w tym nic złego. Pozdrawiam. Marta Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 10:36 Nikt nie mowi o zaszywaniu sie w domu tylko o karmieniu. Moze to kwestia wyczucia a moze wychowania nie wiem. Podobnie mozna walkowac to ze jak sie parka kocha to dlaczego inni nie maja widziec jak sie slinia oblapiaja albo bzykaja?? Przeciez pierwsza milosc u nastolatkow jest taka piekna i jedyna w swoim rodzaju?? dlaczego komus to sie niepodoba?? A zauwaz ze neiktore tu matki bardzo potepialy nastolatki z golym brzuchem na ulicy. W sumie to przeciez na jedno wychodzi nie?? Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 11:16 Wiesz Maryanne, sama z siebi robisz przedmiot, którym facet się chwilę pobawi , a pózniej cisnie w kat, znajdując sobie nową zabaweczke. Jesli uwazasz , że laska wywijająca tyłkiem na oczach śliniących się facetów jest sexy i nie widisz w tym nic kobiety upokarzającego, to serdecznie Ci wspóczuje. A może sama jesteś taką laską? Marta Oczywiscie ze jestem TAKA laska i nie widze w tym nic zlego. Jestem mezatka juz jakis czas i szczerze mowiac nic sie nie zapowiada ze moj slubny cisnie mnie zaraz w kat. Wprost przeciwnie. Bardzo go kreci wywijanie tylkiem przy rurze. Jakos moi dotychczasowi partnerzy tez nie narzekali. A co, wedlug Ciebie najlepiej w ciemnej sypialni pod kolderka, jak Bog przykazal?? No to powodzenia w dalszym pozyciu. Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 11:25 A co, wedlug Ciebie najlepiej w ciemnej sypialni pod kolderka, jak Bog przykazal?? No to powodzenia w dalszym pozyciu. Przeciez sex nie powinien sluzyc przyjemnosci bo to bezecenstwo, sex jest po to aby mamusia z tatusiem poczeli DZIDZIE :))Czyli jest tak jak mowisz pod kolderka i po ciemku. tak postepuja porzadne i DOJRZALE kobiety hehe Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 12:42 No tak, widac miara dojrzalosci kobiety jest ilosc dzieci. No to w takim razie jestem jeszcze w powijakach dojrzalosci, bo nawet jeszcze nie mysle o dzieciach. Ale moze moj punkt widzenia sie zmieni jak urodze dzidzie: zahoduje sobie wlosy na nogach i pod pachami, przestane farbowac wlosy i chodzic do kosmetyczki, przestane byc perwersyjna w lozku, co wiecej przestane spac z mezem, a zaczne z dzidzia i wszystkie moje decyzje i postepowanie bede sprowadzac dla dobra owej dzidzi. Juz sie nie moge doczekac. Moj maz na pewno tez. Odpowiedz Link
blondi81 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 13:00 szczerze mówiąc nigdy ani w parku, ani w centrach handlowych, ani w pubach nie widziałam karmiących matek (przynajmniej nie rzuciły mi się w oczy) i jest to dla mnie dziwne, że niektóre z was tak często je widują, że aż macie tego dość... poza tym nie uważam, żeby to był odrażający widok. często moja bratowa karmi przy mnie swego synka i jakoś nigdy nie wzudziło to we mnie odrazy. wręcz przeciwnie - wzbudza we mnie chęć posiadania własnego bobasa. uważam, że karmienie piersią jest swoistym dialogiem między matką a dzieckiem, którego osoby postronne nie potrafią zrozumieć. poza tym jeżeli chodzi o spacery, to uważam że są one niezbędne dla zdrowia dziecka. przecież ten mały człowieczek też potrzebuje pooddychać świeżym powietrzem. nie sposób też siedzieć rok w domu tylko dlatego, żeby nie karmić dziecka poza nim. pozdrawiam Odpowiedz Link
blondi81 Re:do maryanne69 30.11.04, 13:04 jak będziesz miała dziecko to się przekonasz, że wszystko co będziesz robiła, będzie dla jego dobra. taka jest miłość matki do dziecka, będzie dla Ciebie najważniejszą istotą na ziemi. dla Twojego męża również. pozdrawiam. Odpowiedz Link
oxygen100 Re:do maryanne69 30.11.04, 13:39 O ile rozumiem slowo pisane to Blondziu chyba twierdzilas ze nie masz dzieci wiec skad te podstawy do pouczania innych co beda robic i czuc?:))A moze kogos albo i Ciebie sieknie depresja poporodowa i wcale nie bedziesz taka mamusia jak z reklam przetworzonych pokarmow dla dzieci skomplementowanych zywymi kulturami dla wzmocnienia odpornosci??? Nikt tu nie odmawia nikomu prawa ani do karmienia ani do spacerow tylko przedstawia jak juz druga strone medalu. A ze jest to niezgode z postzreganiem siebie jako swietej madonny (a niektore panie roszcza sobie do tego pretensje) to juz inna sprawa. Jasne ze dziecko potrezebuje TLENU jak kazdy aerobowy organizm na ziemi. nawet jak jego wyrodna matka ktoranie daj bog nakarmi w parku butelka. Ale czy jak pizdzi i drzewa sie wala to tez?? I wy twierdzicie ze takie jestescie ach i och DOJRZALE?? A w razie skazenia promieniotworczego tez wystawicie dzidzie na spacer?? Bo to zdrowo??? W koncu jak sie czasem uzyje mozgu i pomysli troche to chyba korona z glowy nie spadne a pokarm nie zaniknie prawda?? Odpowiedz Link
blondi81 Re:do maryanne69 30.11.04, 22:23 zupełnie nie rozumiem czemu mnie zaatakowałaś... nikogo nie pouczam (choć może rzeczywiście tak to zabrzmiało..), to co napisałam było na podstawie obserwacji moich znajomych. poza tym po depresji poporodowej również można być dobrą matką, może nie od samego początku, ale zawsze :) rzeczywiście nie mam jeszcze dzieci, choć barddzo chcę i myslę, że sama nie będę karmiła w miejscach publicznych (chyba że sytuacja będzie tego wymagała). mimo tego nie przeszkadzałby mi widok matek karmiących w miejscach publicznych. uważam jednak, że zawsze trzeba przestrzegać pewnych granic i powstrzymywać się z tą czynnościa w miejscach, w których naprawdę nie wypada tego robić. jedna z forumowiczek fajnie to ujęła, że nie jest to po prostu eleganckie. pozdrawiam. Odpowiedz Link
maja45 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 30.11.04, 14:12 ueheuhe, bardzo śmieszne, a jakie zalotne i sexi.... ale widze tu jakies rozdwojenie jazni-skoro jeteście takie wyzwolone i z fantazja w łózku, to co wam przeszkadzają te nieszcesne piersi? CZyżby wstrząs spowodowany widoiem nagiej piersi w wieku 7 lat trwal nadal? Marta Odpowiedz Link
xapur Drogie panie - chcecie się kłócić czy rozmawiać? 30.11.04, 14:59 Nie zaglądałem tu przez chwilę, gdyż doszedłem do wniosku, że temat wątku został wyczerpany. Jedni wypowiedzieli się tak, inni inaczej. Jednakże spór jak widzę się zaognił i strony przeciwne oddalają się w stanowiskach wprost proporcjonalnie do ilości wypowiedzi. Parokrotnie już tutaj pojawiły się posty, których autorzy nie byli zachwyceni widokiem kobiet publicznie karmiących piersią. Niemniej psów na nich nie wieszali. Może się to podobać lub nie, lecz odzew przeciwników takiego podejścia często przypomina raczej huragan obelg i wściekłości (poza paroma wyważonymi wypowiedziami). Trudno - widocznie działa to na emocje. Dziwi mnie tylko, że ta zaciekłość przeniosła się na drugą stronę. Teraz przeciwniczki oglądania karmiących matek idą w ślady oponentek i równie zaciekle ripostują. HEJ, BEZ PRZESADY. Też jestem zdania, że nie powinno się karmić piersią gdziekolwiek (chyba, że w wyjątkowych sytuacjach), ale nie ma co wyolbrzymiać problemu. Może niezbyt często bywam w ruchliwych miejscach, lecz nie zauważyłem jakiegoś "wysypu" karmiących matek. Czyli nie ma o co kruszyć kopii. Druga sprawa. Zahaczono tu o temat "wyzwolenia" w ubiorze i zachowaniach seksualnych w domowych pieleszach przy okazji przywołując karmiące piersi. SORRY, ALE CO MA PIERNIK DO WIATRAKA??? Jak ktoś lubi się ubierać w sposób "wyzwolony" (czyli jaki???) to jego sprawa. A już seks domowy naprawdę nie powinien nikogo interesować poza uczestnikami (zakładając oczywiście, że nikomu nie dzieje się krzywda). Natomiast kwestia publicznego karmienia związane jest raczej z estetyką. Jednym się podoba, innym nie. Można się jedynie zastanowić czy stosowne jest takie epatowanie macierzyństwem. Ale tak samo można się zastanawiać czy stosowne jest założenie adidasów do garnituru na ślubie. Może ktoś będzie wyglądał dziwnie, może tak lubi, albo nie umie się ubrać stosownie. Różne są przyczyny, ale chyba nie jest to pierwszoplanowy problem. Z gustem bywa różnie... Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Drogie panie - chcecie się kłócić czy rozmawi 30.11.04, 15:22 Xapur nie wiem czy chcialo ci sie czytac wszytskie posty ale zauwaz ze sprawy zaszly duzo dalej nizto czy sie komus podoba czy nie. Teraz podludzie (czytaj kobiety bez dzieci jak na razie)nie zasluguja na to aby kiedys pomyslec o potomstwie bo sa przeciwniczkami ogladania czyichs piersi. Na wszelki wypadek zaliczone jako patologia spoleczna. Bo jak mozna komus sugerowac ze jak sie ma male dziecko to sie go nie wloczy po knajpach centrach itp... moze jeszcze szkoda ze nie chodza z nowowrodkami do teatrow czy kina. No co? w koncu maja takie samo prawo jak innie tak?? A z dzieckiem trzeba wyjsc dla zdrowowtnosci bo mamusia nie zostanie w domu bo byla wczesniej AKTYWNA. Nie wydaje Ci sie ze TO jest absurd??? Odpowiedz Link
maja45 Re: Drogie panie - chcecie się kłócić czy rozmawi 30.11.04, 15:37 Masz tendencję do przerysowywania pewnych spraw. Kto tu mówi o chodzeniu z niem.do teatru?Teatr wymaga skupienia , które jest niemozliwe w obecnosci małego dziecka. Ale o seansach dla rodziców z małymi dziećmi to biedulko nie słyszałas? Wychodzi też z Ciebie brak tolerancji dla innego stylu zycia-chcesz się zamknać w domu -Twoja sprawa , Twój wybór. Ale nie krytykuj matek , które tego nie robią, bo jako osoba bezdzietna, czyli laik w tym temacie, nie masz do tego prawa.Zapewniam Cię , że takim dzieciom krzywda się nie dzieje, gdy mają mozliwśc bycia z mamą cały czas. A w gruncie rzeczy o dobro dziecka tu chodzi, przynajmniej matkom, ale coz Ty o tym póki co mozesz wiedzieć. Marta Odpowiedz Link
xapur Re: Drogie panie - chcecie się kłócić czy rozmawi 30.11.04, 17:35 maja45 napisała: "Ale nie krytykuj matek , które tego nie robią, bo jako osoba bezdzietna, czyli laik w tym temacie, nie masz do tego prawa" Nie sądzisz, że wniosek wypływający z twojego stwierdzenia jest dość niebezpieczny? Czyli jeśli matka zabije dziecko (zdarza się) to sądzić ją może tylko pani sędzina, która urodziła dziecko? Coś tu chyba nie gra. "Ale o seansach dla rodziców z małymi dziećmi to biedulko nie słyszałas?" O tym właśnie pisałem poprzednio. Takie słowa jak "biedulko" powoduje, że zamiast rozmawiać i przedstawiać swoje racje zaczynacie się obrażać i obrzucać epitetami. Do niczego to nie prowadzi. Odpowiedz Link
moofka Re: Drogie panie - chcecie się kłócić czy rozmawi 30.11.04, 17:25 oxygen100 napisała: > Xapur nie wiem czy chcialo ci sie czytac wszytskie posty ale zauwaz ze sprawy > zaszly duzo dalej nizto czy sie komus podoba czy nie. Teraz podludzie (czytaj > kobiety bez dzieci jak na razie) nie wie skad ten wniosek nie zauważam zadnej agresji i wartościowania ludzi pod kątem ich dzietnośći ze strony matek matek zaś ze strony bezdzietnych bardzo często a to wstretne maciory z cyckami, a dzieci sie drą, bo ich źle wychowują a to mózgu im brakuje bo urodziły, kury domowe kretynki zaniedbane z twoich zas postow oxygen bije wyjątkowo duża dawka jadu w kierunku młodych mam to przykre nie zasluguja na to aby kiedys pomyslec o > potomstwie bo sa przeciwniczkami ogladania czyichs piersi. Na wszelki wypadek > zaliczone jako patologia spoleczna. Bo jak mozna komus sugerowac ze jak sie ma > male dziecko to sie go nie wloczy po knajpach centrach itp... moze jeszcze > szkoda ze nie chodza z nowowrodkami do teatrow czy kina. No co? w koncu maja > takie samo prawo jak innie tak?? A z dzieckiem trzeba wyjsc dla zdrowowtnosci > bo mamusia nie zostanie w domu bo byla wczesniej AKTYWNA. Nie wydaje Ci sie ze > TO jest absurd??? > nie nie jest to adsurd mimo totalnego odmóżdzenia matka z dzieckiem ma ochotę i prawo wyjść bo nie różni sie od ciebie niczym może tylko tym że ma dziecko i troche wiecej zrozumienia dla świata dlaczego ma siedzieć w domu? idąc tym tropem zabroń wychodzić z domu niepełnosprawnym na wózkach (zawalidrogi) staruszkom i otyłym (nieestetyczni) włascicielom psów (chyba nie ,musze tłumaczyć) ale nie zaraz będzie że oni ci nie przeszkadzają ja wiem że oni nie matki tylko i to własnie chodzi Odpowiedz Link
xapur Do moofki. 30.11.04, 17:47 moofka napisała: "nie zauważam zadnej agresji i wartościowania ludzi pod kątem ich dzietnośći ze strony matek" Nie? A czytałaś wszystkie posty? Jad aż się wylewa z niektórych. Wracając do matek z dziećmi. Nie sądzę, by oxygen chciała zamknąć je w domu. Problem leży w przejaskrawianiu problemu. Z jednej strony pada stwierdzenie, że matka z dzieckiem może pójść gdzie chce i karmić je gdzie chce (nie pamiętam już który to post, gdzieś na początku), a oponentki by nie być gorszymi też idą w fundamentalizm i zaczynają przesadzać w drugą stronę. A wszystko chyba przez nadmierne emocje. Jasne, że matka z małym ma takie samo prawo wychodzenia z domu jak inni. Nie można jednak przesadzać. Pamiętacie sprawę pewnej pani poseł (nie pamiętam jakiego kraju - chyba Danii), która wparowała na salę obrad parlamentu i zaczęła karmić dziecko? Dla mnie to jest właśnie przesada.Ostatecznie nakazano usunięcie dziecka z powodu przepisu zakazującego przebywanie na sali osób nieupoważnionych. Problem leży w umiarkowaniu. Z obu stron. Tak samo jak w sytuacji pewnego pubu w Anglii gdzi panowie zażyczyli sobie by tylko mężczyźni mieli wstęp. Nie wiem jak się sprawa skończyła, ale czy taka postawa jest naganna? Według mnie nie. Jeśli powstanie restauracja tylko dla matek z dziećmi i nikt inny nie będzie mógł wejść - OK, przecież nie muszę tam iść, bo są inne restauracje. Tak samo mam prawo iść do restauracji gdzie będzie spokojnie, bez płaczących dzieci. Mój wybór. Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Do moofki. 01.12.04, 12:07 Problem leży w umiarkowaniu Tak masz racje, nie podoba mi sie to ze karmienie publiczne jest jazzy (slowo trendy juz nie jest modne:)))ale NIGDY nie podeszlabym do takiej kobiety aby zwrocic jej uwage ze postepuje niwlasciwie lub niemoralnie. Tyle mojego ze sobie pogadam w zyczliwym MI kregu a czesciej sprawe przemilcze. A tu padaly glosy "to dlaczego niekt nie podejdzie do takiej matki i jej nie powie" czy cos w tym stylu. Ano dlatego ze jestesmy cywilizowanymi ludzmi, choc CHYBA mlode matki nas tak nie postrzegaja i JEDNAK mamy w sobie troche kultury osobistej by uszanowac czyjas prywatnosc. Odpowiedz Link
e-karola Re: Do moofki. 01.12.04, 15:05 Właśnie, nic dodać nic ująć. Już więcej nic nie skomentuję, ponieważ to nie ma sensu. Dobrze, że tylko parę razy spotkałam matkę karmiącą publicznie. Nie był to "milusi widoczek" i cieszę się, że jednak jest więcej matek, które nie karmią publicznie. Odpowiedz Link
