Przyjechala do mnie siostra

25.07.05, 11:23
przyjechala na wakacje zarobic troche kaski bo tu jednak zarobki
nieporownywalne i o prace duzo latwiej.
Przez dwa tygodnie nie zrobila nic zeby ta prace znalezc nawet gazety nie
kupila choc wytlumaczyalam gdzie i jaka. Warczala te dwa tygodnia na nas ze
jej sie nudzi. W koncu znalazlam jej fajna prace ze niezla pieniadze.
Poszla kolejny tydzien narzekania ze jest zmeczona WYTRZYMALAM
teraz pracuja jest zadowolona ale nie robi w domu nic nie sprzatnie talerza
po sobie nic sobie nie upierze nawet o glupiej koszulce do pracy musze jej
przypominac 100 razy az w koncu mowi o boooozeeee i idzie wstawic do pralki.
Chcialm pomoc myslalam ze wydoroslala jak ja wyprowadzilam sie z domu
(wczesniej wiadomo rozpieszczona mlodsza siostra) chcialm zeby jak najwiecej
zarobila, nie doklada sie do oplat ani zycia ale troche mam dosc uslugiwania
ksiezniczce. nie chcialam zeby pojechala do domu i powiedziala ze jej bylo
zle u siostry. Dzis nie wytrzymalam i opieprzylam rowno myslicie ze sie
zawstydzila troche nie powiedziala ze sie prz..... i powinnam wrzucic na luz.
Ale to tylko jeden pokoj i talerze szklanki i kubeczki po jogurtach
porozstawiane wszedzia doprowadzaja mnie do szalu. Wszedzie sa jej ubrania i
buty.
Poradzcie bo sama nie wiem co robic
    • amalita Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 11:29
      Nie za bardzo rozumiem problem. Masz jakis problem z komunikacja? musisz
      odgrywac jakies pozy przed siostra i rodzicami??? ochrzan gowniare i jak jej
      sie cos nie podoba, niech wraca do rodzicow!!! Dziwi mnie, ze ma u ciebie wikt
      i opierunek i jeszcze narzeka. Powinna wam sprzatac za lokum!
      A co do rodzicow, to ja bym im dawno juz powiedziala co i jak. Zreszta chyba
      sami wiedza, jakie macie charaktery. Najgorsze jest zaklamanie i udawanie w
      najblizej rodzinie.
      • axela Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 11:52
        nie mam zadnych problemow z komunikacja i nie musze nic odgrywac poprostu wole
        jak w domu jest milo i przyjemnie. Wiem ze to jej pierwsza praca i pewnie nie
        bylo jej latwo sie szybko zakalimatyzowac.
        Co do rodzicow to staram sie problemy miedzy mna a 20letnia siostra zalatwiac
        bez pomocy rodzicow to nie zaklamanie to wg mnie doroslaosc.
        Majac 26 lat nie polece na skarge mamoooooooo a ona jest glupia nie?
        • amalita Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 11:57
          hmmm, z tego co pisalas, to nie wiesz za bardzo jak sobie poradzic i piszesz o
          tym na publicznym forum...
          A co do rodzicow: napisalas, ze boisz sie, ze ona pojedzie do domu, i powie,
          jak to jej bylo zle i ze rodzice zle o tobie pomysla...

