zgubił obrączkę :-(

01.12.04, 19:27
Mój mąż zgubił obrączkę, było zimno, ręce zmarzły, obrączka była za duża i
spadła :-( Żadna inna nie będzie już tą, ślubną poświęcona przez księdza :-
((( A może ktoś ją znalazł i co gorsze sprzedał za grosze jakiemuś
jubilerowi. Smutno mi ;-((((((
    • elimaj Re: zgubił obrączkę :-( 01.12.04, 21:51
      Smutno. To mnie przekonuje, zeby przypilnowac, by moj kochany maz zmniejszyl
      swoja troche za duza obraczke zanim i mi bedzie smutno...
    • amelia791 Re: zgubił obrączkę :-( 01.12.04, 22:41
      Nie martw się to się zdarza. Mój mąż zgubił obrączkę dwa tygodnie temu robiąc
      porządki w piwnicy, też mi było smutno, ale pan mąż wpadł na dobry pomysł :-)
      Kupimy sobie znowu obrączki jak 5 lat temu, szwagierka pracuje u jubilera także
      będzie taniej,a my poczujemy się znowu jak przed ślubem, tym razem wybierzemy
      sobie ładniejsze z katalogu ale z takim samym napisem, być może zrobimy sobie
      sami taki prezent na naszą 5 rocznicę ślubu, a co do święcenia, to mój mąż
      zaproponował żebyśmy poszli do księdza z naszej parafii z nietypową prośbą żeby
      nam poświęcił te nowo zakupione obrączki, myślę że to bardzo dobry pomysł :-)
      I jeszcze dla poprawy humoru: mojej przyjaciółki mąż podczas ich podróży
      poślubnej zgubił obrączkę w morzu, poszedł popływać, woda w Bałtyku zimna więc
      palec się skurczył i obrączka się ześlizgnęła, niestety moja przyjaciółka nie
      wykazała się wyrozumiałością i kazała mu szukać tej obrączki....w morzu, a on
      biedak tak się przejął że chodził brzegiem morza kilka godzin i
      wypatrywał ... :-)
      I na zakończenie taka refleksja: Obrączka to symbol milości, nie jej
      wyznacznik, to że chwilowo nie ma jej na palcu nie oznacza, że miłość wygasła,
      miłość nosi się w sercu - nie na palcu.
      • chiara76 Re: zgubił obrączkę :-( 01.12.04, 23:15
        super to napisałaś:) My też nie nosimy oryginalnych, długo by mówić, dlaczego,
        między innymi z powodu nieuczciwości firmy, jaka nam obrączki wykonała. Ale też
        zrobiliśmy sobie nowe, zanieśliśmy do Księdza z prośbą o poświęcenie. Ponieważ
        te są wygodniejsze (mają tak zwaną soczewkę), więc nie narzekam, oryginalną
        próbowałam nosić ponownie, ale miałam rany na palcu, a teraz jestem z nowej
        zadowolona.
    • kukulka11 Re: zgubił obrączkę :-( 02.12.04, 13:40
      Nie martw się, mój mąz wcale obrączki nie nosi, nie może się do niej
      przyzwyczaić, za to ja.przyzwyczaiłam sie do jego nienoszenia obrączki. a jest
      naprawdę wspaniałym mężem.
      • shemreolin Re: zgubił obrączkę :-( 02.12.04, 14:42
        A mojego dziadka okradli jak był w szpitalu i miał operacje. Do jego pokoju
        wszedł jakis facet i powiedział, ż ejest synem, i był bardzo zmartwiony, ż enie
        zdążył przed operacją ojca odwiedzić. Powiedział, że w takim razie zostawi mu w
        szafce upominki, które mu kupił i zamiast cos zostawić to powyciagał rzeczy z
        szaszetki dziadka włącznie z obraczką, która dziadek nosił juz ponad 50 lat.
        Jak sie o tym dowiedziałam to miałam taką ochote goscia dorwać i zabic. A
        jednocześnie tak żałowałam, że dziadek nie chciał wizyt w szpitalu i nikt nie
        przyszedł wtedy i nie zdemaskował tego złodzieja. I niewazna kasa, ale ta
        obrączka, która sobie w kościele zakładali z babcią tyle lat temu :/
        • zona-dyzia dziękuję Wam ślicznie 02.12.04, 17:32
          Dziękuję Wam ślicznie za słowa pocieszenia i poważne odpowiedzi, mimo, że mi
          nadal smutno, to się już z tym pogodziłam, pozdrawiam serdecznie i pilnujmy
          obrączek :-)
    • olunia75 Re: zgubił obrączkę :-( 03.12.04, 14:26
      Nie martw się. Mojemu mężowi, dla odmiany obrączkę ukradli, ponieważ miał głupi
      nawyk zdejmowania jej, w różnych miejscach,o różnych porach. I zdjął..., w
      pokoju hotelowym w czasie pobytu w delegacji, A tak się złożyło że do owego
      pokoju postanowił włamać się złodziej....

      I tak to od ponad pół roku mężulek nie nosi obrączki, bo jeszcze nie
      wyrobiliśmy nowej, ehhh.....szkoda gadać. Ale jak tylko wyrobimy, to na bank
      będzie zapitalał do księdza, żeby ten ją poświęcił - to tak za karę...
    • krucha5 Re: zgubił obrączkę :-( 03.12.04, 21:18
      Cześć!
      Nie martw się!Obrączka mojej siostry spłynęła wraz z wodą w toalecie,a zrobiła
      to Jej córka(2 l.) z uśmiechem na twarzy :-)Siostra zamówiła identyczną i
      poszła do księdza,żeby ją poświecił :-)
      Pozdrawiam!
    • claudia207 Re: zgubił obrączkę :-( 04.12.04, 04:10
      Moj maz zgubil obraczke niecaly miesiac po slubie. Demonstrowal na ulicy jak
      duza ma obraczke. Zanim zdazylam go ostrzec, obraczka spadla i na naszych
      oczach poturlala sie do rynsztoka. Zrobilo sie zbiegowisko, bo maz na kolanach
      probowal ja wyciagnac ze smierdzacej wody a ja stalam zaryczana obok. Obraczki
      nie dudalo sie uratowac. Gdy odchodzilismy, dogonil nas jubiler, ktory widzial
      cale zdarzenie przez okno swojego zakladu. Powiedzial to, co wy na tym forum,
      aby nie przejowac sie, bo to tylko symbo a najwazniejsze to co w sercu i co
      sobie slubiwalismy. Zaproponowal, ze za darmo zrobi obraczke dla meza. Nowa
      obraczka pasuje idealnie, ale i tak maz jej nie nosi, bo mowi, ze mu nie
      wygodnie.
      Nie przemuj sie zguba. Najwazniejsze, ze masz kochajacego faceta przy sobie.
      Reszta to blachostki. ;-)
    • dzenifer Re: zgubiłam obrączkę :-( 07.12.04, 18:52
      ja tez zgubialam obraczke, w trakcie sprzatania, i to w niecaly miesiac po
      slubie... na szczescie byla "cywilna", wiec na koscieln kupimy sobie nowe... do
      dzis jest mi przykro i jestem na siebie zla... buuuu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja