malinka05
28.06.05, 12:59
Hey wam,
a wiec wyjasnie co mam na mysli...
Maz i ja chcemy sie rozejsc, ale nie chcialabym sie z nim rozejsc w wojnie i
tylko sie klocic albo rozmawiac tylko przez adwokatow. Znamy sie juz dlugo i
chcialabym zebysmy byli przyjaciolmi, poniewaz nie rozumiem ludzi, ktorzy
zyli lata ze soba a potem nawet sobie nie mowia dzien dobry. Ale nie wiem czy
jest to mozliwe? Nadal mamy uczucia, ale poprostu nie potrafimy zyc razem.
Moze ktos z was ma albo mial takie doswiadczenia i powie mi czy jest to
mozliwe jesli oboje maja jeszcze ucucia? Bo np. nie wiem jakbym zareagowala
jesli maz poznal by inna i ona by zajela jak by moje byle miejsce...