TO SIE NAZYWA SYMBIOZA !!!

03.02.05, 05:22
oni leca na mlode cialo i swierze myslenie, na to ze sa pewnym autorytetem i
na mozliwosci mlodego ciala, na to ze nie sa zepsute mysleniem kobiet w ich
wieku
one leca na dobry seks, na doswiadczenie, na zrozumienie, na to ze czuja sie
w koncu jak prawdziwe kobiety i na wygode
obie strony nie czuja ze sa wykorzystywane, bo sie kochaja
bez milosci wszystko predzej czy pozniej sie rozpadnie
jakos trzeba to nazwac na zewnatrz, czesc mezczyzn zazdrosci mlodszej zony,
wydaje mi sie ze kazda mloda koieta marzy o starszym mezczyznie
zreszta, po przejsciach z gowniarzami ktora by nie poleciala !
wzrokowcami sa mezczyzni, kobietom nie zalezy na wygladzie tylko na czulosci
i zrozumieniu, a to wlasnie maja dojrzali mezczyni
ZAZDROSZCZE WSZYSTKIM KTORZY SA W TAKIM ZWIAZKU
JA KOCHAM, ZNAM - A NIE MAM
    • niemaveny Re: TO SIE NAZYWA SYMBIOZA !!! 03.02.05, 07:32
      ja jestem z odrobinę młodszym i wiem ze zaden z moich starszych partnerów nie
      byl tak dojrzaly, czuly, rozumiejacy i kochajacy. patrzyli na mnie przez traume
      swoich doswiadczen a on choc nie jest laikiem jest pelen wiary i ufnosci w
      nasze malzenstwo, co nieraz samej trudno mi przychodzi bo ja ogolnie jakos
      sobie wymyslam problemy nieraz :) zycze ci spotkania tego jedynego prawdziwego
    • jenny1 Re: TO SIE NAZYWA SYMBIOZA !!! 03.02.05, 09:49
      Taaaa, starszych powiadasz? niestety nie wszystkie, bo mnie nigdy nie
      interesowali starsi faceci , a juz na pewno nie podtatusiali:/ mam
      wysportowanego ,przystojnego ojca , który w niczym nie przypomina stetryczałego
      dziada i świetnie pasuje do mojej mamy rówieśniczki, a co do mnie to na męza
      wybrałam zarówno kochającego mocno mężczyznę jak i wysportowanego takiego z
      którego i moje ciało(wszak wiadomo ,że apetyt seksualny rośnie z czasem u
      kobiety:P) i moja dusza będzie mieć "pożytek" , a staremu dziadowi to na
      starosc młoda żonka może co najwyzej smarki z nosa wycierać i pampersy
      zmieniać:P
    • oxygen100 Re: TO SIE NAZYWA SYMBIOZA !!! 03.02.05, 10:46
      O matko!! ale Ci sie ugruntowaly banaly hehe!! Starszawy juz zgred nie zawsze
      potrafi sie dobrze bzykac bo niby i gdzie sie mial nauczyc skoro posuwal tylko
      rozczlapana zone przez ostatnie nascie lat a i czesto wspomagania potrzebuje i
      kondycja juz nie ta no i moze po prostu w czasie orgazmu umrzec na zawal a
      mloda dupa nie zawsze ma swietne cialo i swiezy umysl chociaz i owszem odglosy
      z czaszki czasem sa potezne jak z dzwonu zygmunta ale to raczej bym pustka a
      nie swiezoscia nazwala. Rozpadac to sie moze cos co instnieje a nie cos czego
      nie ma bo wybacz spotkanie na ruchanie to nie zwiazek. No i nie wiem skad
      przekonanie ze kobietom nie zalezy na wygladzie?? Nic tak nie psuje erotycznego
      nastroju jak ekspozycja zoltej piety mimo ze obok leza kluczyki od Astona-
      Martina czy inny gadzet przedluzajcy lub usztywniajacy fiuta. To nie wiek jest
      czynnikiem nakrecajacym chuci plci obojga tylko NOWOSC. Kreci to co nowe i nie
      smigane. A nie ze on zimny bo stray ona goraca. Takie jest moje zdanie. Amen
    • nihiru Czy Ty przypadkiem nie próbujesz 03.02.05, 11:25
      się usprawiedliwić ze związku ze starszym facetem?
      Nie przeczę, że istnieją takie związki, oparte na miłości i wzajemnym
      dopełnianiu się. Niestety, w większości przypadków rzeczywistość wygląda
      zupełnie inaczej.
      Młoda laska, która uważa że na urodzie pojedzie całe życie, poleciała na kasę a
      obleśny dziad, który zatrzymał się w rozwoju na etapie 17-letniego gówniarza,
      ocenia wszystkie dziewczyny tylko po rozmiarze biustu. Inteligencja oczywiście
      też jest ważna - żeby panna nie była za mądra, bo przecież nie do dyskusji
      intelektualnych jest mu potrzebna. Do tego najczęściej dochodzą:
      - próżność - facet jest zadowolony, że może się pochwalić przed kolegami fajną
      dupą (tak samo jak nowym modelem samochodu),
      - zadowolenie z siebie - taka pinda, która interesuje się tylko swoimi
      paznokciami, bez wykształcenia i własnych zainteresowań nie stanowi dla
      starszego mężczyzny zagrożenia. Facet czuje się przy niej pewnie, bo góruje nad
      nią doświadczeniem, możliwościami, pewnością siebie itd. Kobieta równa mu
      wiekeim i statusem mogłaby z nim dyskutować, sprzeciwić się, być niezalezna, a
      tak - on jest Panem i Władcą.
      Na pewno ktoś zaraz będzie dyskutował, że to nieprawda, bo są inne związki
      itd. Moze i są, tylko - ja ich nigdy nie widziałam. Za to potrafię dać co
      najmniej kilka przykładów sytuacji jaką opisałam.
Pełna wersja