Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarzami??

29.07.05, 13:12
Czy ktos zna odpowiedz, albo jakis sposob na nich? Zeby po prostu chociaz za
soba posprzatali swoj "ogon"? Tak po prostu i bezinteresownie? Dlaczego
balagan im nie przeszkadza?!
Ja tez pracuje calymi dniami i nie widze powodu, dlaczego mialabym jeszcze
pracowac na drugi pelny etat w domu? Moj maz przyznaje mi swieta racje i
zapewnia, ze sie poprawi............. I gdy juz raz na jakis czas cos zrobi,
to mysli ze to wystarczy na caly przyszly miesiac.
Powiem szczerze, ze robie w domu coraz mniej, czasami olewam zupelnie. Az raz
nawet doszlo do tego, ze maz sam podjal inicjatywe sprzatania, zaganiajac
mnie rowniez do roboty. ale to sie zdazylo raz.
Wydaje mi sie ze milosc polega tez na wspolczuciu.........gdzie zatem to
wspolczucie dla mnie?
A jak pojawia sie dzieci? Nie bede miala sumienia trzymac ich w balaganie i
bede musiala sprzatac za trzech!

help!!!!
    • amalita Nie kazdy:) 29.07.05, 14:00
      Moj jest porzadndnicki jak malo kto:)) Mamy dwie oddzielne lazienki, i jakbys
      zobaczyla moja i jego, tobys nie uwierzyla...
      U niego wszystko poukladane w koszyczkach, pizamka zlozona w kosteczke, a u
      mnie tzw. artystyczny nielad. Nie to ze brud, ale zdarza mi sie rzucic w biegu
      szlafrok czy koszulke...
      Co do sprzatania, to sprzatamy razem i mamy rowno podzielone obowiazki. Tak ze
      jest OK. Nie moge zlego slowa na niego powiedziec pod tym wzgledem.
      Ale moj jest spod znaku panny....to wiele tlumaczy:)))
      • viviene12 Re: Nie kazdy:) 31.07.05, 13:10
        Wszyscy znani mi faceci spod Panny sa rowniez oszczedni... zeby nie powiedziec
        hmmm oszczedni inaczej. Twoj takze?
        • amalita Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 09:31
          Jest oszczedny, ale do granic rozsadku. Ja jestem z kolei bardzo rozrzutna, tak
          ze razem sie dobrze uzupelniamy:)). No i jego "oszczednosc" nie dotyka az tak
          mojej osoby. Tzn. Toleruje moja 10 pare butow i 6-ta torebke:)
          • bersi Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 09:39
            amalita napisała:
            To niewiele masz tych butów.
            • maya2006 Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:04
              jako mloda mezatka zaczyna zbierac kolekcje, wiec wykaz troche tolerancji bersi...
              • bersi Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:06
                To bedac panna boso chodziła????Oczywiście temat ten to żarty
              • amalita Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:08
                Oj bersi....wszystko zalezy od skali czasu:))
                Zazdrosma czy co?
                Jako mloda mezatka z trzyletnim stazem nie weszlam do malzenstwa gola i wesola.
                • bersi Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:10
                  i co nie znasz sie na zartach.???
                  • amalita Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:13
                    Znam, sorki:))
                    Po prostu sporo tu na forum zlosliwych docinkow.
                    Pozdrawiam
                    • bersi Re: Nie kazdy:) 01.08.05, 10:38
                      Ja również.Pozdrawiam cieplutko.
    • liley11 Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 14:15
      A moj spod znaku barana........................ i jak tu sobie radzic z
      baranami?
      • amalita Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 14:21
        za rogi go:)))
        Nie wiem .... Ja z moim po prostu usiadlam i ustalilam te kwestie przed slubem.
        Kto co robi i sie tego trzymamy, bo razem jestesmy dosyc obowiazkowi. A
        pedantyzm ma on we krwi (nawet nie wiesz, jak mnie czasem to denerwuje:)).

        Ale moze zacznij utyskiwac na jakies wyimaginowane bole w kregoslupie od zbyt
        czestego sprzatania....i ze nie mozesz sie schylac, itd. Moze wtedy ruszy Ci na
        ratunek i zacznie pomagac?:))
        • liley11 Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 15:34
          heeheh, moze zaczne utyskiwac:)))
          To ustalanie to u nas trwa od przeslubu - mieszkalismy razem 2,5 roku przed
          slubem.
          A co do panien, to mam pewne doswiadczenie i chyba wiem o co Ci chodzi...:)))
          Najsmieszniejsze bylo to, jak moja byla panna wycinala sobie skorki u paznokci
          zyletka, az do krwi................ ale paluszki musialy byc
          nieskazitelne....:)))
          • amalita Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 15:56
            O mamo, z tymi skorkami to wypisz wymaluj moj maz!!!!:)))
            • liley11 Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 17:41
              hej!!!!
              a moze to ten sam??? ehheeheh
              • amalita Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 29.07.05, 17:59
                Kto wie:))
                • maya2006 Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 31.07.05, 23:56
                  to nie faceci balaganiarze tylko kobiety za duzo wymagaja-taka jest meska wersja
                  problemu...:-)
                  • liley11 Maya: Re 02.08.05, 17:31
                    Toz to oczywiste z ich punktu widzenia, ze za dyzo wymagam, a w ogole tojestem
                    jakas pokrecona na punkcie porzadku. Ja po prostu dobrze sie czuje i odpoczywam
                    w czystym pomieszczeniu (jako tako czystym) i gdy nie nadeptuje na skarpetki,
                    majtki, ksiazki, itp....
    • mynia_pynia Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 01.08.05, 11:00
      a u mnie na odwrót, ja bałaganiara na maxa, facet "pucuś"
      a dodam ze jestem panna zodiakalna, i kasa to dla mnie nie problem :) ile mam
      tyle wydam :)
      • liley11 Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 02.08.05, 17:32
        To Pewnie ascendent masz w aranie?:)))
      • nanny_ogg Re: Dlaczego faceci sa taaaakiiimiiii balaganiarz 02.08.05, 23:37
        zupełnie jak ja (i mój facet), pieniążki się mnie nie trzymają, lubię od czasu
        do czasu porozkładać książki i inne gazetki po różnych punktach mieszkania a
        kochany mój z miną cierpiętnika odkłada to na miejsce. a też panna zodiakalna jestem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja