co robic?????

10.05.05, 10:51
Nie myslalam ze bede miec takpowazny kryzys z mezem!jednak stalo sie, i nie
moge sobie z tym poradzic! jestesmy malzynstwem od paru ladnych lat , ale
nasze problemy zaczely sie jakis rok temu! Nasze praoblemy zwiazane sa z
siostra meze a jaka ja ni moglam sie nigdy dogadac i mimo ze wiele razy
zaoraszalam i probowlam jakos ulozyc to wszystko to i tak nic z tego nie
wychodzilo! Maz bardzo kocha swoja i siostre i niestety obwinia za cale zlo
mnie! jest to problem baaaardzo zlozony i chyba nie sposob opisac to i i
wyrazic piszac na necie! Ale nie o tym chce pisac , nie bede tu opisywac
tego wszystkiego bo tego jest tak wiele ... Moim problemem jest to ze moj maz
sie nie odzywa! Nigdy nie byl wylewny . malo sie odzywal ( zawsez mnie to
denerwowalo) Ale od czasu naszej ostatniej sprzeczki nie odzywa sie ani
slowem ! Moj m , wie ze to mnie najbardziej boli i denerwuje! ja jestm osoba
gadatliwa , i aby czuc sie w zwiazku musze miec dialog z ta osoba!!Uwazam ze
milczenie jest czyms okropnym - mnie to zabija To ze ktos sie do kogos nie
odzywa swiadczy o tym ze ten ktos nas ignoruje!!! I wlasnie moj M mnie
ignoruje!! jestem wykonczona psychicznie ! mam prawie 30 lat a czuje sie jak
staruszka! Moj maz mnie nie pragnie , nie rozmawia ze mna . TO JEST ISTNY
KOSZMAR!! Chcialam isc z nim do poradni ale jak mu to powiedziala to nic nie
powiedzial tylko sie spojrzal ---i to spojrzenie wszystko powiedzialo! Wiem
ze winna tez jestem ja ! Ale ja probuje porozmawiac !OJ- to wszystko jest
cholernie trudne ! Ale niewybaczalne jest jego zachowanie - jak mozna tak
traktowac , ignorowac druga osobe??
wybaczcie ze tak haotyczny post ale moje mysli sa tak rozbiegane ze trudno
je zebrac w logiczna calosc! pozdrawiam-iwi
    • wielorak Re: co robic????? 10.05.05, 11:32
      Cześć
      Niewiele mam doświadczenia, zwłaszcza małżeńskiego ale mogę ci coś napisać z
      innej strony a mianowicie jak to wygląda lub może wyglądać od dtrony osoby,
      ktora z tobą nie rozmawia.
      W moim związku (może już nie-związku) to ja jestem tą osobą, która jest skryta,
      zamknięta w sobie itd
      czasem jak się obrażę i tak zamknę w sobie że skała się szybciej odezwie niż ja.
      Chcę ci powiedzieć że z ignorancją nic nie ma to wspólnego. Nie wiem jaki jest
      twój mąż. Ja staram się z tym walczyć ale czasem potrzeba dużo wysiłku z tej
      drugiej strony żeby ten mur milczenia przełamać.
      Najszybciej reaguję i wreszcie "przemawiam" gdy on też milczy. Wiec może takim
      sposobem też go złapiesz. po prostu daj mu do zrozumienia że ci z tym źle że on
      nic nie mówi. jak zauważy że rani cię w ten sposób to odpuści. no tak ja bym
      przynajmniej na jego miejscu zrobiła.
      życzę powodzenia
    • mynia_pynia Re: co robic????? 10.05.05, 13:54
      Ja też jestem osobą gadatliwą i u mnie jest to samo że jak o coś się kłucimy to
      ja cały czas gadam :) Ja też pierwsza zaczynam się odzywać, ale zauważyłam że
      mój facet zamiast przemówić poprostu woli mnie złapać za rękę i pogłasakć a to
      jest duzo milsze :)
      A co do relacji z rodzeństwem (ja też mam siostre) i powiem tylko jedno,
      siostrę się ma jedną a partnerów można mieć kilku.
    • nicola1979 Re: co robic????? 10.05.05, 13:58
      nie martw sie to minie ja miałam taki sam problem mój mąż jak zaczął
      prace ,codziennie zachodził do siebie do domu po i przed pracą :) i ja zawsze
      mu wypominałam że jest to dal mnie chore bo ma swój dom więc czemu chodzi
      codziennie do mamy chore prawda :)
      i jak ja powiedziałam coś na jego siostre to tak to odkręcił że zawsze ja byłam
      winna ,było tego sporo naprawde czasami wychodziłam z siebie .
      ale cóż najlepiej przemilczeć pare rzeczy :)
      trzymaj sie :)
      • iwi-monia Re:dzieki za posty!!! 11.05.05, 15:55
        dziewczyny! Bardzo wam dziekuje ze napisalyscie do mnie! Wczoraj nie moglam
        juz nic napisac! Z Mezem jest coraz gorzej ! W nocy ok 2 posalam do niegoe smsy
        ale i tak to nic nie pomoglo! Spimy w odddzielnych pokojach , jemy oddzielnie
        i ,,,, mam juz tego dosyc!


        jedna z was ( wybaczcie ze nie pamietam ktora) napisala cos ze siostre ma
        sie jedna!! i to prowda - ale ja mam konflikt z siostra meza!!!!! i nigdy nie
        pogodze sie z tym ze ona i jej mama sa najwazniejsze dla mojego M !!

        ale tak na marginesie- jestem wykonczona psychicznie i nie wiem co mam zrobic
        jak wroci z pracy i znowu ani slowa nie powie ????? hmmmm. wydaje mi sie ze
        osoba ktora tego nie przezyla nie jest w stanie sobie wyobrazioc jakie to
        bolesne! IWONA
        • xaa Re:dzieki za posty!!! 11.05.05, 16:09
          Poczekaj niech no siostrze sie zacznie nie układać w małżeństwie ( w
          przeciwieństwie do twojej sytuacji) to dopiero zobaczysz sajgon;)

          Dla mnie to chore. Wybierasz kobietę swojego życia, zakładasz z nia rodzinę a
          później takie zachowania...mamusia i siostrzyczka...eh..

          Nie wysyłaj mu smsów do drugiego pokoju!Obłęd jakiś.Dziewczyno wejdz do tego
          jego pokoju i zrób z tym porzadek.Co sie nie odzywa.Dorosły facet, mąż, pod
          jednym dachem, zeby trzeba było do niego sms wysyłać?..
          • iwi-monia Re:dzieki za posty!!! 11.05.05, 16:21
            XAA!!!!

            JA wiem ze to jest chore!! Probowalam rozmawiac ale.... mowil( WYJDZ!!!!) i
            jak nie wyszlam to on wychodził! jestm w takiej sytuacji ze nie wiem co mam
            robic? jestem osoba wyksztalcona , po studiach a czuje sie jak zagubione male
            dziecko! CZUJE SIE OSZUKANA!!

            To nie jest tak ze ja sie wybielam i uwazam za "SWIETA" ale ja chce chociaz
            porozmawiac , wyjasnic,,,, ALE MOZE FAKTYCZNIE JESTESMY Z ROZNYCH PLANET???
            • xaa Re:dzieki za posty!!! 11.05.05, 16:58
              Współczuję..szczerze..
              nie prać, nie gotować, olewać, umówić sie z koleżanką pójść z nia gdzieś
              wieczorem.. moze jak poczuje jak to miło być na odstawce to zacznie mysleć..
Pełna wersja