Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka")

23.04.05, 22:29
Mój mąż czasem zacchowuje się jak "świnka".Puszcza tak głośne bąki,że ja
będąc w drugim pokoju za zamkniętymi drzwiami słysze je tak głośno jakby
siedział mi na uchu.Potrafi nie zmieniać skarpetek dopóki mu nie każę,
itp...Czy wy macie podobne problemy?????
    • mikams75 Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 24.04.05, 16:40
      Wprawdzie moj m. bakow nie puszcza ale problem skarpetek juz przerabialam :-)))
      Skarpety byly noszone az sie lepily i jeszcze nie mial potrzeby zmiany. W koszu
      na bielizne wydzielilam oddzielny worek foliowy na jego skarpety (co by sie do
      mojej bielzny jego skarpety nie dotykaly) - szczelnie zakrecany. Jak sie go
      uchylilo to muchy uciekaly :-))) Zbuntowalam sie, ze takich syfow nie bede brac
      do reki i wkladac do pralki. Jakos jak sie smrod zbieral w jednym worku to i do
      niego dotarlo ze jest nie do wytrzymania. Pozniej codziennie wieczorem
      pilnowalam, zeby skarpety wsadzil do tego wora a rano wyjal czyste z szafy (to
      juz bylo latwiejsze - latwiej bylo wyjac z szafy niz grzebac w koszu). Wor w
      lazience z jednodniowymi skarpetami dalo sie otworzyc bez szoku. Na poczatku
      troche mu bylo zal, ze "czyste" skarpety laduja do prania, ale wiedzial ze
      jednodniowe skarpety wloze osobiscie do pralki a syfow nie wezme do reki!
      A i buty nie cuchna jak sie zaklada czyste skarpety! Poza tym nie wiedzial, ze
      brudne skarpety czuc wokolo nawet jak sa w zawiazanych butach!
      No i jakos z czasem wyuczylam go, zeby zmienial skarpety codziennie. Teraz juz
      mu nie przypominam, sam zmienia!
      Ale najdziwniejsze bylo dla mnie to, ze ogolnie z niego jest straszny czyscioch
      jesli chodzi o cialo - szoruje sie dwa razy dziennie itd. Po czym na piekne
      pachnace wymyte stopy potrafil zalozyc brudne skarpety!!!!
      Ucz swojego chlopa - konsekwentnie!
      Ehhh te chlopy... podstawowych rzeczy trzeba ich uczyc...
      • olenka7958 Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 24.04.05, 17:50
        No wiecie, dziewczyny, ja to takich facetow, co nie zmieniaja skarpet, to nigdy
        nie widzialam. Ktoraby poszla za takiego, co na randce smierdzi za kilometr....
        • mikams75 Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 24.04.05, 19:24
          tego nie widac dopoki sie nie zamieszka pod jednym dachem..
          • olenka7958 Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 24.04.05, 21:34
            To na randki chlopak chodzil w czystych skarpetkach, a po zamieszkaniu razem
            przestal? No bo chyba, jak przychodzil na spotkanie do domu kobiety, to buty
            zdejmowal i "czuc" bylo, czy sa czyste....Czy po slubie przestal o siebie
            dbac....Nie wiem jak to jest.
            • aniaantosik Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 25.04.05, 15:38
              ale sie usmialam! a to dlatego ze moj maz tez puszcza ciagle baki!!!! niestety
              ciagle sie na niego dre z tego powodu ( a teraz sie smieje), skarpetki zmienia
              codziennie ale gdy bierze prysnic to w 5 minut!!!! Ja bym tylko do wanny
              zdazyla wejsc a on juz "Umyty"!!!!! No i znowu musze sie drzec bo inaczej nie
              dociera. A on sie kuci ze nie mozna sie szorowac tak mocno bo sie os£one skóry
              zdziera i niezdrowo i to i tamto..... Ach te chlopy. Naprawde nie wiedzialam ze
              sprawia im taaaaaaak wielki problem
            • mikams75 Re: Kłopoty z mężem?? (mąż "świnka") 25.04.05, 21:18
              wadaje mi sie ze zmiana skarpet nalezala do rytualu strojenia sie przed randka.
              Tak jak golenie sie, prasowanie koszuli itd.
              Jak facet mieszka juz z kobieta to omija te przygotowawcze rytualy i nie goli
              sie 3 razy dziennie tylko dlatego ze bedzie mnie widzial. Tak jak i wiekszosc
              kobiet sie stroi sie/maluje itp. na codzienny powrot meza z pracy.
              Z czasem rozne stare nawyki wracaja...
Pełna wersja