pieniadze w zwiazku

30.12.04, 13:27
jak zaczynalyscie ze swoimi partnerami dorosle zycie powiedzmy po studiach.to
czy od razu wymagalyscie w domu od meza wysokich zarobkow.czy bylo tak ze
razem powoli dojdziemy do jakiegos dobrego poziomu krok po kroku?
    • amelia_s Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 13:38
      dzisiaj chyba malo mlodych nawet wyksztalconych osob moze liczyc na wysokie
      zarobki:-)nie wymagaj od partnera za wiele pod tym wzglendem bo on nie ma
      wplywu na to ile zarabia my jestesmy po slubie ponad 3 lata a byl taki dosc
      dlugi okres ze glownie ja zarabialam na zycie bo moj maz mimo starn nie mogl
      znalezc stalej pracy teraz on pracuje zarabia nawet dobrze a ja jestem naL4 bo
      ciaza jest troche zagrozona ze wspolnej pracy bedziecie mieli wiecej
      satysfakcji!!
    • jenny1 Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 13:43
      Nie miałam takich wymagań zważywszy ,ze rzesza naszych znajomych i innych
      młodych osób kończących studia miała spore problemy ze znalezieniam pracy w
      ogóle...i niestety sytuacja jak dobrze wszyscy wiemy nie zmieniła się i nawet
      najlepsze kwalifikacje nie wystarczają...ale do sedna, mój mąz juz na studiach
      (dziennych) pracował w każde wakacje , a w ciągu roku dorywczo lub nawet na
      cały etat (nie mam pojęcia jak mu się udało skończyć studia z wyróżnieniem)
      poznaliśmy się jak każde nas było już parę lat po studiach i nie wymagaliśmy
      od siebie żadnych finansowch "gwarancji" , ja zaliczam się do tych kobiet ,
      które nie naciskają na wysokie zarobki u męża tylko ciesza sie z jego
      najdrobniejszego sukcesu i tego ,że się o nie dba:D a mąz ma gest i to duży:D
      obecnie sytuacja wygląda tak ,ze ja zarabiam grosze , a mąż półtora roku temu
      otrzymał świetną pracę z pensją przekraczającą nasze marzenia:D cieszy mnie
      to ,że dobrze zarabia i stać nas na to ,czy tamto , ale dla mnie mógłby
      zarabiac mniej , bo i tak nie wpływałabym na niego , pieniądze raz są, a raz
      ich nie ma i nie należy się do nich przywiązywać, bo dziś nikt nikomu niczego
      nie zagwarantuje nawet tego ,ze będzie miał w przyszłości pracę,"ciesz się z
      tego co masz oto moje życiowe motto" ,a zapewniam ,ze kiedyś nie miałam prawie
      nic... pozdrawiam:)
    • mamisio Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 13:58
      Tak jak napisała Jenny1 pieniądze raz są raz ich nie ma. Z mężem jesteśmy 7 lat
      po ślubie 3. Od zawsze pracowaliśmy i raz było gorzej z zarobkami raz lepiej.
      W zeszłym roku urodziłam Michasia i .. mąż stracił pracę a mnie nie pozwolono
      wrócić z macierzyńskiego. Strasznie się wtedy martiwłam jak sobie damy radę.
      Mąż w miarę szybko znalazł pracę i przez rok tylko on pracował a ja byłam z
      Misiem. Mieszkaliśmy w małym pokoiku z kuchnią a teraz, ja pracuję zmieniliśmy
      mieszkanie na 80 m i wiesz co, cieszymy się każdą chwilą spędzoną z dzieckiem,
      każdym dniem bo nie wiadomo co nas spotka jutro. I trochę banalnie to zabrzmi
      ale najważniejsze jest zdrowie a przekonaliśmy się o tym jak Misio zachorował i
      kilka dni bylliśmy w szpitalu w Centrum Zdrowia Dziecka.


