alister1
12.04.05, 10:42
czesc
chodzi o faceta oczywiscie a raczej o to ze on nic nie robi
ja pracuje koncze studia i dorabiam od czasu do czasu do tego to ja robie
zakupy sprzatam wiekszosc domu i robie pranie
a on?
zawsze wraca zmeczony ewentualnie ugotuje obiad ale mycie garnkow to ponad
jego sily i godnosc osobista
poprosilam wyjezdzajac na weekend zeby posprzatal toalete i przewiesil
firanke i co? oczywiscie nie znalazl czasu za to znalaz czas zeby przyniesc
baniak wina i spotkac sie z kolegami
od 2ch dni juznie prosze nie krzyce nie podnosze glosu nie robie wyrzutow a
on zdziwiony nie rozumie dlaczego tak jest
czy jest jakis sposob zeby sobie uswiadomil ze ja nie bede robic wszystkiego
sama
rozmowy juz byly tlumaczylam ze ja rozumiem ze jest zmeczony ale i ja jestem
zmeczona a jakos sily na podstawowe obowiazki domowe znajduje
on za to od 4tyg. nie potrafi przykrecic uchwytow 4rech do regalu itd itp