fibi26
27.07.05, 02:29
naprade i to bardzo kobieta mieszka z tyranem od prawie 30 lat nie wiem gdzie
ona po drodze zgubila szacunek do samej siebie zaraz wyjasnie o co mi
chodzi:moj maz kiedys mi powiedzial ze jak byla w ciazy z jego bratem to
ojciec ja pobil tak ze miala since pod oczami(!)dla mnie jest to
niewybaczalne w zyciu nie moglabym zyc z taka osoba jak moj tesc-
pijak,awanturnik itp...dodam ze tesciowa ma w tym samym miescie :3 siostry
jest zrzyta i nie wierze ze nie mogla opuscic drania-zwlaszcza jak ja pobil
kiedy ona byla w ciazy!dobrze zarabiala(naprawde niektorzy tyle w 2 nie
wyciagaja)mogla odejsc od tyrana,nie zrobila tego skazujac swoje dzieci na
koszmarne dziecinstwo z ojcem pijakiem i matka nerwowo chora!mozecie miec
jakies obiekcje co do tego?ja uwazam ze ona nie miala zadnego
usprawiedliwienia!