slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta :(

06.03.05, 00:12
dziewczyny
czy uslyszalyscie od swoich facetow takie slowa, ktore strasznie Was
zabolaly?:(
jesli tak to czy zastanawialyscie sie, czy nie zakonczyc Waszego zwiazku?
pozdr
    • beautiful_joanna Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 01:08
      bola nie tylko slowa wypowiedziane, ale niewypowiedziane tez... np. gdy nigdy
      sie nie slyszy:"kocham cie"....
      w moim poprzednim zwiazku zdarzaly sie takie sytuacje, takie, kiedy
      wypowiedziane przez druga strone slowa bolaly, bolaly bardzo, zastanawialam sie
      nad zerwaniem... no i w koncu zerwalam... jakie to byly slowa? coz... nie
      pamietam... wyrzucilam z pamieci wszystkie te "niemile" sytuacje... zrobilam
      wszystko, by je zapomniec... i teraz jestem czysta. Lepiej nie pamietac....
      Jesli ktos cie rani, tak bardzo, ze nie wiesz czy chcesz byc z ta druga osoba,
      to radze dobrze sie zastanowic nad przyszloscia takiego zwiazku.... naprawde...
      po co sie poswiecac, dla kogo?
      Pozdrawiam :)
      • muszka3 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 06:48
        jeanny,
        Weszlam na to forum podstepnie. Nie jestm mloda mezatka, ale kobieta po dlugim
        zwiazku malzenskim - obecnie po rozwodzie. Jestem tu po to zeby Was ostrzec
        przed czyms co mozecie nie zauwazyc.
        Wlasnie te bolesna slowa, od poczatku mojego malzenstwa, zadecydowaly o jego
        rozpadzie po tylu latach. NIKT NIE MA PRAWA krzywdzic kogos drugiego slowami,
        czy czynami.
        Zerwij od razu, poki nie ma dzieci, poki jeszcze nie jest za pozno. Poboli
        krotko i przestanie. Bardzo boli po 20 latach malzenstwa.
    • jeanny78 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 13:02
      nie jestem mezatka, jestem z facetem 8,5 roku, mielismy niedlugo zaczac
      starania o dzidzie :(
      nie powiem, nie jest zlym facetem, ale czesto sie klocimy, no moze jest to
      wymiana zdan, leca rozne epitety (z moich ust rowniez :(), ale to co ostanio
      powiedzial przechodzi wszelkie granice :(
      oczywiscie po wszystkim mowi, ze dlatego uzyl tych slow, zeby mnie zdolowac, a
      wcale tak nie mysli
      hmm...
      • gandzia13 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 15:07
        to jest wlasnie glupia mentalnosc facetow,mowia co innego niz mysla.ja wiele
        razy uslyszalam wiele przykrego od mojego "meza" i wiele razy mialam odejsc od
        niego,ale pozniej jakos glupio sobie tlumaczylam ze byl w nerwach,ze byl pod
        wplywem alkoholu,ze ja go zdenerwowalam.wiem dobrze ze to wszystko go nie
        usprawiedliwia,bo jesli naprawde ktos kogos kocha to nie powinien,ale tak trwam
        w tym zwiazku,bo wiem ze nikt nie jest idealny,i dobrze sie tylko mowi a jak
        trzeba cos zrobic,to przychodzi o wiele trudniej.zwiazek moich rodzicow rozpadl
        sie po 25 latach malzenstwa,ja wiele razy bylam swiadkiem kilku awantur,i
        brzydkich epitetow,namawialam mame zeby dala sobie spokoj.teraz juz wiem czemu
        ona tego nie robila.z tego samego powodu ja nie odchodze i nie kaze mu
        odejsc,choc wiem ze przede mna ciezkie zycie i bede kiedys cierpiec,nie potrafie
        lub nie mam odwagi zaczac wszystkiego od nowa:(
        • beautiful_joanna Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 15:26
          doskonale cie rozumiem, bo tez miewalam, miewam podobne sytuacje w domu, tez
          namawiam mame do odejscia... ale ja naprawde nie wiem, czemu ona zostaje...
          moze ze wzgledu na moje mlodsze rodzenstwo... ale wg mnie to lepiej byloby dla
          nich rowniez zeby sie rozwiedli...
          Tak wiec, wiem dobrze co czujesz, co przezywalas.... jednakze ja postanowilam
          nie popelniac bledow mojej mamy i naprawde nie rozumiem kobiet godzacych sie na
          cos takiego... strach przed zaczeciem wszystkiego od nowa? coz.... powiem tak,
          kiedy rozstalam sie z moim bylym, to (po 3 dniach wahania i dolka) poczulam sie
          jak nowo narodzona!!!! Tak jak juz napisalam moja przedmowczyni, nikt nie ma
          prawa cie ranic, nikt nie ma prawa cie krzywdzic!! NIKT!!!!! Spojrz w lustro i
          powiedz sobie: tak, skazuje sie dobrowolnie na te meki.... przejdzie ci to
          przez gardlo? przemknie ci taka mysl?
          Wiem, nikt nie jest idealny, ale to nie jest wymowka.... zadna wymowka...
          Przemysl raz jeszcze czemu jestes w swoim zwiazku!! Jesli tylko dlatego, ze
          boisz sie, ze juz nikogo innego nie znajdziesz, nikt inny nie zechce z toba byc
          (ja tak wlasnie myslalam...), to NIE WARTO!!!!!!!
          Pozdrawiam.
          • gandzia13 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 15:48
            wszystko wygladalo by zupelnie inaczej gdyby chodzilo tylko o mnie,ale mamy 2
            przekochanych synkow
            • beautiful_joanna Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 16:01
              No wlasnie, sa dzieci....
              Odpowiedz sobie sama: czy bylas szczesliwa, slyszac jak rodzice ciagle sie
              kloca? Mysle ze wasze dzieci mysle podobnie....
              Ja pamietam co ja myslalam bedac dzieckiem.... obserwuje tez moich maloletnich
              braci... i gdybym byla na miejscu mojej mamy..... no ale chyba sama wiesz, co
              czuje...
    • 44ewa44 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 19:41
      Znam obie Wasze wypowiedzi z własnej autopsji.
      Jestem z nim 8 lat.
      Odejść - zgadzam się - tylko chol.r. za co:(
    • moboj Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 06.03.05, 21:34
      przez 10 lat trwania naszego związku nigdy nie usłyszałam od niego niczego, co
      sprawiłoby mi ból.
    • magzak Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 07.03.05, 12:28
      mam nadzieje, ze ty nigdy wczesniej nie powiedzialas mu czegos rownie przykrego.
      Kłótnie nie są grożne, jeżeli obie strony mają hamulec, który w odpowiednim
      momencie zadziała. Może warto ustalić zasady, których żadna ze stron nie może
      łamać. A jeżeli facet dalej brnie do przodu i mymyśla corazgorsze wyzwiska to
      chyba czas się pozegnać, póki jeszcze nie jest za póżno. Jeżli zobaczy, że może
      ciebie stracić, to jest szansa ze będzie na więcej razy uważał jak cie "dołuje"
    • panitka1 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 07.03.05, 15:54
      jestem młodziutką mężatką bo dopiero 10 miesięcy po ślubie, i osmio letnim
      stażem chodzenia. Kocham swojego mężą bardzo ale mam jeden problem koledzy, dla
      nich zrobiłby wszystko zostawił mnie na środku ulicy i pobiegł do nich. A jak
      zacznę rozmowę na ten temat to i tak nie mam szans i wtedy zaczynają się sypać
      słowa które bolą nawet bardzo. Często myślałam żeby odejść rzucić to wszystko w
      cholerę ale jest jeden problem moja 6 miesięczna kochaniutka córeczka dla
      której zrobiłabym wszystko i nie chcę pozbawić jej ojca bo dla niej jest
      naprawdę wspaniałym ojcem. Teraz się zastanawiam dlaczego nie pomyślałam o tym
      wcześniej wtedy kiedy nie było dziecka i nie wiem nie umiem sobie odpowiedzieć
      na to pytanie. Wiem jedno przed ślubem nam obydwojgu zależało na sobie teraz
      już nie ................. ale to bardzo bardzo boli bo ja go nadal kocham.
    • jeanny78 Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 07.03.05, 19:13
      wiecie co to nawet nie chodzi o wyzwiska, bo ja nawet zartuje sobie do niego
      tak, ze ktos kto o tym nie wie pomyslalby, ze go obrazam
      on powiedzial cos co bardzo mnie zabolalo, chodzilo to o moja osobe, on wie, ze
      mam na punkcie tego fiola i bardzo mnie to doluje :(
      pozdr
      • impresssion Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 07.03.05, 22:35
        Hmmm... musialo to byc naprawde bolesne, skoro tak to przezywasz.
        Nie mozesz opisac blizej, co mial na mysli ?
        • g0sik Re: slowa, ktore bola wypowiedziane przez faceta 08.03.05, 10:07
          Jesteśmy z moim mężem razem prawie 9 lat w tym 2,5 roku po ślubie. Nigdy przez
          cały ten okres nie powiedział nic co by mnie zraniło. Nie przeklina nie krzyczy
          i jest dokładnym przeciwieństwem mojego taty. Wiem, że nie byłabym z facetem
          który by mnie wyzywał, wykorzystywał moje słabości przy różnicy zdań i
          upokarzał. Nie zrobiłabym tego dla naszej córeczki którą oboje bardzo kochamy
          bo wiem jak się czuje dziecko którego rodzice wrzeszczą na siebie, wyzywają się
          i obrażają...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja