koala9090
03.05.05, 21:02
nie wiem czy któraś jeszcze pamięta, pisałam o moim facecie, z którym jestem
od pięciu lat, a który nie umie się zdecydować, na dalsze kroki...
Wyjechaliśmy na weekend majowy na parę dni. mialam nadzieję, że uda nam się
porozmawiać, ale nic z tego. wykrecał sięjak mógł, że nie teraz, że potem, że
zajęty, że trzeba coś załatwić itd.
Nie wiem, co dalej z tym fantem zrobić. na początku czerwca będzie nasza
rocznica, ale ja nie wiem, czy nie lepiej będzie się do tego czasu rozstać...
a jak Wy - te, które pisałyście na tamtym wątku - u Was coś się ruszyło?
pozdrawiam, koala9090