Tabletki-brac czy nie?

02.05.05, 13:20
Kiedys brałam bardzo długo.Niestety, po tabletkach moja ochota na seks
wyraznie spadała-zorientowałam sie dopiero jak odstawiłam...Teraz chciałabym
brać-nowa sytuacja w zyciu, do prezerwatyw mam duza niechęc,a poza tym
tabletki to jednak tabletki.No i mam pytanie: czy któras z Was miała może
obinizone libido przy tabletkach i poradziła sobie z tym problemem trafiajac w
końcu na takie, które nie powodowały taki rzeczy? Bo nie wiem czy mam
szukać,czy taki efekt bedzie po każdym hormonie.Dzięki.
sajka
    • magda010 Re: Tabletki-brac czy nie? 03.05.05, 10:54
      Z tego co wiem, to przy wszystkich pigulkach bedziesz miala z tym problemy.
      Ochota na seks jest zwiazana z cyklem, im blizej owulacji, tym wieksza, pigulki
      powoduja, ze owulacji nie ma, wiec i ochota na seks mniejsza.
    • chicarica Re: Tabletki-brac czy nie? 03.05.05, 10:59
      Ja przeciwnie, w sumie dopiero biorąc tabletki mogę się w pełni wyluzować i nie
      bać się ciąży. Biorę Logest.
      Jak słyszę, jaki ludzie totolotek czasami uprawiają, to mi się włos na głowie
      jeży. Ja bym chyba tak nie mogła...
    • moboj Re: Tabletki-brac czy nie? 03.05.05, 13:17
      brałam Microgynon przez wiele lat. teraz stosuję depo-proverę i nigdy nie
      miałam problemów, o jakich wspominasz.
    • paulinek1 Re: Tabletki-brac czy nie? 03.05.05, 13:37
      Właśnie z tego powodu o którym wspominasz zrezygnowałam z tabletek. A brałam
      przeróżne (Logest, Microgynon, Cilest i pewnie pare innych rodzajów...)
      Po odstawieniu tabletek moje libido wróciło do normy ale nie znam ani nie
      słyszałam o tabletkach, które byłyby zupełnie obojętne dla organizmu jeśli
      chodzi o poziom libido.
      • aannii7 Re: Tabletki-brac czy nie? 05.05.05, 23:15
        Ja mam chyba ten sam problem. Narazie jestem na etapie "testowania" róznych
        rodzajów tabletek. Teraz biorę Mercilon, zobaczymy. Ale obawiam sie, że też będę
        musiała zrezygnować z tego rodzaju antykoncepcji. Jak sie w takim razie teraz
        zabezpieczasz?
    • kubek5500 Re: Tabletki-brac czy nie? 05.05.05, 21:58
      sluchaj, ja jestem mezczyzna, ale z moja ukochana miellismy tez problem zwiazany
      z braniem przez nia tabletek, ale nieco inny. otoz kiedy brala tabletki, miala o
      wiele wieksza ochote na seks, co oboje nas bardzo pozytywnie zaskoczylo. seks ow
      natomiast, sprawiam jej o wiele mniejsza przyjemnosc, inaczej mowiac, nie
      dostawal dreszczy pod moim dotykiem.. i byl to efekt tabletek. i powiedziala, ze
      co z tego, ze ma duza ochote na seks, jesli nie ma z niego radosci i orgazmow.
      mi niestety nie sluza prezerwatywy, tzn stresuja mnie. ja tez chyba troche.
      wiem, ze nie bardzo Ci pomiglem, ale... pozdrawiam cieplo.
    • an.t Re: Tabletki-brac czy nie? 06.05.05, 10:11
      pierwsze tabletki jakie brałam to był Cilest i zdecydowanie ich nie polecam-
      są "niewygodne w obsłudze" i faktycznie niespecjalnie kobieco się po nich
      czułam.Co gorsza, to chyba kwestia mieszanki farmakologicznej, miewałam po nich
      delikatne stany depresyjne( bo również takie ryzyko niesie ze sobą przyjmowanie
      tego typu specyfików..). Teraz, podobnie jak wiele moich koleżanek stosuję
      Harmonet i nie mogę powiedzieć o tych pigułkach złego słowa- pudełeczko tak
      rozplanowane, że nie sposób pomylić dni, efekt pożadany otrzymany, libido w
      normie, z tendencją zwyżkową;)
      • jagna20 Logest, Harmonet 06.05.05, 10:29
        Spadk libido przy braniu pigułek to oczywiscie kwestia indywidualna.
        Być może Tobie akurat nie uda się dobrać takich, żeby Ci ochota na sex nie spadła.

        Ale największe szanse na wysokie libido masz przy pigułkach o niskich dawkach,
        np. Logest czy Harmonet (ponoć nadają się przede wszystkim dla młodych
        dziewcząt, które jeszcze nie rodziły).

        Szczególnie wszystkie tabletki o działaniu antyandrogennym (czyli przeciw męskim
        hormonom) mogą obniżać poziom libido. Czyli są dobre dla tłustej cery, ale nie
        dla ochoty na sex.
    • agnieszka_z-d Re: Tabletki-brac czy nie? 06.05.05, 10:30
      Tabletki - oczywiście brać (chyba, że ktoś lubi rosyjską ruletkę:)- choć nie
      ukrywam, że też mam ten problem. Brałam już Cilest - przy nim było z tym moim
      libido najgorzej i jeszcze w dodatku czasem się ogólnie fatalnie czułam, teraz
      biorę Microgynon - jest tak w miarę, a kiedyś dawno brałam Minisiston - wtedy
      było z tą ochotą na małe bzyk najlepiej(miałam ją w zasadzie ciągle), choć
      mogło to poniekąd wynikać z faktu, że wtedy krótko jeszcze spotykałam się z
      moim Mężczyzną (obecnie Mężem) i po prostu jak to zwykle na początku związku
      ochota była większa.
      Heh:) najgorzej było z tym Cilestem - bo byliśmy tak zwanymi narzeczonymi,
      czyli okres szczęścia itp. (czyli wzmożonego sexu:) a ja w ogóle nie miałam
      ochoty. To było straszne...
      Teraz biorę Microgynon i jest w sumie OK - kochamy się zwykle raz dziennie,
      czasem jak mamy ochotę to kilka razy, a czasem jak nie mamy ochoty lub siły to
      po prostu buziaczek i idziemy spać. Czyli jest chyba normalnie - nie??
      Pozdrawiam młode stażem, wiekiem lub duchem Mężatki!!
      • dankam1 Re: Tabletki-brac czy nie? 06.05.05, 11:04
        witam. brałam tabletki przez dwa lata, komfort psychiczny jest nieporównywalny
        z tym jak się ich nie bierze, najpierw był logest ale zaczełam strasznie
        zasypiac a moje libido spadło do zera, potem mercilon po 3 miesiącach to samo,
        spać spać, potem marvelon, potem cilest harmonet, juz zakończyłam etap
        tabletek, po prostu mi nie służa, ale gdybym tylko mogła to na pewno
        powróciłabym do nich, szkoda straszna że nie mogę ich brac, może zdecyduję się
        na plastry, podobno sa rewelacyjne, pozdrawiam i powtarzam brać tabletki
        • olinek1981 Re: Tabletki-brac czy nie? 06.05.05, 12:51
          Brać!!!
          Ja biorę już od 4 lat i jest super. Nie utyłam a ochota na sex OGROMNA!!!
          Spróbuj - Harmonet naprawdę polecam
Pełna wersja