kathryn_26
17.08.05, 20:50
prosze przeczytajcie
mam 26 lat, moj facet 33. jestesmy ze soba prawie 2 lata.
od poczatku naszej znajomosci bylismy zgodni ze chcemy trwalego zwiazku,
on bez przerwy mowil ze chce sie ze mna ozenic i miec dzieci itp.
i tak sie sklada ze jestem wlasnie w ciazy, ktorej on bardzo pragnal. niestety ciaza jest zagrozona i muszse lezec. mam swoje
mieszkanie wiec zaproponowalam zebysmy zamieszkali razem, ale on nie chce-woli z rodzicami, mimo iz obawiam sie o ciaze i
chcialabym aby byl przy mnie. poza tym bardzo
chcialabym ulozyc sobie zycie, miec meza i dom, ktory razem bysmy stworzyli.
on niestety kurczowo trzyma sie mamusinej spodnicy. niby jest samodzielny, dobrze zarabia i jest zaradny zyciowo ale z domu sie
nie wyprowadzi.
o zadnym slubie tez nie ma mowy, ciagle twierdzi ze "wkrotce". i tak mijaja miesiace. zamiast domu i rodziny woli piwo z
kolegami. boje sie
co bedzie jak dziecko sie urodzi-zostane ze wszystkim sama.
boje sie tez ze przemawia za tym wygodnictwo i przyzwyczajenia z ktorych nie chce rezygnowac. rozmowy nic nie daja.
co robic?