a ja chyba nie chce miec dzieci

10.04.05, 17:58
Mam 26 lat. We wrześniu biorę ślub. Wszyscy liczą na to, że dzidziuś będzie
zaraz po ślubie. Moja mama już od dawna mnie "molestuje". A ja się
zastanawiam. Czasem mam takie dni, że chciałabym już mieć dziecko. Czasem.
Najczęściej jednak myślę, że dziecko to koniec młodości i smycz.
Też tak miałyście (macie)?
    • oxygen100 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 10.04.05, 18:27
      Tak. A jestem sporo (7 lat) starsza i mam 8 letni staz malzenski:)))W koncu
      przychodzi moment kiedy rodzina i znajomi przestaja molestowac i zaczynaja
      wspolczuc bo mysla ze nie mozesz miec dziec:)) Bo jaka normalna kobieta w
      naszym spoleczenstwie tak dlugo zwleka??:)))
      • kot.bestia Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 10.04.05, 18:37
        Wiesz przyszedł mi już kiedyś szatański pomysł do głowy, żeby wszystkim
        powiedzieć, ze się staramy a nie wychodzi.
        Tylko sobie myślę, że pewnie kiedyś na maksa będę chciała mieć dziecko.
        Pokręcone to wszystko.
      • dzenifer Re: a ja tez chyba nie chce miec dzieci 12.04.05, 17:30
        Mam 30 lat. Odziecko sie nie staramy. Oczywiscie kolezanki i rodzina poruszaja
        ten temat (nudny zreszta). Ostatnio powiedzialam, ze jak na razie to mam psa i
        mi wystarczy. Po grozbach: jestes juz stara! 30 lat! to ostatni dzwonek na
        dziecko! odpowiedzialam: Jak nie bede mogla miec swojego, to sobie zaadptuje
        chinczyka! Na razie mam spokoj. Jednak denerwujamnie postawy osob, ktore
        uwazaja, ze kobieta MUSI wyjsc za maz, MUSI miec dzieci... te steerotypy mnie
        zabijaja... na szczescie zyjemy w XXI w. i mamy wybor.
        • plathess Re: a ja tez chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 13:56
          dzenifer napisała:

          > Mam 30 lat. Odziecko sie nie staramy. Oczywiscie kolezanki i rodzina
          poruszaja
          > ten temat (nudny zreszta). Ostatnio powiedzialam, ze jak na razie to mam psa
          i
          > mi wystarczy. Po grozbach: jestes juz stara! 30 lat! to ostatni dzwonek na
          > dziecko! odpowiedzialam: Jak nie bede mogla miec swojego, to sobie zaadptuje
          > chinczyka! Na razie mam spokoj. Jednak denerwujamnie postawy osob, ktore
          > uwazaja, ze kobieta MUSI wyjsc za maz, MUSI miec dzieci... te steerotypy mnie
          > zabijaja... na szczescie zyjemy w XXI w. i mamy wybor.





          W końcu mamy wybór - piszesz. W końcu jakaś squo to napisała.
      • dzenifer Re: a ja tez chyba nie chce miec dzieci 12.04.05, 17:30
        Mam 30 lat. Odziecko sie nie staramy. Oczywiscie kolezanki i rodzina poruszaja
        ten temat (nudny zreszta). Ostatnio powiedzialam, ze jak na razie to mam psa i
        mi wystarczy. Po grozbach: jestes juz stara! 30 lat! to ostatni dzwonek na
        dziecko! odpowiedzialam: Jak nie bede mogla miec swojego, to sobie zaadptuje
        chinczyka! Na razie mam spokoj. Jednak denerwujamnie postawy osob, ktore
        uwazaja, ze kobieta MUSI wyjsc za maz, MUSI miec dzieci... te steerotypy mnie
        zabijaja... na szczescie zyjemy w XXI w. i mamy wybor.
    • capa_negra Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 10.04.05, 19:08
      No..ja to juz to normalnie "renta" w tym gronie bo mam 37 lat...
      I dalej nie wiem czy chce i czy będe miała dzieci.
      Na szczeście mnie nikt o nic sie nie pyta..
      • triss_merigold6 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 10.04.05, 22:38
        Bo Ty zołza jesteś z ostrym językiem.;) Mnie też nikt nie pytał, w każdym razie
        nie jak zaczęłam zbliżać się do 30-tki.
        A potem chciałam i mam. I nie uważam macierzyństwa za koniec młodości. Mnie tam
        służy na wygląd i psychikę.:) Smycz, owszem ale równie skuteczną smyczą
        (ograniczeniem jak kto woli) był od zawsze pies.
        • capa_negra Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 11.04.05, 11:09
          No wiem, że jędza jestem zreszta kiedys sama o sobie mówiłam per suka :-)
          ( bawiąc sie przy tym świetnie) wychodząc z załozenia, że każdy kto to usłyszy
          w moich ustach nie będzie miał siło dodac cokolwiel i zamilknie :-)
          Ale faktycznie o dzieci nikt sie mnie nigdy nie zapytał.
          Raz jeden brat mojego ojca spytał sie dlaczego nie wychodze za mąż??
          Odpowiedź brzmiała: a dlatego , że ja potrzebuje 2 facetów..jednego do łożka,
          drugiego do sklepu:-)
          To ucieło wszystkie pytania :-) na długie lata

          Ale jak wiemy to tylko krowa zdania nie zmienia :-) wiec szczęściwie w 36
          wiośnie wyszłam za mąż - za pare dni rocznica :-), a ponieważ mąż cuś
          przebąkuje w stylu " tobie to dziecko potrzebne" wiec byc może do 40 urodze :-)

          Natomiast jeśli chodzi o kwestie smyczy :-) no cóz mam dwa duuze psy wiec smycz
          małżeńska jest ze wszystkich smyczy w moim domu najdelikatniejsza.
          I warto wspomnieć, że mi mąz kolczatki i kagańca nie zakłada :-) , a naszym 2
          sukom i owszem :-)))
          • plathess Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 14:02
            capa_negra napisała:

            > No wiem, że jędza jestem zreszta kiedys sama o sobie mówiłam per suka :-)
            > ( bawiąc sie przy tym świetnie) wychodząc z załozenia, że każdy kto to
            usłyszy
            > w moich ustach nie będzie miał siło dodac cokolwiel i zamilknie :-)
            > Ale faktycznie o dzieci nikt sie mnie nigdy nie zapytał.
            > Raz jeden brat mojego ojca spytał sie dlaczego nie wychodze za mąż??
            > Odpowiedź brzmiała: a dlatego , że ja potrzebuje 2 facetów..jednego do łożka,
            > drugiego do sklepu:-)
            > To ucieło wszystkie pytania :-) na długie lata
            >
            > Ale jak wiemy to tylko krowa zdania nie zmienia :-) wiec szczęściwie w 36
            > wiośnie wyszłam za mąż - za pare dni rocznica :-), a ponieważ mąż cuś
            > przebąkuje w stylu " tobie to dziecko potrzebne" wiec byc może do 40 urodze :-
            )
            >
            > Natomiast jeśli chodzi o kwestie smyczy :-) no cóz mam dwa duuze psy wiec
            smycz
            >
            > małżeńska jest ze wszystkich smyczy w moim domu najdelikatniejsza.
            > I warto wspomnieć, że mi mąz kolczatki i kagańca nie zakłada :-) , a naszym 2
            > sukom i owszem :-)))
            >





            Aleś mocna, żi kłalesony spódły mi..............................!
    • bdb1 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 11.04.05, 08:20
      Jesteś młoda... daj sobie na razie luz. Pomyśl o tym za parę lat. Poza tym nie
      każdy musi mieć dzieci.
    • anyamama Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 11.04.05, 09:49
      witaj,
      wiesz, wlasciwie takie watpliwosci jakie masz sa dobrym objawem:)) ja sie nad
      posiadaniem dziecka nawet nie zastanawialam i szybciutko zostalam mama(2,5 roku
      temu, mialam wtedy 20 latek). i tu nagle szok! okazalo sie ze bylam zupelnie
      nieprzygotowana na taki obowiazek, a moje idealistyczne wyobrazenia o slodkich
      chwilach z didą legly w gruzach! a jak jest teraz- super!!! jestem baaaardzo
      szczesliwa i spelniona kobieta, zona i matka. owszem, macierzynstwo wiaze sie z
      pewnymi ograniczeniami, ale tak naprawde to tylko pierwszy rok jest
      najtrudniejszy, potem juz z gorki...:)) ja osobiscie nigdy nie czulam sie tak
      wolna i szczesliwa jak teraz. zycze Cie wszystkiego najlepszego.pozdrawiam
      cieplutko. Ania, mama Zosi
      • makoc Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 12.04.05, 21:40
        Podpisuję się pod tym "rozczarowaniem" po porodzie. TeZ urodziłam dosć
        wcześnie(23 lata) i jeszcze w ciąży wydawało mi się ze jestem już gotowa. Jednak
        rzeczywistość okazała się trudniejsza niż przypuszczałam. Byłam gotowa na
        poświęcenia i ograniczenia, ale nie aż na takie. Do tego te burze hormonów.
        Teraz 6 miesięcy po porodzie dopiero zaczęłam czuć się jak szczęśliwa mamusia. I
        już prawie nie odczuwam tej "smyczy". Ale początki były trudne...
      • plathess Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 14:06
        anyamama napisała:

        > witaj,
        > wiesz, wlasciwie takie watpliwosci jakie masz sa dobrym objawem:)) ja sie nad
        > posiadaniem dziecka nawet nie zastanawialam i szybciutko zostalam mama(2,5
        roku
        >
        > temu, mialam wtedy 20 latek). i tu nagle szok! okazalo sie ze bylam zupelnie
        > nieprzygotowana na taki obowiazek, a moje idealistyczne wyobrazenia o
        slodkich
        > chwilach z didą legly w gruzach! a jak jest teraz- super!!! jestem baaaardzo
        > szczesliwa i spelniona kobieta, zona i matka. owszem, macierzynstwo wiaze sie
        z
        >
        > pewnymi ograniczeniami, ale tak naprawde to tylko pierwszy rok jest
        > najtrudniejszy, potem juz z gorki...:)) ja osobiscie nigdy nie czulam sie tak
        > wolna i szczesliwa jak teraz. zycze Cie wszystkiego najlepszego.pozdrawiam
        > cieplutko. Ania, mama Zosi


        Nie dziwię ci się. 20 lat i już nie musieć pracować..... Od tego jest facet,
        nie?
        A tak, gdyby nie to, pomyśl, jeszcze 40 lat pracy do emerytury, a tu masz! Taki
        fart.
        Współczucia dla męża (który zyje pewnie w nieświdomości swojego niewolnictwa,
        he, he, he)
    • granna Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 11.04.05, 10:11
      Taaa 26 lat to poważny wiek i juz nie mozna czekac bo co ludzie powiedzą, i
      jeszcze biologicznie juz ostatni dzwonek :))) Daj sobie na luz, w końcu to
      Twoje życie i Wasza decyzja.
      A tak na marginesie jakbym nie wpadła (mając 30tke uff), to bym się nie
      zdecydowala, ale nie dlatego, ze nie chciałam, tylko dlatego ze mi sie w zyciu
      niespecjalnie układało... czasem życie samo pisze nam scenariusz :))
      Pobierzcie sie, pożyjcie, nacieszcie sie soba i zobaczycie co dalej.
    • szpulkaa Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 11.04.05, 10:19
      z checia na posiadanie dzieci to roznie bywa i niekoniecznie zalezy to od wieku.
      z jednej strony presja otoczenia i taka presja wewnetrzena, ze przeciez trzeba
      miec dziecko, bo to jest normalne, etc... a z drugiej strony ambicje zawodowe i
      jakies ciagle niezrealizowane plany i marzenia... i tak sie kobieta buja na
      krawedzi;-) mam 30 lat i od paru lat ciagle sobie powtarzam, ze za 2 lata to
      chce miec dziecko... i tak systematycznie przesuwa sie ten czas na dziecko;-)
      ale nie ma przebacz... jakis silny poped do macierzynstwa moze nigdy nie
      nadejsc... dlatego trzeba wlaczyc rozsadek. teraz ciagle sie przeprowadzam. jak
      tylko gdzies osiade na stale - chce miec dziecko i nie bede o nim myslala jak o
      zniewoleniu, bo przeciez to bedzie moje, cudne i kochane! o!:-)
    • zdzicha2 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 12.04.05, 18:14
      witaj, a ja chcę mieć dzieci i to bardzo, szkoda tylko że na pragnieniach sie
      kończy...nie życzę Ci tego abyś każdego miesiąca przeklinała miesiączkę, abyś na
      jaj brak czekała jak na zbawienie,jak na najwspanialszy podarunek... Ja wiem, to
      Twoje życie i Twoje decyzje, tak łatwo powiedzieć,że się nie chce i
      już...dlaczego nie można odwrotnie- chcę mieć dziecko!!!! i już jest.........?
      • anula36 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 12.04.05, 19:19
        rownie latwo powiedziec ze sie nie chce - jak i to ze sie chce.
        dlaczego niby to ze teraz nie chce ma oznaczac ze bedzie miec problemy z ciaza
        kiedy juz zachce?Pan Bog ja pokaze ze tyle jajeczek zmarnowala?watpie.
        Dlaczego inni musza chciec bo ty chcesz??
        Nie rozumiem tego.
        • oxygen100 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 11:43
          No jak to Anula?? Nie pamietasz niektorych watkow np. tej dziewczyny co sie
          zastanawiala czy usunac niechciana ciaze czy nie?? Chwytem ponizej pasa bylko
          czyjes stwierdzenie ze przeciez tylke kobiet CHCE miec dziecko a nie moze wiec
          JAK to mozliwe ze ta ktora zaszla juz w ciaze zastanawia sie nad usunieciem?
          No!! I tojest argument za posiadaniem dzieci:))Przeciez to jawna
          niesprawiedliwosc tego swiata tak??

          A swoja droga to widac w ktorym kierunku poszla ewolucja:)) Mlodziez wczesniej
          dojrzewa ale okres reprodukcyjny jest ZDECYDOWANIE krotszy. Prawie jak u jetek
          czy innych owadow. Dlugi okres larwalny a pozniej jeb!! 24 godziny na zlozenie
          jaj i niechybna smierc:)) Normalnie regres ewolucyjny przezywamy:)))
          • anula36 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 11:56
            no pamietam pamietam ale pobulgotac czasem tez moge;)
            Nie moge sie oprzec wrazeniu ze bezplodnosc i leczenie tego stanu w koszmarny
            jednak sposob wplywa na psychike- rozumiem ze jest to tragedia dla kazdej
            kobiety ktora chce, a nie moze - ale nie moge zrozumiec przenoszenia wlasnego
            udreczenia na bliznich. I jeszcze jakies takie obrzedy voo-doo- nie zycze ci
            zebys czekala na kazda miesiaczke jak przeklenstwo- ale w podtekscie jednak
            tak!! Nie chesz sie rozmnazac? Cierp.Opatrznosc cie pokarze. Jakby sie uprzec
            bezplodnosc tez mozna traktowac w takiej konwencji- jako kare.
            MAsz racje z tym regresem ewolucji- ja tam siedze spokojnie bo patrze na moje
            klientki- dzis kobietki srednia wieku 70+ wiele z nich urodzilo po 40-tce
            zdrowe i udane dzieci.Moze i ja sie zalapie - a jak nie - plakac nie bede.
    • moofka Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 09:53
      kot.bestia napisała:

      > Mam 26 lat. We wrześniu biorę ślub. Wszyscy liczą na to, że dzidziuś będzie
      > zaraz po ślubie. Moja mama już od dawna mnie "molestuje".
      __________________
      mamusia chciała miec, to miała
      a ty nie chcesz, to nie miej
      więcej wiary we własne zdanie i własne decyzje
      nie trzeba miec dzieci
      dzieci są upierdliwe i duzo kosztują
      są tacy którym dzieci gromadka jest do szczęscia niezbedna
      są inni, którzy wolą pozyc dla siebie bez poswiecen i ograniczen
      na szczęscie w dobie skutecznej antykoncepcji mozna w ogóle sie nad tym tematem
      nie rozwodzić
      tym bardziej ty nie powinnas sie zastanwaiac nad zadnym przymusem
      jestes bardzo młoda, wychodzisz za mąz
      pozyjcie troche tylko sami, pewnie zawodowo masz jeszcze nie ustabilizowaną
      pozycje
      po co od razu zaczynac wspólne zycie z takim obciazeniem
      pewnie ze dzieci to duzo radosc
      ale i duzo obciazenie
      nie wszyscy są do tego stworzeni
      przymusu nie ma
      twoje zdanie jest wazne niczyje inne
      no meza tez troche :)


      A ja się
      > zastanawiam. Czasem mam takie dni, że chciałabym już mieć dziecko. Czasem.
      > Najczęściej jednak myślę, że dziecko to koniec młodości i smycz.
      > Też tak miałyście (macie)?
    • rybka32-1 Re: a ja chyba nie chce miec dzieci 13.04.05, 14:41
      Witaj! Ja także mając 26 lat wyszłam za mąż we wrześniu :-))). Zdanie rodziny,
      znajomych i "przyjaciół" (którzy zapominają że zyjemy w czasach kiedy nie dla
      każdej kobiety mąż jest szczytem marzeń i na szczęscie nie każda musi mieć
      dziecko) możesz spokojnie olać. To jest Twoje życie. Przechodziłam rózne etapy
      związane z dzieckiem. Najpierw nie chciałam, bo najzwyczajniej nie lubiłam
      dzieci, później chciałam ale nie wychodziło, przygnebienie bo trzeba sie leczyć
      (choc nie robiłam z tego powodu dramatu), radość z oczekiwania na dziecko w
      wieku 32 lat, nienawiść do siebie bo nagle sie okazało, że mimo oczekiwania i
      przygotowania na trudy macierzyństwa ( tu pocieszę młode mamusie, że to z
      wiekiem nie ma nic wspólnego) przez dwa pierwsze miesiące po porodzie nie
      czułam tego "instynku macierzyńskiego" i wstydziłam sie mysli które mi wtedy
      towarzyszyły. Teraz mam 33 lata, 3 m-czną śliczną i zdrową córeczkę którą
      bardzo kocham, w dodatku straciłam pracę ale nie żałuję swoich decyzji. Warto
      było poczekać. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja