Czepiam sie, czy cos tu nie tak?

14.02.05, 15:29
Moj maz otrzymuje kartki z wakacji od swojej siostry adresowane tylko do
niego, pozdrowienia sa tez tylko dla niego. Dodam, ze jestesmy juz
malzenstwem prawie 5 lat. Czepiam sie, czy cos? Jakbyscie zareagowaly?
    • jenny1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:42
      Oj chyba Cię siostrunia męza nie za bardzo lubi:) taka ignorancja z jej
      strony, jeśli jest oczywiście świadoma , a tak przypuszczam tylko świadczy o
      jej braku klasy, radzę się nie przejmować, skoro przez 5 lat nie nauczyła się
      choc podstaw dobrego wychowania to jej nie zmienisz, a mąż co na to?
      rozmawiałaś z nim o tym, bo to ,ze jest to najdelikatniej mówiąc mało
      eleganckie (ktoś inny powiedziałby ,ze sztubackie i prostackie)ze strony jego
      siostry to chyba oczywisty fakt dla niego?
    • annb Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:42
      monis23, nie nie czepiasz się
      twój mąz powinien uswiadomić siostrę ze kultura nakazuje aby adresować na
      obydwoje...i twoje imię powinno być pierwsze....
      • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:50
        Dodam tylko, ze mielismy ostatnio maly kryzys, ale to jej chyba nie upowaznia
        do takiego zachowania. Dodatkowo, nie pomaga to nam. Z mezem nie rozmawialam na
        ten temat, nie wiem nawet za bardzo jak. Poczte odebralam ja, i jak przyszedl z
        pracy to powiedzialam: 'Kartka do ciebie'. Przeczytal i nic nie powiedzial. Czy
        uwazacie, ze powinnam inaczej zareagowac?
        • asiarol Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:52
          rzeczywiście ,nieładnie:-(((
          ale widzisz tak to już zazwyczaj bywa,jak nie teściowa to szwagierka życie zatruwa
          porozmawiaj z mężem,rzeczowo bez zbędnych emocji:-)))
          pozdrawiam
          • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:55
            Wlasnie sie zastanawiam, czy nie byc troche 'ponad to', bo mysle, ze jak zaczne
            rozmowe, to wyjdzie, ze sie czepiam, i ze on nie wie w czym tak na prawde
            problem.
          • uttaa Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:02
            Oj tak, zgadzam się, że siostra brata może zatruć życie i to o wiele bardziej
            niż teściowa.Siostra mojego narzeczonego przyjaźni się z jego pierwszą
            narzeczoną i nawet po dwóch latach nie potrafi i nie chce zaakceptować naszego
            związku. Nienawidzimy się szczerze, ale ofcjalnie jestesmy dla siebie uprzejme
            więc może porozmawiaj ze swoim mężem, żeby twoja szwagierka przynajmniej
            oficjalnie zachowywała się jak człowiek.
        • jenny1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 15:57
          Nie mam pojęcia jakie łączą go stosunki ze swa siostrą, czy są bardzo zżyci,
          czy nie, niemniej jakiekolwiek by nie były nie powinno miec to zadnego wpływu
          na relacje z Tobą, a jeśli ten mało kulturalny proceder ze strony siostry trwa
          od poczatku waszego małżeństwa dziwię się Twojemu męzowi ,ze nic do tej pory
          nie wskórał w związku z tym i nie próbował nawet zając jasnego stanowiska,
          monis sorry za bezpardonowe pytanie, ale czy ten Twój ślubny to ,aby normalny
          jest?
          • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:00
            jenny1 napisała:

            > Nie mam pojęcia jakie łączą go stosunki ze swa siostrą, czy są bardzo zżyci,
            > czy nie, niemniej jakiekolwiek by nie były nie powinno miec to zadnego wpływu
            > na relacje z Tobą, a jeśli ten mało kulturalny proceder ze strony siostry
            trwa
            > od poczatku waszego małżeństwa dziwię się Twojemu męzowi ,ze nic do tej pory
            > nie wskórał w związku z tym i nie próbował nawet zając jasnego stanowiska,
            > monis sorry za bezpardonowe pytanie, ale czy ten Twój ślubny to ,aby normalny
            > jest?
            Jenny, nie trwa to od poczatku. Tak jak napisalam wyzej, mielismy ostatnio maly
            kryzys i zostala wlaczona w to jego rodzina, te zachowania siostry to chyba
            jedno z nastepstw. Czy myslicie, ze warto reagowac?
            • mama007 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:05
              ee, nie warto, bądź ponad to. Ale pokaż mu czasem w inny sposób to, co teraz
              przemilczysz. Jesteś pewnie inteligentną osobą, na pewno znajdziesz sposób :>
              pozdrawiam
            • jenny1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:09
              Podobno na zło nie można odpowiadac złem, bo to donikąd nie prowadzi, ale
              policzka drugiego bym nie nadstawiała, nie dośc,ze to Wasze małzenstwo to
              jeszcze rodzina się miesza tam gdzie młodzi sami powinni uporac się z
              kryzysem , który jak mniemam jest chwilowy, nie wiem czego sprawa dotyczy i kto
              zawinił , lecz nie reagowałabym, przynajmniej na razie, jak milczy i się do
              Ciebie nie odzywa to za jakis czas samo mu się znudzi, a Ty w takich
              podbramkowych sytuacjach przede wszystkim zachowuj szacunek dla samej siebie,
              no chyba ,ze coś przeskrobałaś:D
              • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:18
                Nie chce sie wybielac, ale nie przeskrobalam. Maz sie odzywa, chodzilo mi o to,
                ze sie nie odezwal, czyli nie zareagowal jak mu powiedzialam, ze jest do niego
                kartka. Zgadzam sie z toba, ze takie zachowanie jakie prezentuje jego siostra
                ma na celu mieszanie sie, dlatego na razie nie reaguje. Nie jest to jednak
                pierwszy raz. Po tym jak urodzilam w tamtym roku syna, przeslala e-mail z
                gratulacjami do swojego brata jakim to jest wspanialym ojcem itd. O mnie ani
                slowa. Dowiedzialam sie stad, ze moj maz przeslal mi te gratulacje na nasze
                wspolne konto. ?!
                • jenny1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:24
                  A moze po prostu w grę wchodzi zazdrość , wiesz jak to jest pierworodny itp, a
                  czy ona jest mężatką? , jeśli tak to ,czy pozwala innym wtracać się w swą
                  prywatność? Czy tak czy, nie póki co nie reaguj szkoda Twych nerwów, brak klasy
                  nie będzie Ciebie dotyczył tylko jej.
                • garbaty_aniol Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:29
                  wspolczuje ci takiej bratowej, moze po prostu jest zazdrosna o ciebie? z tego
                  co piszesz nie akceptuje cie, czyli nie akceptuje zycia brata, czyli jest
                  toksyczna siostra. czasami faceci nie widza takich spraw, trzeba im otworzyc
                  oczy, bo przeciez oni maja na glowie sprawy natury globalnej ;) moja
                  trzydziestoparoletnia bratowa powiedziala mi, ze nie ma po co zyc, bo zyla dla
                  mojego meza :) poczulam sie jakby nie zyl :) w ogole to zabralam meza calej
                  jego rodzinie, mimo tego ze jeszcze pare miesiecy temu bardzo dbalam o to, by
                  utrzymywal z nimi kontakt, pamietal o ich urodzinach i swietach. myslisz ze
                  ktores z nich o tym pomyslalo? nie bardzo....ale teraz zrozumialam, ze co bym
                  nie robila i tak jestem ta zla...juz sie przyzwyczailam, pozdrawiam
                  • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:39
                    Siostra meza jest teraz w separacji ze swoim mezem. Dodam, ze nie mieszkamy
                    blisko siebie - dziela nas tysiace km. Tyle, ze jeszcze rok temu byla u naz z
                    wizyta i bardzo sie zaprzyjaznilysmy. Jak widac na nie dlugo.
                    • jenny1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 16:47
                      No to masz odpowiedź na pytanie,jej się nie udaje w małżenstwie i swą
                      frustrację przelewa na Wasz związek , a konkretnie na Ciebie, stosuje
                      typową "wojenkę" podjazdową ...nie pozwól ingerować w swoje małzeństwo, walcz
                      jak lwica ,gdy ktokolwiek bedzie z buciorami wchodził w Twą prywatność,
                      widocznie ona sprawiedliwośc widzi tak ,ze jak jej jest żle w życiu to inni tym
                      bardziej maja mieć równie zle:/ jakie to maluczkie:/
        • mikams75 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 15.02.05, 21:24
          powinnas powiedziec wprost, ze tego typu kartki/maile adresuje sie do pary a
          nie tylko jednego. A przynajmniej ty tak robisz itp gadka - mysle ze teraz jest
          juz za pozno - poczekaj na kolejna okazje. Im pozniej tym mniejsza szansa, ze
          facet zalapie o czym wogole mowisz. Mysle ze z nim jest wszystko ok, faceci nie
          zwracaja uwagi na takie "drobiazgi" i podejrzewam, ze odebralby to jako
          czepianie sie. Sadze, ze przy okazji imienin jego siostry moglabys jej zlozyc
          zyczenia i mimochodem zagadac o tym co Cie dreczy. Ona robi to celowo, wiec
          zalapie natychmiast o czym mowisz. Tylko na spokojnie wszystko i bez emocji.
    • julka00 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 14.02.05, 19:33
      Według mnie najważniejsze jest, abyście wy się o to nie pokłócili. Przecież
      Twój mąż nie odpowiada za to co pisze szwagierka. Wiem , że pewnie lepiej byś
      sie poczuła, jakby przynjmniej wyraźnie powiedział, że jemu też się to nie
      podoba, albo gdyby porozmawiał z siostrą, ale nie jestem pewna czy to dobry
      pomysł.

      Powiem ci , że znam podobną sytuację z odwrotnej strony, tzn nie przepadam za
      bratową (z wzajemnością), też są (tzn mój brat i bratowa) po kryzysie, gdzie ja
      oczywiście widzę winę obojga, ale jej bardziej. I mimo to staram sie być dla
      niej miła (dzwonię do niej z życzeniami na imieniny itp.) właśnie dlatego, aby
      nie miała powodów do kolejnej kłótni z moim bratem. I takie samo podejście do
      niej ma cała moja rodzina. Nie lubią jej, ale nawet mojemu bratu nie powiedzą
      złago słowa na nią no i dla niej starają się byc mili , bo wychodzą z
      założenia, że w małżeństwo wtrącać się nie wolno.
    • paulinek1 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 15.02.05, 12:36
      oj, na pewno coś jest nie tak, na twoim miejscu szepnęłabym coś męzowi na ucho i
      poprosiła po cichaczu (przed siostrą) żeby może coś jej napomknął
      a tak swoją drogą może się z siostrą męza nie lubicie?
      • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 15.02.05, 13:42
        Paulinek,
        wrecz przeciwnie, zaczelysmy bardzo dobrze, moze nawet za dobrze. Dziwie sie,
        ale wziela strone brata nawet bez porozmawiania ze mna. Ale moze to byloby zbyt
        piekne i nierealne ?
    • bogulo Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 15.02.05, 13:55
      A nie pomyslalas, ze jej do glowy nie przyszlo wpisac twoje imie, czy zlozyc ci
      gratulacje?
      Chyba sie czepiasz tego ze babeczka nie zastanawia sie nad drobiazgami.
      • monis23 Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 15.02.05, 15:35
        Pomyslalam, tyle ze dlaczego wczesniej jej sie to nie zdarzalo? I nie jest juz
        taka roztargniona.
    • thebitch Re: Czepiam sie, czy cos tu nie tak? 16.02.05, 18:50
      to sa wlasnie te urocze manipulacje z ktorymi trudno walczyc jesli facet nie
      rozumie i bagatelizuje. Bo czasem nie lapie albo chce miec swiety spokoj.Moze
      zapytasz sie meza dlaczego ona nie podisuje sie do was tylko do niego. Bez
      czepiania sie z niewinnym wyrazem buzi choc w kieszeni noz sie otwiera. Niech ci
      to wytlumaczy dlaczego zaczela cie ignorowac. a na koniec po prostu powiedz ze
      jest ci niespecjalnie z tym i co on radzi zeby zrobic?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja