mustapha100
20.05.05, 21:47
jestem z dziewczyna 1,5 roku jest super jestesmy blisko.ona jak kazda chyba
kobieta po ciąg do różnego rodzaju kosmetyków ubrań środków pilęgnacyjnych i
innych Waszych wynalazków.ja kończe studia będę na stałe pracował ale do tej
pory ja płaciłem za wszystko ,raczej jestśmy spontaniczni bo idąc na zakupy
zawsze coś przyniesiemy...tzn ona bo mnie kupowanie sobie rzeczy nie sprawia
jakies ogromnej przyjemności.uważacie że takie kupowanie jest czymś złym że
kobicie może "odwalić" lub zacznie związek traktować instrumentalnie lub
przedmiotowo.mam złe doświadczenia ale nie chce generazliwoać.takie zakupy
sprawiają nam ogromnie dużo radości.to nie jest cos na zasadzie kupowania
prezentow z kokaradami ale takiego wyjścia "na lody".uważacie ze laske nalezy
trzymac na dystans czy poprostu żyć chwilą i się nie przejmować i to zależy
indywidualnie od kobiety czy coś docenia czy nie?