Dodaj do ulubionych

po co być wiernym w związku?

01.08.05, 12:25
osobiście jak juz się wiązałem z kimś to starałem się i dawałem z siebie
bardzo dużo.ale teraz twierdze że to była głupota z mojej strony.taka jest
prawda że związek to układ 2 obcych ludzi .każdy chce wywalczyć lepszą
pozycje dla siebie i nie być poprostu samemu .coraz mocniej stwierdzam że
dawanie siebie w związki to głupota.trzeba być chłodnym na dystans zrobić raz
na dłuższy czas coś miłego o tak opoprostu i tyle.zawsze byłem naturalny i
prawdziwy ale już pozbyłem się w życiu złudzeń
Obserwuj wątek
    • amalita i.....??? 01.08.05, 12:31
      No i co? Nie za bardzo rozumiem, co chcesz powiedziec...
      W zwiazku trzeba zawsze znalez odpowiednia proporcje pomiedzy dawaniem i
      braniem. Skrajne postawy sa niewskazane. Tak samo niestrawny/a jest totalnie
      spolegliwy partner/ka jak i absolutny egoista/tka.
    • siulaczek MAM DIAMETRLALNIE INNE ZDANIE 03.08.05, 10:35
      Po pierwsze, żeby nie załapać jakiegoś świństwa (np. AIDS albo innej choroby).
      A mnie praktycznie: Uważam, żę trafiłeś na nieodpowiednią osobę/osoby w życiu. Mam wrażenie, że jak się kogoś kocha, to chce się, żeby mu było w życiu dobrze. żeby miał konfort psychiczny, finansowy i żeby czuł się bezpieczny i kochany. Coś mi się wydaje, że związek o którym piszesz opiera się na seksie a nie uczuciu. Mój mąz jest dla mnie najbliższą osobą na świecie, a nie jak piszesz kimś obcym. Dlaczego uważasz, że dawanie siebie w zwiążku to głupota? Bo nie rozumiem. Nic za to nigdy nie dostałeś? Chodzi mi o uczucie.
      Pozdrawiam
      • samiecc Re: MAM DIAMETRLALNIE INNE ZDANIE 03.08.05, 11:45
        w 3 najwazniejszych zwiazkach bylo tak ze oboje duzo dawlaismy potem ona
        poczula sie za pewnie i ja głownie dawałem ale po próbach ratowania 3 letniego
        zwiazku mialem dosyc i rzuciłem to wszytsko wtedy ona się ocknęła.potem mialem
        3 meisieczne zwiazki z których 1 wydawał sie ze to bedzie to i na poczatku ona
        sie angazowala ale szybko odpuscila .rzucielm to to tak jak poprzednia pol roku
        dzownila ze chce zebym dał jej szanse.odrzucił mnie jej chłód i była po
        przejsciach.ostania dziewcyzna to 1,5 roku razem ona po 2 letnim zwiakzu
        pierwsza wielka milosc pierwszy sex ale koles okazla sie dupkiem.do tego ze mna
        miala ciaze ktora stracila od tej poy od kilku mies slysze ze potrzebuje czasu
        bo w jej zyciu zdarzylo sie za duzo zlego i wyraznie ona sobie z tym nie
        radzi.jej zachowanie jest takie na zasadzie nie byc w powaznym zwiakzu a z
        drugiej strony jak sie oddalalam to pokazuje mi ze jej bardzo zalezy.ja mam
        dosyc juz
        • amalita Nic nie rozumiem... 03.08.05, 14:11
          Troche bez ladu i skladu ta Twoja wypowiedz. Moze uporzadkuj ja troche, bo
          ciezko cokolwiek zrozumiec. Z tego jedynie co widze, to ze miales jakie
          sprzelotne zwiazki i tyle. Kazdy predzej czy pozniej spotyka partnera swego
          zycia. Czemu od razu zakladac, ze nie ma co byc wiernym itd?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka