dieta....

08.07.05, 00:12
przytyłam i nie umiem schudnąć, macie jakieś diety cud i inne porady? wiem,
wiem mniej jeść... :(
zawsze ważylam 55-56 a tu teraz przybylo, ehhhhhhhhh, brzydko to wygląda...
pomożecie, tylko z góry proszę darujcie sobie złośliwości,tym bardziej, że
zależy mi na tym, żeby wrócić do formy przed naszą 1 rocznicą ślubu - mam 1,5
miesiąca czasu ...
    • simonkapl Re: dieta.... 08.07.05, 05:30
      Wystarczy codzinnie troche sportu,mniej jesc, odstwiac chleb i slodycze.Ja
      odchudzilam sie w ten sposob naprawde szybko i trwale.Na sniadanie platki,
      potem gimnastyka, okolo godiznki, na obiad warzywka, kawalek miesa lub ryby z
      patelni teflonowej, wieczorem o 17 maly jogurt 0% i owoc.Jak sie kladlma spac ,
      kiszki marsza graly, ale codzeiennie rano waga w dol.Okolo miesiaca waga
      zaczyna spadac.
      • katimai5 Re: dieta.... 08.07.05, 10:49
        ograniczylam jedzenie - jadlam zamiast calej to pół porcji, poza tym nie jadłam
        pozno , żadne kolacje i tak oto w miesiąc 7 kilo mniej :))))
        z 61 na 54
        • simonkapl Re: dieta.... 08.07.05, 10:54
          Ale uwaga, takie szybkie chudniecie w miesiac nie ejst wcale dobre.Oznaza to ze
          spadla woda, a nie tluszcz.Normalnie, dobre chudniecie, powinno zaczac sie po 1
          miesiacu i najlepiej chudnac 2 kg na miesiac. Szybkie chudniecie powoduje
          murowany efekt jojo po powrocie do normalnego zywienia.
          • annb Re: dieta.... 08.07.05, 11:00
            simonkapl nie jest to prawdą co piszesz
            mozna szybko chudnąć w pierwszym miesiący i spadać z tłuszczu, nie z wody
    • oxygen100 Re: dieta.... 08.07.05, 11:00
      hehe ja znalazlam w krzakach malutkiego kotka ktorego wychowuje i karmie
      smoczkiem co 2 godziny. W pierwszym tygodniu schudlam 3 kg ale odbijam w
      kierunku wyrownania wagi. Tyle ze zawsze trzymalam sie w niskich strefach
      stanow srednich wiec nie mialam z tym na ogol problemow
    • moboj Re: dieta.... 08.07.05, 11:01
      tyłek trzeba ruszyć i marsz na jakiś fitness.
      • maya2006 Re: dieta.... 08.07.05, 11:11
        mozna schudnac szybciutko. podstawa tak jak wyzej: ograniczenie jedzenia, ale
        jeszcze wazniejszy jest wlasnie sport. wystarczy godzina szybkiego marszu. a juz
        super byloby plywanie.
        • ruiza Re: dieta.... 08.07.05, 12:30
          a moje doświadczenia pokazują, że sam ruch to nie wszystko - kilka razy w
          tygodniu chodzę na aerobik, w weekendy jeżdżę na rowerze, do pracy staram się
          chodzić pieszo, ale dzięki temu nie zrzuciłam nawet 5 dag...
          Uważam, że jednak ważniejsze jest ograniczenie jedzenia - głównie ilości...
          • maya2006 Re: dieta.... 08.07.05, 12:54
            potwierdzam:-)
    • agslo Re: dieta.... 08.07.05, 21:48
      Nie jadam sniadań, często w pracy nawet nie mam czasu nic zjeść i dopiero cos
      koło 19 - ilosciowo nie przesadzam, gubią mnie słodycze, z tym sportem, wiem...
      ale mam strasznie słabą "silną wolę", tluszczyk się już rozgościł i nie chce
      zniknąć...
      • moboj Re: dieta.... 08.07.05, 22:16
        no i własnie przez takie nieregularne jedzenie tyjesz. sniadanie to przecież
        podstawa. a jak jesz raz dziennie to to jest zbyt rzadko dla organizmu.
        • ruiza Re: dieta.... 08.07.05, 22:39
          o tak! z tym też się zgadzam - regularne posiłki to też bardzo ważna rzecz!!!
      • milamilka Noto ja się wcale nie dziwię 28.08.13, 22:50
        Zmień nawyki żywieniowe!! Odżywiasz się fatalnie. Żadne problemy z metabolizmem, po prostu nieracjonalna dieta, każdy by tył. Powinnaś zdecydowanie jeść śniadania, nie muszą być duże, ale śniadanie daje rano energię do pracy i jest niezbędne. Posiłki rozłóż na 5 dziennie, nie ma że nie ma czasu! Nie ma w ogóle takiej opcji, powinnaś jeść co 3-4 godziny, przy dłuższych przerwach organizm wpada w fazę głodową i zaczyna magazynować TŁUSZCZ na ciężkie czasy. Akurat ok 19 powinno się jeść już podwieczorek i kolację, kolację minimum 2 godziny przed snem aby żołądek zdążył je przerobić.
        Jak zmienisz godziny posiłków to szybko zobaczysz efekty. Co do słodyczy oczywiście trzeba ograniczyć ale od czasu do czasu można zgrzeszyć :) Najlepiej dosyć wcześnie, do południa wtedy w ciągu dnia zdążysz te kalorie spalić. Można sobie robić dni ze słodyczami np raz w tygodniu w weekend, najbardziej zgubne jest jedzenie słodyczy regularnie, codziennie.
        Tyle moich rad. Ja mam gorzej bo przytyłam jedząc racjonalnie, 5 razy dziennie i dosyć zdrowo, gubiły mnie właśnie słodycze i zbyt obfite obiady. Teraz jestem na diecie :)
    • kangoor6 Re: dieta.... 09.07.05, 09:05
      zadne diety-cud.Tracisz wode a nie tluszcz.Nie jedz pieczywa, ziemniakow i
      kolacji i 3 razy w tygodniu biegaj!Bez sportu bedziesz wygladala po odchudzaniu
      jak pusty worek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja