Cy moj facet to norma??

19.06.05, 19:27
Czy to normalne, czy moze ja szukam dziury w calym.Moj facet trzy razy w
tygodniu lata na silownie a dzis wymyslil jeszcze mecza z kolegami- ja
mieszkam sama a wiec siedze wtedy sama.Jeszcze studiuje i moglam sobie teraz
wyjechac czy na wakacje czy do pracy bo mialam taka mozliwosc ale w innym
miescie, ale zostalam.Nie wiem czy to normalne ze moj luby nie potrafi
rezygnowac ze swoich przyjemnosci ja nie oczekuje od Niego aby zrezygnowal ze
wszystkiego ale on chcialaby nadal miec czas na wszystko co robil jeszcze
jako wolny ptak.Dodam ze znamy sie 1,5roku i planujemy slub ale czasem wqrza
mnie ze nie szaleje i nie zabiega o kazda chwile ze mna ze mnie kocha to
wiem , ale czy ja musze siedziec sama??
    • pola_negri Re: Cy moj facet to norma?? 19.06.05, 19:38
      Nie musisz!
      Za to powinnaś sobie może znaleźć jakieś zajęcie? Jest tyle pięknych rzeczy,
      które można robić w ramach hobby... Każdy powinien mieć prawo do swoich pasji i
      realizowania ich. Choćby przez kilka godzin w tygodniu.
    • burubura a mój? 19.06.05, 19:52
      Jesteśmy po wczorajszej imprezie, na której mój M kilka godzin adorował
      dziewczynę przyjaciela ( co jeszcze mogłam znieść) na końcu zaaś zaczął
      opowiadać jakie wspaniałe cycki ma jego koleżanka no i jak ona na niego leci :(
      Ostentacyjnie przy wszystkich
      tak bardzo było mi przykro
      No i czy to jest ok?
      wydaje mi sie że przegiął pałę, no i moje zaufanie co do niego spada (zwłaszcza
      że za tydzień jedzie na cały weekend na ryby- hmmm a może "ryby")
      czy ja jestem stuknięta?
      bo juz nie wiem, móże przesadzam i to jest "normalne"?
      powiedzcie
      • pinia12 Re: a mój? 25.07.05, 14:39
        spada Twoje zaufanie? dziewczyno - oprzytomniej!!!! ten facet po prostu Cie
        poniża!!! wyszła bym z takiej imprezy z wielkim hukiem i nie odzywała sie do
        giościa już nigdy.
      • dzenifer Re: a mój? 28.07.05, 13:40
        co za typ!!! nie jestes stuknieta, bo jego zachowanie nie jest normalne. nie
        daj sie tak traktowac.
    • moboj Re: Cy moj facet to norma?? - madziaga 19.06.05, 20:23
      a ja myślę, że to fajnie, że Twój facet potrafi sobie zorganizowac czas. czy
      to, że mieszka z dziewczyną ma zobowiązywać go do siedzenia w domu, co to w
      ogóle jest za gadanie: "on chcialaby nadal miec czas na wszystko co robil
      jeszcze jako wolny ptak". a kto Tobie powiedział, że musisz siedzieć sama w
      domu? nie masz żadnych koleżanek, z którymi mogłabyś się spotkać? jakieś
      babskie wyjście do knajpki. a może teatr? kino? wyjście na fitness? na basen?
      może masz jakieś hobby? kobieto, masz tysiące możliwości. nie zachwouj się jak
      kobieta - bluszcz, bo to takie kompromitujące.
      • maya2006 Re: Cy moj facet to norma?? - madziaga 19.06.05, 20:34
        mysle, ze dobrze zrobilby wam twoj wyjazd. no i oczywiscie wyjscia samej. nie
        wtedy kiedy on wychodzi, ale wlasnie wtedy , kiedy jest w domu. wroc w nocy.
        moze na poczatku bedziesz musiala sie zmusic, ale warto. bo on ma wrazenie
        takiej zupelnej twojej dostepnosci. no bo jak zawsze jestes, to czemu mialby nie
        wyjsc? w sumie jak bedzie chial to wyciagnie raczki i ma ciebie... pomysl:-)))
        zycze udanych wyjsc i powrotow
      • baszkas Re: Cy moj facet to norma?? - madziaga 29.07.05, 10:53
        Tak, tak - teraz sobie dziewczyna moze czas zorganizowac sama, bo nie ma
        obowiazkow. Ale, jak przyjdzie co do czego, pobiora sie i beda miec dzieci, to
        co? On wciaz poza domem, bo przeciez nie zrezygnuje ze swoich wyjsc a i jeszcze
        sobie cos nowego znajdzie, bo dzieci bywaja meczace, a ona sama zostanie i
        bedzie sobie musiala sama radzic, bo co wtedy ma zrobic? tez wyjsc i zostawic
        dzieci? Jak dla mnie takiego faceta mozna sobie odpuscic, bo niczego dobrego to
        nie wrozy na przyszlosc. Jak sie jest razem, to sie razem organizuje czas wolny
        (kino, teatr, basen). I owszem od czasu do czasu mozna kazdy samemu wyskoczyc
        gdzies, ale nie dzien w dzien.
        Ja nie widze przyszlosci dla takiego zwiazku.
        • greene3 Re: Cy moj facet to norma?? - madziaga 03.08.05, 15:28
          przecież to co napisałaś to kompletny bezsens. Odpuścić sobiue faceta, bo ma
          własne życie? Czyli co - poszukujmy leni kanpowych?? specjalistów ds. obsługi
          pilota? Ja sie cieszę jak mój facet wychodzi beze mnie, bo wiem, że jest
          ambitny, ma hobby i jakieś swoje plany na życie. A jeśli chodzi o dzieci -
          faceta wystarczy poprosić o zmianę planów. Jeśli zobaczy, że jest powód, dla
          którego nie ma wychodzić - zostanie. Tym powodem nie może być - ”bo ja się będę
          nudzić”. Trzeba żyć osobno, aby cieszyły nas chwile spędzane razem. Trzeba
          wyjeżdżać, jak jest na to ochota i okazja ku temu. Trzeba samemu sobie
          organizować czas. A czas wspólny i domowy też musi być zorganizowany.
          Odpuścić faceta to można dopiero wtedy, gdy powiemy mu n początku tygodnia, że
          zależy nam na kinie w weekend a on i tak pójdzie na siłownię, albo gdy same
          sprzątamy chatę, gotujemy i pierzemy jego skarpetki bo on musi siedzieć na
          siłowni.
          Kobiety - odrobiny samodzielności i odrobiny wolności dla waszych facetó, a
          będą duuuuużo kochansi.
    • edyta785 Re: Cy moj facet to norma?? 19.06.05, 20:57
      Witaj
      Mysle ze to zalezy od indywidualnego podejscia,ale musze Ci powiedziec za
      czytalam ten post jakbym sama go pisala 2 lata temu :)
      Jestem juz mezatka od roku ale jak poznalam swojego kotka to niezly byl z
      niego "latawiec".
      Potrafil wychodzi 3 -4 razy w tyg wieczorem na piwo,silownia 2 razy/tydz,plus
      jakas pilka i ciagla pomoc kumplom.Patrzylam,czekalam i nic .Delikatnie mowiac
      nie podobalo mi sie wcale!
      Porozmawialm z nim,powiedzialam ze nie chce spedzac wieczorow sama ,ze teraz
      nie jest juz sam i musi wziac to pod uwage!
      Nie od razu zrozumial ale dalam mu do myslenia.
      no i przyszedl czas kiedy spedzal wieczory ze mna ,oczywiscie mogl sobie wyjsc
      z kolegami,na silownie itp ale niebylo to juz tak czesto!
      Ciesz sie ze mu to powiedzialam ,zreszta z moim charakterkiem dlugo bym nie
      wytrzymala.
      Teraz mamy wspolnych znajomych,mamy dzidzie i jest ok.Raz on wychodzi raz
      ja,ale wiekszosc wieczorow jestesmy razem i o to wlasnie chodzi
      pozdrawiam
      • greene3 Re: Cy moj facet to norma?? 03.08.05, 15:31
        BRAWO!!! o to przecież chodzi - o rozmowę. Faceci na ogół nie są jasnowidzami,
        więc nie możemy wymagać od nich, aby się domyślili, że nam coś przeszkadza.
        Edyto, jesteś dla mnie wzorem do naśladowania :)
    • kangoor6 Re: Cy moj facet to norma?? 19.06.05, 22:19
      to znajdz sobie jakas rozrywke albo chodz na silownie z nim.sama radosc ;-P
      Swoja droga moj pracuje na zmiany i 2 weekendy miesiecznie w ogole go nie ma
      mnie wkurza bo placze sie sama po lesie a tu wszedzie pary.
      • anula36 Re: Cy moj facet to norma?? 20.06.05, 00:11
        tez tak mysle - na silownie z facetem- spedzicie fajnie czas razem a miesniom
        to nei zaszkodzi;)
    • kruszynka301 Re: Cy moj facet to norma?? 25.07.05, 16:48
      madziagu, gdybyś mieszkała z facetem powiedzmy od niedawna, Twoje pytanie byłoby normą. Po 1,5 roku - myślę, że siedzenie w domu i "zabieganie o każdą chwilę" to już nie jest norma.
      Ja właśnie wychodzę 3 razy w tygodniu na fitness, mąż w tym samym czasie gra na komputerze, idzie na piwo lub ogląda z moim bratem filmy wojenne. Na basen już chodzimy razem;). Mniej więcej tak samo postępują nasi najlepsi znajomi. Za to weekendy mamy dla siebie - pub, bilard, wyjazd, czy choćby kurs tańca.
      Każdy w związku potrzebuje "oddechu" od drugiej osoby, każdy ma własne zainteresowania, niekoniecznie wspólne - i to jest jak najbardziej normalne. Dlaczego twój luby ma zrezygnować z przyjemności??? W imię czego?? Ja bym nie zrezygnowała, tylko uciekała z takiego związku.
      Związek nie powinien ograniczać zainteresowań!
      Mieszkamy ze sobą 4 lata (bez kłótni), i uwierz mi, nie ograniczanie zainteresowań (nawet przy małym dziecku, jak w naszym przypadku) jest jak najbardziej możliwe, i jak dla mnie świadczy o dojrzałości związku.

      Poza tym, czasami marzę o siedzeniu sama w domu, co w moim przypadku jest bardzo trudne do osiągnięcia - zawsze coś się dzieje;).
    • miss_dronio Re: Cy moj facet to norma?? 25.07.05, 17:55
      Madziaga -jeśli chcesz zrozumieć dlaczego nawet bardzo zakochany facet czasami
      od swojej kobiety "ucieka" to obejrzyj "Pożeganie z Afryką":))))))))))))

      Pzdr
      • karolina.sosinska.mk Re: Cy moj facet to norma?? 29.07.05, 17:57
        Ja akurat bym chciała, zeby mój facet sam gdzieś wychodził. Spróbuj postawić
        się w takim położeniu: pracujesz dłużej niż Twój facet i wiesz, że on czas
        między końcem swojej pracy a twojej spędza gdzieś w okolicach twojego biura? I
        jeszcze codzień powtarza, że nie nawidzi jak chodzisz do pracy? Nie możesz
        wyjść sama do przyjaciółki - bo już go nie kochasz. Sama nie możesz zrobić nic -
        najlepiej siedzieć przy nim i trzymać go za rękę. Nawet samo ma się posprzątać
        i pozmywać. Kontroluje wszystko co robisz - łącznie z zawartością komórki. A
        jak tylko masz inne zdanie wpada w histerię, z którą sam sobie nie może
        poradzić. A najgorsze jest to, że kogoś takiego kocham i nie potrafię go
        zostawić.
        • greene3 Re: Cy moj facet to norma?? 03.08.05, 15:43
          przeczytaj post Edyty - powyżej. Może i w Twoim przypadku rozmowa pomoże. Może
          on tak się zachowuje, bo boi się, że Cię straci. Spróbuj powiedzieć mu jak
          ważna jest dla Ciebie praca, przyjaciele i że czas spędzany osobno jest
          dobrodziejstwem dla waszego związku, a nie zagrożeniem. Może on nie ma
          świadomości, że cię krzywdzi.
    • dr.rocco Lepiej ma siedziec na dupie i tyc ? 29.07.05, 18:31
      To dobrze , ze ma zainteresowania , a lenia co siedzi na dupie i tyje
      to bys chciala ? dobrze , ze sa faceci co im sie jeszcze cos chce robic ,
      mam na mysli sport , bo kobiety w tym kraju nic nie robia.
    • ania.freszel Re: Cy moj facet to norma?? 31.07.05, 13:04
      .Jeszcze studiuje i moglam sobie teraz
      > wyjechac czy na wakacje czy do pracy bo mialam taka mozliwosc ale w innym
      > miescie, ale zostalam.

      No wiec dlaczego zostalas?? Trzeba bylo wyjechac... za bardzo sie poswiecac dla
      faceta nie mozna bo i tak tego nie doceni
    • airi Re: Cy moj facet to norma?? 02.08.05, 23:44
      Hmm.. ja na początku też strasznie się denerwowałam, kiedy mój facet mówił mi,
      że idzie z kolegami na piwo albo są umówieni na "wieczorne granie w sieci".
      Kupili sobie w trójkę (on i dwóch jego najlepszych kumpli) jakąś grę
      komputerową i dawaj.. kiedyś grali niemal codziennie, teraz powiedzmy dwa, trzy
      razy w tygodniu... Ale to da się znieść, bo potem przychodzi do mnie. Wkurzałam
      się, kiedy mi mówił, że potrzebuje trochę czasu dla siebie, bo czy mogło być
      coś lepszego niż spędzanie czasu ze mną? Wg mnie nie. W końcu jednak po
      dłuuugim czasie zrozumiałam, że facet potrzebuje od czasu do czasu robić sobie
      coś sam. Ja w tym czasie wybieram się z przyjaciółkami na plotki, albo idę
      poćwiczyć do fitness clubu. Albo czytam książkę. Zaakceptowałam to po prostu i
      jest ok. Ma masę zainteresowań i naprawdę miło widzieć jak ktoś jest
      pochłonięty tym czym lubi. Poza tym - chyba nikt nie lubi być trzymany w klatce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja