okłamał mnie..

05.05.05, 12:48
Zobaczylam przypadkowo na jego poczcie maile do kobiety, w dodatku nie takie
luźne ale bardzo "seksistowskie". Podejrzewam z ich treści i nazwy nicka że to
znajomość z jakiegoś czata, razem sobie gadali i tyle.
Zabolało jednak bardzo gdy powiedział, ze to stara kumpela, którą poznał
kiedyś gdy był za granicą.
Tak mnie okłamał.
Czy wasi mężczyźni też w taki sposób wypełniają sobie nudę? Stukają z jakimis
małolatami?
Jak mam się zachować?
On mówi że to nic wielkiego, "że to nie to o czym myślę" i tylko tyle.
Dla mnie to za mało.. jest mi smutno..
zawiodłam się na nim..
stracilam zaufanie, nie wiedziałam że takie rzeczy robi.
Pomóżcie mi bo jestem zagubiona
    • monia993 Re: okłamał mnie.. 05.05.05, 13:39
      Wyobrazam sobie ze musisz czuc sie okropnie, ale wykozystaj to przeciwko niemu.
      Wiec, ze to Ty teraz jestes gurą bo jemu masz cos do zazucenia i to cos mysle
      dosc powaznego, a jak mozesz to wykozystac to juz sama wiesz
      najlepiej.Powodzenia.
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 05.05.05, 13:56
        Dzięki za odpowiedz. Jednak nie chcę być przez to górą, wolalabym zeby to sie
        wogóle nie stalo. Przeprosił tylko że tak wyszło-mam wrażenie że on żałuje teraz
        tylko tego, że ja się o tym dowiedzialam i będzie po prostu bardziej uważać.Tyle
        może sie zmienić. A moje uczucia?
        Nie upewnił mnie że ja jestem nadal dla niego najważniejsza..
        Co z tymi facetam jest?
        A moze jakiś mężczyzna odwiedza to forum i wypowie się jak traktuje takie
        romansiki gdy jest w związku z kobietą..
        • kubek5500 Re: okłamał mnie.. 05.05.05, 22:13
          tak naprawde o tym, czy jestes dla niego najwazniejsza, czy Cie kocha, to wie
          tylko on... Ty moze sie kiedys o tym przekonasz, ale na pewno nie z jego slow i
          na pewno to potrwa. my jestesmy zrobieni tak, o czym pewnie wiesz, ze sex z
          inna, czy flirt, czy ogladanie zdjec czy filmow nie musi oznaczac, ze Ciebie
          nie chce. ale moze. ale to chyba on sam wie... tzn mam nadzieje ze wie.
          pozdrawiam, mezczyzna.
    • paulinek1 Re: okłamał mnie.. 05.05.05, 15:20
      Witaj!

      Zrobiłabym swój stary numer (kiedy widze ze moze cos tam na boku mącić z inną
      lafiryndą): udawaj, że coś się u Ciebie dzieje. Po prostu zacznij być
      tajemnicza, olewaj jego wpadki (tak długo jak dasz rade) i ściemniaj że ktoś sie
      pojawił (oczywiscie nie bezpośrednio, ale cos w stylu dziwny telefon, nagłe
      wyjscie i takie tam)w twoim życiu. Niech facet poczuje ze jego pozycja jest
      zagrozona. Mysle ze szybko zapomni o swoich wirtualnych znajomosciach i
      zastanowi sie nad zwiazkiem.

      Ja bym tak zdrobiła

      pzdr
      pauliska
      • myfa80 Re: okłamał mnie.. 05.05.05, 19:07
        polecam :-) to sie sprawdza w 99%
    • lilka_27 Re: okłamał mnie.. 06.05.05, 20:16
      Czesc wieloraczku:)
      Wyobraź sobie, ze zdarzyło mi sie coś podobnego, choć może nie tak poważnego.
      Kilka dni temu pracowałam przy domowym komputerze. Weszłam na net i przez
      przypadek w oknie pokazał mi się adres z Sympatii. Weszłam i zobaczyłam
      dziewczynę z naszego miasta. Zmroziło mnie, bo od razu wyobraziłam sobie, ze do
      niej pisze. Zapewnił mnie, ze nie. Przyznal jednak, że zaglada na stronę z
      ciekawosci, by zobaczyć, czy są jego znajomi i znajome. Czy słusznie zrobiłam
      scenę?
    • bogulo Re: okłamał mnie.. 06.05.05, 20:23
      Przepraszam, ale nie za bardzo rozumiem, te maile byly seksistowskie??? hmmm to
      od slowa seksizm czyli nie masz czym sie przejmowac (no chyba ze ciebie tez
      dyskryminuje)
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 11:24
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
        Robienie scen do niczego nie prowadzi. Najlepiej spokojnie pogadać ale mój
        mężczyzna ma "swoje tajemnice" jak twierdzi. Choć ostatnio nie powiem bo stara
        się bardzo. Jest lepiej ale chciałabym się czuć pewniej, mieć większe zaufanie
        a tymczasem przez takie rzeczy tylko się oddalamy od siebie.
        Co było w tym mailu pewnie jesteście ciekawi- dobra, zdradzę..
        coś w rodzaju..nie znam nawet twojego imienia serduszko ale to niepotrzebne..
        świetnie sie nam dziś gadało.. mam nadzieję że kiedyś się spotkamy i
        wypróbujemy parę z tych rzeczy.. bo po tym jak piszesz wydajesz mi się
        rewelacyjna.. całuję wszędzie tam gdzie język może dotrzeć..
        To było coś w tym stylu-jeszcze jak to piszę i na samo wspomnienie jak to
        pierwszy raz przeczytałam rece mi się trzęsą.
        I co myślicie o tym??
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 11:29
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
        Co do scen to myślę że nie ma sensu ich robić i wystarczy zwyczajna rozmowa.
        On się teraz bardzo stara- wiedzę to ale taka sytuacja mnie tylko od niego
        odpycha.
        Seksistowskie- tak okresliłam słowa w mailu.
        OK. Zdradzę wam co tam było napisane..
        " Nie znam nawet twojego imienia serduszko..ale nieszkodzi... świetnie nam sie
        dzis gadało..mam nadzieje że kiedyś się spotkamy i wypróbujemy parę rzeczy bo z
        tego co pisałaś wnioskuję że jestes w tym rewelacyjna.. całuję wszędzie tam
        gdzie język może dotrzeć.."
        Dla mnie ten mail jest jednoznaczny.
        Myslicie że może cos wyjść z takich internetowych przygód?
        Co myślicie??
        Czy ja jestem naiwna że jeszcze z nim jestem?
        • wielorak Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 11:32
          Napisałam dwa razy to samo- sorki ale tak jakoś wyszło, myślałam że się nie
          wysłało. Jednak to co chciałam wam skrobnąć macie powyżej
          ciao
        • chicarica Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 12:17
          wielorak napisała:
          > " Nie znam nawet twojego imienia serduszko..ale nieszkodzi... świetnie nam sie
          > dzis gadało..mam nadzieje że kiedyś się spotkamy i wypróbujemy parę rzeczy bo z
          >
          > tego co pisałaś wnioskuję że jestes w tym rewelacyjna.. całuję wszędzie tam
          > gdzie język może dotrzeć.."

          UUUUUUU... No, nie chcę Cię martwić, ale to nie wygląda za ciekawie. Ja bym się
          przyjrzała, czy on gdzieś kija na boku nie moczy, zwłaszcza to "mam nadzieję że
          kiedyś się spotkamy" - miałam kiedyś jednego takiego, co prawda to nic poważnego
          nie było, ale takich słów nie pisze się ot tak. Zwłaszcza jeśli wypalił z czymś
          takim do kobitki, to coś mi się wydaje że dla niego to nie pierwszyzna.

          Przejrzyj na oczy, dziewczyno. Nawet JEŚLI jeszcze nie moczył kija (a jestem na
          99% pewna że moczył), to CHCE to zrobić. Nie wygląda mi to na niewinne
          internetowe flirciki. :(
        • ollie1 Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 17:08
          wielorak napisała:
          >mam nadzieje że kiedyś się spotkamy i wypróbujemy parę rzeczy bo z
          > tego co pisałaś wnioskuję że jestes w tym rewelacyjna.. całuję wszędzie tam
          > gdzie język może dotrzeć.."

          Wybaczcie, ale jesli moj facet napisalby cos takiego do jakiejs laski to ja nie
          mialabym zadnych watpliwosci co z nim zrobic! Czy naprawde tak sie rozmawia ze
          stara znajoma?
          A juz takie teksty, ze faceci juz tacy sa faceci i musza sie przed kims wygadac
          to po prostu mnie oslabiaja.
          Zgadzam sie w zupelnosci z gosikiem. Jesli juz po 2 latach, jeszcze przed
          slubem on smaruje takie maile do jakiejs panny to czego mozesz sie spodziewac
          po 10 latach, albo kiedy urodzi sie Wam dziecko?
          Moim zdaniem internetowe zdrady nie roznia sie niczym od normalnych. Sa tylko o
          wiele latwiejsze i nie ciagna za soba tylu konsekwencji. Ale zasada jest taka
          sama, facet znudzony swoja dziewczyna szuka wrazen gdzies indziej.
          Nie wiem co Ci poradzic. Ja wiem co ja bym zrobila, ale wiem, ze sa kobiety,
          ktore maja zupelnie inny poziom tolerancji i sa w stanie facetowi wiele
          wybaczyc, zeby tylko go przy sobie zatrzymac. Ale to jest bardzo ryzykowna
          strategia bo im wiecej wybaczasz tym dalej on bedzie sie posuwal. I to wcale
          nie daje gwarancji, ze pewnego dnia i tak sobie z inna nie odfrunie.
          Jesli to rzeczywiscie jest pierwszy raz, jednorazowy wyskok, jesli on jest w
          stanie sie do tego przyznac i obiecac ze to sie nie powtorzy to moze warto
          ryzykowac. Ale jesli on sie zapiera, klamie albo przekonuje Cie ze to nic zlego
          to trudno wierzyc, ze to sie nie powtorzy. Ja wiem, ze nie potrafilabym zyc z
          kims w takiej niepewnosci. Ty chyba musisz odpowiedziec sobie czy facet jest
          naprawde warty takich upokorzen.
    • g0sik Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 11:54
      Popraw mnie jeśli coś mylę:
      Jesteście razem ok 2 lat i nie jesteście małżeństwem, nie macie dzieci, a Ty
      masz 25 lat.

      Jeśli powyższe się zdadza (w kwesti ślubu i dzieci) to stanowczo pokazałabym
      facetowi drzwi bez najmniejszej szansy na powrót.
      Jeśli facet już szuka wrażeń i już robi Ci takie numery to nie oczekuj, że
      dalej będzie lepiej.... To wstęp do zdrady o ile już Cię nie zdradza. I nie
      oszukuj się, że on robi to z nudów i ciesz się że teraz to wyszło a nie po
      ślubie.......
    • g0sik Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 12:41
      Jedno jest pewne na 100% - w przyszłości nie będziesz mogła powiedzieć, że
      jakaś dziwka rozwala Twój związek i zabiera dzieciom ojca, bo już teraz masz
      czarno na białym, że Twój facet wykazuje dużą inicjatywę i zaangażowanie żeby
      zorganizować sobie niezobowiązujące bzykanko na boku... I pewne jest na 100%,
      że chętne znajdzie zawsze, a jak jeszcze dołoży do tego gatkę, żona go nie
      rozumie...sukces murowany!!!
    • paola1981 Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 13:35
      Wiesz co traktuj to wszystko z przymrużeniem oka, faceci z reguły tacy są, a to
      że pisze z kimś nie oznacza że ma byc to miłość, pisze z nia zeby sie
      wygadac.Moze ostatnio nie spedzaliscie tyle czasu na rzomowy ile trzeba. Smycz
      i chłosta nic nie da jeśli chodzi o faceta a może byc jeszcze gorzej. Jesli na
      Ciebie nie zasługuje to nie powinnas z n8im porpstu być- zastanów sie na d tym.
      Pozdrawiam i do góry głowa:) bedzie ok!
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 14:31
        już sama nie wiem, tak mi ciężko.
        to prawda co piszecie powinnam odejśc ale ja tak go k...am
    • oxygen100 Re: okłamał mnie.. 09.05.05, 15:05
      Przykre co Cie spotkalo. Ale...podobno nie ma tego zlego co by na dobre nie
      wyszlo. Byc moze to dla was czaj proby. Proby uczuc, lojalnosci itp... Z
      drugiej strony zaryzykowalabym ze niemal kazdy ma jakies wieksze lub mniejsze
      grzeszki na sumieniu, bo wbrew lansowanym na tym forum opiniom zycie nie jest
      czarno-biale. Jednak od internetowego flirtu nawet o silnym zabarwieniu
      erotycznym do wcielenia tego w czyn jest daleka droga.
      Z drugiej strony to kolejny dowod na to ze moze jednak nie zawsze warto miec
      1000% zaufanie ado facta. Wtedy takie odkrycia sa mniej bolesne. Moim zdaniem
      wymuszanie na facecie "szczerych" rozmow na etapie gdy on z uporem maniaka
      twierdzi ze to stara znajoma do niczego nie doprowadzi lub da wrecz odwrotny
      skutek. Nawymysla wiecej malo wiarygodnych historii, a Ty jesli i tak stracilas
      do niego zaufanie przejsciowo czy permanentnie bedziesz sie czula jeszcze
      bardziej upokorzona. Moze warto odczekac jakis czas co zapewne nie bedzie
      latwe, jednak w tym wypadku chyba czas bedzie lepszym doradca niz zle
      pojeta "szczerosc jako recepta na udany zwiazek", bo to mimo wszystko nie
      zawsze dziala. Moze facet naprawde Cie kocha ino zbladzil co dla tych
      wszytskich baranow - samcow jest typowe i moze nie ma co rwac wlosow z glowy.
      Czasem jednak wspolne nawet bolesne doswiadczenia potrafia ludzi zblizyc i
      jesli sie kochacie przy obustronnych checiach mozna poradzic sobie z kazdym
      problemem. Odejsc zawsze mozna ale czy w Twoim wypadku na pewno warto???
      pozdrawiam
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 09:57
        no i stało się. musiałam jeszcze raz poruszyć ten temat, nie lubię jak mi coś
        siedzi długo w glowie. ostatecznie powiedziałam mu że czego oczekuję -
        traktowania poważnie i zaufania- to chyba niewiele?
        Robimy sobie parodniową przerwę. Jakoś przemęczę a jak wróci to chyba warto
        wzmocnić ten związek. Gorzej jak nie no ale wtedy będe już wiedzieć czarno na
        białym.
        Och już za nim tęsknię
        Ale nie. Nie dam się. Sama się pierwsza nie odezwę- nie chcę tego popsuć
        Chcę żeby się odezwał, żeby choć smska napisał :-(((
        ależ ja głupiutka jeszcze..
        hm
        • vharia Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 10:45
          Trzymaj się kobieto i do niego nie odzywaj!!!!!
          A jak przemówi, to też nie skoczokrakiem, jakby Cię król zaszczycił.
          Powodzenia!
    • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 11:18
      mój tez mnie tak okłamywał, ale na poczatku mu wierzyłam, przeciez kazdy mierzy
      innych swoją miarą. jak ja sobie zaczełam na czat wchodzic to od razu były
      kłótnie co ja tam robie itp, podejrzewał mnie... bo przeciez innych mierzy sie
      swoją miarą. Teraz zostawił mnie i dziecko i sobie juz nie czatuje z tą
      blondyneczką tylko sie zabawiają w naszym mieszkanku. A tak sie bronił przed
      powiedzeniem prawdy. Faceci to jednak tchórze ble ble ble
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 12:30
        Jejku jak czytam niektóre posty to pzrectaje wierzyć w normalny związek dwojga
        ludzi a o prawdziwej miłości to w tych naszych czasach można już chyba
        zapomnieć..
        Nie dzwonię..
        Żyję sobie sama..
        Całkiem mi z tym dobrze..
        buuuu.. niedobrze
        • cinnoir Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 12:53
          WIELORAK! no bez przesady, przestań tak się unieszczęśliwiać bo to tylko na
          gorsze wyjdzie. Wyjdź gdzieś, albo zrób coś na co od dawna nie miałaś czasu,
          bo Ci go zabierał ten Twój(jeśli nie siedzisz teraz w pracy), albo zabierz się
          za robotę (jeśli siedzisz w pracy) i przestań sobie głowę zawracać Twoim
          Kochaniem, które najwyraźniej wcale do Ciebie tak nie tęskni.
          I nawet nie myśl o napisaniu do niegó!! NIE MA MOWY!! i nie odpowiadaj zbyt
          szybko jeśli on napisze... albo w ogóle nie odpowiedz na smsa. Niech się
          choleryk trochę pozastanawia i zadzwoni. Nie bądź taka BABA!! :-))
          Życzę powodzenia i trzymam kciuki
          • wielorak Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 13:15
            Teraz jestem w pracy więc co najwyżej mogę sobie posprzatac biurko bo nic
            innego nie przychodzi mi do glowy.
            Wczoraj byłam z kumpelą na piwku.
            Dzis też pójdę na dobrego grzańca i zapomnę o całym świecie.
            Obym w alkoholizm nie wpadła.
            Dobra- taka baba nie jestem.
            Biorę się w garść!
            Uszy do góry!
            Życie jest piękne!
            buziaki dla wszystkich!
            • cinnoir Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 13:20
              no, i taka postawa mi się podoba. Wytrwaj w niej. grzaniec mmm... bosko, też
              bym poszła gdybym nie musiała dziś zasuwać do 21:(
              a wieczorem obejrzyj sobie coś tkliwego, porycz w chusteczkę i idź spokojnie
              spać. Jutro też jest dzień i na pewno coś fajnego się zdarzy, bez tego Twojego.
              Co za dupek (to takie moje stwierdzenie na marginesie, jak przeczytałam
              wszystkie Twoje posty)
    • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 14:48
      Chciałam tylko zauważyć ze jak sie ma jakąś starą znajomą to wie sie o niej
      przynajmniej tyle jak ma imie :):):)
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 10.05.05, 15:14
        bardzo mądra uwaga :DDD
        • wielorak Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 10:27
          nie zadzwonił...
          ja nie zadzwoniłam..
          jeszcze oddycham bo'm twarda baba
          mam 24 lata, jestem silna, szukam chłopa
          :-DDDD
          • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 11:39
            a jak wykorzystujesz ten czas wolny od siebie?
    • asiagum Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 12:22
      kochana, ze swojego doświafdczenia wiem, że mi pomaga:
      rozmowa z kumpelą, fryzjer, kawa w kawiarni -do tego jakiś babski magazyn(ja
      akurat czytam Zwierciadło, polecam!!!), porządki, ale nie w piwnicy -ale
      np.przejrzenie bielizny i pogłówkowanie , czy ten szafirowy stanik by
      pasował..., nawet jak konasz z tęsknoty -to nie dzwoń.poucz się czegoś, powtórz
      słówka z angielskiego i zaraz przypłynie większy szacunek do samej siebie. Kup
      nową szminkę.Zadzwoń do mamy, babci, cioci -poczujesz ,że masz bliskich i na
      facecie świat się nie kończy.Uśmiechnij się.i pisz na forum jak ci idzie:)
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 12:49
        no więc mój limit telefoniczny wyczerpany :-))
        obdzwonilam już wszystkich których miałam w książce telefonicznej :-))
        wiem, że mam dużo znakomitych przyjaciół, którzy poświęcą mi swój czas, wiem że
        mogę liczyć na ich wsparcie i wsparcie rodziny.
        Oprócz tych grzańców co zrobiłam? no wczoraj wracałam pieszo z pracy (to był
        baaaardzo długi spacer) a później wzięłam się za kończenie pracy dyplomowej - i
        wiecie co?
        SKOŃCZYŁAM!
        HURA HURA HURA
        na koniec zrobiłam sobie fajną kąpiel
        Jest mnóstwo rzeczy które można robić ale pustka pustką zostaje.
        Cieszę się że was mam moje robaczki i że pewna wspaniałomyślna osoba wpadła na
        pomysł żeby takie forum założyć.
        Staram się nie nosić przy sobie telefonu i nie wariować.
        Ale jak zapomnieć skoro wszystko mi jego przypomina?
        Idę sobie zrobić herbatkę.
        Znacie może jakieś fajne strony internetowe bo trochę mi się nudzi
        (jestem w pracy hihi)

        tyle zrobiłam
        • asiagum Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 13:01
          polecam Forum Humorum, a zwłaszcza piszemy moskaliki.płakałam ze śmiechu
          • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 13:46
            Bo ja to sobie miejsca znalezc nie moge. Oczywiście mam troche inną sytuację...
            Dziecku poświecam sporo czasu, gram w gry planszowe, czytam i oglądam bajki
            hahahaha to całkiem fajne ale pewnie nie na długo. Córka pokazuje mi kroki
            taneczne (bo chodzi na taniec) i razem sie wygłupiamy. Ale pewnie zwariuje
            niedługo bo z "rzeczy tylko dla siebie" to czytam czasem jakąś ksiązke
            (ostatnio "kiedy odszedłes" - bardzo mądry wybór, prawda hahaha), myje sie,
            chodze do pracy, pale pije kawe, pale pije kawe, pale pije kawe itd. TYLE!
            • wielorak Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 14:27
              Ach żabkomonisiu masz przynajmniej jedno szczęście przy sobie- córka ci
              wypełnia długie dnie.
              Ja do rodzinki mam kawał drogi (200km)
              Co ja tu jeszcze robie?
              • cinnoir Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 14:31
                >Ja do rodzinki mam kawał drogi (200km)
                > Co ja tu jeszcze robie?

                Nudzisz się w pracy...:-)))
                Zazdroszczę. Ja czytam forum w ramach "przerwy technicznej" i "szukania weny",
                bo mi się już "musk" lasuje od roboty
                -----
                www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2529095 to moje aukcje:-)
    • mc99 Re: okłamał mnie.. 11.05.05, 17:01
      jedno pytanie: po co zagladasz w jego poczte? przypadkowo... :)

      wiedziec mniej nie znaczy zyc gorzej. a czesto lepiej.

      glupio zrobil ze sklamal kto to jest, nie ma jaj ze sie nie przyznal, skoro juz
      wiedzialas.

      a tak generalnie, nie mowie juz o tym przypadku, to dziwie sie ze facetom udaje
      sie zdradzac. bo czasem sa tak glupi i nieinteligentni, ze glowa mala. jak ten
      jegomosc z ktoregos posta co wychodzac z domu zabral paczke prezerwatyw
      zostawiajac w domu zone z dzieckiem... no rece opadaja :)))
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 10:54
        Po co zaglądałam w jego pocztę?
        Siedzieliśmy przed kompem, wysylaliśmy coś z jego skrzynki, nie wylogował się i
        wyszedł na chwilę z pokoju a mnie kusło.
        Tymczasem mija 3 dzień a on nie dzwoni.
        Czasem lepiej znać gorzką prawdę niż żyć w kłamstwie.
        Ja też nie wiem jak im się udaje heh no ale takie babole chodzą dziś po świecie
        i gotowe na wszystko za jednego drinka. Albo jakieś głupie małolaty.
        • g0sik Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 11:25
          Gotowe czy nie, za drinka czy za dobre słowo... Twoim problemem nie powinno być
          istnienie dziewczyn które się swobodnie prowadzą...widocznie Twój facet takie
          lubi. Chyba, że jesteś kolejną naiwną która rozgrzeszając postępki swojego
          faceta przerzuca winę na te "gotowe za jednego drinka" bo przecież "jak suka
          nie da to pies nie weźmie" Chętne zawsze były i będą, sztuka gonić facetów
          którzy biorą wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka...
          • cinnoir Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 15:39
            A poza tym, też zależy jak się facet zachowuje. Jak jest miły, szarmancki i
            wyraźnie wysyła sygnały, że jest wolny, to nie ma się co dziwić, że panie
            (swobodniejsze w zachowaniu czy też nie) przysiądą się na przysłowiowego drinka
            lub na więcej... Skąd Ty byś wiedziała czy facet który Cię wyraźnie podrywa
            nie jest w stałym związku? A czy byłoby to Towje pierwsze pytanie? "Hej,
            słuchaj, podobacz mi się i widzę, że ja TObie też, ale czy Ty przypadkiem nie
            masz żony???" :-)))))

            ---------------------

            www.allegro.pl/my_allegro.php?page=auctions&type=sell
            polecam mydełka! są super!
            • g0sik Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 15:52
              a jej facet zgodnie z prawdą odpowiada, że nie...... zapewne nie dodaje - mam
              dziewczynę. Co raczej nie zmienia sytuacji, bo słysząc o żonie można się
              jeszcze zawahać....
              • cinnoir Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 15:58
                A myślisz, że gdyby była jego żoną to by się przyznał? No jakoś nie
                podejrzewam... Obrączka do kieszeni i hulaj dusza, piekła nie ma.... niestety
                takich jest wielu, sama znam ze dwóch (na szczęście mój Misiaczek do nich nie
                należy) :-))
                -------
                www.allegro.pl/show_item.php?item=51085514
                polecam mydełka!są super!
                • g0sik Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 16:15
                  Masz rację, dlatego stoję na stanowisku, że takiemu nie ma co dawać szansy...
                  Dziewczyna może tylko się cieszyć, że nakryła gościa teraz kiedy nie mają ślubu
                  i dzieci. Ja na pewno nie dałabym szancy swojemu chłopakowi jeśli bym się
                  dowiedziała, że tak szeroko i swobodnie reklamuje swój "wygimnastykowany
                  język" ...
        • amwaw Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 21:33
          Ja bym glupiej babie odpisala i opieprzyla od lewa do prawa. Niestety chodza i
          mysla, ze to jest ICH sprawa i ze oczywiscie zona( albo dziewczyna ) jest dla
          tych mezczyzn niedobra, nierozumie ich itp Idiotki po calej linii- jak ja bym
          zlapala taka co mailowala do twojego slubnego- obilabym jej pysk na cacy. No
          doslownie jak czytam maile na tym forum to mnie krew zalewa.
          Jezeli chodzi o Twojego meza- z mojego doswiadczenia nie dzwoni nie dlatego, ze
          nie poczuwa sie do winy tylko dlatego, ze boi sie konfrontacji, boi sie rozmowy
          i wykorzystuje zasade " najlepsza obrona jest atak", a w tym wypadku zachowanie
          pt" o co Ci babo chodzi, przeciez nic zlego nie zrobilem"- ja mialam przed
          slubem podobna sytuacje z obecnym mezem i...moja kolezanka. Do niczego nie
          doszlo, z kolezanka glosno zakonczylam znajomosc, faceta na kolanach przyjelam
          z powrotem...czasem sie zastanawiam czy dobrze zrobilam i czy przypadkiem
          pewnego dnia nie ockne sie jak jedna z dziewczyn z forum bez paczki
          prezerwatyw...Ale staram sie tak nie myslec( nooo, ostatnio mam dola wiec takie
          glupie mysli mi sie paletaja)...
          Ale nie daj sie-badz twarda. Teraz jest dla Ciebie byc albo nie byc- jezeli
          pokazesz, ze nie dasz sie tak traktowac- wiecej tego nie zrobi, jezeli zas
          przyjmiesz go bez wielkich problemow z powrotem- bedzie wiedzial, ze na
          przyszlosc w razie czegos takiego zakonczy sie tym samym.
          Trzymam kciuki badzo mocno
          Ola
          • amwaw Re: okłamał mnie.. 12.05.05, 21:35
            Ech, zagalopowalam sie i juz slubnym go nazwalam, chyba nadmiernie wczulam sie
            w Twoja sytuacje :D
            • wielorak Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 08:44
              Ze ślubnym rzeczywiście się zagaopowałaś jednak rozumiem twoje "przesłanie" i
              właśnie tym torem ide. A im dłużej czekam tym bardziej dochodzę do wniosku że
              juz z nim nie chcę być i nie wiem już sama jak się zachowac gdy w końcu dojdzie
              do spotkania.
              Jestem zrezygnowana. Najgorzej będzie zbudowac nowy związek, znowu obdarzyć
              kogos zaufaniem. Czas leczy rany, czas pokaże..
              • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 10:01
                A ja wciaz nie moge wyjsc z deprechy. Ja mam koszmary!!! Nie umiem sobie
                poradzic!!! Ja zwariuje!!!!!!!!!!!!!! Boze drogi prosze daj mi siłe, prosze :(:
                (:(:(. Wiem, ze musze dac rade, wiem, ale nie widze sensu i celu i ogólnie
                wszystko jest do bani
                • wielorak Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 11:02
                  Bądź spokojna.
                  "..przytul w ten czas nieludzki swe ucho do poduszki, bo to co nas spotyka
                  przychodzi z poza nas.."
              • agnieszka_z-d Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 10:28
                Wiesz co??Odpisz tej bitch na maila jako niby Twój palant i się z nią umów -
                każ jej jakiś wysoce charakterysrtczny znak mieć przy sobie, żebyś ją bez
                wątpliwości rozpoznała i.... spuść porządny wpi...dol tej kur..ce:)
                A tak poważnie - uszy do góry!!! Zajmj się sobą bo to Ty jesteś najlepsza i
                najważniejsza na świecie, a nie jakiś frajer, co to nie wie, jaki ma Skarb:)
                3maj się Słoneczko:)
                • g0sik Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 10:50
                  agnieszka_z-d napisała:

                  >Wiesz co??Odpisz tej bitch na maila jako niby Twój palant i się z nią umów -
                  > każ jej jakiś wysoce charakterysrtczny znak mieć przy sobie, żebyś ją bez
                  > wątpliwości rozpoznała i.... spuść porządny wpi...dol tej kur..ce:)

                  Wiesz co? To super pomysł, nigdy bym nie wpadła na takie proste rozwiązanie.
                  Dziewczyna musi spuścić "porządny wpi...dol" wszystkim panienkon które zechce
                  przelecieć lub przeleci jej facet i problem z grzywki!
                  • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 11:20
                    A ja tej blondi tez wpierd....le!!!! Ta k... jedna, o rany, ale sie
                    odzywam :):):). Sama mysl o tym poprawia mi humorek! Juz raz prawie byłam
                    bliska ale stwierdziłam ze szkoda łapki wycierać w szmacie :):):). Kiedys moj
                    mąż sie sam dowie czy warto było. A jestem pewna, ze sie przejedzie na niej. Bo
                    wiecie co, okazało sie ze ta szmatka to jest własnie ta, która jakis rok temu
                    odbiła mojej koleżance faceta. Teraz on wyjechał do Anglii wiec ta sie
                    zakreciła za nową rozrywką hahaha patrzcie jacy faceci są dupni, o rany...
                    • wielorak Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 11:29
                      Kochani, stwórzmy pakę, taką a'la "BANDĘ JEŻA" i wpierd..my wszystkim dupczącym
                      się w ten sposób babsztylom
                      • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 12:00
                        ale wlasnie tak mysle, ze facet to moze babki tak nabierac ze szok. Kurde, moze
                        sie kiedys okazac ze kazda z nas trafi na takiego dupka z zobowiązaniami który
                        bedzie udawał wolnego i niby nie bedziemy niczemu winne a zona bedzie uwazała
                        ze to my jestesmy "dziwki" i ze to tylko i wyłącznie nasza wina ze ich zwiazek
                        sie rozpadł. O NIE!!! Babom nie bedziemy wpierd....c, bedziemy lac po ryjach i
                        innych członkach facetów zdrajców!!!!! O!!! O!!! Bo to oni sa temu winni!!!!!
                        Kurde, myslący inaczej ci faceci tzn. myslący czym innym :):)
                        • wielorak Re: okłamał mnie.. 13.05.05, 12:05
                          przekonałaś mnie :-DD
                          • pepperann Re: okłamał mnie.. 15.05.05, 00:16
                            No wlasnie. Nie spuszczajcie w...dol tym biednym dziewczynom, bo zazwyczaj one
                            tez sa oszukiwane, przez tego samego faceta. Na pewno nie az tak, jak zony/
                            stale partnerki. Taki koles mowi, ze "zona go nie rozumie, nie spia ze
                            soba,zlapala go na dziecko", albo nic nie mowi. Kobiety, nie wiem dlaczego,
                            chetnie uwazaja facetow za dobrych i kochajacych, tylko sciagnietych sila na
                            zla droge przez wredne baby. I to nie tylko dotyczy kochanek. Ile razy
                            slyszalyscie : "moj maz bylby ok, tylko tesciowa go zepsula/rozpiescila/nie
                            nauczyla". "Mojego synka synowa, k..., na zla droge sprowadzila" itp. ?

                            Jesli juz, to sciagnij pod jakims pretekstem Blondi i spusccie w...dol
                            kolesiowi we dwie.

                          • amwaw Re: okłamał mnie.. 17.05.05, 10:40
                            Az sie poplakalam ze smiechu!!!!:))))))))))))))))))))
                            Dziewczyny uwielbiam Was!
                            Ale ja bylabym za tym, zeby jednak blondi w.....-ta w koncu wiedziala.
                            • zabkamonika3 Re: okłamał mnie.. 17.05.05, 11:13
                              Blondi jest niezła, udaje twardzielke a boi sie mnie strasznie :):).
                              Wywiedziałam sie tego droga panfoflową. A ja przeciez dziecku krzywdy nie
                              zrobiłam (jeszcze hahaha). Jak zacznie przesadzać z wtykaniem nochala w
                              nieswoje sprawy (czyli za bardzo bedzie ustawiać negatywnie) to sie z nią
                              policze. Zresztą mam juz kilka niezłych scenariuszy na wszelki wypadek :):):).
    • venetia Re: okłamał mnie.. 17.05.05, 20:30
      dam ci rade, bo wiem o co chodzi...Nie bądz taka jak on - nie okłamuj go, że
      jest ktos czy bycie tajemniczą to też bez sensu. Bądz soba i uczciwą osobą jaka
      jestes. A jemu postaw limit i mówie poważnie, bo nigdy nie przestanie. Postaw
      mu limit na to i bądz kosekwentna lub sama ukrywaj kogos innego na czacie i
      przyłap go na gorącym uczynku (jeżeli masz taka okazje i wiesz kiedy rozmawia).
      Nie pozwól temu się rozwijać, tacy osobnicy nie zmieniają sie.
      • wielorak Re: okłamał mnie.. 18.05.05, 15:59
        Dzięki, ja nie lubie kłamać i wszelkie oszustwa, tajemnice i jakieś ukrywanie-
        to nie w moim stylu. Jak mam mężczyznę to on jest jedyny, koledzy owszem ale
        tylko koledzy.
        Musi znać granice- to fakt. A ja muszę się jeszcze wielu rzeczy nauczyć.
        Dzieki
        • wielorak To już dziś 19.05.05, 11:38
          I oto dziś spotkanie finalne X i Y.
          Zastanawiam się jak można w tak szybkim czasie znienawidzić kogoś jeszcze tak
          nie dawno tak bardzo mi bliskiego, najbliższego..
          Jestem taka zła, jak go sobie przypominam, co mi zrobił to nienawidzę go tak
          bardzo!
          Dziewczyny- JA GO DZIŚ ZABIJĘ!!
          • cinnoir Re: To już dziś 19.05.05, 11:59
            Jak to ktoś kiedyś powiedział: od miłości do nienawiści tylko jeden krok.
            Wieloraczku! Trzmam za Ciebie kciuki, nie daj się temu złamasowi, pokaż mu
            gdzie jego miejsce (myślę, że może walczyć o 4 z lodówką:-)) i bądź super
            babką! Swobodną, pewną siebie, dobrze ubraną, ale na luzie i najlepiej jakby
            ktoś do Ciebie zadzwonił po, powiedzmy 45-godzinie od początku spotkania.
            Rozumiesz, na zasadzie "wiesz, przykro mi, ale musimy się pospieszyć z tą
            rozmową, bo jestem dalej już umówiona" :-) Podziała na jego ego.. hehe...
            Daj znać jak poszło. Będę uważnie śledzić wieczorne posty
            Uściski!
            • wielorak Re: To już dziś 19.05.05, 12:14
              Jutro dopiero napiszę bo nie będę wieczorem na kompie.
              Będę silna, słodka- niech wie co stracił.
          • zabkamonika3 Re: To już dziś 19.05.05, 12:14
            Wieloraczku, spokój, spokój, spokój, uśmiech, uśmiech, uśmiech...to jedyna
            metoda. Nie daj sie podejsc. U mnie to zadziałało :):)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja