Były facet - przyjaciel

25.01.05, 08:42
Hej! Czytałam sobie wątek rumcajsa 10 i w pewnym momencie jedna z dziewczyn
napisała, ze były facet nigdy nie będzie normalnym kumplem a na pewno nie
przyjacielem. postanowiłam więc otworzyc nowy wątek. Otóż ja jestem z moim
byłym chłopakiem (pierwszym poważnym, z którym przeżyłam wszystko co mogłobyć
pierwsze) bardzo dobrymi kumplami. On podrywa ciagle nowe dziewczyny, jest DJ-
em, jest niezwykle sympatyczny i bardzo lubie z nim sie od czasu do czasu
spotkać. Obecnie jestem w związku, który trwa już 3,5 roku. Mój obecny
chłopak (i mam nadzieje przyszły mąż) bardzo lubi mojego EX i czasami
wychodzimy sobie w kilka osób na bilard czy na imprezę, gdzie mój EX puszcza
muzykę. I naprawdę nie ma między nami żadnych podtekstow, czasami lubimy
sobie powspominać fajny imprezy, na których byliśmy, ogniska, wyjazdy,
śmieszne rzeczy z liceum. Natomiast nigdy nie wracamy do tego co było, nie
gadamy o seksie czy innych sprawach. Co było to było.

Moim zdaniem można sie przyjaźnic z byłym, trzeba tylko związek skończyć z
klasą i nie chować urazy.

A jakie wy macie zdanie?
    • moonicaa Re: Były facet - przyjaciel 25.01.05, 09:46
      Hej. Mój były chłopak jest moim najlepszym przyjacielem. Nie wyobrazam sobie,
      jakby moglo go nie byc w moim życiu. Myślę, ze przez paru laty zostalismy
      powiązani tajemniczą nicia, ktora bedzie nas trzymac do końca życia. Mo mąż go
      osobiscie nie lubi...chyba jest zazdrosny, mimo , ze moj ex ma dziewczynę(
      ktorą bardzo luie swoją drogą). A jednak taka przyjaźń jest możliwa! A jesli
      chodzi o jakies chore podteksty typu czy cos do niego czuje, czy mnie pociąga -
      moge zapewnic, ze nie ma, nie ne nie!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich mieszanych
      przjaciółł
      • kbor Re: Były facet - przyjaciel 03.02.05, 09:12
        Nie zarzegnujcie sie tak ze nic was nie laczy z bylymi.

        Skoro sie przyjaznicie to po pierwsze byl to wazny zwiazek gdy trwal, po
        drugie, odrobina uczucia po nim zostala i dlatego "przyjazn" trwa.

        Moja obecna dziewczyna hest zazdrosna o kartki swiateczne i walentynkowe ob
        bylej. I ni w zab nie moge zrozumiec czemu... Ale widac tepy ze mnie facet...
        A moze ma racje?
    • nokia30 Re: Były facet - przyjaciel 25.01.05, 09:54
      No cóz to z mojej wypowiedzi narodził się Twój wątek;) Przyznaje , że mam
      troszke inne zdanie , ale nie twierdze , że takiej możliwości nie ma.Przyznam
      szczerze , że podziwiam tych,którzy mogą przyjaźnić się po rozstaniu, mogą ze
      sobą rozmawiać na różne tematy ,spotykać się pomimo tego ,że wcześniej łączyło
      ich także łóżko;))) Powodzenia ;))
      • kasia191273 Re: Były facet - przyjaciel 25.01.05, 14:35
        mój byly tez jest nadal moim przyjacielem.Obecny od 6 lat nie bardzo za nim
        przepada,ale nie spotykamy sie zbyt czesto,troche mailujemy-generalnie jestem
        na biezaco,co u niego i on co u mnie tez wie. Nigdy nie wracamy do przeszlosci
        i nie zdarzyla sie zadna sytuacja 'dziwna'-moze dlatego,ze ja do niego nie
        czuje ZADNEGO sentymentu, az niewiarygodne to,ale prawda-mimo 8 lat razem i
        tego,ze to byla pierwsza milosc.Lubie go i dobrze mu zycze,ale pastrzegam jak
        osobnika z zupelnie innej bajki i nie moge czasem uwierzyc,jak to bylo
        mozliwe...zwlaszcza fizycznie;-)))On od czasu rozstania ze mna raczej sie
        uczuciowo pogubil-poszedl w ilosc moim zdaniem i nie bardzo mu wychodzi,ale
        regularnie o swoich przygodach opowiada...Nie wydaje mi sie,zeby przyjazn byla
        niemozliwa z dawnym facetem- nie moge jednak powiedziec,ze moj to
        przyjaciel 'najlepszy' czy 'najbliszy'.Po prostu nie chcielismy zrywac
        kontaktow,bo sie lubimy.Ale o sentymentach nie ma mowy, przynajmniej z mojej
        strony;-)
      • kbor Re: Były facet - przyjaciel 03.02.05, 09:13
        Dlaczego wszystko sprowadza sie do lozka?
        Czy nie mozna z kims byc bez tego?
    • krasnalek75 Re: Były facet - przyjaciel 02.02.05, 15:52
      Jestem facetem w związku małżeńskim od kilku ładnych lat. Ostatnio z żoną
      strasznie fajnie nam się układało jeśli chodzi o seks. Jednak w czasie
      łóżkowych igraszek zaczeliśmy sobie opowiadać o swoich byłych. I wtedy po
      prostu mnie uderzyło. Do tej pory żyłem w świadomości, że przede mną był tylko
      jeden i to tylko na zasadzie spróbowania. Okazało się jednak, że było ich
      więcej.
      Oczywiście dla przyszłości naszego związku nie ma to znaczenia. Jednakże nie
      mogę przestać o tym myśleć. Cały czas mnie to dręczy, że wcześniej mi o tym
      nie powiedziała.
      Mam nadzieję, że moja żonka jest z gatunku tych powyżej i Ci eks nie mają już
      dla niej żadnego znaczenia. Z jej opowieści tak wynika. Mimo wszystko
      wątpliwości pozostają i dręczą
      • uttaa Re: Były facet - przyjaciel 02.02.05, 16:26
        U mnie wyglądało to troszkę inaczej. Mój były facet z którym byłam ponad cztery
        lata był zawsze moim najwiekszym przyjacielem i poniekąd dlatego rozpadł się
        nasz związek. Może to dziwne, ale bylismy tak mocno zaprzyjaźnieni ze sobą, że
        czulismy się jak brat i siostra a nie jak babka i facet. Moglismy robić ze sobą
        wszystko, ale sex był niewypałem bo nie było miłości, była tylko i aż przyjaźń.
        Po kilku latach zabrakło mi właśnie uczucia miłości, bycia zakochaną w kimś,
        podniecenia itp. i zostawiłam go dla mojego obecnego faceta z którym jestem juz
        dwa lata i z którym mam nadzieje być już zawsze. Początkowo ex był cały czas
        obecny w moim zyciu i nadal traktowaliśmy się jak najwięksi przyjaciele, co
        przeszkadzało mojemu obecnemu.Przyznam, ze dziwiłam się dlaczego, bo w moim
        mniemaniu byliśmy tylko serdecznymi przyjaciółmi. Przyznam, ze odpowiadało mi,
        ze znalazłam w zyciu miłość i ze mam wspaniałego przyjaciela za którego dałabym
        sobie rękę obciąć i wiecie co, moja przyjaźń z byłym zakończyła się z chwila
        kiedy w jego zyciu pojawiła się jego obecna narzeczona. Nagle były kompletnie
        zerwał ze mną kontakty i pierwszy raz od kilku lat nie mam pojęcia co u niego.
        W sumie bardzo dobrze się stało bo przez naszą wielką przyjaźn omal nie
        straciłam swojej wielkiej miłości.
    • masha_qrella Były facet - przyjaciel 02.02.05, 16:19
      przez dluzszy czas nie rozstawalam sie z chlopakiem, mimo ze nasze
      rzeczywistosci nei moglyby sie zejsc w najblizszym czasie (a on chcial juz juz)
      nie chcialam sie rozstac bo balam sie ze skocnzy sie to beznadziejnie tak jak
      wikszosc ludzi tylko potrafi- totalnym zerwaniem konatkow.
      w koncu jakos sie rozstalismy . wlasciwie sama nie wiem, czy rozstanie trwalo
      kilka dni, czy juz bylo po nim, kiedy po kilku dniach wznowilismy kontatk,
      rozmawialismy przez telefon- wciaz o watpliwosciach dot. niebycia razem.
      Prosilam go by potrafil byc moim przyjacielem, cenie ggo jako czlowieka.
      mam nadzieje ze uda mu sie to.
      wiem ze na poczatku bylo mu ciezko. ale wczoraj podczas rozmowy powiedzial cos
      co dalo mi duzo nadzieki, ze wcale nie wyklucza ze bedzie potrafil isc ze mna w
      tlusty czwartek na paczka jako kumpel, i pogadac.

      mam nadzieje ze zostaniemy rpzyjacilmi,
      bede ze swojej strony do tego dążyć.chcialabym by trafila mu sie jakas wspaniala
      dziewczyna, bym ja polubila
      chcialabym by ona nawet nie wiedziala ze jestem jego byłą, by nie byla o mnie
      zazdrosna..
Pełna wersja