problem z zaufaniem do koleżanki....

28.06.05, 17:20
mam kumpelę/ koleżankę jak kto woli. znamy sie od kilku lat i bardzo lubimy.
niestety ona ciąglę plącze się w nieciekawe związki z facetami (bardzo
gustuje w zajętych facetach i nigdy nie przebiera w środkach na swoich
polowaniach.
nie przeszkadzało mi to do pewnego momentu. mianowicie kilka razy doszło do
spotkania mojego faceta (z którym jestem juz 5 lat, ale nie mieszkamy ze sobą
jeszcze) i tej kolezanki (oczywiscie ja tez tam bylam)i... no i wlasnie...
nie wiem czy mi sie wydaje ale mam wrazenie ze puscili sobie pare
powłóczystych spojrzeń (ona jest niezłą kokieciarą- do tego bardzą ładną, a
mój facet zaczyna przy niej troche szpanowac), mało tego ostatnio poszlismy na
dyskoteke w wiekszym gronie, ale zechcialo się naszej trójce przejsc po
miescie. bylismy wsatwieni itd, a mój facet w pewnym momencie chwycil mnie za
rękę i JĄ i tak szlismy przez pare ładnych minut. pozniej zrobilam mu o to
awanturę,a on sie tylko ze mnie smial i stwierdzil ze jestem przewrazliwiona,
a zrobił to poniewaz byłyśmy za bardzo wstawione (ale be przesady!)
nie wiem , moze przesadzam? bardzą lubię tą dziewczynę, ale sorry nie mam do
niej zaufania zwłaszcza już ostatnio. powiedzcie co byście zrobily i co o tym
myślicie, czy tez byscie sie wkurzyły o to trzymanie za rączki???

pozdrawiam
    • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 28.06.05, 17:29
      i jeszcze cos dodam...mysle ze moze to byc istotne dla całej tej sprawy.
      mianowcie jakis czas temu na innej imprezce tez troche popilismy (dokładnie w
      sywlka) i zaczelysmy razem zartowac i mowic do mojego faceta o trójkąciku
      (taniec we trójkie i takie tam) ale bez prezkroczania pewnych granic. wszystko
      było w sferze zartów, tego akurat pilnowałam. i wtedy sie to wszytsko zaczlo,
      moze ja mam juz jakąs obsesję:(
      • moboj Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 28.06.05, 18:26
        no to skoro sama uczesniczyłaś w takich żartach to czemu do faceta masz
        pretensje? trzeba było nie zaczynać i tyle.
        • kaska123 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 28.06.05, 20:13
          A ja mysle ze nie masz obsesji. Skoro ta kolezanka gustuje w facetach zajetych
          i sama cos zauwazylas( a zreszta w tych sprawach czesto intuicja nie zawodzi)
          nie wiem moze powinnas ograniczyc kontakty.
        • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 28.06.05, 23:47
          nie proszę o baty, tylko o radę. nie twierdzę, że zrobiłam dobrze a emocje miały
          mnie prawo ponieść. każdy popełnia błędy
      • cinnoir Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 28.06.05, 23:49
        No trochę mało myślisz jak się ululasz... przecież facet dostaje szału radości
        jak pomysli o trójkąciku, zwłaszcza z koleżanką swojej kobiety (co oni w tym
        widzą?) a na dokładkę ładną i atrakcyjną. Sama podpuszczasz swojego faceta do
        takich zagrywek a potem awantura. bądź konsekwentna w sowim postanowieniu
        odsunięcia trochę tej koleżanki ale nie drastycznie, bo się Twój facet domyśli o
        co chodzi a wtedy klops. Zakazany owoc smakuje przecież lepiej, prawda? Może
        warto byłoby też ostrzec koleżankę, że jeśli cokolwiek spróbuje zrobić za Twoimi
        plecami to mocno tego będzie żałować. Życzę powodzenia
        • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 12:10
          nie wiem szczerze co oni w tym widzą, ale większośc rzeczywiscie jest takim
          pomysłem zachwycona. myślę że koleżanka dobrze wie, że załowałaby bardzo gdyby
          coś nabroiła, więc sądze, że nie musze jej ostrzegać. zresztą nawet ostrzezenia
          czasami nic nie daja, a tylko pogarszają sytację...
    • sol_bianca Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 08:41
      Ty się zastanów nie nad zaufaniem do koleżanki (już wiesz że gustuje w zajętych
      i nie przebiera w środkach, więc...), tylko nad zaufaniem do faceta. Takie akcje
      (trzymanie za rączki itp.) można oceniać tylko w kontekście danej osoby i jej
      charakteru. Może to być całkiem niewinne, a może wręcz przeciwnie.
      A na wszelki wypadek nie zostawiaj ich sam na sam ;)
      • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 11:30
        ooo już na pewno samych ich sobie nie zostawie, co to to nie;)
    • m_art_a80 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 12:33
      paulinku, pamiętam Twoje wczesniejsze posty i z tego co mi sie przypomina, to
      ze swoim facetem masz problemy od dawna... moze sie lepiej zastanowic jeszcze
      raz nas sensem tego calego zwiazku? a na pewno porozmawiac z nim o tym, co Ci
      sie nie podoba, bo duchem swietym on nie jest i moze np nie zdaje sobie sprawy
      z tego, ze ci sie cos nie podoba...
      a z kolezanka tez nie zaszkodzi zamienic slowko... powodzenia!!
      • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 14:27
        ciesze się zę cos tam niecoś pamietasz:) rzeczywiscie masz racje, że jest pare
        spraw "niedogranych " miedzy nami. tak sie składa, że kilka razy z nim
        rozmawiałam na ten temat (chodzi o sparwe z tego postu) , ale mam wrazenie, że
        rozmowy nie pomagają tylko zaogniają całą sytuacje. na razie planuje jednak
        (posłuchawszy paru rad i zdrowego rozsądku) na jakiś czas delikatnie ograniczyc
        kontakty mojego faceta i koleżanki, o której mowa w poście. natomiast jeżeli
        chodzi o nasz problem poruszany przeze mnie we wcześniejszym poście to
        postanowilam dać mu ostatnią szansę- chyba każdy na nią zasługuje:)
        • maya2006 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 15:16
          a ja mysle, ze duzym rozwiazaniem jest wychodzenie z mezem bez kolezanek
          wychodzacych samotnie. chyba, ze sie im ufa.. a tak naprawde to po co ktos na
          doczepnego? lub sama z kolezanka, bez meza.
          • twitti Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 15:37
            Ja tez staram sie nie łaczyc spotkan facet-kumpela, chyba ze parami. Po co
            ryzykowac:) Z reszta moj facet by sie zanudzil w typowym babskim gronie:)
            Na twoim miejscu poczekalabym az twoja kolezanka znajdzie sobie faceta i w tedy
            nie bedzie zwracac uwagi na tych zajetychO:) a ty nie bedziesz sie stresowac:)
            A na razie umawiajcie sie same.
            Pozdrawiam
            • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 17:20
              i tu problem, jak powiedzialam troszke wczesniej ona faceta nie ma od dluzszego
              czasu, ale nie mam zamiaru już dzielic się z nią moim mężczyzną i tyla:)
          • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 17:19
            szkoda mi jej momentami bo ma mało znajomych i od dawna nie może sobie nikogo
            znaleźć, ale teraz już przestane się litowac
    • kitis Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 16:05
      Jeśli znasz dobrze swoją koleżankę, to wiesz, jak wygląda, jak flirtuje
      (spojrzenia, gesty, itp.) Zwróć na to uwagę i jeśli rzeczywiście stwierdzisz,
      że z nim flirtuje, to ta znajomość nie jest nic warta. Przyjaźń wymaga zaufania
      i przede wszystkim postępowania fair wobec drugiej osoby.
    • ola9917 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 29.06.05, 22:31
      nie ufałabym tej koleżance, natomiast Twojemu chlopakowi chyba to za bardzo
      odpowiada. Dziewczyna wyraznie lubi "odbijać " chlopaków - nawet nieważne ,że
      swojej przyjaciółki.
      Porozmawiaj z nią sam na sam - jakie ma zamiary wobec niego - inaczej będą
      spotykać się potajemnie.
      Życzę Ci abyś spotkała chłopaka ,który będzie Cię kochał i szanował.
      • maya2006 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 30.06.05, 10:13
        a ja ci zycze dobreych kolezanek. i nie rozumiem dlaczego sie z nia kumplujesz.
        facet kolezanki powinien byc dla niej tabu. a jezeli nie jest to to k... wiszon
        i juz.
        • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 30.06.05, 12:34
          mój problem polega na tym, że często pakuje sie w chore układy i mam chyba za
          dobre serce :(( a takos jakos sie sklada ze w ogóle przestaje ufac kobietom...
          • maya2006 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 30.06.05, 13:05
            moj tatus mawia, kto ma miekie serce, musi miec twarda d*pe:-)
          • maya2006 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 30.06.05, 13:05
            miekkie
            • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 30.06.05, 14:30
              oj i tu sie zgodze hehe
    • olimpia01 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 12.07.05, 11:13
      Może zrozumienie faktu, że facet to proste zwierze i dwuznaczne seksualnie
      sytuacje jeszcze bardziej go rajcują postawią sprawę w innym świetle? Facio
      czuje się wtedy dowartościowany - 2 laski!!!

      Miałam podobną sytuację. Były wspólne imprezy, balangi wyjazdy. Potem to się
      obruciło przeciwko mnie. Za bardzo spoufaliłam "przyjaciółkę" z moim lubym
      potem płakałam z zazdrości w poduchę :)))

      Moja rada odizoluj/odetnij pannę od niego (poprostu). Nie spotykajcie się
      wspólnie, nie twórzcie trójkąta, a jeśli już musicie to dobierz do towarzystwa
      jego albo twojego kumpla. Zzapewniam cię, że w towarzystwaie 2 facetów nie
      będziesz miała konkurencji i poczujesz się komfortowo :)
      • paulinek1 Re: problem z zaufaniem do koleżanki.... 19.07.05, 12:26
        juz zareagowałam w ten sposób (tzn w ogóle sie ze sobą nie widują w mojej
        obecnosci przynajmniej heheh) i mysle ze jest to rzeczywiscie jedyne rozsądne
        rozwiązanie
        pozdr.
        p.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja