prosby i grozby nie pomogly co teraz?

12.04.05, 10:42
czesc
chodzi o faceta oczywiscie a raczej o to ze on nic nie robi
ja pracuje koncze studia i dorabiam od czasu do czasu do tego to ja robie
zakupy sprzatam wiekszosc domu i robie pranie
a on?
zawsze wraca zmeczony ewentualnie ugotuje obiad ale mycie garnkow to ponad
jego sily i godnosc osobista
poprosilam wyjezdzajac na weekend zeby posprzatal toalete i przewiesil
firanke i co? oczywiscie nie znalazl czasu za to znalaz czas zeby przyniesc
baniak wina i spotkac sie z kolegami
od 2ch dni juznie prosze nie krzyce nie podnosze glosu nie robie wyrzutow a
on zdziwiony nie rozumie dlaczego tak jest
czy jest jakis sposob zeby sobie uswiadomil ze ja nie bede robic wszystkiego
sama
rozmowy juz byly tlumaczylam ze ja rozumiem ze jest zmeczony ale i ja jestem
zmeczona a jakos sily na podstawowe obowiazki domowe znajduje
on za to od 4tyg. nie potrafi przykrecic uchwytow 4rech do regalu itd itp
    • oxygen100 Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 12.04.05, 11:22
      Kochana przeciez kazda baba wie ze facet to swinia:)) Posprzata nie wtedy gdy
      sie o cos potknie bo to cos mozna zawsze kopnac pod lozko albo zamiesc pod
      dywan tylko gdy zrobi sobie jakas powazniejsza krzywde np. uszkodzi narzady
      rozrodcze, lub co tez jest mozliwe dostanie ataku astmy bo uczuli go
      trzesawisko porastajacej plesni na kawalku pizzy sprzed miesiaca i wyladuje w
      szpitalu z niewydolnoscia oddechowa na wspomaganiu respiracji :)) Po coz sie
      dalej ludzic i denerwowac niepotrzebnie. To tylko przyspiesza koniecznosc
      pojscia na botox bo nerwy poglebiaja "lwia bruzde" pomiedzy brwiami. Moim
      zdaniem masz dwa wyjscia: nalezy uknuc arcymisterna intryge, wynajac snajpera i
      pozbyc sie problemu lub zmienic orientacje sexualna. Z kobieta sie dogadasz w
      sprzataniu pomoze, wieczerze uwazy, szminke pozyczy a i nierzadko minete
      strzeli lepiej od niejednego faceta z przerostem wlasnego wyobrazenia o jakosci
      bzykania ktora podarowac kobiecie potrafi:)))Przemysl to:)))
      • capa_negra Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 13.04.05, 11:09
        Brawo :-) - dawno sie tak nie ubawiłam - piekny post :-)
    • metnia Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 12.04.05, 20:54
      Musze Cie zmartwic, taki typ. ehhh tez mialam takiego w domu i pogonilam...
      teraz za to mam cud faceta : pracowity, pomocny poterafi i lubi gotowac,
      przykreca srobki, zbija szafki, studiuje, pracuje... zyc nie umierac :)

      Bo milosc to nie wszystko. wazne jest przeciez zeby obie polowki pielegnowaly
      zwiazek a przez to rozumeim takze wzajemna pomoc w codziennych czynnosciach.
      moim skromnym zdaniem mozesz miec z tym facetem tylko gorzej, nie lepiej (za 10
      lat nawet obiadu nie ugotuje)

      pozdrawiam
      • malpazuza Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 13.04.05, 09:18
        Moja rada rób wszystko to co on tzn.nie rób nic nie sprzeataj nie gotuj jak
        wrocisz z pracy ogladaj tv jak jest inteligentny to załapie o co chodzi jak nie
        to go spław nie jest wart ciebie to nie jest wytłumaczenie ze facet to świnia bo
        swinia tez człowiek



        Jak leszcz to go bierz jak słoń to go w trąbe.
        • mikams75 Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 13.04.05, 21:21
          faceci sa niedomyslni i tego typu akcje z podtekstami nie zadzialaja.
          Chlopu trzeba powiedziec wprost i kilkakrotnie az sie nauczy na pamiec i
          zacznie z czasem wykonywac najprostrze domowe czynnosci. Trzeba jeszcze
          przymrozyc oko na jakosc wykonania tych czynnosci, zeby nie zniechecac.
      • tanczacy.z.myslami Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 14.04.05, 12:32
        metnia napisała:

        > teraz za to mam cud faceta : pracowity, pomocny poterafi i lubi gotowac,
        > przykreca srobki, zbija szafki, studiuje, pracuje... zyc nie umierac :)

        Taaaaa... a gdzie mogę przeczytać post tego ideału na temat Waszego związku?
        Chętnie bym porównał.
    • maja2005 Re: prosby i grozby nie pomogly co teraz? 13.04.05, 20:51
      Sorry, ale czym skorupka za młodu..... jeśli w domu nie musiał sprzątać, bo
      miał od tego mamę i siostrę, to go nie przekonasz.
      Jedyne wyjscie pogonić. Ale nie licz, że dostaniesz rozwód z orzeczeniem winy.
      Brak pomocy ze strony faceta w prowadzeniu domu nie jest winą odpowiedzialną za
      rozpad małżeństwa w świetle naszego prawa. ;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja