metoda billingsa jako antykoncepcja!

14.04.05, 11:51
dziewczynki, co o tym sadzicie, czy stosujecie ja?
dla wyjasnienia: metoda Billingsa polega na obserwacji sluzu...
    • maxy6 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 11:53
      Tak do obserwacji śluzu i do obserwacji jak sie rozwija płód - radzę uważać na
      te metody - bo juz niejedna dziewczyna na wyszła na tym jak Zabłocki :) Ja znam
      2 takie
      • klotylda78 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 12:07
        patrzcie, a na prekanach i w poradni rodzinnej tak zachwalaja - to
        kretyni...brak slow, jak ludzi w maliny wpuszczaja!!!
        • kasia838 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 19:06
          kretynami mozesz nazwac ludzi,ktorzy twierdza,ze stosuja ta metode,a w
          rzeczywistosci popelniaja bledy i stad te ciaze...moja Mama stosuje metode
          termiczno-objawowa od 25 lat,ma dwojke planowanych dzieci, jest takze
          nauczycielem naturalnego panowania rodziny, i przykre to,ze nazywasz takich
          ludzi jak moja Mama "kretynami"
          • klotylda78 Do Kasia 838 15.04.05, 09:28
            kasia838 napisała:

            > kretynami mozesz nazwac ludzi,ktorzy twierdza,ze stosuja ta metode,a w
            > rzeczywistosci popelniaja bledy i stad te ciaze...moja Mama stosuje metode
            > termiczno-objawowa od 25 lat,ma dwojke planowanych dzieci, jest takze
            > nauczycielem naturalnego panowania rodziny, i przykre to,ze nazywasz takich
            > ludzi jak moja Mama "kretynami".

            Przepraszam wszystkich, ktorych urazilam - wyrazilam sie w niewlasciwy sposob!
            Wybaczcie...! :)
        • jola_ep Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 20:24
          > patrzcie, a na prekanach i w poradni rodzinnej tak zachwalaja - to
          > kretyni...brak slow, jak ludzi w maliny wpuszczaja!!!

          Zachwalają Billingsów, czy wielobjawowe? (np. podwójnego wskaźnika)?

          Pozdrawiam
          Jola
    • andorinha Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 13:30
      raczej zapoznaj sie z metoda mieszana NPR...masa tego w necie, nawet ksiazki sa.
      Z reszta na pewno ktos z forum NPR niedlugo sie odezwie
      Mi sie wydaje ze wszystkie metody naturalne sa bardzo fajne, a juz szczegolnie
      fajne dla ludzi ktorzy chca miec dzieci...;-)
      • maxy6 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 13:54
        One teoretycznie są ok tylko niestety możliwe są w sytuacjach labaolatoryjnych
        a nie nazych realiach: stresy, nerwy, brak czasu, złe odżywainie, niedosypianie
        itd. choroby cywilizacyjne itd. Poradnie muszą odpękać co mają - a co sie
        stanie to nie ich sprawa - trzeba uważać w tychkościółkowych poradniach babki
        mają albo po kilkoro dzieci, albo sypia z męzem raz na miesiąc bo więcej to
        grzech. :) Dla aktywnych ludzi to żadna metoda - poza tym dlaczego wtedy kkiedy
        np. potrzebuje bliskości, zespolenia z kochaną osobą mam sobie psuć klimat bo
        billings :)
      • plathess Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 23:37
        andorinha napisała:

        > raczej zapoznaj sie z metoda mieszana NPR...masa tego w necie, nawet ksiazki sa
        > .
        > Z reszta na pewno ktos z forum NPR niedlugo sie odezwie
        > Mi sie wydaje ze wszystkie metody naturalne sa bardzo fajne, a juz szczegolnie
        > fajne dla ludzi ktorzy chca miec dzieci...;-)




        I o to chodzi. Czarnym.
    • elza78 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 13:59
      www.persona.info.pl/
      to tez naturalna metoda troche kosztowne, ale mniej angazujace niz obserwacja,
      wskaznik pearla ma jak prezerwatywa..
      samych bilingsow bym sobie darowala, ale wieloobiawowa juz jest o niebo
      skuteczniejsza...
      • maryskacomamiska Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 27.04.05, 11:22
        Faktycznie persona jest niezła. Sama używam i polecam. Metoda objawowo -
        termiczna to trudna metoda a prawidłowa interpretacja temperatur to wyższa
        szkoła jazdy, której raczej ciężko nauczyć sie na kilku spotkaniach kursu
        przedmałżeńskiego i to na danych teoretycznych. Jak na razie persona u nas sie
        sprawdza a stosujemy ją od dłuższego czasu. Ciekawie wyszło w moim przypadku
        porównanie wyników persony i met. objawowo - termicznej. Teraz stosuję tylko
        personę. Jedyny mankament to cena urządzonka i testerów, no ale tabletki czy
        prezerwatywy też nie są za darmo.
    • oxygen100 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 15:22
      Naturalnie stosuje antykoncepcje sztuczna. Tylko i wylacznie.
    • patka.f Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 15:23
      Wiecie co, ja stosuje ta metode razem z obserwacja szyjki macicy juz ponad 7 lat
      w malzenstwie i jestem zadowolona. Dla mnie jest to tania metoda, dobra dla
      zdrowia, rzadnych wiekszych staran w stylu mierzenie temp.(choc kiedys jak sie
      uczylam, to troche mierzylam, ale teraz mi sie po prostu nie chce przy dwojce
      rozrabiajacych chlopcw:)Jestem z niej bardzo zadowolona. Maz jest dla mnie
      bardziej czuly i wyrozumialy (a prowadzimy dosc aktywne zycie seksualne:)Razem
      mamy dwoch wspanialych, dokladnie zaplanowanych synow i mimo, ze przechodzilismy
      wiele stresow i dzieci karmilam piersia do 2lat i moje cykle wcale nie byly
      regularne- jakos nigdy nie udalo nam sie wpasc.. Te niektore teksty, ze to nie
      do zycia po prostu mnie troche drazna, bo ja jakos zyje i to calkiem dobrze ...
      Wystarczy tylko na poczatku poswiecic troche czasu i uwagi na to, jak moje cialo
      funkcjonuje i reaguje na rozne rzeczy typu-syrop na kaszel czy cos w tym stylu
      i juz. Jak juz sie zalapie- na prawde jest z gorki:)) Tylko, komu by sie
      chcialo? Bo po co, jak mozna wziac tabletke czy zalozyc spirale i potem juz sie
      w ogole nie martwic.. Dla mnie jest to najlepsza metoda, bo prawie nie ma
      skutkow ubocznych (w odroznieniu od innych srodkow) a ja chcialabym byc zdrowa
      dla swoich dzieci i jeszcze kiedys urodzic moim chlopcom zdrowa dziewczynke.
      Pozdrawiam.
      • maxy6 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 16:09
        Patka: "Nosił wilk razy kilka i poniesli tez i wilka" jeśli masz na to czas to
        ok - moja znajoma pojechała na tym pół roku i raz sie pomyliła, druga od razu.
        Gratuluje zdrowia. Patka - i powiedz mi jeszcze że jesteś czynnie zawodowo?
        Prawdopodobnie siedzisz w domu. Ale najlepsze jest to co napisałeś: "jakos
        nigdy nie udalo nam sie wpasc.." Gratuluje nerwów: z dygresji: znajoma nie
        zachodziła w ciąże pół roku a wiesz czemu - nie przez metodę bilinggsa która
        jej się wydawała że działa a przez zapalenie w pochwie jakieś - które działają
        antykoncepcyjnie
        • patka.f Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 16:42
          Ale sie wkurzylas..I w ogole niepotrzebnie. Przeciez ja tylko odpowiedzialam na
          post:) W jednym masz racje- siedze od 6 miesiecy w domu (bo wyjechalismy z mezem
          do USA, a przedszkole tu jest bardzo drogie, wiec tylko starszy syn chodzi) Jest
          to dla mnie jednak ekstremalnie odmienna sytuacja, gdyz w Polsce bylam bardzo
          aktywna osoba: pracowalam i studiowalam na dwoch kierunkach (z trzecim
          zaczetym). Stesow na prawde mi nie braklo (wliczajac co roczne zmiany miejsca
          zamieszkania i tesciowa, ktora za mna nie przepada) Mimo wszystko jakos udalo mi
          sie znalezc 1 min. wieczorem zeby sprawdzic i zapisac objawy i samopoczycie.
          Przypominan tez, ze metode Bilingsow stosuje razem z obserwacja szyjki macicy
          (nie sama)Naprawde - nie zajmuje mi to wiecej czasu (moze dla poczatkujacych
          3-5 min..i juz). Jezeli chodzi o nerwy, to w ogole sie nie denerwuje, bo
          przeciez dokladnie wiem, kiedy moge zajsc w ciaze a kiedy nie, wiec o co sie
          martwic.. Jestem dosc wyluzowana osoba - zwlaszcza w tej kwestii:) Napisalam
          tak, bo sama wczesniej wspomnialas o "wpadkach "swoich znajomych- ot co. Wazne
          jest, zeby wiedziec, ze sa ludzie, ktorzy stosuja ta metode, sa z niej
          zadowoleni i nie maja gromadki dzieci czy nie sa juz po menopauzie:))
          Pozdrawiam i zycze milego dnia.
        • jola_ep Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 20:23
          > Patka: "Nosił wilk razy kilka i poniesli tez i wilka" jeśli masz na to czas to
          > ok - moja znajoma pojechała na tym pół roku i raz sie pomyliła, druga od razu.

          Może najpierw ustalmy, że rzeczywiście stosowały prawidłowo metody wieloobjawowe
          (najskuteczniejsz), czy tylko zdobyły niepełną informację i przejechały się na
          swoim braku wiedzy?? Piszę tak, po pierwsze wpadłam z pierwszym dzieckiem (ale
          nie żałuję :) ), bo głupia uwierzyłam w mało precyzyjne opisy w stylu trzy dni
          wzrostu temperatury ponad spadkiem ;) Jak zdobyłam porządny podręcznik NPR
          (Kippley'ów wydanie Couple to Couple League), to zrozumiałam, że powinnam
          poczekać jeszcze jeden dzień. To nie metoda okazała się u mnie zła, tylko mój
          brak wiedzy. Gdybym nie poznała NPR lepiej (a moje pierwsze dziecko ma już 10
          lat), to pewnie też bym na metody naturalne psioczyła :)

          Nie wszystkie poradnie przykościelne wydają mi się godne zaufania. Chociaż
          zetknęłam się tylko z jedną... Według mnie warto zaopatrzyć się w dobry
          podręcznik, a jeszcze lepiej skorzystać z wiedzy i doświadczenia dobrego
          nauczyciela NPR.

          > Gratuluje zdrowia. Patka - i powiedz mi jeszcze że jesteś czynnie zawodowo?

          Ja jestem czynna zawodowo. Co więcej mam dwójkę dzieci. Drugie całkowicie
          planowane. W dodatku udało się nam już w pierwszym miesiącu starań (czyli
          miesiącu "na luzie" - bez mierzenia temp i obserwacji ). Więc chyba z płodnością
          u nas nieźle :) Praca nie była tak męcząca, jak nie przespane noce - moje
          pierwsze dziecko po raz pierwszy przespało noc, jak miało 4 lata, akurat, jak
          urodziłam drugie. Też był stres, permamentne niedospanie i nocne wstawanie do
          dzieci.

          > Gratuluje nerwów

          Uśmiejesz się :) Jak już się w końcu nauczyłam NPR poczułam się całkowicie
          spokojna :) Zresztą ja wiem, że mi się np. owulacja przesunie (a mam
          nieregularne cykle) i nie panikuję, że mi się okres spóźnia ;)

          > metodę bilinggsa która
          > jej się wydawała że działa

          Ja osobiście bym nie zaufała samej metodzie Billingsa. Miałam taki przypadek, że
          wszystkie objawy wskazywały na owulację, tylko nie temperatura. Akurat w tym
          dniu zachorowałam i widocznie organizm doszedł do wniosku, że nie jest to dobry
          moment na potomstwo. Gdyby nie pomiar temperatury, to pewnie bym w ciąży była :)
          Owulacja była tydzień później. Tylko raz mi się takie przesunięcie zdarzyło
          (choć choruję częściej), ale i tak moje zaufanie do samej metody Billingsa
          zostało podkopane. Jest niezła, ale temperaturę warto zmierzyć. Zwłasza, że
          istnieją termometry elektroniczne (nie każdy jest zalecany do NPR), a jej
          interpretacja jest IMHO łatwiejsza od interpretacji śluzu.

          Pozdrawiam
          Jola
          • patka.f Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 21:41
            To do mnie to piszesz? Przepraszam, ale wydaje mi sie ze pomylilas kilka
            ostatnich postow..Mniejsza o to.
            W zupelnosci zgadzam sie z toba, ze wiedza stanowi tu podstawe dla stosowania
            tych metod..Sama jestem po kursie NPR - niepraktykujacym instruktorem..Trzeba
            tez troszke chciec zaczac, bo jak ktos jest tak bardzo na nie to naprawde ciezko
            zaczac:)
            Ciesze sie, ze jestes spokojniejsza stosujac te metody, calkowidzie podzielam
            twoje odczucia (mimo, ze cykle mam nieregularne) Co do mierzenia temp, to
            niestety po nieprzespanych nocach (bo wlasnie odstawiem mojego mlodszego syna od
            piersi) na prawde nie chce mi sie jeszcze rano wstawac, bo termometr. Poza
            sluzem, szyjka sa jeszcze na szczescie u mnie inne "mini objawy" takie jak bol
            okoloowulacyjny, plamienie, zmiany na skorze i jeszcze zdecydowana zmiana
            humoruu:) He- moj maz od razu wie, kiedy skonczyl sie czas plodny..
            To tyle na razie.
            Pozdawiam.
            • jola_ep Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 21:51
              > To do mnie to piszesz? Przepraszam, ale wydaje mi sie ze pomylilas kilka
              > ostatnich postow..Mniejsza o to.

              Oczywiście, że nie :) Co dziwniejsze, cytaty nie z Twoich wypowiedzi, więc
              kliknęłam na "odpowiedz cytując" w właściwym miejscu. Nie wiem, jakim cudem to
              się stało.

              > niestety po nieprzespanych nocach (bo wlasnie odstawiem mojego mlodszego syna o
              > d
              > piersi) na prawde nie chce mi sie jeszcze rano wstawac, bo termometr.

              A myślisz dlaczego zaczęłam mierzyć tylko w wybrane dni płodne? ;)
              Rozumiem to...

              > sluzem, szyjka sa jeszcze na szczescie u mnie inne "mini objawy" takie jak bol
              > okoloowulacyjny, plamienie, zmiany na skorze i jeszcze zdecydowana zmiana
              > humoruu:) He- moj maz od razu wie, kiedy skonczyl sie czas plodny..

              Ja tak mam tylko wtedy, gdy mąż wraca z dłuższej nieobecności i mój organizm na
              wszelki wypadek przyśpiesza owulację. Niesamowite rzeczy się wtedy dzieją ;)
              Mój mąż też wie, kiedy ma mnie unikać ;)

              Pozdrawiam
              Jola
            • maggie25 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 22:34
              a ja mam pytanie o te zmiany na skórze. Jak to dokładnie wygląda? Bo u mnie co
              jakiś czas pojawiają się czerwone plamy, może to trzeba z tym powiązać? Czy iść
              z tym do dermatologa?
        • plathess Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 23:47
          maxy6 napisał:

          > Patka: "Nosił wilk razy kilka i poniesli tez i wilka" jeśli masz na to czas to
          > ok - moja znajoma pojechała na tym pół roku i raz sie pomyliła, druga od razu.
          > Gratuluje zdrowia. Patka - i powiedz mi jeszcze że jesteś czynnie zawodowo?
          > Prawdopodobnie siedzisz w domu. Ale najlepsze jest to co napisałeś: "jakos
          > nigdy nie udalo nam sie wpasc.." Gratuluje nerwów: z dygresji: znajoma nie
          > zachodziła w ciąże pół roku a wiesz czemu - nie przez metodę bilinggsa która
          > jej się wydawała że działa a przez zapalenie w pochwie jakieś - które działają
          > antykoncepcyjnie

          Jakbyś przeczytała uważniej to między wierszami jest, a: siedzi w domu, ma czasu
          dla siebie i swojego ciała, rozmyślań nad nim, co niemiara!
          b: cały czas ma nadzieję, że "da chłopcom dziewczynkę", czyli po prostu - co Bóg
          dał niechaj i będzie.... :-)
      • plathess Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 14.04.05, 23:44
        patka.f napisała:

        > Wiecie co, ja stosuje ta metode razem z obserwacja szyjki macicy juz ponad 7 la
        > t
        > w malzenstwie i jestem zadowolona. Dla mnie jest to tania metoda, dobra dla
        > zdrowia, rzadnych wiekszych staran w stylu mierzenie temp.(choc kiedys jak sie
        > uczylam, to troche mierzylam, ale teraz mi sie po prostu nie chce przy dwojce
        > rozrabiajacych chlopcw:)Jestem z niej bardzo zadowolona. Maz jest dla mnie
        > bardziej czuly i wyrozumialy (a prowadzimy dosc aktywne zycie seksualne:)Razem
        > mamy dwoch wspanialych, dokladnie zaplanowanych synow i mimo, ze przechodzilism
        > y
        > wiele stresow i dzieci karmilam piersia do 2lat i moje cykle wcale nie byly
        > regularne- jakos nigdy nie udalo nam sie wpasc.. Te niektore teksty, ze to nie
        > do zycia po prostu mnie troche drazna, bo ja jakos zyje i to calkiem dobrze ...
        > Wystarczy tylko na poczatku poswiecic troche czasu i uwagi na to, jak moje cial
        > o
        > funkcjonuje i reaguje na rozne rzeczy typu-syrop na kaszel czy cos w tym stylu
        > i juz. Jak juz sie zalapie- na prawde jest z gorki:)) Tylko, komu by sie
        > chcialo? Bo po co, jak mozna wziac tabletke czy zalozyc spirale i potem juz sie
        > w ogole nie martwic.. Dla mnie jest to najlepsza metoda, bo prawie nie ma
        > skutkow ubocznych (w odroznieniu od innych srodkow) a ja chcialabym byc zdrowa
        > dla swoich dzieci i jeszcze kiedys urodzic moim chlopcom zdrowa dziewczynke.
        > Pozdrawiam.




        Tzw skutki uboczne WSPÓŁCZESNYCH środków antykoncepcyjnych są mocno
        'przereklamowane', a co do spirali - jakie nibyż są uboczne skutki jej stosowania?
        • franek.z Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 15.04.05, 04:55
          plathess napisał:

          > Tzw skutki uboczne WSPÓŁCZESNYCH środków antykoncepcyjnych są mocno
          > 'przereklamowane', a co do spirali - jakie nibyż są uboczne skutki jej stosowania?

          Witam Szanowne Panie. Jestem "aktywnym" mężem "aktywnej" młodej mężatki i akurat
          tak się składa, że stosujemy metodę Billingsów. Mamy dwóch synów doskonale
          zaplanowanych - wiemy nawet, kiedy zostali poczęci :) Przy okazji dodam, że
          jestem pracownikiem Akademii Medycznej, co prawda nie w dziedzinie związanej z
          płodnością, ale za to mam sporo do czynienia z firmami farmaceutycznymi.
          Do rzeczy: śmiem twierdzić, że 'przereklamowane' bywają raczej produkty tych
          firm, a skutki uboczne są jak najskrzętniej ukrywane. Jeśli już nie uda się ich
          ukryć z przyczyn prawnych - są ubierane w eleganckie słówka lub przemądrzałe
          stwierdzenia nie budzące zainteresowania. Sam fakt, że autorka 'pathless' nic
          nie wie o skutkach ubocznych spirali o tym wyraźnie świadczy. Co gorsze - wielu
          studentów III roku medycyny, których uczę - również nic o tym nie wie - zgroza!
          Kilka słów wyjaśnienia: ISTOTA antykoncepcyjnego działania spirali polega na
          wywoływaniu ciągłego stanu zapalnego macicy, co uniemożliwia zagnieżdżenie się
          zapłodnionego zarodka - zatem jest to formalnie działanie wczesnoporonne. Poza
          tym istnienie ciągłego stanu zapalnego w organiźmie wiąże się z wieloma innymi
          skutkami, że wspomnę tylko ogólne pogorszenie samopoczucia... I po co to? Żeby
          sobie "nie psuć klimatu"? Niszczenie swojego zdrowia dla wątpliwego "klimatu"
          uważam za idiotyzm. No, ale jak się czerpie wiedzę z "Tiny", "Claudii" oraz
          ulotek reklamowych (studenci medycyny), to się nie ma co dziwić.
          Ja zaś, drogie panie, ogromnie się cieszę "klimatem" małżeństwa z moją wspaniałą
          żoną, za którą mogę trochę potęsknić od czasu do czasu. Myślę, że to dzięki temu
          od 7 lat ona coraz bardziej mi się podoba. Czego wam wszystkim życzę ze strony
          waszych mężów.
          • maxy6 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 15.04.05, 08:44
            Powiem tak: sprowokowałem temat i podkręcałem: z moich obxserwacji widać
            dysonans poznawczy: Ludzie,którzy mogą sobie pozwolić na metody naturakne, bo
            jeśli cokolwiek się stanie to nie zawarzy to na sytuacji materialnej rodziny
            itd. beda bardziej obstawać przy tych metodach. Mają oni też wiedzent, wiedza
            gdzie szukaćitd. Pomijając grupę, która totalnie nie wie, albo stosuje
            prymitywną antykoncepcję są jeszcze użytkownicy sztucznej antykoncepcji: wyższa
            aktywnośc seksualna, intensywniejsze zawodowo, nie za bardzo mają czas i czsem
            ochotę na dzieci (np. rzesze młodych na dorobku).
            Co do szkodliwości to temat rzeka: Co tu duzo mówić - ingerencja w gospodarkę
            hormonalną może u każdego róznie przebiegać - czesto ginekolodzy przepisuja
            kuracje na ustabilizowanie cyklu, ale stosowanie na dłuższą metę może okazać
            się szkodliwe - a o tym co i jak dowiemy sie pewnie za kilka, kilkanaście lat,
            jak to juz bywało.

            A co myślicie właśnie o tych kuracjach srodkami antykoncepcyjnymi - w celu
            unormowania cykli?
            • jola_ep Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 15.04.05, 09:17
              maxy6 napisał:
              > A co myślicie właśnie o tych kuracjach srodkami antykoncepcyjnymi - w celu
              > unormowania cykli?

              Sama nieregularność nie musi być zła. Można mieć zupełnie prawidłowy cykl (w
              sensie przebiegu), choć różnej długości. W takim przypadku kuracja nie jest
              potrzebna. Zresztą uregulowanie byłoby chyba tyko sztuczne i czasowe - dopóki
              się przyjmuje pigułki. Mnie kiedyś dawno temu próbowano leczyć. Bezskutecznie
              zreszą (efekt był, ale tylko w czasie kuracji). Potem inna pani ginekolog
              stwierdziła, że ja już taka jestem ;) Mój cykl jest zupełnie prawidłowy, ale
              podatny na wahania czasowe (reaguję nawet na obecność męża - teraz przyjeżdża na
              weekendy i cykl mi się wyregulował - dostosował tak, aby zawsze owulacja
              przypadała mniej więcej w niedzielę ;))) - szok normalnie ).

              Czy innym są nieprawidłowości w przebiegu cyklu (typu niedobór hormonów). W
              takim wypadku IMHO trzeba się leczyć - ale ekspertem tu nie jestem :)

              Pozdrawiam
              Jola
            • klotylda78 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 15.04.05, 09:17
              hmmm, a ja coraz czesciej mysle o npr... choc na poczatku tzn. na prekanach i w
              poradni b. sie denerwowalam na te ich wygloszenia na ww temat!
              mam nei cale 27 lat, za 2 miesiace wychodze za maz! stosowalam przez 5 lat
              tabl. antykoncepcyjne (w przerwach prezerwatywy i teraz rowniez=mam dosc
              lykania pigulek). Wczesniej czy pozniej chcialabym miec dzieci... wiec moze na
              prawde warto...?! wiadomo, ze wymaga to czasu i dyscypliny!
              • oxygen100 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 15.04.05, 09:21
                Moim zdaniem naturalne metody "antykoncepcyjne" moga byc dobre do planowania
                ciazy a nie do zapobiegania jej. My stosujemy glownie prezerwatywy ale n ogol
                pod reka jest postinor. W ciagu 16 lat pekla dwa razy. Pigulki musialam
                odstawic niestety z powodow psychosomatycznych, a testowalam na sobie wiele
                roznych.
    • klotylda78 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 27.04.05, 07:41
      up
    • fiamma75 Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 27.04.05, 13:30
      Na samym Billingsie bym się nie opierała. Jednak metody wieloobjawowe są dużo pewniejsze, bo oprócz śluzu dochodzi jeszcze temp. i samobadanie szyjki. Polecam metodę wg prof. Roetzera.
      Prowadzę raczej stresuącyh tryb życia i nie mam problemow z obserwacjami.
      Stosowaliśmy npr, gdy absolutnie nie mogliśmy sobie pozwolić na dzieci i sie nie dorobiliśmy.
      Fakt, metoda wymaga systematyczności, ale wnbrew pozorom nie jest trudna.
    • kadya Re: metoda billingsa jako antykoncepcja! 27.04.05, 14:49
      ojoj..no widzicie.. jestem studentka, pracuje, ciagle jestem poza domem
      praktycznie, poza tym jestem dosc roztrzepaną istotka... zastanawiałam się nad
      NPR, ale..czy ja wiem..nie mogę sobie pozwolić na dziecko w tym momencie.Bardzo
      bym sie stresowala, no a poza tym.. moj organizm jest dość dziwny jeśli chodzi
      i różne objawy itd..mam trochę problemów hormonalnych i nie tylko więc u mnie
      to by raczej chyba nie poskutkowało..:( a szkoda, bo to nie szkodzi
      organizmowi...
      • fiamma75 Do kadya 27.04.05, 19:14
        zobacz
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
        też mam problemy hormonalne i to działa
        zawsze możesz ucząc się łączyć npr z prezerwatywami dopóki nie poczujesz się
        pewnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja