Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca?

07.08.05, 15:56
właśńie czytam kolejny raz artykuł z nesweeka i jak patrze na mój związek to
widze tu duże podobieństwo.moja dziewczyna ma ogromne pragnienie powiedzenia
mi wszystkiego z czego sie bardzo ciesze ,traktuje mnie jak przyjaciela a nie
ogiera.często słysze że własnie umyła głowe,nakarmiła rybki ,że jej gorąco i
wiele innych ciekawych spraw:).może dużo wyjaśnia jej tekst że ona nie
potrzebuje sexu.......dopóki nie zaczne jej dotykać.wy dziewczyny tez
traktujecie swoich facetów bardziej jak przyjaciół do zwierzania,pomocy,rady
czy bardziej jako samca który przyniesie dobrą kase i dobry jest w łózku?
    • ika20031 Re: Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca? 07.08.05, 16:24
      to, że mój Mężczyzna zarabia i to, że jest świetny w łózku to jedna sprawa i
      oczywiście dzięki temu jest dla mnie prawdziwym facetem- "ogierem" jak to
      określiłeś. ale przede wszystkim jest on moim nalepszym i najprawdziwszym
      przyjacielem, któremu mogę sie zwierzać, radzić w każdej sprawie i w ogóle
      zawracać mu glowę każdym drobiazgiem :)
      a to się w ogóle da tak rozdzielic???
    • mam_to_w_nosie Re: Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca? 07.08.05, 17:49
      Jakieś dziwne pytania piszesz. Jeśli już tak rozdzielasz te dwie "funkcje" faceta
      na samca i przyjaciela to powiem tak, z samcem świetnym w łóżku i przy kasie ale
      takim, z którym nie ma o czym gadać to ja mogę spędzieć miłą noc i nic więcej a
      na poważny związek potrzebuję mieć mężczyzny, w którym mogę mieć również oparcie,
      któremu mogę powiedzieć właśnie, że jest mi gorąco albo, że zrobiła świetne zdjęcie
      mojemu kotu i pokażę mu jak wywołam i on będzie tym autentycznie zainteresowany.
      A, że oprócz tego musi być dobry w łóżku to rozumie się samo przez się :PPP
      IMHO żeby zbudować związek ludzie muszą się zaprzyjaźnić i mieć udany seks...
      • axela Re: Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca? 08.08.05, 00:12
        A czy te dwie sprawy sie wykluczaja, czy przyjazniac sie z wlasnym mezem nie
        moze nam byc dobrze razem w lozku???
        Moj maz jest moim przyjacielem i kochankiem, mechanikiem, informatykiem, zlata
        raczka, hydraulikiem i lekarzem czasem tez i co?
        Ja tez jestem nie tylko kumplem, dla mnie tez na tym wlasnie zwiazek powinien
        sie opierac.
        Ale tak swoja droga facet ktory nie potrafi zadbac finansowo o rodzine dla mnie
        nie wchodzi w gre i nie chodzi mi tu o nie wiem jaka kase czy luksusy tylko o
        pracowitosc, zaradnosc i odpowiedzialnosc
        • maya2006 Re: Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca? 08.08.05, 09:44
          kurcze axela hydraulika ci zazdroszcze, bo moj luby w tym punkcie to niezdolny:-)
          • axela Re: Kobieta potrzebuje przyjaciela a nie samca? 08.08.05, 10:38
            Maya , moj tez tylko podstawy i w dodatku wypomina ze to po mnie przepycha i
            naprawia.
Pełna wersja