melidere
16.08.05, 14:49
Tak sobie czytam i czytam o problemach z teściowymi a ja mam problem z
teściem. Może wyolbrzymiam i za bardzo emocjonalnie podchodzę do całej
sytuacji, ale ... no właśnie .... mój mąż ( jesteśmy 3 m-ce po ślubie ) jest
rozwodnikiem ostatnie 4 lata mieszkał z rodzicami ponieważ był bezrobotny.
Jest z rodzicami bardzo związany uczuciowwo ( jedynak ) rozumiem to i
szanuję, początki były trudne, teściowa latała za nami i wypytywała co my
całymi dniami robimy aaa no i czy nie chodziy głodni ;) ale po kilku
rozmowach z moimi rodzicami, którzy w żartobliwy sposób ją troszkę ustawili (
nie interesuj się może włąsnie robią nam wnuka ) uspokoiła się.
Natomiast teść .... cały czas traktuje męża jak kawalera, podchodzi do
naszego małżeństwa z przymróżeniem oka, organizuje mężowi czas wolny a mnie
po prostu ignoruje. Ja nie mam nic do powiedzenia okazuje się, nasze wspólne
zakupy nie są nasze tylko męża a przeciez ja też pracuję i zarabiamy mniej
więcej po równo. Mąż nie reaguje ;( stara się nie wtrącać ... chcę go trochę
odseparować od rodziców a to trudne bo mieszkamy blisko siebie . Nie chcę
stwarzać konfliktu, nie chcę iść z teściem na udry, ale gotuje się we mnie i
boję się że w końcu skończy się awanturą. Co robić ?.