wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem!

12.08.05, 22:25
mamy jechac na wakacje i w tym samym celu na slub mojego brata. ale jest
problem znaczy byl ale dalej jest. zaras wam wytlumacze. mieszkam z facetem
od roku. na poczatku mialo byc tymczasowo ale juz tak zostalo. ma on pieska
owczarka niemieckiego, ktory jest wspanialy ale czasem jest to meczace. ale
teraz nie o tym mowa. mamy jechac na wakacje w niedziele. problem z psem bo
nie ma co z nim zrobic. dzisiaj bylismy u mojego mamy zeby zapytac czy moze
sie nim zajac przez 2 tyg. na poczatku wcale nie chciala o tym slyczec.
rozumiem bo to kobieta starsza i zchorowana. wiec moj zaczal sie denerwowac i
na koniec wymyslil ze psa wezmie ze soba na wakacje. ale to nie jes mozliwe
poniewaz podroz bedzi trwala bardzo dlugo ok. 20godz. powiedzialam ze sie nie
zgadzam bo to nie mozliwe, ze pies nie wytrzyma tyle czasu w samochodzi a z
drugij strony jedziemy we dwoje ale wracamy z moimi rodzicami wiec pies
wykluczone nie bedzie miejsca. mowilam tez, ze to nie wakacje z psem. trudno
o hotel i do resto. wogule ze wszystkim. przeciez to nie mala psina tylko
owczarek niemiecki. co mi powiedzial, ze "jak tak to twoi rodzice niech wroca
autobusem" to mnie strasznie urazilo! jego mama widzac ze sie zaczynamy
klucic zgodzila sie na psa u niej. zadwonila gdzies i poprosila kogos zeby
ten psa wyprowadzal, mowiac zaplace ci 200 zl. a moj facet nic na to
zadowolony. ale ja nie! kobietka powiedziala wiec "widzisz agnieszka nie
martw sie znalazlam wyjscie" ja jej powiedzialam ze sie nie martwie o to
tylko ze uwazam ze to nie ona powinna placic za psa synka. co mnie denerwuje
to to ,ze on ma gdzies ze jego mama chora ,ze nie moze sie psina zajac i zeby
nam wyswiadczyc przysluge bedzie ja to kosztowalo tyle kasy. i to ,ze moje
rodzice moga sobie wrucic autobusem bo on woli pieska wziasc do samochodu.
rozumiecie o co chodzi? poprostu zaczynam myslec ze jestem z facetem , ktory
jest strasznym egoista i samolubem
    • metnia Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 12.08.05, 23:24
      No i masz racje niestety. egoista i samolub, na dodatek niewychowany i bez wyobraźni. jak nie szanuje własnej matki (daje jej kundla choc jest chora) to i Ciebie nie będzie. Rozpieszczony gówniarz! ja bym nie pozwolila zeby facet wyjechal z takim tekstem o moich Rodzicach, to jakiś kretyn!
    • mariolka99 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 12.08.05, 23:42
      Kurcze, zrobiłas byka prawie w każdym zdaniu<lol> Gratuluję;]
      • areska2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 13.08.05, 00:14
        bo mi sie wydaje ze pies jest wazniejszy niz ja
    • mayya2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia s wacetem! 13.08.05, 00:04
      po prosto wyzuc psa s domo tak jak robial to inni lodzie. taka jezt moja opinja.
      • areska2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia s wacetem! 13.08.05, 00:13
        sorki za bledy ( jak byly ) ale to nerwy;))))))). jak wyzuce psa to i pan nie
        zostanie. niestety;(((
      • happiest1 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia s wacetem! 13.08.05, 03:13
        Mayya ale palnelas, zwierze to tez ma odczucia i jak juz ktos ma psa to nie
        powinnien go wyrzucac bo jedzie na wakacje, co za okrucienstwo.

        A do autorki postu to uwazam ze to dobre wyjscie ze jego matka sie zajmie psem
        ale mysle ze twoj chlopak powinien zaplacic tej osobie co bedzie go wyprowadzala.
      • mariolka99 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia s wacetem! 13.08.05, 12:30
        mayya2 napisała:

        > po prosto wyzuc psa s domo tak jak robial to inni lodzie. taka jezt moja
        opinja
        > .

        Jesteś skończoną kretynką, wiesz?
        • mayya2 Do Mariolka99 13.08.05, 14:42

          Kretynka jestes Ty i to nieskonczona. Czy nie domyslilas sie, ze przez moj
          tekst przemawia ironia? Ale skad kobieta o tak niskiej inteligencji jak Ty
          moglaby na to wpasc.....Autorka niech nie przeprasza za bledy "z powodu
          pospiechu" bo w pozniejszym watku dalej je robi.....pozdrawiam....
          • mariolka99 Re: Do Mariolka99 13.08.05, 14:52
            Jedyną osobą o niskiej inteligencji jesteś tu Ty, czym doskonale dałaś przykład
            swoją wypowiedzią. Idź do garów i prasowania koszul.Pa.
            • mayya2 Re: Do Mariolka99 13.08.05, 15:37
              Moja droga,
              Tak sie sklada, ze moj maz sam prasuje sobie koszule, garow tez raczej nie
              myje. W przeciwienstwie do Ciebie - ja stawiam na kariere zawodowa i musze Ci
              powiedziec, ze swietnie mi idzie.
              pozdrawiam,

              • mariolka99 Re: Do Mariolka99 13.08.05, 19:55
                No to Ci tej kariery gratuluję. Szczerze, musi Ci być ciężko;DDD
                • dazzle Re: Do Mariolka99 13.08.05, 22:10
                  nie wypowiadam się w temacie właściwym, ale wypowiedzi mayi to Ty naprawdę nie
                  załapałaś :ppppp
                  przecież zrobiła błąd w każdym wyrazie! to BYŁA ironia - tak w formie, jak i w
                  treści
                  ej, więcej luzu, chyba nie masz monopolu na robienie złośliwych uwag młodym
                  mężatkom?
                  • mariolka99 Re: Do Mariolka99 13.08.05, 23:11
                    Wiesz, po przeczytaniu postu autorki stwierdziłam że może tu więcej takich
                    półanalfabetek, cholera wie...;] Więc ok, sory, nie załapałam;D A na
                    nieszczęscie zwierząt jestem wyczulona, mieszkam akurat na tej wsi gdzie
                    wszystkie wielkomiejskie patałachy podrzucaja psy przed sezonem
                    urlopowym...jaja bym im poukręcała...więc wiem że takie myślenie rzadkością nie
                    jest.Predzej pożałuję psa niż człowieka, bo człowiek się obroni, a pies co ma
                    zrobić? Tak mam.
                    • dazzle Re: Do Mariolka99 13.08.05, 23:23
                      wiem i rozumiem
                      sama bym im osobiście w orzechy strzelała!
                      to nie ludzie są...
    • triss_merigold6 Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:24
      Normalny człowiek planuje wakacje i wyjazdy pod kątem stworzenia jakie ma w
      domu i stara się wcześniej zapewnić dobrą opiekę. Też bym wzięła psa do
      samochodu - gwoli ścisłości jest to owczarek niemiecki podróżujący od lat na
      wakacje. Na miejscu faceta za taki stosunek do psa wywaliłabym cię z domu.
      Zresztą mała strata, bo sądząc po biegłości w posługiwaniu się słowe jesteś
      durna jak paczka gwoździ. No, chyba, że laskę robisz dobrze.P
      • mariolka99 Re: Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:32
        Nie powinnam tego robić ale muszę: :rotfl
        • triss_merigold6 Re: Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:35
          Ona musi mieć jakieś zalety skoro facet ją trzyma od roku w domu. Obstawiam
          fajne cycki, dobre lody i gotowanie jakiegoś zjadliwego żarcia.
          Przecie dla kontaktu intelektualnego jej nie hoduje, nie?
          • mariolka99 Re: Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:41
            Istnieje opcja ze mają podobny poziom intelektualny...ale to absolutnie nie
            wyklucza cycków i lodów, wręcz przeciwnie bym powiedziała.
            • triss_merigold6 Re: Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:47
              Tyż racja.;) Ale facet zaplusował, bo jednak jakoś o psa się zatroszczył. Ma
              bonus za tekst, że to jej starzy mogą wracać autobusem a pies w samochodzie.
              Logika - pies sam autobusem nie wróci.
              • mariolka99 Re: Słuchaj analfabetko;) 13.08.05, 23:53
                Ale pomyslunku brak, ze znajomych psów, kotów, szczurów i ryb moge małe
                schronisko stworzyć, ale nikt nigdy problemu ze zwierzaka nie robił, pilnujemy
                sobie nawzajem. A z moją suka jest kłopot, bo nie wyjdzie sie wysikac jeśli
                pada choc kropla deszczu, nie i koniec, wiec trzeba ją nieraz wynosić... Dobrze
                że laska nie kazała facetowi wybierać-ona czy pies...;D