          NO wiec, na twoim miejscu ani bym nie skarzyla, ani jej nie uslugiwala, tylko
          zagonila gowniare do roboty, bo majac 20 lat jest dla mnei nie do pomyslenia,
          ze mozna sie wogole tak zachowywac. To jest dosyc smieszne, ze tyle czasu to
          wogole tolerujesz i jeszcze ja teraz usprawiedliwiasz, ze sie biedactwo musialo
          zaaklimatyzowac.
          Zdecyduj sie, o co Ci chodzi.
          • axela Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 12:04
            amalita
            ja nie chce sie klocic ani dowodzic swoich racji jak napisalam opieprzylam
            wlasnie.
            Nie boje sie ze poleci do rodzicow i bedzie sie skarzyc tylko chcialabym zeby
            miala udane wakacje zarobila troche poznala nowych ludzi.
            Jest mlodsza wiecej rzeczy w domu niz ja miala podanych gotowych nie zmienia 20
            lat w ciagu tygodnia. Myslalam ze jak ja sie wyprowadzilam to troche
            wydoroslala niestety nie.
            Moze to zycie zmienia poglady i poki mieszkasz z mamusia ktora robi zakupy i za
            nie placi masz inne poglady.
            Zale sie poprostu bo wprawdzie opierdzielilam dzis i to zdrowo ale przykro mi
            bo to moja jedyna siostra i wydawalo mi sie ze jakos blizej bedziemy jak ona tu
            przyjedzie.
            Za rade jednak dziekuje
            Pozdrawiam
            • amalita Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 12:10
              OK, masz racje. Tylko ja mam wrazenie, ze jestes bardzo mila osoba, ktora chce
              dobrze, stara sie (ja tez jestem starsza siostra, wiec tez mam tendencje do
              bycia ta opiekuncza strona), ale Twoja siostra to bezwzglednie wykorzystuje. I
              nie mozesz dac jej sobie wejsc na glowe. Ona sama z siebie powinna chciec Ci
              pomoc przy domowych sprawach, to taka zwykla przyzwoitosc.

              Moze nie krzycz na nia, tylko wyjdzcie z domu na spacer i przemow jej jak
              matka, czego od niej oczekujesz? Przeciez wystarczy jak wam cos niecos pomoze,
              chociazbny sprzatajac po sobie. Majac 20 lat mozna takie rzeczy pojac. A jak
              nie, to ja postrasz, ze nie chcesz w domu awantur z mezem i ze bedzie zmuszona
              poszukac sobie innego lokum...
        • maya2006 Re: Przyjechala do mnie siostra 05.08.05, 21:05
          axela napisała:

          > nie mam zadnych problemow z komunikacja i nie musze nic odgrywac poprostu wole
          > jak w domu jest milo i przyjemnie.

          ale nie jest milo i przyjemnie bo ty sie meczysz...
    • e.karina Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 12:45
      Witam

      Sytuacja podobna jak u Ciebie. Ja mam 26 lat a moja jedyna siostra 20. A mnie
      sie wydaje ze ona jest jeszcze dzieckiem.

      Mieszkam z dala od domu, z siostra mam kontakty niewielkie z racji na wielka
      odleglosc. Kocham ja, to moja siostra, moge na nia liczyc, ale przyjelam do
      wiadomosci to ze jest rozpieszczona i czasem jej sie wydaje ze jest pepikiem
      swiata, wtedy musze kilkoma slowami sprowadzic ja na ziemie. Zazwyczaj skutkuje
      i moja siostra zmienia postawe. Czasem uwaza ze sie czepiam, wynajduje
      problemyi powinnam wrzucic na luz. To pokolenie tak ma. Ale co najwazniejsze
      jak jest mi ciezko i zle to slucham mojej siostry i wrzucam na luz.

      Porozmawiaj z siostra , wytlumacz ze to jeden pokoj, ze o balagan nie trudno i
      wazne jest dla Ciebie aby sprzatala po sobie.

      Do mnie tez przyjechala siostra tylko na 2 tyg., na poczatku myslalam jak ja to
      zaakceptuje, od dawna mieszkalam sama, przyzwyczailam sie b. szybko, a jak
      pojechala to bardzo mi jej brakowalo i nieprzyjemnie bylo mi wracac do pustego
      mieszkania.

      To Twoja siostra, pogadaj z nia jak z przyjaciolka na pewno zrozumie, lepiej
      zebyscie sobie wyjasnily na poczatku takie kwestie niz to dusic w sobie.

      Pozdrawiam
      • axela Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 13:11
        No wlasnie czasem mlodszemu rodzenstwu wydaje sie ze jest pepkiem swiata.
        Wlasciwie to dziwi mnie moja postawa bo kiedy mieszkalysmy w domu u rodzicow to
        szybko potrafialm sprowadzic ja na ziemie teraz jestem we wlasnym domu i z
        jednej strony chcialabym byc goscinna z drugiej wiem ze powinna troche mniej
        czuic sie gosciem.
        Sama mialam 20 lat i pytana co bede w zyciu robic odpowiadalam ze bede
        redaktorem naczelnym teraz smieszy mnie jak ona na to samo pytanie
        odpowiada ::dyplomata.
        Ja juz nauczylam sie ze inaczej sie wydaje kaske zarobiana przez siebie a
        inaczej jak za wszystko placi mama. Ze czy jest sie dyplomata czy
        recepcjonistka trzeba sie napracowac zeby dobrze zarobic.
        Te wszystkie madrosci jeszcze przed nia, ale macie racje troche pozwolilam
        sobie wejs na glowe dzis nie wytrzymalam i wybuchnelam i chyba powiedzialam za
        duzo.
        Nic przyjdzie z pracy to z nia pogadam.
        Dzieki za rady dobre dusze
        pozdrowionka cieple choc u mnie leje
    • mynia_pynia Re: Przyjechala do mnie siostra 25.07.05, 21:48
      Też mam młodszą siostrę, i jak to w życiu bywa jest leniwa ;)
      Ale ja to wprost uwielbiam, cieszę się bardzo gdy przychodzi do mnie na ploty i
      kawkę i gdy poraz dziesiąty mnie prosi o podanie cukierka ;)
      Przy dwudziestym się wkurzam i mówie żeby sobie sama wzieła, i tak jest za
      każdym razem.
      Dodam jeszcze że ja mam 26 ona 22 lata.
      Oczywiście czasam dochodzi do starć i fochów, czasami nawet dość ostrych, ale
      siostrę mam tylko jedną i dlaczego mam sobie robić z niej wroga???
    • tumoi Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 10:51
      Ależ ze mnie byłaby "wredna" siostra, bo na pewno od początku wymagałabym
      sprzątania po sobie - wymagam tego od 14-letniej córki tym bardziej wymagałabym
      od 20-letniej dorosłej(?) kobiety. Moja młoda swego czsu była trochę oporna w
      kwestii sprzątania, ale gdy parę razy jej rzeczy znalazły się w worku
      wystawionym za drzwi zaczęła się pilnować. Do jej pokoju się nie wtrącam, ale
      na wspólnym terenie jestem bezwzględna.
      U mnie w domu nawet goście przebywający u nas kilka dni sprzątają po sobie.
      Na pewno nie niańczyłabym siostry, owszem na pewno bym pomogła, choćby jak Ty w
      znalezieniu pracy, ale nie pozwoliłabym na dwutygodniowe lenistwo w
      jednopokojowym mieszkaniu. Chyba, żeby wyraźnie było powiedziane, że przyjeżdża
      na wypoczynek a nie do pracy.
      Biorąc pod uwagę, ze rodzice trochę ją rozpuścili, to Ty jako starsza siostra
      masz pole do popisu w kwestii zadbania o "wydoroślenie" siostry.
      A swoją drogą chylę czoła przed Twoim mężem - ma chłop cierpliwość.
    • tomduska Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 11:47
      może poczytałam niezbyt uwaznie, ale nie doszukałam się niczego co
      spowodowałoby wpisanei tego postu na forum "młodziutkie mężatki i...".
      • faq Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 12:29
        czepiasz sie
      • axela do tomduska 26.07.05, 14:29
        No widzisz musisz przeczytac jeszcze raz dokaldnie temat forum.
        Mlodziutkie mezatki i
        Ja jestem mlodziutka mezatka a problem z siostra (chwilowo rozwiazany) to
        wlasnie bylo to 'i'
        • tomduska Re: do tomduska 27.07.05, 14:36
          no i dziekuje za wyjaśnienie, poprostu nie widziałam tego "młodziutkie mężatki"
          widziałam tylko "i"
    • oxygen100 Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 12:43
      Moja siostra moze ze mna zrobic wszytsko co zechce bo sama rozpuscilam ja jak
      dziadowski bicz i mi to odpoiada. W zyciu nie przyszloby mi do glowy zeby od
      niej wymagac sprzatania tym bardziej gdyby byla moim gosciem. Inna sprawa ze
      pewnie sama chcialaby pomoc bo raczej nie lubuje sie w nieladzie. Zaprosilas ja
      jest Twoim gosciem. Niedlugo wyjedzie a Tobie pozostana wpomnienia tego ze
      pozostawiala po sobie opakowania po jogurtach lub ciuchy?? Naciesz sie Nia
      zamiast delektowac sie pierdolami.
      -
      • edavenpo Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 13:34
        Axela, wspolczuje ci bo wiem jak to jest z rodzenstwem. Wyszscy naokolo mowia zeby opieprzac i robic
        zimny wychow ale to przeciez twoja siostra wiec latwo nie jest.