xapur Do oxygen. 30.11.04, 17:29 Przeczytałem większość wypowiedzi. Po tej lekturze nasuwa mi się pewne pytanie. Jaki sens ma dyskutowanie z osobami, które używają tak słabych i bezczelnych argumentów? (niedojrzałość itd, itp) I tak ich nie przekonasz. Natomiast zauważyłem też, że polemizując z nimi zaczynasz niebezpiecznie zbliżać się do ich stylu wypowiedzi - atak i jeszcze raz atak. Jak myślisz - warto? Myślę, że lepiej stonować dyskusję. Czasem żartobliwa uwaga jest celniejsza, a mniej boli. Odpowiedz Link
breneka Hmmmm 30.11.04, 18:02 Dla mnie karmienie piersia w miejscu publicznym czy tez przy osobach postronnych jest poprostu nieeleganckie. Podobnie jak nieeleganckie sa pepki na wierzchu, zbyt glebokie dekolty i bardzo krotkie mini. Modne, owszem. Teraz jest moda na taka swobode, ze karmic dziecko wszedzie gdzie sie da, chodzic z golym brzuchem i tylkiem czy w butach z czubami. Modne TAK. Eleganckie NIE. No i teraz wybor nalezy do pan. Chca byc modne? Czy chca byc eleganckimi kobietami? Argument "nie masz dziecka, jestes laik i sie nie wypowiadaj". Coz. Nie zawsze sie trzeba uczyc na wlasnym doswiadczeniu i bledach. Mozna sie uczyc na uniwersytecie. My, bezdzietne, nie zyjemy na Wyspie Bedzietnych. Mamy kolezanki z dziecmi i od nich wiemy, ze mozna zyc swobodnie z dzieckiem nie karmiac w miejscach publicznych i nie opowiadajac wszem i wobec o ich kupkach, zupkach itd. Dzieci robia mnostwo innych rzeczy, o ktorych mozna rozmawiac i cieszyc sie z nich. Fizjologia macierzynstwa to nie jest rzecz swieta, ktora nalezy celebrowac przed publicznoscia. Jesli ktos chce, to prosze bardzo, faktycznie nie mam prawa zabraniac. Ale tez MNIE nikt nie zabroni powiedziec co o tym sadze. Powtarzam zatem raz jeszcze, to NIEELEGANCKIE. Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Do oxygen. 01.12.04, 10:05 Tak masz racje, dyskusja robi sie bezsensowna, bo ni przedstawia sie swego punktu wiidzenia tylko atakuje innych. Akurat argument o dojrzalosci mnie jakos nie rusza, wrecz przeciwnie traktuje to jako komplement bo moze zgredem stane sie statystycznie pozniej. Ale ruszaja mnie stwierdzenia "nie nadajesz sie na matke" czy "takie jak ty nie powinny miec w ogole dzieci" lub "nie slyszalas o seansach dla dzieci BIEDULKO" Nie nie slyszalam bo nie mam powodu aby tym sie interesowac. Podobnie jak autorka wypowiedzi nie slyszala zapewne ze np. rokowanie dziecka po porodzie w duzym stopniu zalezy od poziomu cAMP, lub PO CO tak naprawde stosuje sie skale Apgar i jaki jest powod poddania takiej ocenie noworodka, albo np. jakie moga byc konsekwencje drgawek zaburzen ssania czy ruchow galek ocznych. To ze ktoras z pan tego nie wie bo nie ma powodu aby sie tym interesowac nie znaczy chyba ze nie nadaje sie na matke prawda?? dlatego nie rozumiem litosci z powodu tego ze nie interesuja mnie takie czy inne seanse dla dzieci. Natomiast w stosunku do dzieciatych pan nie bardzo mozna pozwolic sobie na jakikolwiek zart taki chocby o odmozdzeniu (faktycznie dosc zlosliwy) bo jest traktowany ze smiertelna powaga i niemal jako uwlaczajacy czyjemus CZLOWIECZNSTWU. O "argumentach" w stylu tancerka na rurze nie wspomne bo doprawdy zadna praca nie hanbi ( nawet jesli to hobby to co w tym zlego??)a czasami mlode dziewczyny maja tylko taka szanse zeby jakos na zycie zarabiac wiec nie ma powodu aby z nich szydzic w niewybredny sposob bo zapewne to nie jest szczyt marzen. W koncu to nie prostytucja. a zadna tutaj przedstawicielka matek nie moze miec pewnosci ze podobny problem jej nie dotyczy i zawsze bedzie miala PRZYZWOITA i ciepla posadke bo moz esie bardzo rozczarowac. A wtedy moze sie okazac ze do tanca przy rurze sie poprostu NIE NADAJE. To tyle. Odpowiedz Link
maryanne69 Re: Seanse teatralne. 01.12.04, 11:47 A tak wracajac do seansow teatralnych dla rodzicow z dziecmi to wszystko jest ok, tylko wydaje mi sie ze mowimy tu o niemowletach, a nie o dzieciach w wieku przedszkolnym, bo chyba takie zabiera sie na ww seanse. No chyba ze dziecko w wieku przedszkolnym wymaga jeszcze karmienia piersia ale to juz ekstremalne sytuacje, jak mniemam. Chociaz po wypowiedziach matek karmiacych wcale bym sie nie zdziwila, hehe. Odpowiedz Link
miss_dronio Re: Seanse teatralne. 01.12.04, 14:53 Multikino organizuje pokazy Babykino i są to seanse dla matek z niemowlakami. Odpowiedz Link
xapur Celna uwaga, maryanne69 ! 01.12.04, 14:58 A odnośnie wypowiedzi oxygen. Właśnie to miałem na myśli. Tego typu "argumenty" powodują jałowość dyskusji. Tak poza tym to nie wyobrażam sobie ciebie jako marudzącego zgreda! Będziesz raczej jedną z takich babć jak w ostatnio pokazywanej reklamie Fiata Pandy - meteor tworzy krater przed autem, a babcia tylko mruga zawadiacko okiem i rusza zostawiając gumę na asfalcie. Odpowiedz Link
e-karola Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 01.12.04, 15:20 Ponieważ ta dyskusja powiewa już nudą poczytajcie sobie lepiej to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=17832163&v=2&s=0 Odpowiedz Link
malgra Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 10:47 nie przeszkadza mi to,raczej rozczula gdy widzę matkę karmiącą. Ja sama karmiłam często swoją córkę w parku i nie uważam tego za publiczne obnażanie się. Odpowiedz Link
1kama Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 11:45 Niestety, będąc w parku częściej się widzi facetów sikających w krzakach niż karmiące matki.Czytając poprzednie wypowiedzi mam wrażenie, że niektórzy postawili między tymi zachowaniami znak równości. O ile obraz karmiącej matki nigdy nie uraził moich wrażen estetycznych, o tyle facet załatwiający swe potrzeby owszem. A tak na marginesie nigdy nie spotkałam się z ekshibicjonizmem ze strony takich kobiet.Zawsze starają się robić to maxymalnie intymnie. Nie widzę w tym nic nieprzyzwoitego. Odpowiedz Link
christina27 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 19:57 Czytam te posty i oczom nie wierze. Sama jestem karmiaca matka ale nigdy przenigdy nie przyszlo mi do glowy zeby karmic dziecko w publicznym miejscu. Nie tylko ze wzgledow estetycznych ale dlatego ze jest to dla mnie niezwykle osobiste i krepujace. Na spacerach problem zalatwia butelka i nie uwazam zebym z tego powodu krzywdzila swoje dziecko. Ale to swietny pretekst dla leniwych matek ktorym latwiej nakarmic piersia, niz nosic sie z butelkami. No coz macierzynstwo sprawia ze swiat staje na glowie, ale nie widze powodu aby tym macierzynstwem narzucac sie calemu swiatu. Rozumiem ze komus to moze sie niepodobac. I jako matka karmiaca mowie nie rozumiem jak kogos to moze rozczulac. Posilek jak posilek, a ze moze rzeczywiscie lepszy na poczatku wiec czemu z niego rezygnowac?? Ale bez przesady jak sie chce to mozna sobei poradzic w inny sposob. Tylko trzeba chciec. pozdrawiam Odpowiedz Link
moofka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 21:30 christina27 napisała: > Czytam te posty i oczom nie wierze. a to podobnie jak ja Sama jestem karmiaca matka ale nigdy > przenigdy nie przyszlo mi do glowy zeby karmic dziecko w publicznym miejscu. > Nie tylko ze wzgledow estetycznych ale dlatego ze jest to dla mnie niezwykle > osobiste i krepujace. mnie by nie przyszło do głowy nie nakarmić dziecka, kiedy jest głodne i dopomina sie piersi Na spacerach problem zalatwia butelka i nie uwazam zebym > z tego powodu krzywdzila swoje dziecko. Ale to swietny pretekst dla leniwych > matek ktorym latwiej nakarmic piersia, niz nosic sie z butelkami. łatwiej pewnie i zdrowiej i higieniczniej i jeszcze sto innych zalet dlatego nie podałabym dziecku butelki, skoro mam ze sobą pełną pierś nie przyszłoby mi to do głowy - jak piszesz jako, że jestem jednak z tych wstydliwych i krępuja mnie spojrzenia ciekawskich (naprawde widok matki karmiacej nie taka znów codzienność :) zawsze robiłam to dyskretnie osłaniałam sie kocykiem, spod którego wystawaly tylko nózki, siadałam w kąciku nikomu do talerza cyca nie pchałam moge zagwarantować, że nikt postronny nie zobaczył przez wszystkie miesiące mojego karmienia ani kawałka nagiej piersi No coz > macierzynstwo sprawia ze swiat staje na glowie, ale nie widze powodu aby tym > macierzynstwem narzucac sie calemu swiatu. Rozumiem ze komus to moze sie > niepodobac. I jako matka karmiaca mowie nie rozumiem jak kogos to moze > rozczulac. tym bardzie nie pojmuje dlaczego fakt co ja robie z moim dzieckiem był narzucaniem mojego macierzyństwa swiatu, to jakaś bzdura jestem matka a to moje dziecko siedzimy sobie z boczku ono chce piers, kóra ja mu daje nikomu nic do tego, gdzie widzisz narzucanie, gdzie ostentacje, gdzie wspomniane juz tutaj epatowanie macierzyństwem ile trzeba złej woli i zawiści, żeby w kontakcie matki z dzieckiem widziec narzucanie sie światu? Posilek jak posilek, a ze moze rzeczywiscie lepszy na poczatku wiec > czemu z niego rezygnowac?? Ale bez przesady jak sie chce to mozna sobei > poradzic w inny sposob. Tylko trzeba chciec. pozdrawiam można ale dlaczego? dlaczego mam dawac dziecku butelke a nie musze dlaczego mam nie wychodzic z domu skoro chce? tu ktos już pisał o skrajnościach oczywiscie roznegliżowana do połowy kobieta w wyjątkowo eksluzywnym lub oficjalnym miejscu być może zwracałaby uwage siedząca w kąciku dyskretnie osłonięta matka naprawde przeszkadza? Odpowiedz Link
christina27 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 22:32 A czy ja gdzies napisalam ze glodze dziecko?? Nie. Ustawilam tak pory spacerow ze nie wypadaja wtedy gdy pora na karmienie. Przepraszam ale z iloscia zalet to chyba przesadzasz. Wiem ze sa kobiety ktore karmia wrecz z nabozenstwem. Tylko sa tez takie ktore podchodza do tego normalnie i nie domagaja sie stawiania ich na piedestale z tego powodu. Wybacz ale nie iwem gdzie Ty widzisz te dyskretne kobiety. Bo ja nie zauwazylam zeby ktoras okrywala sie czymkolwiek. Siada na lawce bluzke do gory dziecko do cyca i karmi. To co spotykam na spacerach nie jest dyskretne uwierz. ile trzeba złej woli i zawiści, żeby w kontakcie matki z dzieckiem widziec > narzucanie sie światu? A kto tu mowi o kontakcie? Mowimy o karmieniu. Caly czas. Czy uwazasz ze karmiac butelka jestem wyrodna?? Nie. Ale niektore kobiety nie sa chyba w stanie tego zrozumiec, bo pobrane nauki w szkolach rdodzenia spowodowaly ze juz nie mysla bo sa wylacznie ukierunkowane na te piers. uwazam ze mocno przejaskrawiasz niektore sprawy zupelnie niepotrzebnie. Jesli chcesz karmic rob sobie gdzie chcesz, nie wiem po co bierzesz posty tak wprost do siebie. Tu ludzie pisza co o tym mysla a ty nie jestes w stanie zaakceptowac ze ktos moze macierzynstwo pojmowac inaczej np. nie widziec takiej potrzeby aby karmic piersia tam gdzie bywaja ludzie. Nie rozumiem po co sie tak pieklisz nikt poki co takiego prawa ci nie odebral. Wiecej dystansu i spokoju ducha zycze. Odpowiedz Link
moofka Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 02.12.04, 23:01 christina27 napisała: > uwazam ze mocno > przejaskrawiasz niektore sprawy zupelnie niepotrzebnie. Jesli chcesz karmic rob > > sobie gdzie chcesz, nie wiem po co bierzesz posty tak wprost do siebie. Tu > ludzie pisza co o tym mysla a ty nie jestes w stanie zaakceptowac ze ktos moze > macierzynstwo pojmowac inaczej np. nie widziec takiej potrzeby aby karmic > piersia tam gdzie bywaja ludzie. Nie rozumiem po co sie tak pieklisz nikt poki > co takiego prawa ci nie odebral. Wiecej dystansu i spokoju ducha zycze. naprawde każdą wypowiedź inną od twojej bierzesz jako pieklenie? szkoda nerwów na forumowe dyskusje wobec tego to że prawa do karmienia nikt mi nie odbiera nie jest dla mnie nowinką, chociaż na początku watku były i takie projekty ;D a czy biore do siebie? byc może może nawet poczułam sie urażona jako matka karmiąca czytając o rozebranych maciorach wpychających mleczne cycki cywilizowanym ludziom do talerzy w restauracji zapewne niepotrzebnie, bo ja wiem, że to bzdura i nigdzie i nigdy nie zauważyłam matki karmiącej w tak nieskrępowany sposób, jaki niektórzy (bynajmniej nie karmiące matki, opisują) a jako że znam temat lepiej niż ktokolwiek inny, i jako obesrwator i jako sama karmiąca wiem, że można to robić nikomu nie wadząc natomiast nie podoba mi sie i nie rozumiem dlaczego z powodu czyichś zahamowań i fobii miałabym robic to, co ty opisujesz czyli ustawiac pory spacerów i wyjśc z domu pod kątem karmień, moje dziecko urodziło sie pod koniec maja, jego pierwsze miesiące przypadały latem z przyjemnością spędzałam całe dnie na świeżym powietrzu a mały lubił ciągnąć i co godzinę i co 15 minut też czasem czy miałam spędzać całe lato w domu? czy brać butelkę, a jesli tak to z czym? i ryzykowac że mi w upale zawartośc skiśnie i dziecko otruje, i znów pytanie po co? bo a nuż ktoś sobie pomysli, co też my wstretnego robimy pod tą pieluszką? > A czy ja gdzies napisalam ze glodze dziecko?? Nie. Ustawilam tak pory spacerow > ze nie wypadaja wtedy gdy pora na karmienie. >Przepraszam ale z iloscia zalet to > chyba przesadzasz. Wiem ze sa kobiety ktore karmia wrecz z nabozenstwem. Tylko > sa tez takie ktore podchodza do tego normalnie i nie domagaja sie stawiania ich > > na piedestale z tego powodu. karmię bo mi tak wygodnie, bo uważam że to jest dla mnie i dla mojego dziecka najlepiej i najzdrowiej i najtaniej i najhigieniczniej nie oczekuje stawiania na piedestale, nie wiem skąd ten wniosek ale zyczyłabym sobie nie byc wyganianą do toalety z dzieckiem jestem osoba kulturalną i powściągliwą w taki też sposób karmię dlatego faktycznie w tego typu komentarzach upatruje po prostu złą wolę albo czarną zawiść albo niezyczliwość a chyba wszystko po trochu dodam, że w moim otoczeniu nikt nigdy nie dał mi odczuć, że moje karmienie komuś przeszkadza, wręcz przeciwnie "po co sie tak krygujesz i zasłaniasz, cycki każdy widział" co z kolei mnie drazniło bo ja nie lubie kiedy moje oglądają, co powtórze nie oznacza chowania sie po toaletach, albo nieprzerwanego siedzenia w domu Wybacz ale nie iwem gdzie Ty widzisz te dyskretne > kobiety. Bo ja nie zauwazylam zeby ktoras okrywala sie czymkolwiek. Siada na > lawce bluzke do gory dziecko do cyca i karmi. To co spotykam na spacerach nie > jest dyskretne uwierz. > > ile trzeba złej woli i zawiści, żeby w kontakcie matki z dzieckiem widziec > > narzucanie sie światu? > A kto tu mowi o kontakcie? Mowimy o karmieniu. Caly czas. Czy uwazasz ze > karmiac butelka jestem wyrodna?? Nie. Ale niektore kobiety nie sa chyba w > stanie tego zrozumiec, bo pobrane nauki w szkolach rdodzenia spowodowaly ze juz > > nie mysla bo sa wylacznie ukierunkowane na te piers. Odpowiedz Link
sigma77 Re: Karmienie piersia w miejscach publicznych 14.12.04, 16:56 Widziałam ostatnio jak pewna pani w hipermarkecie karmiła piersią dwulatka !!!!! O ile jeszcze mogę zrozumieć dziewczyny karmiące niemowlęta, to w tym przypadku to już chyba przesada. Tak duże dziecko można chyba nakarmić czymś innym w sytuacji "podbramkowej" Pozrawiam Odpowiedz Link