    • areska2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 14.08.05, 00:33
      kto kogo w domu trzyma to nie wasz problem, a czy robie laski i tym podobne to
      tez nie wasz interes stare, zaropiale zdziry!!!!!!!!
      • mariolka99 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 14.08.05, 11:31
        Ależ z Twojego postu wynikało jasno:facet trzyma psa i Ciebie. A jeśli laski
        nie robisz i tym podobnych to nie wróżę związkowi przyszłości. Busibusi.
        • zdzichu-nr1 cudny wątek! brakuje tylko zdjęcia autorki n/t 14.08.05, 12:35
        • areska2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 14.08.05, 16:45
          przykro mi bardzo ale to bardziej ja trzymam pana z psem a nie on mnie! uwazam
          ze sie juz na duzo zgodzilam i dalam sie pozbasc! jestem ciekawa ktorej z was
          by sie podobalo. opowiem wam troche bo normalnie nie moge wy mnie chyba za
          potwora biezecie! rok temu wynajelam sobie mieszkanie,kupilam meble,dywany i
          tym podobne. po 2miesiacach od tego moj facet stracil swoje mieszkanie i nie
          mial sie gdzie podziac. zaproponowalam mu zeby sie zatrzymal u mnie. zgodzil
          sie ale chcial w miedzy czasie innego miesz. sobie szukac. po 2mies. mieszkania
          u mnie i podkreslam ,ze facet sie do niczego nie dokladal! nic nie znalazl.bo
          naprawde mowiac wcale nie szukal. zostal u mnie. mialam problemy z wlascicielem
          miesz. bo on nie chcial psa u niego, ale jakos doszlam z nim do ladu. i wtedy
          sie zaczelo! pan pieska przestal prowadzac to ja musialam! to ja chodzilam z
          nim do weteryn. to ja mu wydumane jedzenie kupywalam.pan mial gdzies swoja
          psine! moje meble do niczego sie juz nie nadaja bo piesek na nich sypial jak
          bylam w pracy. bo oczywiscie pan mu na to pozwalal. piesek w fotelu to piesek w
          luzku na moim miejscu.a jak pies byl chory i wymiotowal to ja musialam sprzatac
          bo on nawet dupy nie ruszyl.dywan poszedl sie jebac bo pies go pogryzl.
          nareszcie problemy z sasiadami i tym samym z policja. bo pan jak juz zdecydowal
          od czasu do czasu z psina wyjsc to bez smyczy i tylko po chodnikach zamiast isc
          do parku. piesek robil gdzie popadlo na chodniku. ludzie juz mieli dosyc.
          probowalam mu wytlumaczyc zeby psa na smycz bral bo dzieci sie boja, ale nic
          to nie dalo.to ja psa nauczylam chodzic na smyczy! to ja go nauczylam
          wszystkiego! zadowolone byscie byly jakby wasze dziecko nie moglo sie bawic w
          piaskownicy bo pies tam siedzi bez smyczy? wiec przestancie mi pierdolic takie
          glupoty ze musze dobra laske robic zeby z nim zostac! bo po roku czasu takiego
          czegos juz mam dosyc nie psa tylko wlasciciela psiny. bo to nie pise winny
          tylko pan! takze mysle ze to on musi mi dobre minety robic zebym to ja go z
          domu przypadkiem nie wywalila!
          • fian5 Re: Areska zlituj sie..to sie kupy nie trzyma 14.08.05, 18:29
          • mariolka99 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 14.08.05, 22:21
            No dobra. Więc jeśli ja bym była na Twoim miejscu to wypierdoliłabym szanownego
            gacha za drzwi (ubrania wyrzuca się przez balkon, jak lądują na trawniku to się
            je dłużej zbiera, mam przetestowane;] ) a ponieważ psy obojętnie czyje i tak
            kocham to bym psiakowi znalazła nowy dom i wywiozła gachowi nie mówiąc;D
            • beczka7 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 16.08.05, 17:08
              Jestem przekonany, że koleś musi być przynajmniej zajebisty w łóżku, dlatego ona
              go jeszcze trzyma
    • alanka5 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 14.08.05, 17:15
      rozumiem cie dziewczyno. kiedys tez tak u mnie bylo. nie daj sie panu bo jak
      napisalas to nie pies winny tylko facet.
      • mayya2 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 23.08.05, 23:45
        To wyrzucanie psa to oczywiscie tez podtekst z mojej strony ale czytajac
        powyzsze wypowiedzi autorki jeszcze naprawde gotowa jest wyrzucic biednego
        pieska z domu !!!!!!

        • mamakasienki1 Re: wakacje w niedzile a tu klutnia z facetem! 24.08.05, 10:10
          A ja wywaliłabym pana a pieska zostawiła sobie i po kłopocie - po co komu
          facet, co nic nie robi i jeszcze własnym psem nie umie się zająć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja