czy po ślubie jest Wam gorzej?

11.03.05, 07:34
Dziewczyny, cześć.
Weszłam na to forum i jestem nieco przerażona. Zwykle zaglądam na ślubno-
weselne, bo niedługo wychodzę za mąż. Tam - słodycz leje się strumieniem, mój
kochany robi to, tamto, jest cudowny. A tu - zgroza. "Zwykle jak wyjdziesz za
niego, a zwłaszcza urodzisz mu dziecko ma Cięza nic". Mieszkam 2 lata z moim
facetem. Mam dopiero 27 lat, ale zaliczyłam już wcześniej jeden poważny,
katastrofalny związek, poza tym napatrzyłam się na średnie relacje moich
rodziców i chyba nie jestem ślepa. Między mnąi moim facetemjest bdb.
Napiszcie mi, co NAPRAWDĘ ślub zmienił w Waszym życiu. Czy Wasi mężowie
zmienili siępo ślubie w pewnych siebie macho, czemu nie dawali wcześniej
wyrazu?
    • oxygen100 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 09:13
      Mam 8 letni staz malzenski. Kiedys myslalam ze zycie w wolnym zwiazku jest
      takie fajne. Jakis czas temu tak kolo 30-tki zweryfikowalam swoj poglad. Dzieci
      nie musisz rodzic od razu. To Twoja decyzja. Poki co jeszcze ich nie mam:))W
      moim zyciu tak naprawde niewiele sie zmienilo, bo nawet nazwisko mam swoje
      panienskie. nawet nieprzez kreske tylko swoje:)))Co mi dal slub?? Rownowage
      wewnetrzna.
    • ally28 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 09:32
      Wiele się słyszy, że po ślubie układa się gorzej...Zawsze mnie to dziwiło, tym
      bardziej, gdy wypowiadali się na ten temat ludzie z 10 letnim starzem
      konkubinatu. 10 lat mieszkali i żyli jak małżeństwo tylko bez papierka, a zaraz
      po zalegalizowaniu związku jego rozpad.
      Dlaczego tak się dzieje? Według mnie facet (a właściwie to chyba oboje) po
      ślubie jest bardziej utwierdzony w przekonaniu, że to, o co tak długo walczył w
      czasie narzeczeństwa jest już jego. Mieszkając z kimś w konkubinacie w każdej
      chwili możesz się spakować i wyjść nawet się mu nie tłumacząc. Po ślubie
      sytuacja nieco soę komplikuje. A gdy pojawia się dziecko, już w ogóle...
      Dlatego też po urodzeniu dziecka można odczuć ze strony faceta jeszcze większą
      pewność siebie. Bo nawet jeśli by chciała, gdzie odjdzie żona i to jeszcze z
      dzieckiem?
      Pomijam już jego dumę, że MA dziecko!
      Tak właśnie było w przypadku mojego małżeństwa. Po ślubie mojemu mężowi zaczeła
      lekko odbijać palma, po urodzeniu Julki jeszcze bardziej. Na szczęście teraz
      wszystko wróciło do normy :-) (jesteśmy małżeństwem 2,5 roku)
      Pozdrawiam Ally
    • ally28 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 09:36
      Acha i jeszcze jedno, odpowiadając wprost na Twoje pytanie. Po ślubie wcale nie
      jest mi gorzej :o) Jest dużo lepiej! Jest coś w rodzaju jedności, której nie
      było kiedyś, więc POLECAM
      • eris.bogini.niezgody Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 22:25
        u mnie po ślubie jest tak jak było-normalnie. raz lepiej,raz gorzej.
        nie zmieniło się nic oprócz tego,że w kłótniach konsekwencją nie są
        słowa "wyprowadzam się" tylko "rozwodzę się" ;)
    • oxygen100 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 10:50
      Wydaje mi sie ze to ze po slubie wszytsko sie wali to dosc wyswiechtany
      stereotyp. Teraz kobiety maja swoje ambicje pracuja dobrze zarabiaja maja
      wlasne pasje potrafia panowac nad swoja plodnoscia itp. czasy sie chyba troche
      zmienily:))ja bym nie chciala teraz zyc w wolnym zwiazku takze z innego powodu.
      Cos mi sie ubzduralo kiedys ze bez slubu bylabym postrzegana jako
      osoba "gorsza" w sensie ze nie jestem ta z ktora facet chce sie zwiazac
      naprawde. I ze wszyscy by mi wspolczuli. No tak sie jakos zafiksowalam
      analizujac dokladnie swoje zyciowe porazki i sukcesy. Ale gdy wycodzilam za maz
      w wieku lat 25 uwazalam ze no i po co mi ten slub??Teraz tak juz nie wazam, ale
      wiem ze gdyby ten slub byl pare lat pozniej nie popelnilabym roznych zyciowych
      bledow.
      • natalya20 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 12:03
        ja slubu jeszcze nie mam i nie czuje jeszcze takiej potrzeby, mieszkamy razem
        ponad rok, jestem w ciazy, mysle ze slub zmienil by tylko moje nazwizko i nie
        wiem moze dal by mi jakas satysfakcje, puki co na rozmawiamy na ten temat i jak
        do tego juz dojdzie to na pewno zadnego wesela ani gosci nie bedzie, tylko my i
        rodzice, wlasciwie taka formalnosc, a mysle ze zujac w konkubinacie po 10
        latach zmieni sie to samo co po 10 latach malzenstwa
    • nya1 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 12:29
      Moze za wczesnie na moją opinię;). Jestem dokladnie 3 dni po slubie, ktory byl
      w zasadzie nie planowaną przez nas jakos specjalnie formalnoscią (powod? moje
      dosc skomplikowane sprawy spadkowo-mieszkaniowe..). Jednym slowem slubu brac
      nie zamiezalismy (staz zwiazku 3 lata, 1 rok mieszkania razem) i myslac o tym
      dostawalismy gesiej skorki. Staram sie nie pamietac jakos specjalnie ze cos sie
      zmienilo, bo w sumie w naszym-domowym zyciu nie zmienilo sie nic. No moze poza
      zapowiedzianą na niedziele wizytą (wizytacją ?) tesciowej (brrrrrrrrrrr...),
      ktora mnie ledwo akceptuje i ktora to po uroczystosci (w USC) slubnej
      zapraszala mojego meza (SAMEGO!!) do siebie na obiadek;)...
      • olenka7958 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 12:49
        Ja uwazam, ze wiekszosc awantur malzenskich jest z jednego powodu:"kobieta
        liczyla na to ze po slubie mezczyzna sie zmieni, a mezczyzna liczyl, ze kobieta
        sie nie zmieni." Tu jest pies pogrzebany. Jesli cos kiedys bylo mu wolno robic,
        to po slubie juz nie, i facet przestaje byc zadowolony. Przed slubem, niektorzy
        ukrywaja swoje wady, po slubie przestaja. Mozna mieszkac razem i 10 lat, a
        ujawnic swoja prawdziwa nature dopiero po slubie. Jesli kazdy (on i ona) byl
        przed slubem uczciwy, nie ukrywal wad, pokazywal na czym mu zalezy, to po
        slubie nie powinno byc zle. A jesli ktos byl mily (bo ukrywal ze takim nie
        jest, bo nie wyszlaby za niego zadna kobieta), po slubie zas pokaze prawdziwe
        oblicze, rzecz jasna, ze kobieta sie zbuntuje (i na odwrot).
        • eliza34 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 15:26
          Myślę,ze ile osób i małżeństw każda powie Ci co innego - u jednych będzie tak
          samo jak przed ślubem, inni się lepiej zrozumieją i dogadają,a u innych będzie
          gorzej. Przede mną były wypowiedzi neutralne - ja jestem osobą,która może
          potwierdzic - po ślubie moze być gorzej niż żle. Mój narzeczony był
          spokojny,dobry ,ugodowy,robił zakupy, pomagał we wszystkim w domu (sprzątał,
          potrafił ugotować obiad, zrobić pranie i to z własnej woli- bez żadnych zachęt
          z mojej strony), okazywał zainteresowanie i uczucie - nawet przechodząc przez
          pokój podchodził i potrafił przytulić, pogładzieć itd.. Mieszkaliśmy przed
          ślubem razem ok.3 lat. Po ślubie (2,5 roku)nie tknął sprzątania ani nie pomógł
          w nim(jeszcze pretensje że brud w domu), pranie zero udziału(pretensje -
          dlaczego nie wyprałaś moich rzeczy),przy gotowaniu żadnej pomocy, wszystko w
          domu uzgadniane władczym tonem i rozkazującym, żadnych czułosci na codzień
          oprócz zdawkowego buziaka przed pracą i po powrocie (oboje pracujemy),mało tego
          w trakcie kłótni potrafi powiedzieć takie świństwa jakich od żadnego innego
          mężczyzny nie słyszałam i na każdym kroku podkreśla wtedy,że to tylko ja jestem
          wszystkiemu winna i do niczego się nie nadaje. Jak urodziło się dziecko to
          owszem pomaga w obsłudze codziennej, ponosi na rękach, pobawi się z nim,ale on
          ma prawo wyjść na cały weekand z domu w sprawach pracy albo nauki, a ja jak
          wyjdę na 1 godz. to jestem traktowana jak "wyrodna" matka, która "w ogóle" nie
          zajmuje się własnym dzieckiem.
          Czy gdybym wiedziała,ze jest takim mężczyzną wyszłabym za niego?? NIGDY!!!
          Tylko skąd miałam wiedzieć - w życiu nie myślałam,ze mogą być ludzie jak
          kameleony i jeszcze tak dobrze się ukrywający i grajacy.
          Mam nadzieję,ze Twój mężczyna jest normalny i życzę Ci, aby wszystko ułożyło
          się między Wami jeszcze lepiej niż przed ślubem.
          • puciuszek Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 15:48
            Zgadzam się, że co para to możliwy jest inny scenariusz. Ja mam 25 lat, mój mąz
            39 i jestem mężatką od 6 m-cy. Wcześniej mieszkaliśmy ze sobą 2 lata. Po ślubie
            nic specjalnie się nie zmieniło, włącznie że zostałam przy swoim jedynie
            nazwisku. Ale "przed" niczego nie udawaliśmy. Mój małżonek "pokazywał się"
            zarówno z dobrych stron jak i złych i ja także dlatego nie ma u nas mowy o
            jakiejś nieuczciwości i fałszu. Przed ślubem np. miał świra na punkcie
            sprzątania - przywiązuje duzą wage do czystości- i ja o tym wiedziałam dlatego
            nie robie teraz dużych oczu-kwestia została wyjaśniona kompromisowo. Jeśli
            chodzi o kwestie czułości to tak samo, nie widze żadnej różnicy z przed i po
            ślubie. Zaś jeśli chodzi o uczucia to dostrzeglismy, ze się wzmocniły, oboje
            czujemy sie komfortowo i bezpiecznie, miłośc stała się dojrzalsza, wiemy że
            mozemy liczyć na siebie i jesteśmy dla siebie oparciem. Po ślubie jeśli para
            jest wzgledem siebie w porządku, oboje wiedzą ze tego chcieli i nikt nie ma
            problemów osobowościowych miłość wstępuje po prostu w kolejną, stabilniejszą
            fazę - równie wspaniała a nawet lepszą niż poprzednia.
          • majka111003 do elizy34 11.03.05, 15:57
            hej eliza mam podobny problem..jestem ciekawa jak sobie z tym radzisz..?
            • eliza34 Re: do elizy34 19.03.05, 13:51
              maja, jesli chcesz to odezwij się do mnie na priv- to pogadamy:
              eliza34@gazeta.pl
          • pairs Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 16:40
            ja mam taki sam problem. tyle ze nie wzielismy slubu, po prostu zamieszkalismy
            razem. przedtem moj M. byl idealny a ja bylam najszczesliwsza kobieta na
            swiecie (tak mi sie wydawalo). nie bylo problemow ze sprzataniem, gotowaniem,
            zakupami, czesto przynosil mi kwiaty bez okazji, mowil liczne czule slowka,
            ciagle sie chcial przytulac, jak musielismy sie rozstac na jakis czas, to
            widzialam, ze ciezko to znosi.
            po prostu wszystko bylo idealnie.
            odkad mieszkamy razem (3 miesiace) nastapila calkowita zmiana. nie ma zadnej
            czulosci, odruchowego przytulenia sie, o kazdy najmniejszy pocalunek musze sie
            prosic, jedyna pomoc, ktora mi wyswiadcza to umycie naczyn po obiedzie a na
            przyklad wyjscie razem do sklepu po zakupy w ogole nie wchodzi w gre (o ile go
            nie ublagam!!!), bo on to ''lepiej i szybciej zalatwi''. w ogole jest zupelnie
            innym czlowiekiem, calkiem dla mnie obcym.
            na poczatku myslalam, ze to moze tymczasowe w zwiazku ze zmiana naszej sytuacji
            i ze mu to przejdzie. ale teraz coraz czesciej mysle, ze tak juz bedzie zawsze,
            czuje sie strasznie oszukana i zastanawiam sie czy jest sens dalej trwac w tym
            zwiazku...
            wczesniej planowalismy slub i cale przyszle zycie razem, bylismy pewni, ze tego
            chcemy, teraz na ten temat nie ma ani slowa. a teraz nie wiem czy jest sens to
            ciagnac, bo nie chce w przyszlosci byc tak traktowana przez meza, jak jestem
            teraz...
          • yasmine_yasmine Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 20.03.05, 15:08
            Moim zdaniem wszystko tak się układa, bo Małżeństwo rozleniwia. I jedną stronę i
            drugą. Wszytko jest już wiadome, nie trzeba nic zdobywać, o nic walczyć. Jest i
            będzie zawsze (ta druga połowa). Pan domu przybiera pozycję leniwca przed
            telewizorem a ty ganiasz na 2 lub 3 etatach (praca, dom, +/- dziecko)

            Ja mam 28 lat, 6 lat "wyroku" i 2,5 letnie dziecko. Na początku tego roku
            postawiłam na "Ja". Mój nie pogodził się z tym jeszcze. Nie rozumie lub nie chce
            zrozumieć, że teraz ja decyduje.

            pozdr.
            yy
    • izzunia Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 20:27
      nie:) u nas jest zdecydowanie lepiej:)
      Maz jak byl leniuchem przed slubem (mieszkalismy przed slubem rok) tak zostal do
      teraz:) ale jak poprosze o zrobienie czegosc to ociagajac sie zrobi albo
      znajdzie inne rozwiazanie, zeby bylo zrobione:)) np - do sprzatania przychodzi
      pani raz w tygodniu, a ostatnio to nawet zakupy zamawia do domu przez internet -
      bo ja raczej nie powinnam dzwigac (fasolek w brzuszku) a jemu sie nie chce:)

      I jak mowily moje poprzedniczki - jesli sie nie udawalo przed slubem, to moze
      byc tylko lepiej - albo miec pretensje tylko do siebie, w innym przypadku raczej
      katastrofa.

      Iza
    • maja2005 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 20:46
      powiem tak, to wszystko zalezy od człowieka.

      Jeśli chcesz się przed ślubem dowiedziec na jakiego trafisz meza, to obserwuj
      go w sytuacjach kiedy NIE MUSI. Jak zchowuje się w pracy, kiedy dostanie stały
      etat. Jak zachowa sie w grupie ludzi, kiedy widzi, ze trzeba komus pomóc. Jaki
      ma stosunek do matki, siostry, ciotek, kuzynek.... Czy w domu rodzinnym
      zchowuje sie identycznie jak w Twoim. Czy pomoze mamie, widząc ja z miską
      prania, czy samodzielnie zrobi sobie coś do picia. Jak zachowuje się jego
      ojciec i jakie są relacje pomiedzy jego rodzicami.

      Slub i nrodziny pierwszego dziecka sa przełomowe jeśli chodzi o zabieganie o
      druga strone, w tym momencie odpuszczamy. Facet myśli, ze obraczka załatwi za
      niego dobre relacje. Kobieta, ze dziecko. A o partnera trzeba zabiegac przez
      całe życie. Bo nie jestesmy monogamiczni i do końca zycia czujemy się wolni.
    • lwicasalonowa Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 11.03.05, 21:46
      Najbardziej mnie śmieszyło, gdy na drugi dzień po ślubie wszyscy mnie pytali co
      się zmieniło:) nic!
      a po kilku latach? też nic! dalej jest leniwy, nie umie utrzymac śrubokręta w
      ręce, itd.
      ale też dalej jest moim najserdeczniejszym przyjacielem, czułym kochankiem...
      wydaje mi się że to nasze wymagania się zmieniają z czasem,
      kiedy dochodzą nam nowe obowiązki, nowa praca [zawodowa czy też przy
      nowonarodzonym dizecku], chcialybysmy cześć obowiązków podzielić inaczejniz do
      tej pory
      rozwiazanie, rozmawiać i ustalać reguły
      jeżeli nie znosisz sprzatać,a twoj partner Ci nie pomaga to może rozwiązniem
      jest faktycznie kogoś zatrudnić do pomocy
      a i jeszcze jedno! nie dopuść do tego, żeby dla twojego wybranka
      wyglądało jakby wszystko robiło się samo!
      PO SLUBIE BĘDZIE TAK JAK SAMI O TO SIĘ POSTARACIE!
      • kaya11 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 12.03.05, 03:35
        To bardzo dobre pytanie, ale i trudne do odpowiedzi.
        Wszystko zalezy od naszej czujnosci przed slubem, a jak czlowiek zakochany, to
        wiele rzeczy moze przeoczyc. Moj malzonek przed slubem wysylal sygnaly
        ostrzegawcze ktorych ja nie chcialam zauwazyc. Potem wszystko roslo az peklo.
        Dzis jestem po rozwodzie.
        Czasami tez mezczyzni potrafia bardzo dobrze udawac. Jak ktos pisal - przed
        slubem - do rany przyloz, po slubie - nie odzywa sie. To mi przypomina ptasie
        gody - samiec ptasi stroszy piorka, tanczy wokol samiczki, a jak dostanie czego
        chce, wraca do starego wygladu.
        Po slubie moze byc pieknie, ale jak OBOJE ludzi tego chce i caly czas pracuje
        nad swoim zwiazkiem. Musi byc koniecznie podzial rol w domu. Nie lubie jak
        mowicie : "on w domu mi pomaga" - to nie powinna byc "pomoc" to powinien byc
        jego staly zakres obowiazkow. Pomagaja male dzieci, a dorosli partnerzy dziela
        role miedzy siebie. Ja gotuje, ty zmywasz. Ja piore, ty sprzatasz. A nie - ja
        gotuje obiad i zmywam naczynia a ty pomagasz bo obierzesz ziemniaki. Jezeli
        podzial rol jest niesprawiedliwy (a zazwyczaj jest na niekorzysc kobiety) to z
        roku na rok rosnie w nas kobietach niechec do naszych mezow, chociazby
        wynikajaca ze zmeczenia.
        Wzajemny szacunek, podzial rol i nastawienie tylko na dawanie drugiej osobie, a
        nie branie - to moim zdaniem gwarancja udanego zwiazku.
    • kukulka11 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 12.03.05, 11:53
      Nie, to nie oni sie po slubie zmieniają, tylko my. jesteśmy bardziej wredne i
      czepialskie, ograniczamy ich i uważamy zxa swoją własnośc, a jak co , to
      zwalamy wszytsko na nich.
      • magzak Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 12.03.05, 12:46
        zaraz Cie kukulko inne kobiety sprowadza do parteru. a ja mysle, ze faktycznie i
        tak moze byc. kobieta szuka stabilizacji, bezpieczenstwa, a facet nie wiem
        czego. dla niego to dalej to samo zycie i nie umie sie czasami przystosowac.
        kobieta czuje zmiane juz na drugi dzien po slubie. ma poczucie ciezaru jaki
        spoczywa na jej barkach. a jak juz zostanie mama to dopiero sie dzieje. ona
        przygotowuje sie 9 miesiecy, a on dopiero jak zobaczy dzidzie to zaczyna
        wierzyc, ze jest tata. a i to roznie bywa, jak mozna przeczytac na tym forum.
        kazdy sie przekona jak sam sprobuje, poniewaz tak jak kobieta kobiecie nierowna,
        tak facet facetowi. a co za tym idzie kazde malzenstwo boryka sie z innymi
        problemami
        • carimera Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 20.03.05, 15:42
          magzak napisała:

          > zaraz Cie kukulko inne kobiety sprowadza do parteru.


          > tak moze byc. kobieta szuka stabilizacji, bezpieczenstwa, a facet nie wiem
          > czego.

          A dlaczego tak twierdzisz?Piszesz że kobieta szuka stabilizacji,a facet nie wiem
          czego? To ja ci napisze jesli nie wiesz.W normalnym zwiazku ze tak powiem
          tzw.partnerski, gdzie ludzie zakładaja rodzine a podstawa tego zwiazku jest
          uczucie kobiecie potrzebne jest bezpieczeństwo i stabilizacja a facetowi dom
          żeby wiedział ze po pracy ma do kogo wrócić.Kobietę tak natura obdarzyła ze to
          ona niestety musi urodzić dziecko a ojciec musi zarobic na wychowanie i
          oczywiście pomoc w wychowaniu .Na kobiecie spoczywa niestety dom w ktorym sie
          sprzata i gotuje.Widziałaś kiedyś dobrego faceta ale godnego.Bo ja nie.Stare
          powiedzenie "przez zoladek do serca"

          > kobieta czuje zmiane juz na drugi dzien po slubie. ma poczucie ciezaru jaki
          > spoczywa na jej barkach. a jak juz zostanie mama to dopiero sie dzieje. ona
          > przygotowuje sie 9 miesiecy, a on dopiero jak zobaczy dzidzie to zaczyna
          > wierzyc, ze jest tata. a i to roznie bywa, jak mozna przeczytac na tym forum.

          Dobrze by było zeby to pewnie facet rodził dzieci ale już wtedy nie byłabyś do
          niczego mu potrzebna.Pewne sprawy w zwiazku mozna dograc.Ale trzeba chciec i
          jeden od drugiego za wiele wymagac nie moze.

    • domownik2 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 12.03.05, 12:45
      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2592854.html?as=1&ias=4
    • elza78 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 19.03.05, 14:00
      slub zmienil w moim zyciu to ze teraz nie moge dostac w zadynm banku kredytu
      dzieki temu ze moj maz ma nieuregulowany stosunek do pieprzonego wojska :)
      przeciez to jest powalone, co za debilny kraj :)
      wiec spytaj narzeczonego ile jeszcze mu zostalo do przneiesienia do rezerwy bo
      wojsko zniszczy wam zycie :)
    • mycha1111 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 21.03.05, 17:53
      czy jest gorzej??!!! myśle ,ze w jakims stopniu tak...przed ślubem mąz zabiegał o moje względy ,więcej się mną interesował,więcej poświęcał mi czasu....a po ślubie czar prysnął ...ciągle tylko praca,praca i praca.....
      • dorotaextra Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 23.03.05, 22:53
        WIESZ CO PO ŚLUBIE JEST FAJNIE JAK SIE MA KASE I NIE MA PROBLEMÓW ŻYCIOWYCH A
        JAK TYLKO BRAKNIE NA OPŁATY I PO PRACY NIC CI SIE JUZ NIE CHCE A MĄŻ BY ZJADŁ
        OBIADEK A TY BYŚ POSZŁA SPAĆ ITD. ITD. I Z TĄD JUZ SAME PROBLEMY I JESZCZE JAK
        ON JEST UPARTY A PO SLUBIE SIE OKAZUJE ŻE JEST UPARTY TO TY ZACZNIESZ RYCZEĆ A
        ON CIE ZACZNIE OLEWAĆ I TAKIE TO GŁUPIE ŻYCIE
        LEPIEJ MIEĆ TYLKO SWOJE PROBLEMY I NIE MYSLEĆ O PROBLEMACH MĘŻA I ŻYĆ
    • kukulka11 Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 23.03.05, 21:06
      Po slubie JEST LEPIEJ. Jesli obie strony tego chcą, jesli są ze sobą bardziej
      po to, by dawać niż brać.
    • zzzytkaaa Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 24.03.05, 11:23
      moim zdaniem to jest tak: po ślubie całą winę )za wszystkie kłotnie, waśnie)
      zwala się włąśnie na ten ślub, że niby to przez małżeństwo!!! Bzdura, my jak
      się kochaliśmy tak się kachamy, no i oczywiście jak się kłóciliśmy tak się
      kłócimy. czasami mówię mojemu mężowi,że przed ślubem to czy tamto, ale to tak
      dla zasady. czy w wolnym związku czy po slubie, każdy w końcu się zmienia. po
      prostu się starzejemy, zmienia nam się system wartości itd
      nie mamy jeszcze dzecka, jesteśmy razem prawie 9 lat, po ślubie 1,5 roku.
      jedyne co się zmieniło, to fakt że możemy spać raezm u moich rodziców (przed
      ślubem osobne łóżka!!!!!)Macho z niego się nie zrobił, aczkolwiek zaczął się
      żelować:)
      • troijnis Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 08.07.05, 13:35
        Z moich obserwacji to jest tak:
        1)po ślubie zwalamy wszystko na ślub (przed ślubem nie mamy takiego argumentu);
        2)często "po ślubie" oznacza też "po wspólnym zamieszkaniu" a to jest
        oczywiste - gdy randkujemy jest inaczej i gdy widzimysię na codzień jest
        inaczej (nie oznacza wcale że gorzej);
        3)czasem mało się znamy bo np. wpadka jest jedynym powodem ślubu;
        4)zazwyczaj mamy "różowe wizje" a życie to nie bajka (tylko piękna przygoda,
        hehe);
        5)za dużo wymagamy od partnera (za mało od siebie);
        6)za dużo się nasłuchamy od innych i potem nam się różne rzeczy wydają ;-)
        7)po ślubie czy przed (w każdym raziw po upływie jakiegoś czasu) ludziom
        puszczają hamulce i pokazują jacy są - na randce nie nakrzyczysz na faceta, nie
        zwymyślasz dziewczynie itp. A potem jak się lepiej znacie to i owszem ;-)

        A ogólnie to żadna różnica czy po czy przed! JAks ię ludzie kochają i znają się
        troszkę to dolać szacunek i wspólne cele i jest raj (z wojennymi przerwami)!
        Warto żyć w stałym związku, nie ważne czy ze ślubem czy bez!
        • dr_tusia Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 08.07.05, 13:45
          Po slubie jest znacznie lepiej...
          Poczucie bezpieczenstwa, poczucie jednosci, swiadomosc, ze jestesmy razem na
          ZAWSZE, ze wszystkie decyzje, plany sa wspolne, ze kazdy krok jednego z nas ma
          wplyw na to, co sie dzieje z drugim... I wspolne zamieszkanie tez- do slubu
          mieszkalismy osobno.
          Wazne sa wspolne wspomnienia- u nas gromadzily sie przed slubem prze 9 lat-
          teraz, gdy jest gorzej, mozna wrocic do tego, co nas kiedys urzekalo.
          Ale maz stara sie o mnie bardziej niz dawniej, pomaga mi bardziej, stal sie
          bardziej odpowiedzialny i pracowity... Zawsze mu ufalam, ale teraz poszlabym za
          nim w ogien- a on za mna... Moze 13 miesiecy stazu malzenskiego to malo, ale
          spotkalo nas przez ten rok wiele zlego, rodzinne tragedie- i przeszlismy przez
          to RAZEM. Przez najtrudniejsza dotychczas probe. Dopiero po slubie zaczelismy
          sie naprawde o siebie troszczyc i roznice zdan zdarzaja nam sie znacznie
          rzadziej niz wczesniej. Calym sercem polecam instytucje malzenstwa:))
          • olalia Re: O wiele gorzej! 08.07.05, 20:22
            Ja mam podobnie jak Eliza.Zero pomocy,czułosci,seks raz na 2 mies jak
            ubłagam,zero rozmów,ogólnie dno!Oczywiscie wszystko to,to moja wina(według
            niego,oczywiscie)Mój maz próbował mi wmówić ze jestem brzydka(nikt mnie nie
            zechce),nie wykształcona(wykszt.wyzsze),ze nie ma o czym ze mną rozmawiac,ze
            stale jestem smutna....ze nie musze sie ładnie ubierac ani malować bo po co on
            ma za to płacic,woli popatrzec na ulicy.Do tego uliczny erotoman(za kazda sie
            oglada i komentuje w mojej obecnosci,erotoman komputer.(robi sobie dobrze przed
            komput)No i te jego kolezaneczki z którymi baaardzo miło sms-uje i jak tylko
            wyjade sie spotyka!CHYBA MAM NAJGORSZEGO TYPA!
    • wojtow Re: czy po ślubie jest Wam gorzej? 08.07.05, 21:32
      Hm gorzej jest pod tym względem, ze mój mąż pzrestał się starać. Wrzucił sobie
      na luz. Tego nie robi tamtego też nie ot tak.
      Przed ślubem rozmawialiśmy o tym, że preferujemy związek partnerski i srata
      tata, a po ślubie wyjeżdża z tekstami: ty tu jesteś panią domu.... Scyzoryk mi
      się w kieszeni otwiera naprawdę.
      Bycie parą jest mniej zobowiązujące.
Pełna wersja