      • facett Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 14:34
        u mnie jest tak ze dziewczyna jest na poczatku studiow ja koncze.kierunek jest
        dosc powszechny.ciagle czytam o braku specjalistow po wejsciu do unii
        europejskiej.ale gdy bylem na kilku spotkaniach zwiazanychz moim tematem to
        sluchac bylo tylko brak etatow i kasy mimo rozszezenia ilosci dzialan.tez
        pracowalem w wakacje fizycznie .mam 2 jezyki udokomentowane certyfikatami
        zreszta daje lekcje poczatkowe dla dzieci i mlodziezy.caly czas podnosze
        kwalifikacje jezykowe a wiem z doswiadczenia ze u nas wszyscy znaja jezyki ale
        na zasadzie ogladania mtv.moja kobieta mowila mi zawsze ze krok po kroku damy
        sobie rade.ale ostanio wplywa na nia pewna osoba .jej facet ma b.dobra prace w
        poznaniu .pensja kolo 5-6 tys zl ,ale on jest sporo starszy i pracuje dobrych
        kilka lat.i mojej kobiecie zaczelo to chyba mocno imponowac bo nagle
        stwierdzila ze miloscia sie nie wyzyje i ze ja nie mam doswiadczenia w swojej
        dziedzinie i ze to tylko moja wina bo nic nie robie.a ja juz bylem w wielu
        miejscach instytucjach w sprawie prac,wolontariatu czy praktyk i slyszy sie ze
        brak kasy brak miejsc albo szukaja poprostu frajera do roboty ktora nic nie
        daje w sensie nowych wiadomosci.w czasie dziennych studiow mimo praktycznie
        wyladowanych calych dni tez pracowalem dorywczo ale glownie w firmach nie
        zwiazanych z moimi studiami.dodam ze ona ma 21 lat ja 23 .
        • amelia_s Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 15:09
          znajdz sobie madra dziewczyne bo ta widac ma glupoty w glowie bedzie ci ciezko
          jej dogodzic nie marnuj sobie zycia
        • jenny1 Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 16:02
          Obawiam się ,że Twoja dziewczyna jest podatna na wpływy i standard życia innych
          wg. niej zamożniejszych,bardziej zaradnych itp. krótko mówiąc ma "zapędy"
          materialistyczne , a doświadczenie mi podpowiada ,ze z czasem takie zapedy się
          w niektórych ludziach pogłębiaja i coraz trudniej im dogodzić, a dobrym tego
          przykładem jest znajomy mojego męża , który się zacharowywał, bo żonka mająca
          wybujałe aspiracje rodem z "wyższych sfer" chiała wiącej i więcej ,aż w końcu
          chłop w szpitalu wylądował:/obecnie jest już po rozwodzie, ale szczęśliwszy z
          inna mądrzejszą kobietą:)a swoją drogą to nie rozumiem ludzi dla , których
          ważne jest tylko posiadanie i rzeczy materialne...znam ludzi , którzy mają i
          ciekawą pracę i pieniądze i urodę tylko zdrowia brak...i tego ZDROWIA i
          fizycznego i psychicznego życzę wszystkim w Nowym Roku:) a Tobie kolego radzę
          sie zastanowić ,czy sprostasz wymaganiom coraz bardziej wymagającej kobiety,
          ups:) dziewczątka, które jeszcze sporo życia musi sie nauczyć i pozmieniać
          życiowe priorytety ...pozdrawiam:)
        • sol_bianca Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 17:21
          A ona pracuje? Czy chciałaby żyć na twój koszt?
          • facett Re: pieniadze w zwiazku 30.12.04, 23:23
            ona studiuje i nie pracuje i nie ma zadnej kasy.mozna powiedziec ze ja
            finansuje wszystko w 99%.a co do tamtej dziewczyny to jest takie
            podpuszczanie,tamta ma faceta z kasa ale nie ma tego ze moja kobieta ma od mnie
            to ze ja szanuje daje jej cieplo czulosc.a tamta kilka razy mowila ze jej facet
            tak nie umie.a co do mojej kobiety to naprawde jest kochana i nie mowie tak bo
            mam klapki na oczach ale bylem w kilku zwiazkach i mam jakies porownanie.mysle
            tylko ze moja ania czasem chyba chcialaby korzystac z jakis plusow doroslosci a
            nie jest w stanie jeszcze czasem udzwignac ciezaru odpowiedzialnosci za to co
            mowi czy robi
            • ninka25 Re: pieniadze w zwiazku 31.12.04, 12:31
              Trochę mnie rozśmieszył pierwszy post... Nie czytałam wszystkich, więc może się
              powtórzę z kimś: co to znaczy czy WYMAGAŁAŚ OD NIEGO DUŻYCH ZAROBKÓW?????
              Kochana, teraz mamy taką sytuację, że zarabia się tyle, ile da pracodawca, jak
              ktoś może, to ewentualnie sobie dorabia! Mój mąż zarabia na rękę 1200 zł, ale
              wolałabym, żey zarabiał połowę, ale na umowę o pracę, a nie o dzieło, i to w
              państwowej placówce!!!
              • anula36 Re: pieniadze w zwiazku 02.01.05, 17:23
                oj cos mi sie wydaje ze ten zwiazek latwy nie bedzie.Problemy z
                antykoncepcja,kasa, dogadaniem sie...

                Ja nic od nikogo nei wymagalam i nei wymagam-sama sie utrzymuje od 20 rz.
            • bri Re: pieniadze w zwiazku 03.01.05, 10:13
              Twoja dziewczyna jest chyba po prostu za mloda na tak powazny zwiazek o jaki Ci
              chodzi. Mysle, ze sama nie jest jeszcze w stanie odpowiadac w pelni za siebie i
              boi sie uniezaleznienia od rodzicow. Przerastaja ja wyzwania doroslosci -
              ewentualna ciaza, koniecznosc samodzielnego prowadzenia domu, placenia
              rachunkow, utrzymania sie - nigdy nie pracowala i ma przed soba jeszcze kilka
              lat studiow. Musialaby pewnie zrezygnowac z dotychczasowego poziomu zycia jesli
              Ty nie bedziesz w stanie jej tego zapewnic.
    • hanabe Re: pieniadze w zwiazku 02.01.05, 17:52
      kasa nie jest najważniejsza i szczęścia niee ale spróbujcie być szczęśliwi bez
      niej. moim zdaniem to nie możliwe. apropo czas bezpiecznej pracy etatowej to
      już przeszłość.
    • bdb1 Re: pieniadze w zwiazku 04.01.05, 08:23
      Wymagać od męża wysokich zarobków??? A Ty?
    • ewikom Re: pieniadze w zwiazku 04.01.05, 21:05
      Ja nigdy bym nie wymagała pieniędzy od męża większych niż jest to możliwe,
      przynosi mi miesięcznie 1200 zł i musi mi wystarczyć, ja zarabiam mniej więc
      uważam że to i tak dużo. Może chodzi Ci o zaradność życiową? Nie wszyscy faceci
      pójdą do każdej pracy byleby więcej zarobić, oprócz pieniędzy liczy się coś
      więcej w życiu.
    • a_sliwka Re: pieniadze w zwiazku 06.01.05, 17:26
      Ja od 5tego roku studiow zarabiam niezle. Po skonczeniu studiow pobralismy sie
      i od tamtej pory moje zarobki sa ok 2,5 raza wieksze niz meza. Jakos oboje z
      tego powodu nie narzekamy. Czasem to on ma z tym problem (ambicja meska!!) ale
      ja mu nie wypominam niczego! Daje mu kase na to, czego on chce, bo wiem, ze za
      kilka lat sutuacja moze sie zmianic i to on moze bedzie zarabial wiecej niz ja.
Pełna wersja