malpazuza
13.04.05, 12:03
generalnie mozna by powiedzieć ze nie mam powodów do narzekań jestem z
facetem od 2,5 roku dzisiaj nam mija nie jestesmy jeszce po slubie ale
jestesmy zareczeni mamy coreczke 16 miesiecy własne mieszkanie ja nie pracuje
zajmuje sie dzieckiem kasy wlasciwie nam nie brakuje teraz jeszcze moj
przyszly maz zmienil prace na lepiej platna.Dużo mi pomaga w domu pomyje
naczynia po obiedzie odkurzy pomyje podłogi czasmi tez mu sie nie chce ale w
cale sie nie dziwie za zadko uprawiamy seks ale ja jakos nie mam ochoty nie
wiem dlaczego?Czasami zastanawiam sie czy ja go jeszcze kocham czy to tylko
przyzwyczajenie a moze mam za dobrze on kupuje mi kwiaty a ja nawet nie mam
ochoty sie do niego przytulic czy jestem oziębla czy uczucie wygasło a moze to
przejsciowy kryzys nie mysle o innych facetach czy zdradzie dlaczego tak jest
przeciez powinnm byc najszczesliwsza kobieta pod sloncem a moze to depresja
pomozcie bo zwariuje !!!!Głupio mi przed nim bo dzis mamy swoja rocznice a ja
co znow odwroce sie do niego dupa i bede udawala ze spi tak byc nie powinno
nie chce go ranić.