niższy..

09.06.05, 17:31
witam wszystkich,
niedawno odkryłam to forum, poczytałam troche i postanowiłam napisac..
Jakis czas temu poznałam pewnego kogos.. nie sądziłam ze moze byc kims wiecej
niz tylko znajomym, ale jakos udało nam sie stworzyc naprawdę fajne i ciepłe
relacje.. Szczerze mowiąc serducho trochę drgnęło..wszystko dobrze tylko...
jest ode mnie duzo nizszy. Wiem wiem, ze liczy sie to, co w srodku czlowieka
wartosciowe, naprawde myslałam ze nie bedzie mi to przeszkadzac w zaden
sposob ale zaczynam miec wątpliwosci czy aby na pewno.. Czy ktoras z Was tez
ma nizszego chłopaka, narzeczonego, męza??
    • elza78 Re: niższy.. 09.06.05, 17:40
      moj maz ma 167 a ja mam 176 wzrostu, na prawde to sie nie liczy kocham go nad
      zycie i on mnie tez, nie wiem co ci napisac :)
      jakos dla nas nigdy wzrost nie stanowil problemu :)
      a to jak ktos nas postrzega to jego sprawa jesli komus to nie odpowiada to nie
      musi przebywac w naszym towarzystwie :)
      i pamietaj prawdziwy mezczyzna ma 2m ze wszystkim ;)
    • robertmar1 Re: niższy.. 09.06.05, 17:58
      A ile macie oboje konkretnie wzrostu?
      Zresztą i tak nie wierzę by on był tak niski jak ja, ale jednak mimo wszystko
      cały czas wierzę w to bym nikogo dla siebie nie znalazł.
    • awia6 Re: niższy.. 09.06.05, 19:22
      Nie martw sie, nie jest to az taki problem. Moja ciocia ma 176 cm wzrostu, a
      wujek 165 cm.I naprawde nikogo to nie razi!
    • gandzia4 Re: niższy.. 09.06.05, 21:14
      Mój mąż jest niższy i jakoś nie ma to dla mnie znaczenia, a na większe gale
      zakładam buty na wyższym obcasie, bo on lubi jak noszę takie buty:))) Nam jest
      dobrze i to jest ważne, a jesteśmy małżeństwem już 16lat i mamy trójkę świetnych
      dzieciaków. Jeśli go kochasz to nie oglądaj się na takie głupoty jak wzrost, bo
      możesz stracić coś napiękniejszego w życiu, a jeśli nie jesteś pewna swego
      uczucia do niego to daj sobie spokój.
    • bejrutek Re: niższy.. 09.06.05, 21:43
      Lepiej działaj szybko, facet bardzo szybko odczuje twoją niepewność, albo
      pewnie już odczuwa i pewnie głupio się z tym czuje, albo nawet żle, może nawet
      jest mu przykro ... wiadomo jakie sa schematy w społeczeństwie, na to się
      nakłada ego, facet może się czuć z takim czymś naprawdę na straconej pozycji,
      jedna, druga porażka w ten sposób i facet straci wszelkie zaufanie, że jeszcze
      będzie z kimś, będzie w stanie zrobic coś dobrego... następny samotny dekadent
    • pauluchna Re: niższy.. 10.06.05, 13:25
      Pewnie, że najważniejsze jest to co człowiek ma w środku ale...
      Byłam kiedyś w związku z facetem niższym ode mnie o jakieś około 6 cm ... nawet
      fajny był ale ja cały czas się źle czułam idąc z nim... dopóki siedzieliśmy
      było ok... ale spacery, imprezy koszmar...z czasem zaczęłam się garbić
      nieświadomie... wiem, że to głupie ale mimo, że facet był fajny, czuły czułam
      się cholernie źle przy nim....

      Mój obecny jest o wiele wyższy ode mnie... to w ogóle jest duży chłop :)) i
      czuję się z tym rewelacyjnie, nie obawiam się założyć butów na wysokim obcasie,
      bo i tak nie jestemw stanie go "przerosnąć", co za tym idzie ma też o wiele
      większą masę od poprzedniego, więc również moje przytycie nie jest widoczne bo
      i tak wyglądam przy nim jak kruszynka :)
      Kurczę, teraz sobie tak myślę, że możecie pomyśleć że jestem jakaś pusta
      dziewucha :))) ja naprawdę zwracam uwagę na inne rzeczy też, ale wzrost też
      jest istotny. Oczywiście nie muszę zaznaczać, że mój Skarb jest
      najprzystojniejszy, najbardziej inteligentny, sexowny, czuły, itp bo to
      przecież wiadomo :))))))))))
      Pozdrawiam
    • aguska12 Re: niższy.. 10.06.05, 15:14
      Witam,
      Dziekuję za Wasze odpowiedzi.. Miotam się z tym trochę i miotam.. nie wiem
      czemu ale "cos" mnie do Niego ciągnie, jakos cieplej o Nim mysle. Staram sie
      nie zauwazac tej roznicy wzrostu (8cm) ale jakos nie mogę;-(. Dodatkowo
      dochodzi tez roznica "masowa", mam wrazenie ze wyglądam przy Nim na starsznie
      wielką.. Ostatnio było bardzo fajnie, super rozmowy ale jakos przycmiła to
      wspolna obecnosc na imprezie u kolezanki. Tanczylismy razem ale jakos mi było
      zle ze to ja jestem ta wieksza..Głupieje juz. We wczesniejszym związku to ja
      byłam ta "malutka", tylko ze nie moge przestac o nim myslec.. Ech. Pozdrawiam
      Aga
      • elza78 Re: niższy.. 10.06.05, 15:22
        mam cie pocieszyc z wielkoscia hihi
        ja waze teraz 95 kilo z racji ciazy a moj maz 62 :)
        w kwestii naszego podejscia do siebie nawzajem na prawde nic to nie zmienilo :)
        • bejrutek Re: niższy.. 10.06.05, 15:24
          ale porównanie :))))
      • bejrutek Re: niższy.. 10.06.05, 15:29
        ja cię nie będe pocieszał, bo to bezsensu. Poprostu oceń na ile taka róznica
        może Ci przeszkadzać (rzecz względna), a na ile was juz łączy. Zrób swoista
        analize SWOT (troche to śmiesznie brzmi), może korzyści będą wieksze, a jak nie
        to lepiej się wycofaj, brak zdecydowania jest najgorszy
        • agulka2525 Re: niższy.. 10.06.05, 18:22
          Agula, daj spokój... Mój mężulek jest tego smago wzrostu co ja, jednak
          optycznie wydaje się niższy, przyznam, że początkowo mi to trochę
          przeszkadzało, jednak z czasem przyzwyczaiłam się i teraz jest już OK, nawet
          zakładam buty na wysokich obcasach jak gdzieś wychodzimy. Zwróć uwagę, że Aga
          Maciąg od wielu lat ma partnera o głowę niższego i wcale jej to nie
          przeszkadza, a na każdą galę przychodzi w butach na wysokim obcasie.
          Najważniejsze, żebyś była szczęśliwa z tym człowiekiem, nie liczy się to co
          zewnętrzne, ale to co jest wewnątrz nas. Ja nie wyobrażam sobie życia z innym
          mężczyzną, świata nie widzę poza swoim mężulkiem, on jest strasznie zazdrosny o
          mnie i jak jesteśmy na jakiejś imprezce, a ja mam wysoki obcas to cały czas
          rozgląda się czy oby w pobliżu nie ma jakiegoś wysokiego przystojniaczka na
          którego mogłabym zwrócić uwagę, na nic są moje pieszczoty i ciągłe zapewnienia
          o miłości. CZasem nawet sobie żartujemy i ja do niego mówię, "chodź do mnie mój
          malutki...", a on na to "już idę żyrafko" :-) Strasznie się kochamy i to jest
          najważniejsze, dodam, że nasi dobrzy znajomi są małżeństwem od 14 lat i ona
          jest wyższa od niego o głowę, a chyba nie znam szczęśliwszej pary (nie biorąc
          oczywiście nas pod uwagę :-) Wiem, że na razie będzie Ci to przeszkadzało i
          cały czas będziesz miała wrażenie, że wszyscy na Was patrzą, ale to minie,
          uwierz... Ludzie mają swoje problemy i maja gdzieś to czy facet jest niższy od
          kobiety.
          • woman-in-love Re: niższy.. 10.06.05, 20:28
            najwazniejszy jest inny wymiar, jesli pasuje - wzrost nie ma znaczenia :-)
    • mikams75 Re: niższy.. 10.06.05, 22:12
      jedyny minus to to, ze sie kiepsko tanczy z nizszym.
      Ale calego zycia nie przetanczycie a nie z kazdym wysokim tancerzem da sie wyzyc
      na co dzien poza parkietem.
      • aguska12 Re: niższy.. 22.06.05, 19:20
        to znowu ja.. Wasze odpowiedzi podtrzymały mnie na duchu i jakos starałam sobie
        wszystko przemyslec i jakos nie koncentrowac sie na roznicy wzrostu.. Tylko tak
        jak ktoras z Was pisala, zaczęłam sie chyba nieswiadomie garbic-kolezanka
        zwrociła mi na to uwagę. Kazde wyjscie z nim jest dla mnie stresujące-ciągle
        mam wrazenie ze kazdy sie patrzy. Ostatnio padł nawet niezbyt miły komentarz
        cioci ktora gdzies kiedys nas razem widziała..Mama tez nie jest zbyt
        zachwycona, niby chce dobrze a jednak dołuje mnie na maksa. Jak jestesmy tylko
        we dwoje to jest naprawde miło, czuje sie jakos tak bezpiecznie i dobrze..Ale
        przychodzi wspolne wyjscie i jakos wewnetrznie mi zle.. Czy to minie?? nie
        umiem nie brac sobie do serca czyis kąsliwych uwag, bardzo je przezywam.. Nie
        wiem co robic.. Mam 26 lat a czuje się taka zagubiona ;-((((
        • bejrutek Re: niższy.. 22.06.05, 19:34
          Mówisz jak jakaś masochistka, przecież nikt Cię za to nie pogryzie:) Ja mam
          173cm wzrostu i dwa lata chodziłem z klientka, która miała 176cm- chyba, juz z
          nią nie chodzę, ale ona ma teraz kolesia też troche niższego. Tylko że to jest
          typ kobiety, z jednej strony łagodnej, nie za bardzo wymagająca, a z drugiej
          strony jak czegos chce, to własnie to robi ...
          • anula36 Re: niższy.. 22.06.05, 22:56
            kobieto - jak sie przejmujesz komentarzami rodziny to spedz z nimi reszte
            zycia - choc zaloze ze znizszym ale fajnym gosciem byloby duzo lepiej:)
        • jasmine_dalloway Re: niższy.. 05.07.05, 12:42
          Mój mąż jest ode mnie niższy kilka cm. Też miałam te same objekcje, co Ty,
          ale...No właśnie- życie wszystko zweryfikowało i poukładało we właściwych
          proporcjach-> JAK ? Wystarczy odowiedzieć sobie na pytanie: co jest
          ważniejsze ? Jeśli to dobry człowiek, jesteś z nim szczęśliwa to jest to
          najwazniejsze. Rodziną się nie przejmuj, ja też swoje przeszłam (komentarze
          mamy itd...)i było mi przykro. Ale bardziej przykro było mojemu (wtedy)
          chłopakowi- pomyśl co oni czują...Cały czas obserwowani i - jak w moim
          przypadku- na :"nie" ze strony rodzinki... Jest im bardzo przykro, naprawdę.My
          postawiliśmy na swoim, szybki ślub i szczęśliwe małżeństwo :-). I po kilku
          latach wszyscy się przekonali i zaczęli patrzeć na niego jak na Człowieka,a nie
          jak na "niższego"... Dzięki temu doświadczniu wiem, kto z mojej rodziny jaki
          jest naprawdę i kto jest bratnią duszą, kto nas wspierał od początku!!
          Wspieraj swojego chłopaka,
          DUŻO SZCZĘŚCIA WAM ŻYCZĘ !!!
    • chmureczka1 Re: niższy.. 08.07.05, 19:30
      Nie nie mam nikogo niższego kto jest bliski mojemu sercu. Mam pomysł kup mu
      buty na koturnach:)) Nie to oczywiście żart. Jeśli Ci to nie przeszkadza tak
      bardzo to nie przejmuj się opinią innych przecież teraz jest dużo nietypowych
      par. Już nikogo nic nie dziwi.
      Pozdrawiam!
      • aguska12 Re: niższy.. 08.07.05, 23:54
        Witam, dawno nie zaglądałam, ale wiecej pracy i człowiek marzy po przyjsciu isc po prostu spac:). Dzieki dziewczyny za rady, wypowiedzi. Przynajmniej Wy macie jakies rozsądne spojrzenie na tą kwestię. Między nami wszystko zaczyna się fajnie układac, jakos odzyłam, rozpad wczesniejszego związku mnie jakos "zdegradował"..teraz wszystko wraca w jasniejszych barwach. O tej roznicy wzrostu staram sie nie myslec. Czasami sie to jednak nie udaje jak slysze komentarze znajomych ze jest tylu wyzszych facetów, dlaczego akurat ten. Ostatnio tylko jakos mi smutno sie zrobiło jak bedąc u Niego w domu (chciał mnie przedstawic rodzicom) usłyszałam jak Jego mama sciszonym głosem mowila do jakiejs ciotki ze jak dla niej za duza jest to roznica :-(. Nie wiedziala ze ja słyszałam. Fakt, 8 cm to sporo i ja jestem od niego trochę tezsza. Ale staram sie nie przejmowac, choc nie ukrywam ze jak człowiek sie czasem nasłucha to ma dosyc i sie zaczyna zastanawiac.. Ostatnio kolezanka niby niezłoslwie (pewnie!) powiedziala mi ze "Są pary ktore wyglądają ladnie,osoby są jakos fizycznie podobne i są tez takie ktore wyglądają smiesznie", aluzję odczułam.
        Pozdrawiam, Aga
    • axela Re: niższy.. 08.07.05, 23:57
      anguska jak to co zrobic OLAC
      Jak facet fajny i mily i moze cos wartosciowego z tego wyniknie to olac na 100%
      Powodzenia
    • ewunia11988 Re: niższy.. 08.07.14, 09:28
      ja też mam niższego chłopaka, sama mam 180 . Na początku trudno mi było akceptować,że jestem wyzsza od większości facetów, nie mogłam nosić szpilek. Teraz dojrzałam i wiem,że wzrost nie ma większego znaczenia-myślę,ze to raczej faceci mają z tym większy problem. Chyba najważniejsze to przekonac swojego faceta,że jest wyjątkowy-dodatkowo mozna zastosować kilka trików wizualnych, które bardzo wydłużają optycznie sylwetkę. Polecam fajny filmik na ten temat:
      www.youtube.com/watch?v=now2yrSMwhQ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja