mimipycha
19.12.04, 21:40
Wyjechalam do Stanow w czerwcu i mialam wrocic we wrzesniu....Coz- los wybral
dla mnie cos innego-poznalam cudownego mezczyzne i po miesiacu
znajomosci....wyszlam za maz;))))wiem-to jest szalone, ryzykowne...i wierzcie
mi drogie dziewczyny- mam ciezkie dni- w Polsce zostawilam rodzicow,
rodzenstwo, szkole-przerwalam studia po 3 roku, mnostwo cudownych przyjaciol-
ale...nie zaluje:))) Czasami mysle sobie, ze tak ciezko jest znalezc milosc,
ta jedyna, cudowna osobe-i jesli mnie spotkalo to tak daleko od kraju to
trudno -poswiecilam wiele, ale zyskalam tez mnostwo. Na razie nie moge
jeszcze pracowac,wiec jestem przeokrutnie znudzona i czasami w stanach
depresyjych- z powodu nierobstwa,oczywiscie:)ale zazdroszcze Wam bliskosci z
rodzina i "starych smieci". Nadchodza Swieta, wiec jest mi tym bardziej
ciezko, ale nie poddam sie! Sciskam Was serdecznie i swiatecznie!!