Problemy z mężem

18.06.05, 23:14
Pewnie pomyślicie że przesadzam, ale mam problem. Sama nie wiem właściwie jak
to napisać. Po pierwsze jesteśmy 2,5 miesiąca po ślubie i jestem w 35
tygodniu ciąży. Bardzo się kochamy i marzymy o własnym mieszkanku - typowe
młode małżeństwo. Ostatnio dzieje się źle. Nie wiem czy ja przesadzam, może
przez ciążę. Mój mąż mnie denerwuje, doprowadza do płaczu. Przedwczoraj
wrócił z pracy o 23.15 - nieźle podcięty (wiem że mnie nie zdradza). Byłam
bardzo zła, tym bardziej że jego rodzice mają problem alkoholowy i boję się
że on też zaczyna. Często kupuje sobie piwko wracając z pracy ale uznawałam
że to normalne. Na dodatek oszukuje mnie. Dziś pojechał do rodziny, ja nie
mogłam bo jutro mam dwa egzaminy. Wrócił oczywiście pijany. Ja do niego
mówię, a on w ogóle się tym nie przejmuje. Popłakałam się, już nie wiem co
mam robić. Wiem że inne dziewczyny mają większe problemy z mężami (zdrady
itp) ale co ja mam robić. Szantażować??? Tłumaczenie nic nie daje. CO robić,
poradźcie. Dziś śpię u rodziców (mam szczęście bo mieszkają blisko).
Oczywiście zatrzymywał mnie, ale jego jedyny tekst to :"Kładź się spać".
Dosłownie jak do jakiejś wariatki, do której nic nie dociera i z którą nie ma
co rozmawiać. Najgorsze że moje dziecko cierpni na tym. ja sie denerwuję,
płaczę a to nie jest dobre w ciąży. Ostatnio źle się dzieje, widzę to. Rano
jak wstajemy to jest taki kochany:"Misiaczku, zrobić Ci śniadanko" itp.
Dlaczego on to robi? Wie że jestem w ciąży i czemu robi to mi i naszemu
dziecku? Czy ja przesadzam?? Ostatnio dużo się kłócimy, nie wiem co zrobić
żeby było dobrze. Fakt że ja mam wybuchowy charakter, nawet bardziej niż on.
Ale jestem w ciąży i powinien pomyśleć dwa razy zanim coś zrobi.
    • patka.f Re: Problemy z mężem 19.06.05, 00:04
      Bardzo mi przykro, ze jestes w takiej sytuacji..nawet nie masz pojecia jak
      bardzo. Dziwie sie, za w ogole za niego wyszlas..Ja chyba na twoim miejscu jak
      zrobi jeszcze jakis taki numer to bym sie wyniosla do rodzicow (jak masz
      mozliwosc) i tam czekala na narodziny dziecka, troszke odchowala i na spokojnie
      przemyslala cala kweste waszego malzenstwa..A przede wszystkim dala mu czas na
      to, zeby on sie zastanowil co jest dla niego najwazniejsze..i co ma zamiar
      zrobic w tym kierunku- zebyscie chcieli znow z nim mieszkac i zyc jak rodzina..
      Mysle, ze niestety tak sie zaczyna problem alkoholowy..i bedzie potrzba wam
      jakiegos specjalisty ..Tylko, ze zanim do niego to dotrze (nawet to ze robi ci
      krzywde swoim zachowaniem) to minie TROCHE czasu- w koncu to mezczyzna..
      Zycze powodzenia w podejmowaniu waznych decyzji..
      Sciskam cie mocno.
    • amwaw Re: Problemy z mężem 19.06.05, 10:14
      Aniu!
      Jestes w 35 tc i z tego co widze hormony nieźle dają Ci popalić:)Może lepiej,
      żebyś porozmawiała z mężem spokojnie, powiedziała co Cię boli(a najpierw
      usiadła i zastanowiła się w czym naprawde jest problem) spokojnie. Może
      potrzebujesz więcej opieki?Więcej czułości,wsparcia?
      No bo tak, podsumowując post:
      - Mój mąż mnie denerwuje, doprowadza do płaczu.
      -Na dodatek oszukuje mnie.Ostatnio dzieje się źle.
      -Ostatnio dużo się kłócimy, nie wiem co zrobić
      > żeby było dobrze. Fakt że ja mam wybuchowy charakter, nawet bardziej niż on.
      Ponieważ nie mówisz w czym Cie oszukuje( podejrzewam, że w tym, że tego dnia
      planował coś więcej niż odwiedziny u rodziny i Ci o tym nie powiedział),
      kłócicicie się i zasadniczo "jest źle" te wypowiedzi sugerują, że rzeczywiście
      jesteś nerwowa i zestresowana, a ostatnio dużo po łebku mąż dostaje tęgo:)

