czemu tylko cywilny?

20.04.05, 12:22
Musze sie wyżalić, bo już nie mam siły.
Bierzemy we wrześniu ślub cywilny, bo oboje jesteśmy nie wierzący. Nawet
wcześniej nie pomyślałam, że może to wywołać taką burzę.
Gdzie się nie obrócę tam wszyscy pytają "czemu tylko cywilny?". Mam już tego
dosyć. Nawet pani w urzędzie nie kryła swojego zdziwienia!!! I jeszcze te
wszystkie dobre rady, że powinien być kościelny bo to i tamto.
Teściowie obrażeni, nawet nie zapytają jak idą przygotowania do ślubu, nie
mówiąc już o jakiejkolwiek pomocy.
Mam już tego wszystkiego po prostu dosyć, a ślubu to mi się po prostu
odechciewa. Od tygodnia dzień w dzień przez to ryczę. Nie wiem ile w tym
prawdy, ale usłyszałam, że teściowie planują bojkot ślubu.
Nie radzę sobie z tym.
    • annb Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 12:39
      kot.bestia odpowiadaj pytaniem-np a dlaczego chcesz to wiedziec?
      albo inaczej
      dlaczego uważasz ze wiez co jest dla nas lepsze?
      a tesciowie..no coz....nie przyjdą -pokażą swoją"klasę"
      nie masz wpływu na zachowania dorosłych(ale czy na pewno) ludzi
      szkoda nerwow
      • durnaja Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 22:10
        100% zgoda! Trzeba mówić NIE hipokryzji, bo inaczej człowiek zacznie żyć jak
        małpa w stadzie innych małp. I dlaczego przez to płaczesz? Powinnaś być dumna,
        że się nie łamiesz. Ja mam trochę trudniej, bo mój facet wierzący, a ja nie
        cierpię klechów. To jest dopiero problem, bo w końcu ślub będziemy brać RAZEM.
        Cała reszta świata nie ma nic do powiedzenia.
        Z cywilnym jest tylko jeden, zasadniczy kłopot: trwa piętnaście minut i brakuje
        mu istotnej w takiej chwili podniosłości. Urzędnik mówi, ze rodzina
        to "podstawowa komórka społeczeństwa" co brzmi jak jakiś socjalistyczny slang.
        Trzeba pilnować, żeby jakiś koleś nie zgrał Ci polskiego rocka na
        syntezatorze...
        Pewnie dlatego ludzie wokół sie burzą i niepokoją.
        Szkoda, że nie ma trzeciej drogi. A może ktoś zna inne wyjście?
    • an_ni Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 12:45
      ja tez bralam tylko cywilny
      to dziwne
      mnie tyko najbardziej prostaccy lub bezczelni ludzie zadawali to pytanie
      inni byli zmieszani nie wiem czemu, moze mysleli ze maz jest rozwodnikiem (a
      nie jest) jakby to byla jakas klatwa czy co?
      ja nie mialam z tym problemu - po prostu nie chodze do kosciola od lat, juz nie
      wierze, nie mam ochoty na pokazowke i juz bylam gotowa mowic o tym kazdemu ale
      prawie nikt nie pytal (moze moja mama musiala sie tlumaczyc rodzinie, nie wiem)

    • amhali Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 13:05
      Zupelnie sie tym nie przejmuj. To ma byc Twoj jeden ze wspanialszych dni w
      zyciu i nie daj sobie tego zepsuc, jak sie ludziom nie podoba to ich problem
      nie Twoj - wiem ze latwo mowic, ale w koncu to Twoje zycie nie nie ich, i ma
      byc tak jak ty chcesz a nie jak ktostam sobie wymysli.

      Co do tesciow to jak juz teraz kreca nosem to ja bym wolala na twoim miejscu
      zeby wcale nie przychodzili niz gdyby mieli przyjsc i ci psuc slub/wesele. Ew.
      pogadaj z nimi ze ty sobie nie zyczysz zadnych uwag czy krytyki - a jesli sie
      nie powstrzymaja to niech wogole nie przychodza.

      Ja tez bralam cywilny, praktycznie nikt sie nie pytal czemu tylko cywilny,
      wiele z moich znajomych tez bierze tylko cywilny, to juz nie te czasu. A jak
      juz ktos pytal w sensie krytyki (jak tak mozna etc) to moj maz odpowiadal ze
      zalozyl swoja religie kiedys, wiec niebardzo moze wg innej brac slub ;P

      pozdrawiam i zycze duzo szczescia :)
      amh
    • chiara76 Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 13:24
      słuchaj, w ogóle nie rozumiem takiej postawy (tych krytykujących).
      Powiem Ci, że wolę takie postępowanie, niż to, co widać często, że ludzie w
      ogóle nie mający styku z Kościołem nagle pragną Ślubu Kościelnego, bo:
      wypada,
      teściowie,
      ładna sukienka jest i romantycznie.

      Bla bla,
      każdy Ślub może być piękny, jak się w to włoży trochę pracy, dekoracje, ładne
      stroje itd.

      Nie przejmuj się, rób tak, jak serce Ci dyktuje , to ważniejsze. Całe życie
      dokonujemy jakichś tam wyborów, czyż nie?

      Ja brałam Ślub Kościelny, ale dlatego, że wierzę i to było dla mnie ważne, ale
      nie wyobrażam sobie robić miny czy dziwić się,jak inni na taki ślub się nie
      zdecydują. Dużo naszych znajomych miało cywilny i było bardzo przyjemnie.

      Nie przejmuj się, ciesz się Ceremonią:) Pozdrawiam.
    • wilma_flinstone Re: czemu tylko cywilny? 20.04.05, 14:24
      najwazniejsi jestescie wy(ty twoj facet) i wy decydujcie jaki chcecie slub.
      ja mam tylko cywilny bo jestem nie wierzaca. moj maz mimo ze wierzacy nawet nie
      wspomnial ze chce koscielnego( to jego sprawa i jego boga).

      moi tesciowie tez chcieli koscielny (bynajmniej nie z powodu wiary, ale po
      prostu wymarzyli sobie zaprosic cala rodzine i pokazac im jaki to fajny slub i w
      ogole ... oczywiscie my musielibysmy wszystko sponsorowac-nie wiem z czego)
      ale dosc szybko sie z tym pogodzili.

      zadnego zaklamania i pokazowki. to jest TWOJ slub(i twojego faceta) a nie
      tesciow czy znajomych.
    • kot.bestia Re: czemu tylko cywilny? 21.04.05, 11:30
      Macie rację dziewczyny. Przykro mi jest z tego powodu, że tak się wszystko
      układa. Ale to nasz dzień. Nikt przecież nie powiedział, że muszę się liczyć ze
      zdaniem innych.
      Pozdrawiam
      • pepperann Re: czemu tylko cywilny? 23.04.05, 08:24
        czesc Kocie!
        Tez biore "tylko" cywilny slub w sierpniu. Tez troche bylo problemow z
        przyszlymi tesciami. I wiele pytan : " A czemu tylko?". Na moja odpowiedz: "Bo
        jestesmy oboje niewierzacy, a do slubu koscielnego potrzebna jest wiara obojga/
        lub chociaz jednego", dowiadywalam sie: "Ale przeciez to by mozna bylo
        zalatwic, przeciez P. (moj narzeczony) ma ksiedza w rodzinie". No paranoja!

        Ale nie mam sobie nic do zarzucenie, wiem, ze postepuje uczciwie. Jesli tesciom
        sie nie podoba - ich sprawa. Udaje, ze nie zauwazam niechetnych spojrzen. Nie
        pomagaja nam finansowo w organizacji slubu ani wesela, sa tylko zaproszeni jako
        goscie. Jesli nie beda chcieli przyjsc na slub syna - to ich glupota i strata i
        trudno.

        Na szczescie z narzeczonym sie zgadzamy w stu procentach i to mi daje sile
        stawianiu czola hipokrytom z usmiechem. Biore slub w sierpniu. A Ty?

        Nie przejmuj sie. i nie jestes jedyna niewierzaca osoba w tym kraju!!!

    • 18lipcowa Re: czemu tylko cywilny? 23.04.05, 10:23
      Jeśli jesteście niewierzący nie widzę innej możliwości ślubu.Tylko cywilny.
      A teściów i innych olej. Po prostu. Wiem że to może być trudne, ale to Twój
      ślub, Twoje zasady i nic nie rób na siłę.
    • lila1974 Re: czemu tylko cywilny? 23.04.05, 10:25
      Ja również brałam ślub tylko cywilny i też grozil nam bojkot ze strony rodziców
      męża. Oj, było naprawdę ciężko. Przepłakałam niejedną noc, ale z bezsilności
      raczej niż z żalu. Do pasji doprowadzała mnie ich postawa. Nie zamierzałam
      ustąpić pod szantażem. Decyzja była moja i męża, więc nie czułam się winna. A
      Wodnika trudno złamać (hehehe, a my 2 Wodniki). W końcu dali za wygrana, ale
      mam wrażenie, że po interwencji reszty rodziny, która mojego męża wprost
      uwielbia i chyba nie wyobrażali sobie, że rodzice mogliby mu zrobić taki numer.
      Aby mogli wyjść z tej pyskówki z twarzą mąż obiecał, że "może kiedyś o tym
      pomyślimy" (doskonale wiedzieli, że to blef). Na weselu zachowywali się nieco
      dziwnie. Odseparowali się od moich rodziców. Moi próbowali zatrzeć to niemiłe
      nastawienie, ale np. teściu w tańcu na pytanie mojej mamy "Jak się bawisz?"
      odpowiedział "Nie czuję się jak na weselu" i faktycznie zachowywał się jak na
      pogrzebie. Za to reszta rodziny bawiła się wyśmienicie.
      Jesteśmy prawie 5 lat po ślubie, do tematu nie wracamy - TABU. Lubię ich i
      szanuję za to, że są mądrymi i dobrymi ludźmi. W głębi serca została zadra, ale
      nie pozwalam jej wypłynąć na wierzch.

      Co do Twojej sytuacji ...
      Zastanów się, jakimi ludźmi są Twoi teściowie. Jeśli uważasz, że są warci
      zachodu i poza tą jedną sprawa jesteś w stanie się z nimi dogadać, to może
      wyślijcie "emisariusza". Może znajdźcie kogoś w rodzinie męża, kto przemówi im
      do rozsądku.
      Jeżeli są ogólnie ludźmi trudnymi i niereformowalnymi, to odpuście. Jeśli ślub
      finansujecie z własnej kieszeni, to potraktujcie ich, jak pozostałych gości,
      wyślijcie zaproszenia. Zrobią, co zrobią. Trudno.

      Przede wszystkim przestań się zadręczać. Najważniejsze byście trzymali wspólny
      front z mężem. Powodzenia i daj znać, jak poszło.
Pełna wersja