paula116
11.04.05, 12:30
Wszystko było ok.Moi teściowie są nadgorliwi szczegulnie tato.Chce mi się
żygać jak on tak nadskakuje,co nie usłyszy już to robi.Ja coś głośno
pomyśle "może zrobie gołąbki" on już mi leci do sklepu i przynosi kapustę.Ten
temat jest poruszany w każdej rozmowie z mężem, on kwituje to tak "taki on
jest".Wiem że to jego ojciec,ale.
"Wczoraj niedziela jeden dzień w tygodniu gdzie moge spędzić z mężem i
córeczką , a on się wprasza na obiad /przeżyłam/po obiedzie my na spacer on z
nami, my na zakupy on też my do moich rodziców on też ----nie wytrzymałam i
wybuchłam --