co o tym myslicie, proszę o opinie

21.05.05, 00:32
mój mąż nigdy specjalnie super kochankiem nie był (2 lata po slubie), nigdy
nie pokazał, że lubi piescic moje ciało, nawet jak mu o tym mówiłam. To ja
zawsze więcej o to dbałam...On idzie na ilosć a nie na jakosć. Mimo to, że ja
jestem zaniedbywana, a on to by najlepiej chciałby grać króla to ma jeszcze
czelnosć chodzić przy mnie na strony i się onanizować. Sorki za
bezposredniosć, ale tak to wygląda. Chodził przy mnie na strony xxx, ale mu
zabroniłam. To teraz wynalazł seksistowskie historyjki i....I proszę nie
piszcie mi, że ja go zaniedbuję, please. Mam tego serdecznie dosyć. Czuje się
jak nie kobieta tylko jakas kuchara. I mówie mu o tym, ale on wtedy mówi, że
mam za duzo zasad. Czy normalny facet, który wie co to znaczy seks, a nie
tylko "5 minut" mówiłby takie rzeczy o zasadach. To nie zasady, to potrzeby.
Czasami mam mu ochote powiedzieć, że jesli tak jest to siedz przy komputerze
i to bedzie twoja jedyna satysfakcja, ale przecież to nie rozwiązuje sprawy.
Czy któras tak ma?
    • mamuska85 Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 09:48
      Ja miałam podobnie. Duża ilość, marna jakość sexu. potem zrobiłam się oziębła
      bo kilkakrotnie widziałam jak On " robi sobie dobrze". Za którymś razem
      zauważyłam, że loguje się na stronach z panienkami i juz nie miałam siły.
      Zrobiłam taką awantuwe, że iskry leciały.Zarządałam rozwodu bo stwierdziłam, że
      nie mam zamiaru całe życie być tą drugą. Pomogło i teraz mam spokuj. Tylko
      muszę tłumaczyć, że tak chce by mi robił a nie inaczej.
      • wielorak Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 10:19
        Życie jest okrutne czasem, to fakt.
        Nie wyobrażam sobie jednak nie być zadowoloną z sexu ze swoim mężczyzną. Tym
        bardziej z takich szybkich (no czasem tak też fajnie) i tylko dla niego
        satysfakcjonujących numerków. Toż to egoizm.
        A wcześniej tych problemów nie było?
        Mówisz mu o swoich potrzebach?
        Moja rada: wejdź przy nim sama na stronę internetową, która zwali go z nóg..
        • lilo5 Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 18:40
          nigdy specjalnie nie był super, ale tłumaczyłam sobie tym, że byłam jego
          pierwszą partnerką więc niedoswiadczony. Ale on nie chce się uczyć! Mysli tylko
          o swoim...
    • rruda Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 19:03
      A mowilas mu o tym wystarczajaco wyraznie? Wiesz faceci to proste istoty - nie
      czytaja miedzy wierszami.A jesli do niego dotarlo - to co na to jego meskie
      ego? Nie wierze ze nie zareagowalo.
      • czarna.mucha Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 20:27
        Nie mam pojecia, co poradzic. Ale po prostu porozmawiaj z nim - powiedz, ze
        czujesz sie niezaspokojona (jak juz ktoras powiedziala, meskie ego na tym
        ucierpi). A jesli on nie wie (a zakladam, ze nie wie) to wytlumacz mu, ze
        kobieta, jesli nie ma orgazmu, to niestety NIE bedzie uprawiala dzikiego seksu,
        bo seks, zeby zadowalal w 100% MUSI byc zadowalajacy dla OBU stron!
        • ollie1 Re: co o tym myslicie, proszę o opinie 21.05.05, 22:09
          No cóż, faceci nie najlepiej przyjmują wiadomość, że nie są genialnymi
          kochankami, ponieważ większość z nich jest przekonana, że doprowadzają swoje
          partnerki na szczyty. Dlatego gdy partnerka śmie twierdzić inaczej traktują to
          jak zamach na najwrażliwszą część ich ego. Nie mi tlumaczyć dlaczego tak jest.
          Ale zauważylam dwa typy reakcji u faceta, gdy kobieta mówi mu, że nie ma z nim
          orgazmu:
          1. Kompletne ignorowanie, tak jakby nie slyszal. Po prostu nie dopuszcza do
          siebie takiej możliwości. "Przecież slyszę jak wzdychasz" będzie twierdzil.
          2. Popadanie w samoużalanie się nad sobą, szczegolnie jeśli facet ma ogólnie
          niskie poczucie swojej wartości i kompleksy. Wtedy zamknie sie w sobie,
          traktując to jako jeszcze jeden dowód na to, że jest do kitu. Taka reakcja
          zazwyczaj wzbudza w kobiecie poczucie winy, ze to przez nią on popada w jeszcze
          silniejsze kompleksy.
          3. Obwinianie partnerki. Że oziębla, że kiepska kochanka. Z. Lew-Starowicz,
          absolutny autorytet w dziedzinie seksuologii stwierdzil, że nie ma kobiet
          ozięblych, są tylko nierozbudzone. Jeśli w seksie coś nie wychodzi to nigdy nie
          jest tak, że tylko jedna strona jest winna.

          Dlatego myślę, że bardzo ważne jest w jakiej formie powiesz partnerowi, że seks
          z nim Cię nie statysfakcjonuje. Jeśli mąż Cie kocha i mu na Tobie zależy to
          wydaje mi się, że powinien zareagować otwarcie i pozytywnie. I że będzie gotowy
          na wprowadzenie do Waszego seksu pewnych zmian aby również i Tobie sprawial on
          przyjemnosc.
          Ale jeśli on uzna, że zaspokajanie swoich potrzeb w internecie jest prostsze,
          szybsze i bardziej satysfakcjonujące to warto mu uświadomic jaki to bedzie
          mialo wplyw na Wasz zwiazek.
          • agnieszka_z-d Mądre i prawdziwe 22.05.05, 12:11
            jest to co napisałaś Ollie1. Popieram.
            Nie stosuj żadnej terapii szokowej. Spróbujcie porozmawiać, pobawić się,
            obejrzeć jakiś filmik i może z nigo zaczerpnąć pomysły... Niech zobaczy, że
            jego ona też "coś" w tym łózku (i niekoniecznie tylko w łóżku) potrafi...
            I niech zobaczy jaka jest różnica (a jest ta różnica dość spora) pomiędzy
            kobietą, która miała orgazm (lub kilka) a taką, która go nie miała...
            A jeśli to nie podziała... to brak mi koncepcji.
Pełna wersja