moja Przyjaciólka..

14.05.05, 21:06
Przyjaciółka..taka przez duże P ?
jest..

jaka właśnie jest?
    • landrynka17 Re: moja Przyjaciólka.. 14.05.05, 21:48
      ja wlasnie nie wiem ... sama nie mam takiej prawdziwej przyjaciolki z ktora
      moglabym pogadac o wszystkim. kolezanki owszem ale to nie to samo co
      przyjaciolka- taka od serca, na dobre i na zle, trudno mi powiedziec xaa jaka
      jest taka prawdziwa przyjaciolka ale to sie pewnie czuje tak no wiesz... samo z
      siebie. pozdrawiam :)
      • xaa Re: moja Przyjaciólka.. 14.05.05, 21:52
        mnie też takiej brakuje:(
        myslałam kiedys,ze taka istnieje..oszukałm się..
        • kot.bestia Re: moja Przyjaciólka.. 14.05.05, 22:33
          To tak jak ja niestety
          • paola1981 Re: moja Przyjaciólka.. 14.05.05, 22:54
            nie moge nigdy miec prawdziwej przyjaciolki, bo kazda dziołcha zawsze mi czegos
            zazdrości...Jaka powinna być prawdziwa przyjaciółka? oddana, powinna wiedzieć
            kiedy mam problem. Moją przyjaciółką jest moja siostra - zawsze wie kiedy mam
            zly humor i umie mnie pocieszyć, powiedzieć dobre słowo,przytulić, cieszyć się
            ze mną z moich sukcesów, znosi ze mną moje porażki..oto prawdziwa przyjaciółka!
            • juskapl Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 00:06
              a ja wiem i mam taka przyjaczoleczke :))))Znamy sie z nia jak
              przyslowiowe "stare konie"ze mysle o niej jak o siostrze a nie
              przyjaciolce....choc tak sie zlozylo ze mieszkamy teraz na innych kontynentach
              i nie widzialysmy sie juz troche ,dalej ze soba mamy kontakt i taki sam
              stosunek do siebie jak wczesniej .Mysle ze nie mozna odrazu powiedziec czy sie
              znalazlo prawdziwa przyjaciolke czy nie ,na to potrzeba lat dlugich lat i wielu
              wspolnych przezyc aby byc pewnym i miec zaufanie:))
              pozdrawiam:))
              • majka111003 Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 00:46
                kiedys wydawalo mi sie ze mam to szczescie posiadac takowa osobke...stworzylam
                jej rodzine,dalam dom i serce...zreszta wszyscy traktowalismy ja jak swoja..a
                ona nas..mnie oszukala...intrygantka...nie wierze juz w przyjazn taka szczera
                na smierc i zycie...no,z malym wyjatkiem moja jedyna ukochana
                przyjaciolka..jest moja...mamusia...:) Mamo wiem ze tego nie przeczytasz;) ale
                kocham cie ponad wszystko!!!
                • martyn.inka Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 01:21
                  miałam taką dopóki nie założyła rodziny:(
    • wojtow Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 07:48
      Hm mam jedną przyjaciółkę obecnie + mama.
    • amwaw Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 19:27
      Mam przyjaciolke od 1 klasy liceum. Potem poszlysmy razem na studia,
      przenioslysmy sie razem do Wwy, zalozylysmy rodziny.
      1. Nie jest nachalna, nie dzwoni za czesto
      2. Kiedy uwaza, ze gadam glupoty albo zle postepuje mowi to prosto w oczy, nie
      przebierajac w slowach
      3. Nie jest od rozczulania sie i mowienia, ze jestem nieszczesliwa.
      A przede wszystkim- moge na niej polegac- zawsze, w kazdej chwili.Wiele razy
      sie o tym przekonalam( mimo, ze ona starala sie,zebym o tych sytuacji nie
      wiedziala)- jest ciagle ( a sporo latek minelo) osoba, ktorej chyba najbardziej
      ufam.
    • elza78 Re: moja Przyjaciólka.. 15.05.05, 23:15
      jest mi niepotrzebna :)
      po co mi konkurencja wiedzaca wszystko o mnie moim mezu klopotach itp ktora w
      odpowiednio sprzyjajacym momencie wykorzysta ta wiedze po to aby zobaczyc co
      tam ten moj maz w spodniach chowa :)
      telenowele brazylijskie czasem sie nie mijaja mocno z prawda :)
      przyjaciolki sa "be", jeden taki model przetestowalam juz kiedys dawno w swoim
      zyciu i na wiecej nie mam ochoty
      lepsi sa przyjaciele, facet i doradzi i upic sie z nim mozna bo film mu sie nie
      urywa po jednym browcu i nie strach wyjsc na miasto o 3 w nocy, ze ktos
      napadnie zgwalci itp odstawi grzecznie do domu, generalnie bajka, najlepszy do
      tego celu maz jest hihi znaczy na przyjaciela :)
    • sylwiq Re: moja Przyjaciólka.. 16.05.05, 09:23
      Z moja przyjaciółką znamy się całe życie.Pamietam jak miałysmy po trzy latka
      ona wsiadła na swój trzykołowy rowerek i uciekła z domu...do mnie:))
      Zawsze moge na niej polegac, ale zadna z nas niczego nie wymaga od
      drugiej.Kiedyś zdarzyło się, że nie miałam sie gdzie podziać, a ona jak tylko
      sie o tym dowiedziała przygarneła mnie do siebie i pomogła odbudować życie na
      nowo.
      Znamy sie na wylot, choć nie poytrzebujemy rozmawiać o wszystkim. Jest cudna i
      ciesze się, że ja mam.
      Teraz mieszkamy daleko od siebie i bardzo mi jej brakuje, zwłaszcza,że wiem, że
      drugiej takiej nie znajdę.
    • agnieszka_z-d Re: moja Przyjaciólka.. 16.05.05, 22:14
      Mam taką i bardzo Ją uwielbiam. Znamy się od podstawówki, była moją świadkową i
      nawet gdy czasem nie miałam dla Niej tyle czasu ile powinnam (bo to ja jestem
      ta gorsza w naszej dwójce) to zawsze mogłam do Niej przyjść z wszystkim i mam
      nadzieję, że Ona do mnie też. Jest wspaniała, zawsze mnie rozumie, zna na wylot
      i w ogóle jest debeściak:) A poza klasyfikacją jest moja kochana Mamunia.
      Zawsze moja, zawsze ze mną, zawsze po mojej stronie, zawsze mnie wysłucha i
      pomoże. Jest najlepszą Mamunią na świecie.
    • pepperann Re: moja Przyjaciólka.. 16.05.05, 22:57
      ...i ja przechodzimy powazny kryzys. Znamy sie od 21 lat (!!!) - od poczatku
      podstawowki. Teraz nasze drogi bardzo sie rozchodza. Ja rzucil maz, zostawil z
      malym dzieckiem. Ona go wciaz kocha, broni go za wszelka cene i czeka ( a facet
      to taka swinia, ze szkoda pisac). Ja czasem trace cierpliwosc i mowie co onim
      mysle. Przezywam zreszta teraz wspanialy czas, niedlugo wychodze za maz,
      swietnie rozumiem sie z narzeczonym. A z Przyjaciolka-nie i brakuje mi jej.
      Nie sadzilam , ze rozdziela nas kiedys faceci, a jednak tak sie w sumie stalo.
      Staram sie byc przy niej, pomagac w praktycznych sprawach. Czesto dzwonie, ale
      czasem nie mamy juz sobie wiele do powiedzenia. Mi jest glupio opowiadac o
      slubie i jaka jestem szczesliwa. Ona wie, ze ja bardzo negatywnie oceniam jej
      meza i tez nie chce tego sluchac. Tak juz jest od roku. Jest mi strasznie
      przykro. Nigdy nie sadzilam, ze cos takiego mi sie przydarzy. Bylam taka dumna
      z naszej przyjazni.
      • twitti Re: moja Przyjaciólka.. 19.05.05, 15:45
        Ja nie wierze w babska przyjaźn (po za mama bo tylko kazda matka moze kochac
        bezinteresownie). Drugim moim przyjacielem jest mój ukochany. Na nim tez moge
        polegac. Bardzo bym nie chciala go stracic, bo juz nie znajde takiej drugiej
        osoby która bedzie rozumiala tak jak on.
        A przyjazn babska - mialam przyjaciółki, a przynajmniej tak mi sie zdawalo.

        Pozdrawiam
        • klarencja Re: moja Przyjaciólka.. 06.06.05, 11:16
          Miłość też nie tak łatwo znależć, a jednak niestrudzenie jej szukamy... A
          czasem bierzemy za miłość to, co nią nie jest. Podobnie z przyjażnią, stąd te
          rozczarowania.
          Przyjażń jest wspaniałym uczuciem i warto jej szukać aż do skutku... Ja
          znalazłam przyjażń w 37 roku życia i zawsze sie śmiejemy z przyjaciółka, że to
          jest to, co nam się najlepsze na "stare lata" trafiło...
    • teresska Re: moja Przyjaciólka.. 23.05.05, 12:14
      xaa napisała:

      > Przyjaciółka..taka przez duże P ?
      > jest..
      >
      > jaka właśnie jest?

      przychodzi kiedy inni odchodza.... :)
      • xaa Re: moja Przyjaciólka.. 23.05.05, 17:34
        no niby tak ale jak mówi porzekadło: dla Przyjaciela nowego nie porzucaj
        starego..

    • florencja29 Re: moja Przyjaciólka.. 08.06.05, 14:12
      Ja miałam taką, do momentu kiedy nie poznała swojego faceta - obecnego męża.
      Była nią moja kuzynka. Do tego doszedł jeszecze konflikt w naszej rodzinie
      miedzy 4 siostrami - moja mama i jej mama to siostry. Konflikt jest między jej
      mamą a resztą. Myślałam, że nas to nie dotyczy, bo tak na prawdę to nie my się
      kłócimy - tylko nasze mamy.
      Ale to ona przstała się do mnie odzywać. Kiedyś chociaż mieszkamy 400 km od
      siebie gadałyśmy dużo przez telefon. ostatnio to ja do niej dzwoniam, a teraz
      chciałam sprawdzić, czy jak przestanę to ona chociaż napisze do mnie smasa. No i
      sprawdziłam. Nie odzywa się.
    • landrynka8 Pozdrawiam uroczego podszywacza 08.06.05, 15:08
      Mam przyjaciółkę. Znamy sie baardzo długo. Właściwie ona mnie rozumie, ja ją.
      Znamy się na wylot.
    • mariankaa Re: moja Przyjaciólka.. 09.06.05, 20:09
      Moja siostra:)
      Mądra, dobra, nieosądza, pomocna... Zawsze znajdzie czas aby wysłuchać! Całe
      życie się znamy!

      Łączy nas przyjaźń i więży krwi...
    • moboj Re: moja Przyjaciólka.. 09.06.05, 20:42
      moi przyjaciele to faceci. jakos zawsze wolałam męskie towarzystwo.
      • xaa Re: moja Przyjaciólka.. 09.06.05, 22:26
        cos w tym jest:)))
        ale..
        nie ma przyjaźni damsko męskiej...
        sorki..
        ale nie!!!!!!!!!!!!!!!1
        • moboj Re: moja Przyjaciólka.. 09.06.05, 22:48
          widać ja łamię wszelkie stereotypy:) i nawet mi się to podoba:)
    • xaa a moze by tak.. 09.06.05, 22:27
      no wiecie:)..
    • vanessa75 Re: moja Przyjaciólka.. 09.06.05, 23:29
      Xaa - a ja mogę potwierdzić jak moja poprzedniczka moboj- istnieje przyjażń
      damsko męska.I to jest tylko przyjażń a nie jakieś inne podteksty.Ja np. tak
      mam. Zawsze wolałam towarzystwo mężczyzn jako znajomych ,bo potrafiłam się z
      nimi dogadać i zwierzyć, a oni mi pomagali jak mogli . Miałam przyjaciółkę - no
      tak ją nazywałam , ale się ogromnie zawiodłam ,bo..... podobał się jej mój no
      obecny mąż , gadała mu że jakiś tam chłopak nie chciał niby mnie , a tak nie
      było - bo jej on przeogromnie sie podobał , a on nie chciał nawet zadawać się z
      nią i mi mówił " proszę cię nie przychodż do mnie z nią - bo ona jest wredna .
      • xaa Re: moja Przyjaciólka.. 11.06.05, 14:40
        temat przyjaźni damsko - męskej przerabiałam kilka razy..
        szczerze w nia wierzyłam..
        i byłoby pewnie tak do dziś..
        tylko mój mąz nie jest w stanie przeboleć "zakochanych po uszy" męskich
        przyjaciółek..
        a moze to nie byli prawdziwi przyjaciele?


        • maya2006 Re: moja Przyjaciólka.. 11.06.05, 19:00
          przyjaciolka zo ciezka sprawa. marzy sie taka kazdej z nas, ale taka babska
          przyjazn przewaznie nie wytrzymuje zwiazku. moze dlatego, ze lekcewazymy czasami
          przyjazn... tzn. teoretycznie marzy nam sie pciolka od serca, ktora jest dla nas
          bliskim czlowiekiem w kazdej sytuacji, ale sami nie jestesmy gotowi "w kazdej
          sytuacji"...
          • maya2006 Re: moja Przyjaciólka.. 11.06.05, 19:05
            o i przyklad mi sie dzis nasunal. gadalam z facetem, ktory mi sie zwierzyl, ze
            jego dziewczyna, w trakcie, kiedy probowali ratowac zwiazek przez przerwe, ona
            poszla z facetem do lozka, i to trzy razy... on dowiedzial sie tego oD JEJ
            NAJLEPSZEJ przyjaciolki. opowiedziala mu ze detalami typu "on robil z nia to i
            tamto" szczegoly. oni probuja jeszcze raz, on mwoi, ze kocha ale czasami dzien
            po dniu widzi te sceny z opowiadan tej pseudoprzyjaciolki. ja daje moja glowe,
            ze gdyby on sie bzykal na lewo i na prawo, to ona by z jego przyjaciol slowa nie
            wyciagnela. a ta zdzira nie miala najmniejszego problemu...echhh
Inne wątki na temat:
Pełna wersja