      -Przedwczoraj
      > wrócił z pracy o 23.15 - nieźle podcięty (wiem że mnie nie zdradza). Byłam
      > bardzo zła, tym bardziej że jego rodzice mają problem alkoholowy i boję się
      > że on też zaczyna. Często kupuje sobie piwko wracając z pracy ale uznawałam
      > że to normalne.

      Czyli problem jest taki, że zazwyczaj wypija piwko po pracy, a ostatnio jeszcze
      2 razy zaimprezował( a Ty siedziałaś sama będąc w 35tc),
      Słonko! Pamiętaj, że Twój mąż nie jest Swoimi rodzicami i wypominanie mu tego
      będzie prowadzić w prostej linii do tego, że albo się będzie kłócił, albo po
      prostu zamykał w sobie. 1 piwko dziennie, a od czasu do czasu( nie piszesz tu,
      żeby często mu się to zdarzało, albo, żeby takie sytuacje miały wczesniej
      miejsce) zaimprezowanie nie nosi znamion alkoholizmu, a sugerowanie mu tego też
      najlepiej nie służy Waszej rodzinie. Podejrzewam, że facet ma już dosyć
      stresującej atmosfery, nie wie co się dzieje( bo jak piszesz często sie
      kłócicie, co widać zresztą w poście) no i reaguje w ten a nie inny sposób(
      niektóre typy tak po prostu mają).
      - Wrócił oczywiście pijany. Ja do niego
      > mówię, a on w ogóle się tym nie przejmuje. Popłakałam się, już nie wiem co
      > mam robić. Wiem że inne dziewczyny mają większe problemy z mężami (zdrady
      > itp) ale co ja mam robić. Szantażować??? Tłumaczenie nic nie daje. CO robić,
      > poradźcie. Dziś śpię u rodziców
      No, Aniu!Wiem, że jest ciężko zapanować nad emocjami, ale płacze, kłótnie,
      wyprowadzki do rodziców tylko i wyłącznie po to, żeby pokazać kto jest
      silniejszy( w dalszej części postu masz żal, że tylko tak Cię zatrzymywał, a
      nie inaczej)nie jest dobrą metodą- jak oboje się zaprzecie to taka sytuacje
      można ciągnąć i ciągnąć i nic nie osiągniecie. Lepiej może spokojnie usiąśc i
      bez wyrzutów porozmawiać. Że nie chcesz być teraz sama, że jest Ci ciężko, że
      po prostu chcesz, żeby był blisko, że ostatnio nawet to 1 piwko Ci przeszkadza,
      więc chciałabyś, żeby sie do choć urodzenia dzieciaka powstrzymał.
      Ponieważ poza tym nie ma innych probmemów, a Wy jesteście kochającym się,
      przeciętnym małżeństwem, zrób potem Titanica, wyrycz się mu w ramie, daj
      pocieszyc i na pewno spojrzysz na to w innym, weselszym świetle.

      Życze dużo szczęścia i buziaki dla brzuszka
    • 18lipcowa Re: Problemy z mężem 19.06.05, 11:10
      anija22 napisała:

      > Pewnie pomyślicie że przesadzam, ale mam problem. Sama nie wiem właściwie jak
      > to napisać. Po pierwsze jesteśmy 2,5 miesiąca po ślubie i jestem w 35
      > tygodniu ciąży. Bardzo się kochamy i marzymy o własnym mieszkanku - typowe
      > młode małżeństwo. Ostatnio dzieje się źle. Nie wiem czy ja przesadzam, może
      > przez ciążę. Mój mąż mnie denerwuje, doprowadza do płaczu. Przedwczoraj
      > wrócił z pracy o 23.15 - nieźle podcięty (wiem że mnie nie zdradza). Byłam
      > bardzo zła, tym bardziej że jego rodzice mają problem alkoholowy i boję się
      > że on też zaczyna. Często kupuje sobie piwko wracając z pracy ale uznawałam
      > że to normalne.


      Nie. To nie jest normalne. Normalne to jest winko do kolacji we dwoje raz na
      jakiś czas, albo piwo na imprezie, a nie jako składnik codziennych zakupów.


      Na dodatek oszukuje mnie. Dziś pojechał do rodziny, ja nie
      > mogłam bo jutro mam dwa egzaminy. Wrócił oczywiście pijany. Ja do niego
      > mówię, a on w ogóle się tym nie przejmuje. Popłakałam się, już nie wiem co
      > mam robić. Wiem że inne dziewczyny mają większe problemy z mężami (zdrady
      > itp) ale co ja mam robić.


      Ja nie wiem czy to większy problem. Ja jakbym miała wybierać to bym wolala mieć
      faceta któremu zdarzy się skok w bok i o tym zapomni niż alkoholika...


      Szantażować??? Tłumaczenie nic nie daje. CO robić,
      > poradźcie.


      Chyba tylko terapia, ale on sam musi to zrozumieć.


      Dziś śpię u rodziców (mam szczęście bo mieszkają blisko).
      > Oczywiście zatrzymywał mnie, ale jego jedyny tekst to :"Kładź się spać".
      > Dosłownie jak do jakiejś wariatki, do której nic nie dociera i z którą nie ma
      > co rozmawiać. Najgorsze że moje dziecko cierpni na tym. ja sie denerwuję,
      > płaczę a to nie jest dobre w ciąży. Ostatnio źle się dzieje, widzę to. Rano
      > jak wstajemy to jest taki kochany:"Misiaczku, zrobić Ci śniadanko" itp.
      > Dlaczego on to robi? Wie że jestem w ciąży i czemu robi to mi i naszemu
      > dziecku? Czy ja przesadzam?? Ostatnio dużo się kłócimy, nie wiem co zrobić
      > żeby było dobrze. Fakt że ja mam wybuchowy charakter, nawet bardziej niż on.
      > Ale jestem w ciąży i powinien pomyśleć dwa razy zanim coś zrobi.


      Dlaczego on to robi? Bo po 1. ma zadatki na alkoholika, po 2.wie że ma Cię w
      garści, slub, ciąza i moze sobie robić co chce....
    • triss_merigold6 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 12:59
      Po co wiązałaś się z typem z pijackiej rodziny? Wpadka? Są sposoby radzenia
      sobie z ciążą niekoniecznie przez ślub.
      Nic już nie możesz zrobić. Urodzić i resztę życia płakac nad własną głupotą.
      • anija22 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 15:54
        Dziś oczywiście mnie przepraszał, że to ostatni raz, że już więcej tak nie
        zrobi. I tak mu nie wierzę, ale zobaczymy.
        On taki nie był wcześniej, to wszystko zaczęło się psuć po ślubie, a właściwie
        ostatnio. On potępia zachowanie swoich rodziców, nigdy bym go nie podejrzewała
        o zadatki na alkoholika. Poza tym znaliśmy sie 3 lata zanim zaszłam w ciążę,
        ślub też planowaliśmy już wcześniej. Teraz czasem żałuję, że za niego
        wyszłam...nie podejrzewałam również że jego rodzice mogą źle wpływać na nasz
        związek. Dodam, że moi rodzice nie piją i potępiają alkoholików.
        • m_art_a80 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 16:33
          kochana, bardzo Ci współczuję...
          innym łatwo mówić, że trzeba było się nie wiązać, ale jest już trochę za póxno
          na takie stwierdzenia, a wiadomo, miłość jest ślepa.
          W obecnej sytuacji jednak nie odpowiadasz tylko za siebie, ale także za
          maluszka, więc porządnie się zastanów. ja bym Ci doradziła to, co mówiła któraś
          z moim poprzedniczek - wyprowadź się do rodziców i spokojnie tam doczekaj
          rozwiązania i pierwszych tygodni dziecka. najważniejszy jest spokój.
          najbardziej z calej opowieści zaniepokoil mnie ten alkohol - obawiam sie, ze
          jesli to początki alkoholizmu to pozostaje Tobie i jemu przede wszystkim pomoc
          specjalisty. pozdrawiam !
      • ruiza Re: Problemy z mężem 19.06.05, 17:17
        triss_merigold6, no z tym " po co się wiązałaś z typem z pijackiej rodziny" to
        chyba delikatna przesada..? masz zamiar z góry skazywać wszystkich, którzy mieli
        pecha mieć takich a nie innych rodziców??? To nie fair...
        • maya2006 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 17:51
          mysle, ze triss po prostu zna zycie. fakt, ze sie nie odpowiada za grzechy i
          slabosci rodzicow, ale tez znane jest to, ze pochodzac z rodziny "pijacej" albo
          jest sie na calkowiecie "na nie!" wobec alkoholu, albo wchodzi sie w slady
          rodzicow. pare osob oczywiscie daje rade zachowac normalny stosunek do alkoholu.

          i nie zapominajnmy, ze ludzie zyjacy z alkoholikami wspolpracuja, a nawet
          poglebiaja alkoholizm, przez to, ze nie protestuja lub nie robia nic. tzw.
          postawa ofiary...

          a konkretnie do sytuacji opisanej:
          teoretycznie to nie alkoholizm wypic sobie. ale co to jest jezeli czlowiek
          oklamuje bliskiego czlowieka, by moc sie nachlac? samo "przychodzenie
          nachlanym", w trakcie kiedy w domu siedzi ciezarna zona? i te codzienne piwka po
          pracy? tak, tak, ci co sami w ten sposob zyja, powiedza , ze to nie alkoholizm.
          ci co biora narkotyki tez twierdza, ze nie sa uzaleznieni, no nie?
          • amwaw Re: Problemy z mężem 19.06.05, 21:53
            Wiesz May-u ja napisałam, że to nie alkoholizm, dodam, że jestem w 22 tygodniu
            ciąży- chcesz powiedzieć, że mimo wszystko JESTEM alkoholiczką?:)))))
            Paranaja i schizy
            • triss_merigold6 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 21:59
              Być może jeszcze nie jest alkoholikiem. Prawdopodobnie będzie jak większość
              facetów z rodzin gdzie chlano. Wiązanie się kimś z takiej rodziny jest
              cokolwiek ryzykowne.
              Nieładnie skreślać? Lepiej skreślić na początku znajomości (czego autorka już
              nie zrobi) niż męczyć się przez kilka lat.
            • maya2006 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 23:14
              amwaw napisała:

              > Wiesz May-u ja napisałam, że to nie alkoholizm, dodam, że jestem w 22 tygodniu
              > ciąży- chcesz powiedzieć, że mimo wszystko JESTEM alkoholiczką?:)))))
              > Paranaja i schizy

              oz ciekawe, ze ciebie nie mialam na mysli. powaznie mowie. ale paranoja i schizy
              mowisz?
              • amwaw Re: Problemy z mężem 19.06.05, 23:43
                Dziewczyna jasno mówi, że zna swojego męża od 3 lat i sytuacja która jest jest
                od niedawna. Jakoś mi trudno uwierzyć, że po 3 latach nagle wpadł na pomysł
                zostania alkoholikiem, a wcześniej żadnych takich ciągot nie przejawiał.
                Bzdurą jest mówienie, że jak ktoś ma kogoś w rodzinie kto ma problem alkoholowy
                ( jeszcze kwestia co to oznacza PROBLEM ALKOHOLOWY), to sam będzie alkoholikiem-
                każdy ma szanse zostania alkoholikiem niezależnie od rodziny i każdy też ma
                szanse nim nie zostania, jeżeli chłopak do tej pory się ustrzegł to znaczy, że
                raczej ma mniejsze niż reszta społeczeństwa, której się wydaje, że jej to nie
                dotyczy. On doskonale wie jak bardzo może dotyczyć.
                Wyprowadzka do mamy nie jest żadnym rozwiązaniem- to po prostu chowanie głowy w
                piasek- teraz rodzina to mąż, a nie mamusia i tatuś- problemy się rozwiązuje, a
                nie kłóci, płacze i ucieka. Przy czym, akurat tutaj autorke postu doskonale
                rozumiem, bo wiem jak w ciąży jest czasem ciężko poradzić sobie z emocjami:)
                Chłopak sie stara, śniadanka robi, prosi, żeby została, a tu jeszcze coś
                takiego . Przecież na chłopski rozum-ucieczka tylko spowoduje złość chłopaka i
                złe nastawienia dziewczyny rodziców. A czasem trudno naprawić stosunek teściów-
                łatki zostają.A przecież autorka postu wyraźnie jak wół pisze- są szczęśliwym
                małżeństwem, kochają się, chce, żeby było dobrze, a sytuacja ostatnio wygląda
                tak jak wygląda- nie ma co jej jeszcze nakręcać. W 35 tc działają hormony(
                nawet kiedy się wydaje, że nie), za miesiąc ma rodzić, do tego niedawno wzieli
                ślub- nawet jak się z kimś mieszka przed ślubem, to po ślubie zawsze
                jest "próba sił" i ustalanie ról. W przypadku autorki wątku wszystko potoczyło
                się tak nagle, tak szybko i jest jej po prostu z tym wszystkim trudno. Nie
                potrafią sie dogadać i każde zamyka się na drugie-a reszta to dopowiedzenia,
                hormony, strach przed powtórzeniem wzorca rodziców. Oczywiście- ręke trzeba
                zawsze trzymac na pulsie ale bez przesady, inaczej takie małżeństwo nie ma
                raczej szans na przetrwanie- facet się po prostu zmęczy, a tego autorka wątku
                przecież nie chce.
                Pozdrawiam
                lilypie.com/days/051021/4/21/0/+10
                • maya2006 Re: Problemy z mężem 19.06.05, 23:58
                  amwaw napisała:
                  "problemy się rozwiązuje, a
                  nie kłóci, płacze i ucieka"

                  jedynym rozwiazaniem tej sytuacji jest: on przestaje pic. ona tego nie chce i ja
                  to boli. mysle, ze on glupi nie jest, i jezeli ona mu to mowi, to powinien
                  zareagowac. tu nie chodzi o zostawianie skarpetek pod stolem, ale o czlowieka,
                  ktory codziennie sie zalewa, majac ciezarna zone, ktora go prosi o to, by nie
                  pil. ale oczywiscie on nie chowa glowy w piasek, o nie! on przeciez wraca do
                  domu, do niej, odwazniak, z tym, ze mala drobnostka: pijany! nie pilby , nie
                  byloby klotni, czy to tak trudno zrozumiec?

                  radze niektorym poczytac o alkoholizmie. w trakcie mojej praktyki napatrzylam
                  sie, nasluchalam sie i naczytalam sie. a te sniadanka to niech on sobie gdzies
                  wsadzi, jezeli one odbywaja sie po jego pijanstwie.
                  strasznie przykre, ze kobiety staja po stronie mezczyzn, i krytykuja proby
                  kobiety, ktora probuje uchronic sie przed ewentualnym pijanstwem. straszne,
                  naprawde.
                  • amwaw Re: Problemy z mężem 20.06.05, 00:03
                    Ale on sie codziennie nie zalewa!Radze przeczytac raz jeszcze co pisze autorka
                    postu, a nie nadinterpretowac.
    • rosa_de_vratislavia Re: Problemy z mężem 22.06.05, 20:30
      "Przedwczoraj
      wrócił z pracy o 23.15 - nieźle podcięty (wiem że mnie nie zdradza). Byłam
      bardzo zła, tym bardziej że jego rodzice mają problem alkoholowy i boję się
      że on też zaczyna. Często kupuje sobie piwko wracając z pracy ale uznawałam
      że to normalne. Na dodatek oszukuje mnie. Dziś pojechał do rodziny, ja nie
      mogłam bo jutro mam dwa egzaminy. Wrócił oczywiście pijany."

      wyglada na to, ze facet czesto kupuje piwo i pije je po pracy, a przez ostatnie
      3 wieczory był 2 (sic!) razy pijany!
      Dla mnie to byłby horror.
      Tak prawdę mówiąc, to swojego ojca, teścia ani męża NIGDY nie widziałam
      pijanego. NIGDY. Wszyscy ograniczaja się do wina do obiadu, piwa od czasu do
      czasu (góra 2 piwa i jakichś likierów przy rodzinnych uroczystościach.
      IMO autorka powinna przedstawic swój problem na forum "uzaleznienia", bo takie
      picie (mimo próśb) a potem przepraszanie i przymilanie to niestety typowy
      syndrom alkoholizmu.
      Nie zapominajcie - alkoholik NIE MUSI PIĆ CODZIENNIE. Moze nie pić np. 2
      tygodnie/miesiace, zeby udowodnić, ze "panuje nad sobą".
      • triss_merigold6 Re: Problemy z mężem 22.06.05, 20:58
        Daruj sobie. Nie przetłumaczysz. Panny wierzą w to w co chcą wierzyć.
        Ja byłam z alkoholikiem i potwierdzam, że wcale nie musi pić codziennie (ani
        nawet raz w tygodniu), wyprzedawać rzeczy z domu, bić, czy prowadzić po
        pijanemu samochód. Wystarczyło, że jak impreza była to nie potrafił przestać i
        pił do zwałki.
        • rosa_de_vratislavia Re: Problemy z mężem 22.06.05, 21:34
          triss_merigold6 napisała:

          > Daruj sobie. Nie przetłumaczysz. Panny wierzą w to w co chcą wierzyć.
          > Ja byłam z alkoholikiem i potwierdzam, że wcale nie musi pić codziennie (ani
          > nawet raz w tygodniu),

          Ja nie znam alkoholizmu z autopsji, no ale naprawdę mam wrażenie, ze pewne
          rzeczy o tej chorobie, wie każdy - nawet czytelniczka "Pani Domu". Każde
          babskie pismidło edukuje kobiety - czesto śa artykuły o alkoholizmie.
          Moze jednak autorka wątku poczyta sobie forum "uzależnienia" i się obudzi.
    • olinek1981 Re: Problemy z mężem 07.07.05, 15:06
      jak się wychodzi za mąż z powodu ciąży to tak się kończy!!!!
      Wiem co mówię bo sama to przerabiałam, teraz jestem już po rozwodzie i mam
      drugiego męża. Nareszcie pożądnego, odpowiedzialnego mężczyznę. Ale uważaj bo
      takie małżeństwa b. często konczą się rozwodem i to bardzo szybko!
    • moboj Re: Problemy z mężem 08.07.05, 09:19
      a to, że facet lubi sobie podrinkować zobaczyłaś dopiero po slubie? ja nie
      rozumiem, dlaczego panny strasznie mocno wierzą, że facet po ślubie to się w
      anioła zmieni.
      a ślub z powodu ciązy uważam za wielką bzdurę.
    • an_ni Re: Problemy z mężem 08.07.05, 09:37
      no coz sama tego chcialas ...
      widac ze ma zadatki na alkoholika ... jak jest z takiej rodziny to trzeba bylo
      myslec przed co bedzie jak sie w nim obudzi alkoholizm
      a moze facet tylko probuje sie wyszalec przed dzieckiem ... oby
    • dr_tusia Re: Problemy z mężem 08.07.05, 10:18
      Nie, to nie jest normalne, a Ty nie przedsadzasz. Jesli facet teraz, gdy Ty
      jestes w ciazy, potrafi robic takie numery, to potem nie bedzie lepiej- a fakt,
      ze zaczelo sie psuc po slubie tez jest typowy. Im wczesniej traficie do
      specjalisty, tym lepiej, ale warunek- on musi sam chciec, rozumiec taka
      potrzebe. W przeciwnym razie terapia nic nie da. Chcialabym moc Ci powiedziec
      cos optymistycznego, ale teraz to nie wyglada dobrze...
      Pamietaj, slonko- dzidzia bedzie szczesliwsza majac spokojna, kochajaca Mame
      niz tzw.pelna rodzine, w ktorej rodzice sie kloca, mama wyglada jak cien, a
      tata straszy po pijaku.
      Porozmawiaj z mezem o terapii- ale jesli bedziesz widziala, ze on nie czuje
      potrzeby, nie widzi problemu- wiej do rodzicow. To nie tchorzostwo- teraz wazne
      jest dziecko i Twoj spokoj, a nie pojackie wybryki! Szkoda Twoich nerwow.
      Z calego serca zycze powodzenia i duuuzo sily...
      Pozdrawiam cieplutko i glaski dla brzusia:)
      • konopielka80 Re: Problemy z mężem 10.07.05, 14:48
        Przestańcie tak pouczać dziewczynę i krytykować! A wy nigdy błędów nie popełniacie?
        Do autorki: Niestety czasem tak jest, że faceci przed ślubem się starają a po ślubie "hulaj dusza". W końcu o żonę nie trzeba się tak starać.. Gdybym była w Twojej sytuacji najpierw porozmawiałabym z nim, oczywiście gdy jest trzeźwy. Jeśli to nic nie da i dalej bedzie chodził pijany, wyprowadź sie do rodziców. Może taki zimny prysznic podziała i będzie możliwa decyzja co do wizyty u specjalisty...
Pełna wersja