        Nie opieprzaj jej tylko usiadz i powaznie porozmawiaj jak z partnerem, a nie mlodsza siostra.

        Wytlumacz ze to twoje mieszkanie, ze masz tu wszystko poukladane tak jak ty chcesz, ze pracujesz,
        lubisz wracac do czystego mieszkania i tyle. Daj jej sie tez wygadac - normalnie, bez pyskowki bo
        wtedy choc ludzie niby sie dogadali to ciagle sobie mysla o tym jak tu sie odszczekac nastepnym
        razem. Moze jej zachowanie ma przyczyne w czyms zupelnie innym...

        Moze powinna wynajac sobie gdzies pokoj (zarabia nawet niezle, powiedzialas). Jak sie wyprowadzi do
        ludzi ktorzy nie sa tak poblazliwi jak ty, to sie przekona ze trzeba troche sie dostosowac jak sie
        mieszka z innymi ludzmi. Nie wiem gdzie jestes w Anglii, ale z pokojem dla dziewczyny nie powinno
        byc problemu. Moze nawet uzyj tego jako przykladu ze jak sie nie zmieni sytuacja to to moze bedzie
        najlepsze rozwiazanie.

        Powodzenia!
    • axela Re: Przyjechala do mnie siostra 26.07.05, 14:27
      No i pogadalysmy sobie wczoraj mam nadzieje ze jest ok w kazdym razie na to
      wyglada.
      Machnela wczoraj pranko i kolacje zrobila.
      Mloda generalnie fajna jest nawet tylko ze rozpieszczona jak to ,mlodsza ale
      jakos sie dogadamy.
      Dzieki za wsparcie madre z Was kobitki
      • siulaczek I CO DALEJ?? 03.08.05, 10:40
        Twoja siostra nie zmieniła zdania?
        Chciałabym mieć taką siostrę jak TY. Niestety, jestem jedynaczką. Napisz czy dalej jest wszystko ok. Blisko siebie też widziałam taki problem.
        Pozdrawiam.
        • axela do siulaczek 04.08.05, 12:05
          kazdy by chcial bo ja strasznie fajna jestem hahahahah!
          Jest ok! tak jak napisalam trzeba bylo ja troche na ziemie sprowadzic.
          Oj mamek nasz niedobry rozpuscil ja niemilosiernie.
          A gowniara sprytna jest dwa razy do bialego prana w domu czarna koszulke
          wrzucila i juz pranko mamusia robi.
          Coz ja nie jestem tak mila i czula jak mamusia choc kocham ja bardzo bardzo.
          W poniedzialek obiadek polski ugotowala( mniam mniam te polskie obiadki.
          Nie jest zle, stara sie mloda i to daje sie zauwazyc.
          Wpieni mnie czasem ale jedynaczka bym nie chciala byc.
          Pozdrowiena cieplutkie choc u mnie raczej zimniutko buuuuuu


          • siulaczek Do Axela 04.08.05, 19:43
            • siulaczek Do Axela 04.08.05, 19:43
              To bardzo się cieszę.
              Pozdrawiam.
    • amwaw Re: Przyjechala do mnie siostra 27.07.05, 20:40
      Ja jednego nie rozumiem...Czemu Ty chcesz koniecznie wychowywać siostrę? Jeżeli
      nie robi prania- OK, niech nie robi, niech chodzi w brudnych, nie chce zmywać-
      OK, ale to jej talerze(innych ma nie używać)-jak będzie potrzebowala- zmyje itp
      itd. Sama dojdzie do wniosku, że o otoczenie trzeba dbać- kłótnie i dyskusje to
      żadna nauka. Sama, tylko nie trzeba za nią rozwiązywać tych problemów. To duża
      dziewczyna;) Swój rozumek ma-jeżeli wie, że zawsze ktoś za nią rozwiąże
      problemy- nie nauczy się. Konsekwencja nawet w relacjach z rodziną jest
      potrzebna- także dla ich dobra:)
      Pozdrawiam
    • stookkrootkaa Re: Przyjechala do mnie siostra 05.08.05, 17:50
      Twoj dom i Ty w nim zadzisz, wiec siostra powinna sie dostosowac. nie miej oporow przed wyznaczeniem jakis zasad, granic. mam starsza siostre, do ktrej jezdzilam, czasami cos zarobic. od samego poczatku wyznaczala mi obowiazki. bylam ' ne jej łasce' anie ja robilam jej łaske. przez trzy 'przepisowe' dni bylam gosciem, ale potem domownikiem i to ja mialam sie dostosowac. nie matkuj siostrze, jest na tyle dorosla, ze sama musi o sobie myslec. a mila atmoswera moze byc tylko wtedy, jesli naprawde ludzie sa mili i w pozadku w stosunku do siebie, a nie tylko udaja. bo to co jest teraz u Ciebie w domu to udawanie, siostra nie jest w pozadku, a Ty siedzisz cicho (nie liczac jednej awantury).
      • axela Re: Przyjechala do mnie siostra 05.08.05, 18:03
        Stookrootkaa poczytaj poczytaj bo troche juz nie w temacie jestes
        Pozdrawiam
        PS wspolczuje zarazem to musi byc okropne byc na czyjejs lasce?
        • maya2006 axela 05.08.05, 21:06
          • maya2006 Re: axela 05.08.05, 21:08
            przez pomylke poszlo wczesniej.

            piszesz, ze 20 lat nie da sie zmienic w ciagu paru dni. masz pelna racje i
            podziwiam cie za cierpliwosc. jednakze mysle, ze twoja siostra jest na tyle
            inteligentne i dorosla, by przestrzegac pewnych regul. mam wrazenie, ze ona w
            twojej obecnosci zachowuje sie jak mlodsza siostra. zostawia rzeczy itd. postaw
            jasno reguly, czego sobie zyczysz i co ci w TWOIM mieszkaniu przeszkadza. bez
            moralizowania. taki 4 latek wie co moze a co nie moze...
            • axela Re: axela 06.08.05, 00:37
              Sprawa z siostra zostal zalatwiona, stan na dzien dzisziejszy pozytywny.
              Dzieki dziewczyny za rady. Masz racje Maya jest i innteligentna i dorosla, mam
              nadzieje ze zrozumiala ze wiek i chec bycia doroslym do czegos zobowiazuje.
              Nie chcialam jej wychowywac, jak pisza niektore dziewczyny, nie chcialam
              skarzyc rodzicom, chcialam jej pewne rzeczy uzmyslowic.
              Problem polega na nauczeniu sie pewnego typu reakcji przez niektore
              forumowiczki.
              Dziewczyny to ze ktos pisze ze ma problem z mezem i nie moze sie dogadac to
              wcale nie oznacza ze oczekuje od Was pomocy w napisaniu pozwu. Czasem ludzie
              chca sie wyzalic poznac czyjas opinie bez wieszania psow na bliskich.
              Ja opisalam wam zdarzenie ktore mialo miejsce w moim domu. Poszlam za rada
              niektorych i pogadalam na spokojnie przynioslao efekt. Za serdeczne rady
              dziekuje. Nie poszlam za rada dziewczyn ktore radzily zeby gowniare ....itp
              Pewne zachowania mlodsze rodzenstwo wynosi z domu i zbyt dlugo kozysta z
              przywilejow bycia mlodszym. Co mam z tym zrobic ,zaczac nienawidziec wlasna
              siostre przeciez chyba nie?
              Maya moje stanowisko to nawet nie cierpliwosc wiesz. To swiadomosc ze czas i
              samodzielnosc, zycie na wlasny rachunek zmienia czlowieka, staram sie nie byc
              upierdliwa starsza siostra ktora zjadla wszystkie rozumy.
              DZieki wszystkim za serdeczne slowa, a krytykantkom troche luzu zycze
              Siulek pozdrawiam
        • stookkrootkaa Re: Przyjechala do mnie siostra 12.08.05, 12:18
          nie zrozumialas mnie. bylam nie w swoim domu, gdzie musialam sie dostosowac do
          przyzwyczajen jego mieszkancow, a nie narzucac im swoje.

          axela napisała:
          > PS wspolczuje zarazem to musi byc okropne byc na czyjejs lasce?
    • lucjaa Re: Przyjechala do mnie siostra 12.08.05, 15:41
      a to smarkata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja