84magda
02.07.05, 00:28
Mam 21 lat, chlopaka z ktorym jestem 2 lata, kocham go i wiem, ze chce
spedzic z nim resztę życia ale póki co chętnie chodze do klubów na
dyskoteki,bez niego, z koleznkami, a tam wiadomo , pelno facetów, ktorzy cie
podrywaja, chca cie przytulic, pocalowac i najgorsze jest to ze tez mam
czasami na to ochote.jak na razie do czegos powazniejszego nie doszlo, ale
bywalo tak ze sobotnią noc przetanczylam i przegadalam z jakim facetem,
potem o nim myslalam no i glupio mi troche bylo z tego powodu. co by pomyslał
moj Misiek gdyby wiedzial co siedzi w mojej glowie. Jak Wy podchodzicie do
takich sytuacji??czy juz do konca zycia mam sie calowac tylko z jednym
facetem?